Witajcie - wróciłam do Was - przeszło 3 lata temu to ja pisywałam o swoim
cierpieniu i bólu z powodu braku dzidzi.....po długich walkach i leczeniu w
końcu się udało i mam cudowną najkochańszą córeczkę Anusię.....teraz znowu
mam problem.....mijają 2 lata od Jej narodzin a ja znowu nie mogę zajść w
ciążę.....więc głupie gadanie, że jak przyjdzie jedno to z drugim nie będzie
problemu to debilizm!!!!
Odkąd jestem z mężęm nigdy nie stosowaliśmy żadnego zabezpieczenia i nic, po
porodzie też nic....wiem, że to nieco zarozumiałe ale pragnę dla mojej
córeczki rodzeństwa...by nie była sama....a nie mogę jej dać.......

(((((
Ale moje pytanie jest inne: Czy znajdują się tu dziewczyny którym się
poszczęściło raz....a z drugim też mają problem?
Przyjmiecie mnie?
POzdrawiam cieplutko