Dodaj do ulubionych

czy jest jeszcze szansa na ciążę?

24.08.07, 20:58
miałam poronienie po ciąży z ICSI, a teraz zastanawiam się czy wogóle jeszce
będę miała taką szanse, czy są na forum dziewczyny które miały taką sytuację
jak ja i są w ciąży z "mrozaków"? bo ponoć to już są marne szanse?!pozdrawiam...
Obserwuj wątek
    • azzurrina Re: czy jest jeszcze szansa na ciążę? 29.08.07, 21:10
      Ja smile
      Miałam 2 icsi nieudane i bez mrozaków w AM na pl. Starynkiewicza. Potem, w
      Novum, trzecie icsi - transfer i ciąża przestała rozwijać się w 6 tygodniu. Więc
      środki poronne a wreszcie łyżeczkowanie.
      A teraz, po 1/2 roku jestem w ciąży po kriotransferze.
      A statystycznie jest 10=15% szansy na taką ciąże, więc o połowę mniej niż przy
      transferze zwykłym smile
      Zajrzyj na strony Naszego Bociana. Jest tam naprawdę dużo dziewczyn w ciąży po
      crio. Niektóre nawet po podaniu jednego, ostatniego zarodka. Trzeba mieć nadzieję.
      • dorottis Re: pytanko do azzurriny 30.08.07, 08:53
        Mogłabyś napisać coś o klinice na PL. Starynkiewicza.Mam wizyte na
        17.08.07.Chciałabym zrobić tam IUI, tylko nie wiem jak tam wygląda
        leczenie?Jeśli możesz to proszę napisz coś o Twoich
        wrażeniach.Dziękuje
        • dorottis Re: pytanko do azzurriny 30.08.07, 08:54
          pomyliłam się oczywiście wizyta 17.09.07 smile)
          • azzurrina Re: pytanko do azzurriny 30.08.07, 14:51
            Odradzam Starynkiewicza. Przed chwila napisałam CI długi post ale mnie wylogowało...
            Więc skrócie: na Starynkiewicza mają fatalne laboratorium. Ani mnie ani 4 innym
            dziewczynom, które poznałam nie udało się otrzymać mrozaków a transfery kończyły
            się niepowodzeniem. W Novum z moich 12 jajeczek mam 10 zarodków!
            Mojemu M. trzeba było robić biopsję przed każdym transferem podczas gdy w innych
            klinikach robią ja raz i zamrażają materiał na kolejne próby.
            Coś tam u nich źle działa. Mimo, że Pani dr i pielęgniarki są miłe to niestety
            mają jakiś problem z samym in vitro, są potwornie mało skuteczni, niestety. Do
            tego dochodzi zgrzebność szpitala, nerwówka przy usg (robią je tylko do 10czy
            11tej i trzeba się wpychać przed kobiety z patologii ciąży -koszmar). Po
            pierwszym transferze, ponieważ zabrakło miejsc w pokoiku "potransferowym"
            położyli mnie na patologii obok płaczącej dziewczyny z poronieniem...
            Jednak tą "zgrzebność" darowałabym im gdyby mieli jakiekolwiek wyniki. Niestety
            moje 4 koleżanki stymulacyjne nie doczekały się tam dziecka. Poza tym robią
            tylko podstawowe badania i nie wykryli mojej wysokiej prolaktyny, która ślicznie
            opanowano w Novum...
            Ogólnie odradzam ale jeśłi masz jeszcze jakieś pytania - zawsze postaram się
            pomóc smile
            • dorottis Re: pytanko do azzurriny 30.08.07, 19:15
              Dziękuję za informacje.Na in vitro to na pewno bym się tam nie
              zdecydowała.Zastanawiam się żeby zrobić tam inseminacje.Miałam juz 3 prywatnie,
              niestety nieudane.Słyszałam, ze robią tam w ramach NFZ, ale teraz to juz sama
              nie wiem czy warto.Nie miałam jeszcze stymulacji gonadotropinami i chciałam
              spróbować.Jetem pacjentka dr K z Invimedu.Ona mnie namawia na in vitro, ale w
              chwili obecnej z powodu braku kasy nie mozemy sie zdecydować.Dopiero może za ok.
              pół roku sad(Mam wrogi śluz, podwyższone FSH i przeciwciała jądrowe i
              tarczycowe.Czy warto jeszcze próbować IUI, sama juz niem wiem?Pozdrawiam
              • azzurrina Re: pytanko do azzurriny 30.08.07, 21:57
                Poznałam na Starynkiewicza jedną dziewczynę, która tam podchodziła do iui. Chyba
                nic nie miała im do zarzucenia oprócz zgrzebnych warunków, smutnego otoczenia.
                Zabieg i chyba usg były rzeczywiście refundowane.
                Jeśli samo iui nie jest dla Ciebie olbrzymim obciążeniem psychicznym a lekarze
                na Starynkiewicza uznają, że jest sens - to czemu nie próbować?
                Andrologów mają tam podobno niezłych, nie sądzę aby nie potrafili przygotować
                nasienia a sam zabieg to chyba też nie jest chyba na AM czymś skomplikowanym.
                Usg mają ok, hormony robią 5 dni w tygodniu więc chyba nie powinni mieć problemu
                z monitorowaniem cyklu.
                Jeśli chodzi o Twoje FSH i przeciwciała to może zapytaj na Naszym Bocianie, bo
                ja nie poradzę Ci czy iui ma u Was sens - my akurat od razu, co było jasne,
                musieliśmy podejść do in vitro ze względu na metodę wydobywania plemników. A na
                Bocianie są eksperci z Białegostoku odpowiadający na pytania i naprawdę dużo
                miłych dziewczyn z tymi problemami (dzieciatych też) - na pewno będą mogły Ci
                sporo poradzić. Powodzenia!
                • dorottis Re: pytanko do azzurriny 31.08.07, 11:19
                  Dziękuję za odpowiedź.Czy IUI ma sens to są różne opinie.Byłam kilka
                  razy w szpitalu bielańskim u dr D i jak zobaczyła, że mam
                  przeciwciała to odmówiła skierowania na bezpłatną inseminacje,a
                  przecież mam tez wrogi śluzsad(Pytałam kiedyś na Bocianie tov lekarz
                  z Białegostoku zaleca zrobić jeszce 1 lub 2 inseminacje.Jak tylko
                  zbierzemy kase to podejdziemy do in vitro chyba w Invimedzie.
                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka