Dodaj do ulubionych

niepłodność idiopatyczna

04.09.07, 14:30
Cześć Dziewczyny,

zastanawiam się czy są może wśród Was takie, które starają się od
dłuższego czasu o dziecko mimo że wszystko jest w porządku, oraz
takie, które podchodziły do inseminacji czy in vitro w przypadku
gdzie wszystko było w porządku. Ja jestem po 3 nieudanych
inseminacjach i zstanawiam się nad in vitro, tylko że szanse w
przypadku niepłodności idiopatycznej są obniżone o 10 % i to mnie
trochę przeraża.
Obserwuj wątek
    • lusiasia Re: niepłodność idiopatyczna 04.09.07, 15:14
      a skad ty masz takie informacje?

      ja mysle ze in vitro to dopiero pokazuje czy naprawde jest wszystko w porzadku
      (mnie juz stymulacja do in vitro pokazala ze nie jest)

      a wiekszosc lekarzy mowilo ze powinna byc ciaza naturalna i wogole zawsze bylo
      wszystko w porzadku i bylismy mlodzi, a staramy sie juz prawie 4 lat (tez 3
      nieudane iui)

      • samanta25 Re: niepłodność idiopatyczna 04.09.07, 15:27
        Lusiasia ma rację, u mnie też lekarze mówili cały czas o
        niepłodności idiopatycznej, miałam kilkanaście stymulacji, potem 3
        IUI i przy stymulacjach do IVF okazało się, że słabo reaguję na leki
        i nikt nie jest w stanie mi powiedzieć dlaczego tak jest...
        Wszystkie badania w normie a mimo to brak naturalnej owulacji a przy
        stymulacjach mam mało komórek, ostatnio w ogóle nie miałam sad

        ********
        73 cykl starań
        3 programy ICSI/2 transfery sad ... świat się pomylił......
    • logia25 Re: niepłodność idiopatyczna 04.09.07, 15:26
      Witam !!! Mam ten sam dylemat. Przeszłam wszystkie możliwe badania -
      u mnie wszystko w jak najlepszym porządku, u męża także. A już od 6
      lat staramy sie o dziecko. Przeszłam 2 nieudane iui. W październiku
      in vitro - nie wiem czy to słuszna decyzja. Kasbog1 skąd masz takie
      informacje o tych obniżonych 10% ?
      • kotekk75 Re: niepłodność idiopatyczna 05.09.07, 09:32
        Ja staram sie z mężem juz 11 lat przeszlam wszystkie badania nie
        doszukali sie niczego u mnie jest wszystko w pozadku u męża również
        wyniki OK, miałam 6 inseminacji i podchodzilam raz do IVF zle sie
        stymulowalam mialam tylko 2 pęcherzyki. Sama juz nie wiem co myslec
        o tym eh....
        • kasbog1 Re: niepłodność idiopatyczna 05.09.07, 10:15
          Dziewczyny na temat niepłodności idiopatycznej czytałam artykuł na
          onecie. Poniżej fragment:

          "W przypadku braku powodzenia 6 inseminacji kierujemy pacjentkę do
          programu pozaustrojowego zapłodnienia (IVF-ET). Ma to także swoją
          wartość diagnostyczną. Pozwala ocenić jakość komórek jajowych,
          tworzących się embrionów i ocenić szanse powodzenia tej terapii.
          Należy jednak podkreślić, że obserwuje się niższą skuteczność IVF-ET
          u par z niepłodnością idiopatyczną w porównaniu z innymi przyczynami
          niepłodności. Obserwuje się niższy odsetek zapłodnień uzyskanych
          komórek jajowych, natomiast częściej całkowity brak zapłodnień w
          ogóle. Dlatego program IVF w grupie pacjentek z niepłodnością
          idiopatyczną powinien być połączony z wstrzykiwaniem plemnika do
          komórki jajowej (ICSI) niezależnie od jakości nasienia. Wskaźnik
          ciąż na cykl w tej grupie wynosi około 25,5%."

          Skoro in vitro daje ok. 40% szans na powodzenie to w przypadku tej
          niepłodności jest o 10 % mniej.

          Zastanawiam się teraz czy podchodzić do ICSI, czy raczej mysleć nad
          adopcją. Ja nie twierdzę, że do ciąży nie dojdzie, tylko będzie o
          nią trochę trudniej niż w innych przypadkach. Skoro jest 25% szans
          to trzeba chyba przyjąć że takich programów trzeba przejść chyba ze
          3.

          • wiktoria33 Re: niepłodność idiopatyczna 05.09.07, 11:48
            jesli wogole dopuszczasz adopcje to niezastanawiaj sie tylko adoptuj
            ja np jestem w takiej sytuacji ze adopcji niedopuszczamy oboje wiec
            albo nasze dziecko albo wogole
            poki co walczymy nadal
            a 30% szans na ciaze to bardzo duzo
            niestety statystyki sobie a zycie sobie takze nikt nie zagwarantuje
            ci ze do 3 razy sztuka
            sa pary ktorym sie udalo za 5 czy 8mym razem
            wiec wszystko zalezy od podejscia i pogodzenia z losem
            pozdrawiam smile

            --------------

            "Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na
            przyszłość." Woody Allen
          • logia25 Re: niepłodność idiopatyczna 05.09.07, 11:48
            Muszę przyznać że to dołująca sprawa te 25%. Ja i tak spróbuje,
            żebym nie miała do siebie później pretensji że nie zrobiłam
            wszystkiego co mogłam. Szkoda że to tej pory nie odezwała się żadna
            dziewczyna z niepłodnością idiopatyczną, której udało sie in vitro.
    • paula08 Re: niepłodność idiopatyczna 05.09.07, 12:26
      Mysle, ze ta nizsza skutecznosc wynika z faktu, ze czesto okazuje
      sie, ze jednak nie wszystko jest ok, a da sie to ocenic dopiero
      podczas ivf, czyli np.slabej jakosci komorki jajowe, problem z
      zaplodnieniem, prawidlowym rozwojem zarodka. I to czeste przypadki,
      bo skoro nie udaje sie zajsc w ciaze mimo wzorowych wynikow badan to
      jest duze ryzyko, ze wlasnie problemy sa na tym etapie. Jesli
      wszystko bedzie w porzadku to szanse takie same.
      • wiktoria33 logia 05.09.07, 13:57
        ja sie odezwe smile mysle ze tak za 2 miesiace bo w pazdzierniku mam
        nadzieje wystartowac z moim drugim ICSI
        i tym razem mam zamiar zajsc w ciaze smile) !!!


        --------------

        "Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na
        przyszłość." Woody Allen
        • logia25 wiktoria 05.09.07, 14:48
          powiedz mi tylko dlaczego ICSI a nie IN VITRO. Czy przy ICSI są
          większe szanse. Ja też w październiku - tylko in vitro. nie wiem czy
          nie podejść do ICSI. Czy ty jesteś na długim protokole czy na
          krótkim? Napisałam na forum pytanie o długi protokół, narazie nikt
          nie odpowiedział, a nie wiem jak to wszystko wygląda i jak rozłożyć
          to sobie w czasie (praca). Obecnie jestem na antykach, robie
          irygacje TANTUM ROSA i biorę jakieś tabletki dopochwowo na różne
          bakterie, chociaż posiew mam w porządku. Może to dlatego że jestem 5
          dni po histeroskopii. Pozdrawiam i życze powodzenia smile
          • kotekk75 Re: niepłodnośc idiopatyczna 05.09.07, 16:12
            Ja pomimo złej stymulacji do IVF ( 2 pęcherzyki) zdecydowaliśmy z
            mężem że spróbujemy, uzyskano tylko jedna komórke drugi pecherzyk
            był pusty, komórka wg lekarza była bardzo ładna zapłodnila się
            ale... przestała się dzielic sad Jesienią próba następna z innymi
            lekami no zobaczymy co los pokaże.Do pewnego czasu cieszylam sie ze
            nie ma zadnej przyczyny ale teraz po 11 latach walki, płaczu
            chciałabym aby była jakaś przyczyna.
          • wiktoria33 Re: wiktoria 08.09.07, 19:51
            my robimy ICSI a nie IVF bo czasami mimo dobrych plemnikow istnieje
            mozliwosc nieprawidlowego zaplodnienia i... jedna,jakze cenna w moim
            wypadku komórka, zmarnowana! - mojej kolezance np przy IVF w jedna
            komorke wniknelo 2 plemniki i nie rozwijala sie prawidlowo, nie wiem
            jak sie to zjawisko nazywa ale zdarza sie
            ja zapytalam lekarza on powiedzial ze przy ICSI lepiej kontrolujemy
            sytuacje smile
            ja jestem na krotkim wiec co do dlugiego protokolu ci nie powiem ale
            wejdz na bociana tam jest duzo watkow na temat dlugiego
            --------------

            "Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na
            przyszłość." Woody Allen
    • tymonka30 Re: niepłodność idiopatyczna 05.09.07, 17:16
      Mam koleżankę, u której naprawdę było wszystko OK, przebadana wzdłuż
      i wszerz razem z m. Udało się jej za I podejściem INV.
      • lusiasia Re: niepłodność idiopatyczna 05.09.07, 20:31
        czy wogole mozna mowic o nieplodnosci idiopatycznej przed zrobieniem in vitro?
        przeciez same hormony, usg itp to mowia bardzo malo

        • logia25 lusiasia 06.09.07, 10:46
          zgadzam się z Twoją opinią. Tak prawdę mówiąc nie do końca wierze w
          niepłodność idiopatyczną. Kiedys ktos mi powiedział, że przyczyna
          moich niepowodzeń leży w mózgu - taki banał. Wystarczy się
          odstresować i już jestem w ciąży. Tylko ja od sześciu lat nie
          myślałam obsesyjnie miesiąc w miesiąc żeby tym razem się udalo.
          Dziwny jest ten swiat
    • sotie Re: niepłodność idiopatyczna 08.09.07, 12:20
      u nas jest wszystko w porządku tzn jak dotąd żadnej przyczyny,
      staramy się prawie dwa lata. jestem świeżo po pierwszej IUI, czekamy
      na efekty...
      • kimel11 Re: niepłodność idiopatyczna 08.09.07, 19:36
        Dolaczam sie do listy "niezdiagnozowanych", przez ponad 6 lat :-\
        Mąż moglby byc dawca, ja zdrowa jak ryba... Stwierdzilismy, ze nie
        ma sensu dluzej szukac przyczyny, szkoda, czasu, nerwow,
        pieniedzy... W sumie teraz zaluje, ze tak pozno zdecydowalismy sie
        na in vitro. Nie warto bylo tyle lat sie meczyc i dociekac prawdy,
        ktorej do dzis nie poznalismy i juz nie poznamy. Teraz to juz nie
        istotne. Wazne, ze pierwsze podejscie do invitro bylo udane.
        Zaplanowalam, ze jesli invitro sie nie powiedzie to znaczy, ze
        rodzicem nie dane jest mi zostac i natury nie pokonam. Co w mocy
        medycyny trzeba wykorzystac smile
    • karera Re: niepłodność idiopatyczna 08.09.07, 22:25
      Hej dziewczyny,ja też starałam się z mężem o dziecko przez 6 lat.
      Podjeliśmy leczenie,wszystkie badania u mnie jak i u niego były w
      porządku okazało się że to niepłodność idiopatyczna, miesiąc po
      miesiącu biegałam na inseminacje udało się przy dziewiątej iui. Aby
      zajść w drugą ciążę też były problemy ale udało się przy pierwszej
      iui. Teraz jestem mamą 5-letniej córeczki i rocznego
      synka.Dziewczyny nie traćcie nadzieji wiem że to trudne sama miałam
      chwile załamania, po każdej nieudanej próbie przestawałam wierzyć że
      kiedykolwiek nam się uda a jednak udało się czego i wam bardzo życzę
      • kasbog1 Re: niepłodność idiopatyczna 26.09.07, 10:02
        Dziewczyny, z niepłodnością idiopatyczną odezwijcie się, te którym
        się udało i te które się starają nadal.
        • balbinkag Re: niepłodność idiopatyczna 27.09.07, 19:21
          Jam jest żywym przykładem niepłodności idiopatycznej.
          Mam synka 5 lat. Tak więc może się udać.A moja historia:5
          inseminacji bez powodzenia, 2 IVF z mikromanipulacją bez powodzenia
          i...ciąża naturalna w miesiąc po drugim IVF. Ale kojarzę, że
          szczepiłam się, aby nie wytwarzać przeciwciał przeciwzarodkowych,
          chociaż ich nie da się stwierdzić, że w ogóle są-i to jest moja
          teoria, że pomogło, chociaż tak naprawdę to tylko Bóg wie,
          ponieważ...zaplanowaliśmy z mężem drugiego dzidziusia i bez żadnych
          przygotowań sukces zaraz w pierwszym miesiącu starań. A potem 11
          tydzień ciąży-poronienie-i to jest taka rysa na moim szczęsciu. Mam
          nadzieję, że to was pocieszy choć trochę. Zalogowałam się na tą
          stronę, ponieważ jest mi strasznie smutno po stracie maleństwa i
          chyba psychicznie nigdy sobie tego nie poukładam.
          • czarna380 Re: niepłodność idiopatyczna 05.02.14, 10:37
            odświeżę wątek, bo pamiętam jak sama kiedyś ślęczałam w internecie wyszukując informacji, czy przy niepłodności idiopatycznej jest możliwa ciąża, wraz z mężem staraliśmy się o dzidzię 5 lat podczas których mieliśmy zrobionych niezliczoną ilość badań, 5 cykli stymulowanych clo, 1 IUI, 1 transfer 2 świeżych blastusiów i 1 transfer 2 mrozaczków, wszystkie próby z wynikiem negatywnym, straciłam już nadzieję, nie było nas również stać na kolejne podejście, kiedy wszedł w życie program rządowy zapaliła się iskierka nadziei i myśl o jeszcze jednej próbie, zmieniliśmy z mężem klinikę na Invictę w Gdańsku, uzyskaliśmy 4 piękne zarodki, z czego jeden zabraliśmy ze sobą, a trzy zostały zamrożone i jakie było zdziwienie kiedy w 7 dniu po transferze odebrałam pozytywny wynik beta HCG, dziś jestem w 21 tygodniu ciąży, spodziewamy się chłopca, który już swoją obecność zaznacza kopniakami i kuksańcami, ale gdyby ktoś rok temu powiedział mi że niedługo doświadczę macierzyństwa to chyba bym go wyśmiała, gdyż uważałam to za niemożliwe, wniosek z tego taki, że nie można się poddawać tylko trzeba walczyć o upragnione szczęście ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka