Dodaj do ulubionych

jakos przeżyłam to clo

27.07.06, 13:17
Na poczatku lipca pytałam Was o zamienniki clo.
Ale musze przyznać, że niektóre z Was miały racje, że może teraz lepiej to
zniosę niz parę lat temu. Kurcze! Wystarczyło tylko wcinać tabletki na noc z
kolacja. O wiele inne zycie miałam przez te 5 dni, LEPSZE!!!
Efektem był 16mm pęcherzyk przedwczoraj, tj. w 8dc, dzisiaj idę sprawdzić czy
urósł (no cóz, róznie z tym bywa), no i dostane pregnyl w dupke (zakupiony
czeka w lodówce).
Trzymajcie kciuki! 10 lat czekania, to juz nadto. czas na mnie. Moze ten
kołujacy nade mną bocian to był jakis znak?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • agnesx6 Re: jakos przeżyłam to clo 27.07.06, 13:25
      Trzymam kciuki. Ja mam jutro wizytę i wtedy się okaże czy dostanę w kolejnym
      cyklu Clo, nie mam żadnej wiedzy nt. tego specyfiku, czy mogłabyś mi napisać
      czego mogę się spodziewać podczas jego zażywania (oprócz tego, że powinny być
      piękne pęcherzyki).
      • magdaszek Re: jakos przeżyłam to clo 27.07.06, 13:32
        no cóż, róznie kobiety reaguja na clo. Na ulotce są wypisane działania
        niepożądane. U mnie wystepowały : sennosc, nudnosci, zawroty głowy, niepokój,
        ogólna słabośc.
        Teraz brałam tak jak zaleicła lekarka, o 20:00 z jedzeniem i było ok. Ostatniego
        dnia byłam nieco "kopnięta", a tak poza tym bylo wsyztsko w porządku.
        U Ciebie moze być inaczej. Dowiesz sie, jak zaczniesz zażywac.
        Zycze całej gamy pięknych pecherzyków.
        pozdrawiam
        • tymonka30 Re: jakos przeżyłam to clo 27.07.06, 13:35
          Nie takie straszne to clo. Normalny lek. A czy z powodu upału nie jest Wam
          słabo i źle? Gdyby na ulotce nie było skutków ubocznych to pewnie wszystkie by
          się czuły normlanie. Nie doszukujcie się kochanesmile
          Gratulacje pęcherzyka!!!!!!
          • karmma Re: jakos przeżyłam to clo 27.07.06, 13:40
            Hej, ja tez po clo - w watku "po monitoringu" napisalam co i jak u mnie (dzieki
            tymonka). Ja po clo czulam sie swietnie, bralam na noc, przed snem, oczywiscie
            bardzo bojac sie skutkow ubocznych, a tu zero takowych. Tak wiec potwierdzam,
            ze to clo da sie spokojnie przezyc.
            • tymonka30 Re: jakos przeżyłam to clo 27.07.06, 13:43
              No właśnie. Są gorsze problemy... np. jak zajść w ciążę???smile
              • karmma Re: jakos przeżyłam to clo 27.07.06, 13:47
                He he, no wlasniesmile choc moja kolezanka, ktora tez miala (ma?) PCOS, a teraz
                zajmuje sie dwojka swoich dzieci, mowi: "jak to jak? normalnie! tzreba tylko
                wierzyc"smile)
                • tymonka30 Re: jakos przeżyłam to clo 27.07.06, 13:57
                  No i ma rację! Ja wierzę bardzo! i jak się nie udaje to sobie myślę, że teraz
                  po prostu nie może, bo coś mnie jeszcze czeka takiego, że po prostu nie mogę. I
                  ostatnio się rzeczywiście mi poszczęściło w pracysmile Może to naiwne myślenie
                  ale mi bardzo pomaga!
    • magdaszek Zajść! Normalnie! 27.07.06, 13:54
      Tylko jak to zrobić?
      czy mam sobie to wmówic? Kiedys to robiłam i to nic nie dało. Próbowałam róznymi
      medycznymi sposobami - nic to nie dało, próbowałam naturalnie - nic to nie dało,
      nie próbowałam na siłe - nic to nie dało, usilnie próbowałam - nic to nie dało,
      sie wyluzowałam - nic to nie dało, itd, itd, itd.
      A teraz znowu próbuje... bo cos mi znowu odbiło....
    • magdaszek moje efekty 27.07.06, 18:54
      Byłam u ginki, mam trzy pęcherzyki! Pierońsko szybko urosły!!!! Z lewej strony
      mam dwa: 20mm i 19,7 mm, a z prawej 16mm. Więc tym razem wygrała lewa strona.
      Dostałam 7.5 tys.jednostek pregnylu i mam działać od soboty (tak późno ? )Ginka
      powiedziała, ze pękna po 48 godz. Hm... myślałam, ze po dobie, ale pewnie sie
      myle. Teraz tylko czekać i działać i oby cos z tego wyszło.....
      pozdrawiam


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka