Dodaj do ulubionych

co dalej in vitro?

03.10.06, 23:00
witam jestem po raz pierwszy na forum czytam wasze wypowiedzi i sie
zastanawiam co dalej? Od 9 miesiecy staramy sie o dziecko i nic nie wychodzi.
Od pol roku chodze do Novum zrobiono mi i mężowi mnostwo badań wyniki są ok.
Mam piekne jajnikismile, pecherze sie pojawiaja, po zastrzyku pekaja, co rusz
mam robione USG a dzidziusia nie ma. Lekarz ostatnio zasugerował in vitro.
Nie wiem czy wogóle o tym myśleć czy to nie za wcześnie? Drogie mam nadzieję
już emamy po jakim czasie starań zdecydowałyścię się na in vitro? Czy są
wśród was takie które nie miały żadnych problemów zdrowotnych badania w
porządku a ze starań nic nie wychodziło?
Obserwuj wątek
    • stauros1 Re: co dalej in vitro? 03.10.06, 23:08
      Słuchaj, a sprawdzili, czy masz drożne jajowody? Robiłaś hsg? Może to jest
      przyczyna? A skoro wyniki macie OK to może lepiej zrobić inseminację, dlaczego
      od razu in-vitro? Mi też lekarz powiedział, że in-vitro, a się okazało, ze mam
      problem z drożnością, więc najpierw idę na laparoskopię.
    • mezatkaap Re: co dalej in vitro? 03.10.06, 23:47
      Co to za konował????!
      Niepełny rok starań, wszystko ok, a ten wyjeżdża z in vitro? Boże, nie wierzę,
      to jakiś naciągacz!
      Przecież samo poszukiwanie przyczyn niepłodności powinno się rozpoczynać
      dopiero PO ROKU STARAŃ!!!
      Przepraszam, ale jestem w szoku... Próbujcie naturalnie i nie słuchajcie tego
      d.pka.

      (4 lata starań)
      • magasi9 Re: co dalej in vitro? 04.10.06, 07:00
        mi lekarz powiedzial ze na in vitro mozna zaczac sie zastanawiac po 3 latach
        staran, licznych badan, wczeseniejszych inseminacji (ktore moga tez dac jakies
        wskazowki, tak jak jest u mnie)
        ja bede miec najprawdopodobniej po 3,5 roku staran
    • jula1232 Re: co dalej in vitro? 04.10.06, 07:17
      faktycznie przesada!! ja tez tak mialam, wszytsko ok, az w końcu zrobiono mi
      laparoskopię (spowodu dziwneg lewego janika) i okazało sie że mam
      endometrizoę!!! ja nie wierze w to że nie ma przyczyny niepłodności. Może byc
      ona rózna nawet bardzo błacha, ale jest.
    • inga30 Re: co dalej in vitro? 04.10.06, 10:42
      przesadził i to grubo, po 9 m-cach starań ma prawo nie wyjść nawet bardzo
      zdrowym, odczekajcie jeszcze z pół roku
    • karkarkar Re: co dalej in vitro? 04.10.06, 11:49
      Leczymy sie od lutego, 3 nieudane iui. Teraz odpoczywam psychicznie, bo to
      wszystko strasznie siało mi na glowie. Nie funkcjonuje normalnie. JKak dojde do
      pełni sił- psychicznych przede wszystkim to robimy jeszcze 3 iui, a jak to sie
      nie uda to pozostanie namtylko in vitro, adobcja lub czekanie na cud- w który
      nie wierzę.

      • melancholia133 Re: co dalej in vitro? 04.10.06, 18:24
        Witaj!
        Ja jestem w jeszcze ciekaszej sytuacji. Mi in-vitro lekarz z invimedu
        zaproponował po 6 miesiącach.
        Mam pcos i brak owulacji. ale clostylb. i pregnyl dają radę.
        Miałam hsg, ale lekarz prowadzący nie potrafił zinterpretować jego wyników
        (sic!). Być może mam problem z jednym jajnikiem i jajowodem (od tego właśnie
        jajnika), ale lekarz mówi, że tego się nie da sprawdzić, nie ma na to badań.
        Mąz - wszystko ok, mimo tego, ze pali.
        I co Wy na to?
        • ewula771 Re: co dalej in vitro? 04.10.06, 18:36
          melancholia133 napisała:
          > Miałam hsg, ale lekarz prowadzący nie potrafił zinterpretować jego wyników
          > (sic!). Być może mam problem z jednym jajnikiem i jajowodem (od tego właśnie
          > jajnika), ale lekarz mówi, że tego się nie da sprawdzić, nie ma na to badań.
          > Mąz - wszystko ok, mimo tego, ze pali.
          > I co Wy na to?
          Po pierwsze zastanawiam sie co to za lekarz skoro nie potrafi interpretować
          podstawowych wyników badań jakim jest zdjęcie z Hsg!!! Po drugie skąd u lekarza
          przypuszczenia że z jajnikiem i jajowodem jest coś nie tak skoro tego w żaden
          sposób nie można zbadać (tak przynajmniej twierdzi doktorek)!? A swoją drogą to
          troche ciekawi mnie to tuż to ten lekarz przypuszcza.........hmm?!


          maja0201 najpierw Hsg a pózniej IUI skoro badania są ok! Pamiętaj że in vitro
          to ostateczność. Głowa do góry, będzie dobrze smile
        • mimi282 Re: co dalej in vitro? 04.10.06, 23:09
          a mnie w novum na pierwszej wizycie, po rozmowie powiedziano:z reguły próbujemy
          najpierw inseminacji, jedną dwie, potem raczej wskazane byłoby in vitro.
          a nie rozpoznali endometriozy!!
          dziewczyny bądźcie czujne, ja za bardzo chciałam ,,już zajśc" ciążę, za bardzo
          zaufałam lekarzom, a za malo sama o tym wszystkim wiedziałam!
          • magasi9 Re: co dalej in vitro? 05.10.06, 09:19
            Mnie nurtuje od jakiegos miesiaca temat zaufania do lekarzy, i w sumie nadal
            nie wiem co mam zrobic
            ale tego jak teraz zyje (mowie o psychice) dlugo nie wytrzymam,
            i albo to rzuce wszystko w diably ( i zrezygnuje z walki o dziecko) albo bede
            biegac od lekarz do lekarza (z jednego kraju do drugiego kraju)
            okropnie sie czuje
    • ivoral Re: co dalej in vitro? 05.10.06, 10:46
      Ja zanim zaczelam sie leczyc troche rozmawialam ze swoja sasiadka (6 lat
      leczenia w Nowum, teraz super adoptowany 2-latek) i kolezankami (wiele
      przypadkow leczenia w Novum z roznym powodzeniem - sa blizniaki, sa zdrowe,
      normalne dzieci, jest dziecko naturalnie poczete po latach leczenia
      i "odpuszczeniu"). Wszystkie te dziewczyny podkreslaly fachowosc lekarzy
      (szczegolnie tych od dawna pracujacych w Novum, a nie tych nowo zatrudnionych),
      ale namawialy do tego zeby samemu jak najwiecej czytac, rozumiec co lekarze z
      nami robia, nawet sugerowac im dodatkowe badania (np. w klinikach hsg czy
      immunologie czesto robi sie dopiero po 2-3 iui, a co z tym niepotrzebnym
      stresem zwiazanym z iui, ktore nie moglo sie udac ?). Mowily, ze dzisiaj,
      wiedzac na ten temat wiecej, nie zawsze zgodzilyby sie na wszystko, co wtedy
      zrobiono im w oparciu o wskazania lekarzy.
      Ja sama kilka razy pokazywalam palcem lekarzowi niektore rzeczy, ktorych nie
      doczytal na gesto zapisanej kartce z wynikami badan (nie wiem jakie sa Wasze
      odczucia, ale nasze sa takie, ze lekarze, ktorzy nas prowadzili sa
      dosc "rozstrzepani" - nie doczytuja do konca calej kartki z wynikami,
      zapominaja o roznych rzeczach - np. wypisac recepte na lekarstwa, ktore w
      systemi zanotowali, ze pacjentce kazali brac).
      U nas lekarze (w Novum i w Invimedzie) na poczatku, na podstawie fatalnych
      wynikow nasionek od razu zaordynowali in vitro. Tylko, ze powtorzone badania
      pokazaly duzo lepsze nasionka.
      Co do tego jak szybko kazac robic in vitro - b. wiele zalezy od wieku pacjentki
      (po 35 roku zycia szanse na powodzenie nawet w in vitro gwaltownie maleja),duzo
      zalezy od mozliwosci finansowych, poza tym jest to jednak metoda
      najskuteczniejsza.
      Ja, w wieku 35 lat, wybralam najpierw 5-6 iui (o ile bedzie trzeba, o ile
      wyjdzie dobre hsg i inne badania), ale stres mnie niszczy (a przeciez wiadomo,
      ze stres dziala najbardziej antykoncepcyjnie)i czasem zastanawiam sie czy
      rzeczywiscie nie powinnam zrobic jak najszybciej in vitro.
      Lekarz, ktory bedzie robil mi za tydzien hsg powiedzial, ze dla mnie najlepiej
      byloby gdyby okazalo sie, ze mam calkowicie niedrozne jajowody. Zrobiloby sie
      od razu in vitro i zaqoszczedziloby mi to duzo nerwow.

      • melancholia133 Re: co dalej in vitro? 05.10.06, 20:23
        mnie też zastanawia rzetelność lekarzy, szczególnie kiedy słyszę, że przyszłam
        się leczyć do PRYWATNEJ kliniki (a usłyszałam coś takiego kiedy wspomniałam, że
        słyszałam, ze IUI jest refundowana).
        mojemu lekarzowi z invimedu pod względem wykształcenia chyba nie można dużo
        zarzucić. przykro mi jest tylko, ze w moim przypadku poszedł po najmniejszej
        linii oporu i wybrał rozwiązanie najwygodniejsze dla siebie i najbardziej
        zyskowne dla kliniki.
        • sky1980 Re: co dalej in vitro? 05.10.06, 20:40
          ja tez jestem juz zdecydowana raczej na in vitro w invimedzie
          wroclawskim...lekarz widzi tylko w tym szanse bo M ma jedynie 600tys plemnikow
          a to nawet do inseminacji za małosad
          22 pazdziernika mam juz z wynikami(FSH,wymaz na chlamydie i posiew)stawic sie u
          lekarza i chyba wtedy wszystko sie zacznie...zalezy od wynikow pewnie.
          bylismy z M u androloga,u urologa,ja u mojego gina z wynikami M ale nikt nam
          niczego nie powiedzial,niczego wlasciwie nie zrobiono...dopiero w invimedzie
          wytlumaczono co i jak i dlaczego...no i za ile...mam wielka nadzieje ze te
          wszelkie in vitro to nie jest czysta komercja!!!zdziwilo mnie jednak ze to
          wszystko moze dziacx sie tak szybko!z tego co powiedzial mi lekarz juz w
          listopadzi ebyloby po!!mam nadzieje ze szczesliwie.
    • lidia.ms Re: co dalej in vitro? 05.10.06, 22:22
      ja mam wysokie FSH - 11,8. Wyniki mojego męża - b dobre. Lekarz z Invimedu bez
      żadnej stymulacji hormonalnej, od razu zaproponował mi in-vitro. Nie wiem co
      mam robić.
      • ivoral Re: co dalej in vitro? 05.10.06, 22:29
        Lidia,
        A zapytalas - dlaczego ?
        Jakie jest w Waszym przypadku prawdopodobiemnstwo zajscia naturalnego, czy w
        iui ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka