ko_ma1
18.09.06, 14:42
Witajcie,
Mam do Was ogromna prosbe, sprawa dotyczy tym razem mojej kolezanki.
Odkryto u niej okropna przypadlosc - wytwarza przeciwciala na tkanki meza
(nasienie, skora itd) - przejawia sie to tym, ze zle reaguje na bliski
kontakt z owymi tkankami (goraczka, b zle samopoczucie itp), no i oczywiscice
utrzymanie naturalnej ciazy jest tu wykluczone.
Czy ktoras z Was wie co sie robi w takich sytuacjach? Czy jest jakis ratunek?
Czy te przeciwciala, o ktorych pisze to te same, ktore czesc z Was badala?
Z gory dziekuje za pomoc