Dodaj do ulubionych

przetrwały pęcherzyk Graafa

04.02.07, 19:20
Mam pytanie, po kilku tygodniach czytania forum, artykułów i wizycie u dwóch
lekarzy chyba wiem co mi jest i dlaczego się nie udaję. Chyba mam tzw
przetrwały pęcherzyk Graafa. Pierwszy raz(marzec 2006) ale wtedy nie
zwróciłam uwagi na to przy wizycie u ginekologa z jakimś zapaleniem, lekarka
zauważyła 4 cm coś na jajniku ale kazała przyjść po miesiączce do kontroli -
i "tego" nie było. Teraz - w styczniu znowu u niej byłam i to samo - zapisała
mi PROVERE aby brać do następnej miesiączki i potem przyjść w 10dc na
kontrolę. Ja przestraszyłam się tej PROVERY - no bo przecież do środek
antykoncepcyjny i poszłam do lekarza nr 2! Po wizycie u tej pierwszej
zrobiłam sobie jescze dodatkowo badanie prolaktyny (bo lekarka na to nie
wpadła ;-()i wynik 33,4ng/ml (czyli wysoka). U ginekologa nr 2 byłam w sumie
3 razy tylko na obserwacji tego pęcherzyka - rósł i rósł, zapisała mi
(negując tą pierwszą) Parloder od 1 dnia następnego cyklu(to na tą Prolaktynę
którą jej pokazałam) + PREGNYL w 3 dc. I stąd wziął się mój problem o czym
pytałam na forum kilka dni temu - dlaczego PREGNYL W 3dc?? I nawet expert z
innego forum też tego nie rozumiał.Dodam jeszcze,że wizyta u tych dwóch
lekarek miała miejsce w tym samym cyklu, bilans 450 zł na lekarzy + 100 zł na
lekarstwa a efekt - nadal nie wiem co zrobić. Teraz 02.02 zaczął mi się
następny cykl i co byście zrobiły na moim miejscu? Czy któraś miała podobny
przypadek? Dajcie znać jak u Was przebiegało leczenie i jak się zakończyło!
Sprawę jeszcze komplikuje fakt,że choruję na nadczynność tarczycy ale się
leczę! (ostatnie wyniki z grudnia 2006 to : TSH 4,61 FT3 2,84 FT4 6,85 ale
anty TPO >3000! - I TEGO TEZ NIE ROZUMIEM ;-( )Pozdrawiam wszystkie
forumowiczki i z góry dziękuję za pomoc!
Obserwuj wątek
    • eszforcik Re: przetrwały pęcherzyk Graafa 05.02.07, 09:49
      Hej!
      Twoje TSH wskazuje na niedoczynność tarczycy a nie nadczynność.
      Przeciwciała masz też wysokie, co może wskazywać na Hashimoto. Byłas u endokrynologa? Co bierzesz na tarczycę??
      • tekla12 Re: przetrwały pęcherzyk Graafa 05.02.07, 10:00
        Wydaje mi się, że dopóki endokrynolog nie zdiagnozuje problemu i nie ustawi
        pracy przysadki i tarczycy każda złotówka wydana na gina będzie wyrzucona w błoto.
        • edytka45 Re: przetrwały pęcherzyk Graafa 05.02.07, 10:33
          Nie mam niedoczynności tylko nadczynność. Wiem,że ostatnie TSH za wysokie ale
          teraz powinno być już niższe bo dawka leku jest zmniejszona. We wrześniu 2006
          TSH było niewykrywalne - 0,00! A ft3 i 4 przekroczone o 900%!! Wkurza mnie
          to,ze mojemu lekarzowi od tarczycy mówiąc ze mam problemy z zajściem
          bagatelizuje to a mówiąc ginekologowi o problemach z tarczycą słyszę że
          spokojnie można być w ciąży ale trzeba być pod stałą opieką tyrologa!Kurcze ja
          specjalistą nie jestem ale dla mnie jedno z drugim jest powiązane!Więc bądz tu
          mądrym! Przeciwciala są strasznie wysokie a to powoduje poronienia i też na
          moje pytania zero odpowiedzi!Jestem bezradna!Dzisiaj jest 3dc i mam wziąć ten
          cholerny Pregnyl i znów pytanie: po co w tym dniu i sto milionów pytań. A pani
          ginekolog która to przepisała - do połowy lutego nieosiągalna i znów następny
          cykl zmarnowany będzie!
          • tekla12 Re: przetrwały pęcherzyk Graafa 05.02.07, 12:25
            Jeśli nie znasz tego forum:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24776
            zajrzyj koniecznie i poszukaj lekarza dla siebie. Przeciwciała nie tylko mogą
            powodować poronienia ale przede wszystkim niszczyć twoją tarczycę. Pisałam już
            na innym wątku, że jedyne, co mi przychodzi do głowy w związku z podaniem
            pregnylu, to próba wywołania owulacji w 5 dniu cyklu.
    • miss30 Re: przetrwały pęcherzyk Graafa 05.02.07, 11:25
      Ja mam podobny problem, u mnie także nie pękają pęcherzyki i robi się
      torbielka. Nie mam problemu z tarczycą, ale z prolaktyną tak. Mi aktualny
      lekarz gin powiedział że musimy pozbyć się przetrwałego pęcherzyka
      (zablokowanie cyklu hormonami) a potem stymulacja. U Ciebie może dobra by była
      Laparoskopia, można wyczyścić jajniki ze staroci i ponakłuwać je, co usprawni
      pękanie pęcherzyków. Generanie nie rozumiem tego Pregnylu, faktycznie dziwny
      dzień na zaaplikowanie tego leku. Może pani doktor chce pozbyć się starego
      pęcherzyka zaraz na początku cyklu żeby umożliwić wzrastanie innym? - dziwne,
      nigdzie o czymś takim nie czytałam. Ja przez pół roku leczyłam się u lekarza,
      który na podwyższony poziom prolaktyny wzruszył ramionami i powiedział że
      przekroczone jest za mało żeby to leczyć (26,6 ng/ml), ale wiem, że taka ilość
      już przeszkadza owulacji, poza tym, dlaczego nie skierował mnie na badanie po
      obciążeniu, myślę, że tam wynik nie dawałby żadnych wątpliwości. Drugi lekarz
      od razu przepisał mi Bromergon. Oczywiście tak jak ty płacę, płacę, płacę i
      nie wiem kiedy będzie koniec. Mam nadzieję, że po zmianie lekarza wiele u mnie
      się wyjaśni.
      • majorka79 Re: przetrwały pęcherzyk Graafa 05.02.07, 13:09
        dziewczyny, ja też mam problem z niepękającymi pęcherzykami od długiego czasu.
        nie bój się antykoncepcji, to właśnie pomaga się wchłonąć torbielkom., raz
        miałam taką 7 cm, i się wchłonęła po miesiącu antykoncepcji.
        pregnyl bierze sę potem, jak już wyrównasz cykl, pozbędziesz się torbieli i
        będziesz miała nową owulację, to w momecie osiągnięcia pęhzrzyka bierzesz
        pregnyl, aby pęcherzyk pękł. niestety nawet to mi nie zawsze pomagało.
        pregnyl w 3dc to dziwny pomysł, może chyba zaburzyć cykl.
        a swoją drogą to chyba wsyzstkie te problemy biorą sie ze stresu a co za tym
        idzie wysokiej prolaktyny. u mnie się wyrównała przy 1/2 tabl. bromergonu
        dziennie.
        • miss30 Re: przetrwały pęcherzyk Graafa 05.02.07, 14:43
          Jakie hormony dostałaś na pozbycie się tej 7 cm torbielki? Ja aktualnie 2 cykl
          biorę Orgametril, ale miałam bardzo skąpą i krótką miesiączkę, nie wiem, czy to
          normalne. W czwartek idę na USG zobaczymy o ile się zmniejszyła a była o
          średnicy 4 cm.
          • majorka79 Re: przetrwały pęcherzyk Graafa 05.02.07, 14:52
            brałam yasmine.
            krótka @ jest normalna przy tabletkach.
            • miss30 Re: przetrwały pęcherzyk Graafa 05.02.07, 15:11
              Dzięki za odpowiedź. Od roku narzekam na krwawienia w II fazie cyklu i obfite
              miesiączki, dlatego taka skąpa jest dla mnie czymś obcym. Na moje zaburzenia
              brałam Duphaston w II fazie cyklu, nie blokował owu, więc wszystko było
              normalne. Generalnie nigdy nie brałam hormonów (jestem ich przeciwnikiem),
              tylko konieczność spowodowała, że jednak muszę je brać.
      • edytka45 Re: przetrwały pęcherzyk Graafa 05.02.07, 15:41
        Właśnie wróciłam od lekarza nr 3! I wg niego żadne środki hormonalne nie mają
        sensu aby brać, mam odczekać jeszcze jeden cykl i potem przyjść do niego i on
        to zobaczy raz jeszcze. Jak sie torbiel nie zmniejszy to mam iść na
        laparoskopię. W między czasie nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów, nie
        biegać, tańczyć itp. i oznaczyć poziom C 125 (poziom białka - marker
        nowotworowy - podwyższony przy nowotworach jajnika). Czyli widzicie 3 lekarz i
        inna diagnoza! I co iść do lekarza nr 4?!Jestem przerażona.
        • majorka79 Re: przetrwały pęcherzyk Graafa 05.02.07, 15:54
          bo co lekarz to inna teoria.
          to prawda, że jak tobielka jest mała, to może się sama wchłonąć i nie trzeba
          brać leków. warto spróbowac, jednak jeśli po misiącu jest nadal, to hormony
          pomagają, bo wyciszają pracę jajników. sprawdziłąm to na sobie 3 razy - za
          każdym razem torbiele się wchłaniały bez konieczności laparoskopii.
    • miss30 Re: przetrwały pęcherzyk Graafa 05.02.07, 16:52
      Edytka - Ty masz tendencje do niepękających pęcherzyków, tak jak my. Mi
      wcześniej też same się wchłaniały, ale ostatni wyhodowany na Estrofemie, już
      nie, wręcz przeciwnie powiększał się. W takich przypadkach hormony na początku a
      potem laparo. Ja w czwartek mam wizytę u gina i porozmawiam o Laparo, nawet
      chciałabym ją mieć, sprawdziłyby drożność jajowodów, usunął torbielke i
      ponakłuwał jajniki, żeby pomóc pęcherzykom przy pękaniu. Czasem te ostateczne
      metody są najlepsze. Pomimo brania hormonów czuję, że torbiel jest.
    • edytka45 Re: przetrwały pęcherzyk Graafa 05.02.07, 18:54
      Dziewczyny myślałam i myślałam i wzięłam przed chwilą PREGNYL - 5000 j. W 3 dc
      tak jak mi zaleciła p. ginekolog nr2! A niech tam! Jak pęknie to pęknie ta
      torbiel a jak nie to nie, i tak coś trzeba będzie z tym zrobić. Raz kozie
      śmierć.Co lekarz to inna opinia ;-((( Zobaczymy jakie będą sensacje po tym
      leku, dam Wam znać!Jedno jest pewne zastrzyk bolał jak cholera!!!!!
    • miss30 Re: przetrwały pęcherzyk Graafa 05.02.07, 19:00
      nieźle, ja chyba bym się na to nie zdobyła, jest tyle wątpliwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka