Dodaj do ulubionych

i nic z tego

06.05.07, 07:36
Nie wiem zy nie za wczesnie test zrobilam. Ale nie moglam wytrzymac z
ciekawosci czy sie udalo.Wyszla jedna gruba krecha a ta druga to chyba bardzo
chcialam zobaczyc i ja widzialam a raczej jej cien. sad Czyli moje starania
poszly na marne. Zaczynam sie juz nad soba uzalac ale jest mi potwornie
przykro,ze tak wyszlo.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • finka77 Re: i nic z tego 06.05.07, 08:53
      Trzymaj sie ,może jeszcze za wczesnie ten test zrobiłas.
      • kinga39 Re: i nic z tego 06.05.07, 21:52
        moze i faktycznie za wczesnie.minelo dopiero jakies 9 dni. ale przeciez testy
        potrafia wykryc nawet 6 dniowa ciaze wink
        • kathrinn82 Re: i nic z tego 07.05.07, 08:29
          Kochana to jeszcze za wcześniesmile daj sobie trochę czasusmile zrób za parę dni raz
          jeszcze i daj znaćsmile
          trzymaj się ciepło
        • ae_iwona_83 Re: i nic z tego 07.05.07, 10:29
          czytałam na Fertility Friend że najczesciej pozytywne testy wychodza od 11 dpo
          wiec masz przynajmniej pare dni na spokojne oczekiwanie
          a najlepiej poczekac do 18 dpo (wyzszych tempek) wtedy sa już duze szanse ze to
          ciaza i ze nie dojdzie w ciagu paru dni (od 11 do 18 dpo) do samoistnego
          poronienia na wczesnym etapie
        • loubna Re: i nic z tego 07.05.07, 10:38
          oj, to za wczesnie. poczekaj jeszcze do 12 dnia. wczesniej to tylko badanie
          krwi moze pokazac, ale chyba tez 9 dzien to i na badanie krwi za wczesnie
    • justam1980 Re: i nic z tego 07.05.07, 10:43
      nie martw się radzę ci zrobić badanie krwi potwierdzające ciążę, ja z pierwszym
      dzieckiem też według testu "nie byłam w ciązy" pierwsza kreska była gruba a
      druga widoczna chyba tylko dla mnie bo bardzo chciałam ją widzieć
      • polpotworek Re: i nic z tego 07.05.07, 22:31
        Test wyjdzie oki jesli minelo 6 dni od zagniezdzenia-nie zaplodnienia.Pamietaj
        ze od owu 6-10 dni zagniezdza sie blastocysta i dopiero wtedy po tym wytwarza
        sie bhcg a i tak musi osiagnac odpowiednie miano by test je wykryl. Nie znam
        testu który wykryje ciąze przed zagniezdzeniem bo to niemozliwe.
        Test moze wyjsc pozytywny jak jest wysoka beta przed @ ale i tak bardzo bardzo
        wiele kobiet otrzymuje wtedy falszywy wynik bo hcg jest jeszce za malo. Pewnych
        rzeczy sie nie przeskoczy. Ciąze mozna najwczesniej stwierdzic testem najlepiej
        w terminie @, max 1-2 dni przed ale wykik negatywny wtedy nie jest pewny.
        • kinga39 Re: i nic z tego 08.05.07, 10:28
          test robilam dzien po spodziewanej @ i pokazala sie tylko 1 gruba krecha. Na
          razie przyjmuje luteine dopochw. do 10 maja. W piatek mam zamoiar powtorzyc
          test i wtedy zobaczymy co wyjdzie. na razie staram sie mniej o tym myslec bo
          inaczej zwariuje.
          • polpotworek Re: i nic z tego 08.05.07, 14:17
            Jesli przyjmujesz caly czas luteine to @ ma prawo niewystapic, lepiej zrób od
            razu bete. Lekarz nie kazal jej odstawic przed @?
    • nika28wawa Re: i nic z tego 08.05.07, 14:23
      Nie martw się. U mnie też niby było wszystko ok i nic nie wyszło.
      Czasem myślę, że nie dane mi jest posiadanie dwójki dzieci.
      Coraz częsćiej zauważam u siebie załamanie przy najmniejszych porażkach, nawet
      przy tych głupawych. Nic mnie nie cieszy. Nie mówię o tym nikomu, ani nie daję
      poznać po sobie, ale wew. jestem załamana. Chce misię płakać i nie wychodzić z domu.
      Przy każdym nowym cyklu na parę dni wraca mi nadzieja, ale na krótko.
      Najgorzej jest jak przychodzi dzień testu czy @.
      Ale kiedyś musi być ten dzień kiedy pojawi się druga kreseczka.
      Pozdrawiam
      Monika
      • kinga39 Re: i nic z tego 08.05.07, 22:13
        luteine mam przyjmowac przez 10 dni.CZyli jeszcze do 10 maja. tak zalecil
        lekarz. I po tym czasie zrobic test. Tylko ze ja nie wytrzymalam i zrobilam
        troche wczesniej smile. Monika czuje dokladnie to samo. Gdzy przychodzi @ to mam
        ochote siedziec w domu i plakac. Dookola tyle dziewczyn albo w ciazy albo co
        dopiero urodzily> Wtedy jest jeszcze gorzej.
        • nika28wawa Re: i nic z tego 09.05.07, 09:01
          Mało tego
          dookoło co się obejrze to kobitka z brzuchem. To strasznie dołujące.
          Gdzie mój brzuch do cholery......
          Spełnienie swoich marzeń i niemoc w momencie kiedy nie masz na coś wpływu jest
          strasznie dołujące i flustrujące.
          Oby ten stan nie przerodził sie u mnie w przewlekły. Daje sobie ostatnią szanse
          na stymulację. W czerwcu robie hsg, i wezmę CLO z jakimś innym lekiem wspomagającym.
          A dodatkowo pije len. Ochydny, ale co tam, poświęce się.
          Robie dużo żeby coś wyszło, ale z cyklu na cykl widzę że na marne.
          No cóź. Może to test życiowy, może.....
          Sama nie wiem. Na razie się nie poddam i Wam radze.
          Pozdrawiam Was gorąco
          Monika
    • kinga39 Re: i nic z tego 11.05.07, 15:13
      Zrobiłam dzis test no i niestety wynik negatywny sad.Teraz czekam na @ no i
      trzeba sie umowic do lekarza tylko w sumie po co???? Nie mam juz ochoty na nic.
      Sorki za smety ale jestem rozczarowana!!!!! I to bardzo!!!
      Pozdrawiam
      • miss30 Re: i nic z tego 11.05.07, 18:23
        Kinia ja się też tak dołuję, w zasadzie od owulki jestem prawie pewna, że nic z
        tego. I po co było się truć tymi pigułami. I tak kolejny cykl wypatruję @, ale
        mam nadzieję, że w następnym cyklu. Trudno jest, wiem musi po prostu to trochę
        potrwać. Musimy się trzymać, jak jest Ci źle popłacz sobie, nie ma co żałować łez.
        • kinga39 Re: i nic z tego 11.05.07, 20:41
          Tylko,że płacz też już niewiele pomaga. Ja nie wiem czy kiedykolwiek to sie
          skonczy. Staram sie nastawic jakos pozytywnie i wydaje mi sie ze juz osiagnelam
          cel i ze wszystko bedzie w porzadku to przychodzi dzien kiedy nie mam sily
          walczyc. Mojemu mężowi tez jest ciężko choc stara sie jakos trzymac. Dochodze
          do wniosku ze lekarz z kliniki mial racje ze zostaje tylko in vitro.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka