krooowka
30.04.07, 18:52
dziewczyny,
mam pytanie, ktore pewnie uznacie za smieszne, bo siedzicie w temacie od
dawna, a ja dopiero teraz interesuje sie plodnoscia i szansa na poczecie.
otoz moj maz bral ilestam lat temu jakies leki, ktore, jak twierdzi, wplynely
na jokosc jego nasienia. ja nie moge stwierdzic, bo nie znalam go wtedy, ale
on uwaza, ze w tej chwili nasienia ma mniej i o wiele 'rzadsze'. mowi, ze
tamten preparat (przeciwko wypadaniu wlosow!) ma z tym zwiazek i jest za to
odpowiedzialny.
ja strasznie chce miec dziecko i po wielu miesaicach udalo mi sie meza
przekonac do tego tez. on jednak twierdzi, ze w zwiazku z tym lekiem
powinnismy zrobic badania jego nasienia zanim zaczniemy probowac. obawia sie,
ze plemniki beda niesprawne, albo wadliwe, albo bedzie ich za malo itd. ja
rozumiem te obawy, ale mnie sie wydaje, ze nawet jesli ten lek mial wplyw na
jakosc nasienia, to chyba jedyna konsekwencja tego moze byc trudnosc z
zaplodnieniem. czy uwazacie, ze lek brany ilestam lat temu moze miec wplyw na
material genetyczny przenoszony przez plemniki? innymi slowy - czy moze miec
to jakis wplyw na nasze ewentualne dziecko? czy uszkodzenie plemnikow jest
rownoznaczne z ich nieumiejetnoscia przetrwania i/lub przedostania sie do
jajeczka i/lub zaplodnienia, czy jest takie uszkodzenie zwiazane z
uszkodzeniem materialu gen.?
help please!!!