Dodaj do ulubionych

"In vitro maturation"?

18.11.07, 11:45
Cześć!
Mam pytanie: Czy słyszałyście o metodzie "in vitro maturation"?
Właśnie natknęłam się na nią w necie, szukając informacji o in vitro.Szczerze
mówiąc trochę boję się kuracji hormonalnej i możliwych skutków ubocznych dla
kobiety.
Podobno "in vitro maturation" jest w miarę nową metodą,kótra pozwala uniknąć
"ładowania" ogromnej ilości hormonów w kobietę. Oto co udało mi się znaleźć.
Czy której z Was lekarz proponował taką metodę?

"IVM - in vitro maturation - dojrzewanie komórek jajowych

Jest to metoda umożliwiająca dojrzewanie komórek jajowych poza organizmem
kobiety. Skraca to czas trwania etapu stymulacji hormonalnej jajników, który
może być nawet całkowicie zaniechany lub ograniczać się jedynie do 3 - 6 dni,
czyli jest zdecydowanie krótszy od typowej stymulacji do standardowego in vitro.
Metoda stosowana jest z powodzeniem przede wszystkim u pacjentek z PCO( zespół
policystycznych jajników). Odsetek ciąż po zastosowaniu leczenia z
wykorzystaniem techniki IVM w porównaniu do standardowego programu in vitro
jest jednak niższy i wynosi około 25% na cykl.
Metoda IVM, mimo niższej skuteczności, wydaje się być bardziej bezpieczna dla
pacjentki
z PCO. Standardowa stymulacja prowadzi najczęściej do nadmiernej produkcji
pęcherzyków owulacyjnych, czego następstwem mogą być powikłania w postaci
zespołu hiperstymulacji (ovarian hyperstymulation syndrome - OHSS). Zespół ten
charakteryzuje się powiększeniem jajników, gromadzeniem się płynu w jamie
brzusznej, silnymi dolegliwościami bólowymi. W cięższych przypadkach -
wzrostem hematokrytu oraz objawami związanymi z przechodzeniem płynu do jamy
opłucnowej oraz worka osierdziowego. Zagęszczenie krwi może powodować
powikłania zakrzepowo-zatorowe z wszelkimi tego konsekwencjami. Wydaje się, że
metoda IVM jest najbardziej zbliżoną do ideału w przypadku pacjentek z PCO.
Całkowicie eliminuje ona długotrwałą stymulację hormonalną, która w
przypadkach PCO jest ryzykowna dla tych pacjentek.
Obecnie w bazie ogólnoeuropejskiej zbierane są dane dotyczące urodzonych, po
zastosowaniu tej procedury dzieci - ilości wad oraz ich rozwoju
psychomotorycznego."
Obserwuj wątek
    • magdamajewski Re: "In vitro maturation"? 18.11.07, 14:30
      ivm jest szczegolnie polecane dla kobiet ktore maja pcos, bo wtedy
      nie dochodzi do przetymulowania (co w przypadku pcos jest b. czest
      spotykane) i czasami dla kobiet ktore sie bardzo slabo stumuluja.
      Incaczej zalecane jest tradycyjne ivf/icis bo wtedy szanse
      powodzenia sie wieksze.
      • juliza Re: "In vitro maturation"? 25.11.07, 09:13
        Witam, ja miałam IVM (pcos + słabe plemniki). Z leków dostałam tylko trzy
        zastrzyki gonalu i pobrano mi 11 niedojrzałych komórek. Powstało z nich pięć
        zarodków, dwa mi podano i okazało się, że to podwójny sukces. Moje szkraby
        przyszły na świat 9 listopada. Nie miałam żadnych objawów przestymulowania,
        ciąża przebiegała normalnie.
        • aska976 Re: "In vitro maturation"? 25.11.07, 17:28
          Wiataj Juliza. Nie wiem czy mnie pamiętasz ale jakieś pół roku temu
          miałam wątek dotyczący ivf na cyklu półnaturalnym i zastanawiałam
          się nad ivm. Daliśmy sobie wtedy odpocząć i podeszliśmy do ivm w
          listopadzie. Podchodziłam bez leków, bo cykle mam regularne. Pobrano
          mi 9 komórek z tego otrzymaliśmy 5 zarodków i 3 mi podano tydzień
          temu, więc czekam na wynik. Gratuluję ci bliźniąt i cieszę się, ze
          już urodziłaś. Napisz jak możesz jakiej są płci i jak się czułaś po
          transferze? Pozdrawiam
          • juliza Re: "In vitro maturation"? 27.11.07, 13:41
            Witaj, mam syna i córkę. Po transferze nie miałam żadnych szczególnych objawów,
            ale byłam na zwolnieniu i dużo leniuchowałam. Betę zrobiłam w ósmym dniu, bo już
            miałam dość tej niepewności. Trzymam kciuki za Ciebie!!! Pozdrawiam
            • mutantowa może na bocianie podczytajcie 27.11.07, 13:48
              www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=50762&start=105
            • aska976 Re: "In vitro maturation"? 27.11.07, 14:11
              O to super,że chłopczyk i dziewczynka. Życzę wam wszystkiego dobrego
              i dziękuję za odpowiedź.Pozdrawiam
              • aska976 Udało się!!! 01.12.07, 14:24
                Witajcie. 14 dpt beta 211. Jeszcze sama w to nie wierzę. Doktor
                Rokicki i Invimed górą!!!! Pierwsze ivm udane.
                • juliza Re: Udało się!!! 02.12.07, 09:19
                  Ogromnie gratuluję!!! Dbaj o siebie i mam nadzieję, że spotkamy sie wkrótce na
                  forum "niemowlę". kiss
                  • aska976 Re: Udało się!!! 02.12.07, 10:34
                    Mam nadzieję kochana, dzięki. Pozdrawiam ciebie i twoje maluszki.
                    • kar1980 Re: Udało się!!! 18.04.08, 16:13
                      Czesc aska976 wiem ze dawno pisałas ale mam pytanko do Ciebie
                      podchodziałs do IVM i to z sukcesem smilejakbys mogła napisac co u
                      Ciebie było przyczyna?Poszukuje informacji na ten temat bo moj Dr mi
                      ta metode zaproponował.No i moze jeszcze ktos inny podchodził do IVM?
                      • kar1980 Re: "In vitro maturation"? 24.04.08, 16:59
                        Chyba już niktsad
                      • aska976 Witaj Kar 26.04.08, 08:27
                        U nas wskazaniem do IVM były słabe nasionka i PCO. Obecnie kończę
                        szósty miesiąc ciąży i spodziewamy się dziewczynki. Ciąża przebiega
                        prawidłowo, czuję się dobrze. Pozdrawiam
                      • wikita Re: Udało się!!! 28.04.08, 11:50
                        Cześć kar1980! Z tego co wyczytałam jakoś w maju przymierzasz sie do
                        IVM - jestem na podobnym etapie. Daj znać czy jakoś specjalnie masz
                        się do tego przygotowywać (no oprócz wcześniejszych badań i potem
                        stymulacji na początku cyklu, w ktorym ma być IVM). Będe wdzięczna
                        za jakieś info smile
    • fisher-price Re: "In vitro maturation"? 24.04.08, 22:00
      moje dziecko urodziło się zimą 2006 w wyniku IVM, jako pierwsze
      dziecko w Polsce z tej metody. podczas minimalnej stymulacji nie
      miałam zadnych skutków ubocznych a powód -PCO.
      • kar1980 Re: "In vitro maturation"? 25.04.08, 12:02
        Dziękuje za odpowiedź i witamy mamę pierwszego dziecka w Polsce po
        IVMsmile gratulacje!!!
        • aska976 Re: "In vitro maturation"? 26.04.08, 08:24
          U nas wskazaniem do IVM były słabe nasionka i moje PCO. Obecnie
          kończę 6 miesiąc ciąży i czuję się dobrze. Ciąża przebiega
          normalnie. Będziemy mieli dziewczynkę. Pozdrawiam




          • aaaaaaa37 Re: "In vitro maturation"? 26.04.08, 15:16
            w jakich klinikach wkonywaliscie ivm??
            • aska976 Re: "In vitro maturation"? 26.04.08, 16:16
              IVM mieliśmy w Invimedzie u dr Rokickiego. Polecam
          • juliza Do aska976 26.04.08, 23:35
            Cieszę się, że wszystko u Ciebie ok. Gorąco pozdrawiam.
            • aska976 Re: Do juliza 27.04.08, 09:40
              Witaj. A co tam u ciebie jak twoje dzieciątka? Napisz mi proszę jak
              możesz, gdzie prowadziłaś ciążę po ivm? Gorąco pozdrawiam i
              wszystkiego dobrego.
              • juliza Re: Do juliza 27.04.08, 20:14
                Hej, ciążę prowadziłam u dr Karwackiej z Invimedu. A dzieciaki... hmmmm rosną i
                harcują. Mają prawie sześć miesięcy, jedzą już słoiczkowo i z dnia na dzień
                potrafią coraz więcej. Prawdę mówiąc, z ciąży i porodu pamiętam coraz mniej.
                Może to zresztą i lepiej...
                • kar1980 Re: "In vitro maturation"? 28.04.08, 13:25
                  aska976 dzieki za odpowiedź i miło ze dalej do nas zagladasz
                  gratuluje i zycze wszystkiego dobrego dalej dla Waszej dziewczynki:-
                  )!Wikita ja nie dostałam jakis specjalnych wskazowek przed IVM sama
                  dokładnie nie wiem jak to bedzie wygladało jeszcze mam 1 wizyte
                  przed tym na teoriesmile ale sama postanowiłam dobrze sie odzywiac i
                  biore narazie wyciag z lnu do tego zamierzam dokupic jakies
                  witaminki.Jezeli chodzi o diete staram sie stosowac taka jak tu juz
                  dziewczyny pisały na forum jest nawet watek dieta invitro. No to
                  jedziemy na jednym wozku Powodzenia!!!smile
                  • wikita Re: "In vitro maturation"? 28.04.08, 13:33
                    a gdzie jeśli można zapytać podchodzisz do ivm? jesli wszystko
                    pójdzie ok to ja już może za 3 tyg. będę po smile
                    • kar1980 Re: Do Wikita 29.04.08, 12:31
                      W Invimedzie.Odebrałas moja wiadomosc na skrzyncesmile?
                      • wikita Re: Do Wikita 29.04.08, 12:45
                        nic nie dostałam sad
                        • kar1980 Re: Do Wikita 29.04.08, 13:13
                          Faktycznie wystapił jakis błądsad
          • wikita Re: "In vitro maturation"? 29.04.08, 09:03
            aska, ja też będe próbować ivm u dr. R. Czy jeśli się uda (a mam
            taka ogromniastą nadzieję, że tak smile to potem można u doktora
            prowadzić ciążę? jak jest w Twoim przypadku?
            • patrysiantko Re: "In vitro maturation"? 29.04.08, 15:05
              Dziewczyny a jaki jest koszt IVM w invimedzie i jak dlugo od
              pirwszej wizyty trwa cala procedura?No i jakie statystyki.
              • wikita Re: "In vitro maturation"? 29.04.08, 16:08
                Zgodnie z cennikiem na stronie Invimedu koszt IVM wynosi 7.000 PLN.
                Co do długości procedury: po podjęciu decyzji o podchodzeniu do IVM
                trzeba zrobić badania zlecone przez lekarza (można je nazwać
                ogólnymi, np. HIV, żółtaczka itp. co potrzebne danej parze). Potem
                czeka sie na @ i zaczyna działania (jesli wszystko jest OK, to mniej
                wiecej w 11dc jest transfer).
                A statystyk niestety nie znam, ale mam nadzieję, że mój przypadek
                pozytywnie na nie wpłynie wink
    • haniunia Re: "In vitro maturation"? 29.04.08, 16:10
      Dziewczynki, ciekawa jestem czy są już jakieś statystyki kriotransferów
      wykonywanych za pomocą IVM i czy skuteczność takiego kriotransferu jest również
      słabsza w porównaniu do klasycznego in vitro.
      • patrysiantko Re: "In vitro maturation"? 29.04.08, 16:42
        hej ja mysle ze jest taka sama skutecznosc jak kriotransfer na cyklu
        bezowulacyjnym.Ja chcialabym zrobic ivm ze wzgledu na to ze moje
        jajniki nadmiernie reaguja na stymulacje.Na niskich dawkach
        gonatropin stymuluje sie jak do in vitro.
        • aska976 do Wikita 29.04.08, 17:21
          Hej. My prowadzimy ciążę u dr Rokickiego, mam do niego zaufanie i
          nie chciałam już nic zmieniać. My w listopadzie za IVM zapłaciliśmy
          7000zł. Parę wizyt mieliśmy w tej cenie. Życzę powodzenia.
          • haniunia Re: do Wikita 29.04.08, 21:14
            mam nadzieję że ta metoda będzie coraz powszechniejsza bo ja również upatruje w
            niej nadzieję. Strasznie zniosłam ostatnią stymulacje do IMSI dlatego też
            podczytuje ten wąteczek.
          • wikita do aska976 30.04.08, 08:57
            a czy na wizyty prowadzenia ciąży to tez chodzisz do kliniki do
            doktora czy on może przyjmuje gdzieś jeszcze?
            • aska976 Re: do aska976 30.04.08, 10:48
              Witaj. Prowadzę ciążę u dr Rokickiego, ale nie w Invimedzie. Jak już
              IVM ci się uda to dam ci namiary, zresztą dr napewno ci poda.
              Pozdrawiam i życzę powodzenia
              • wikita Re: do aska976 30.04.08, 11:40
                Dzięki za informacje! Mam nadzieję, że się uda i fajnie, że jest
                możliwość prowadzenia u niego ciąży bo będzie znał całą sytuację.
                Pozdrawiam i życzę zdrówka dla całej rodzinki smile
                • pszczel Re: do aska976 16.05.08, 16:52
                  Hej dziewczyny mam pytanko. Jaki jest koszt IVM w Invimedzie??
                  Ja mam PCO i bylam w ciazy z bliźniakami (stymulacji i naturalsik) ale stracilam
                  ciaże w 23 tygodniusad maluchy zyly 1 dobe)
                  Teraz od listopada sie staram i strasznie topornie idzie stymulacje-jajniki spią
                  cięzko wymęczyc choc jeden pęcherzyk. Sta d moje mysli o IVM
                  Ale nei wiem na jaki koszt mam sie szykowac ze wszystkim
                  • wikita Re: do aska976 19.05.08, 09:15
                    Pszczel, bardzo mi przykro z powodu Twojej straty sad Ale na pewno
                    kolejna próba sie powiedzie w 100% smile
                    Wg cennika Kliniki, IVM kosztuje 7.000 PLN.
                    Pozdrawiam i zyczę powodzenia!
    • patrysiantko Re: "In vitro maturation"? 17.05.08, 11:42
      Dziewczyny a czy mialyscie mrozaczki z in vitro maturation?
    • ismenka81 Re: "In vitro maturation"? 12.08.08, 08:13
      Dziewczyny, czy któraś z Was będzie teraz podchodziła do IVM w Invimedzie???
      • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 19.08.08, 13:59
        Hej. Postanowilam podejśc do IVM. Jak będzie wszystko ok to w
        Niedziele mam transfer. Od dziś biore gonal-f w zastrzykach dawka
        150 j.m przez trzy dni. W czwartek dr sprz\wdzi jaki jest stan moich
        pecherzykow. Przyczyną podjęcia takej decyzji jest zespół PCO.
        Dowiedziałam się o tym w tym roku. Poprzedni lekarze nie nazwali
        tego tak tylko stwierdzili,że mam torbieliki na jajnkiach na tle
        pokwitania i to samo przejdzie.Idioci!!!! Aż wkońcu trafiłam na
        specjaliste wlaśnie w Invimedzie z polecenia . W moim przypadku nie
        mam okresu a co za tym idzie owulacji. Okres dostawałam po
        duphastonie, oraz brałam clostybegyt na owulacje, lecz nie
        poskutkowalo. Lekarz(do którego teraz chodze) stwierdził, że w moim
        przypadku jedynym wyjściem jest IVM. Zobaczymy, jestem pełan
        nadzieji lecz jednocześnie strach mnie ogarnia. Wierze w łaskę Bożą.
        Pozdrawiam.
        • gryfineasy Re: "In vitro maturation"? 19.08.08, 22:10
          Kochane kobitki czy któraś z was leczy sie w invimedzie we wrocławiu?MNIE dr
          Gizler chce przygotowac do IVM tylko nie wiem od kiedy to bedzie mozna zrobic we
          Wrocławiu?Kochane napiszcie mi czy nie macie zadnych obaw przed ivm ?JA borykam
          sie z problemem pozostałych zarodkóW.
          • ismenka81 Re: "In vitro maturation"? 20.08.08, 08:57
            gryfineasy, dlaczego martwisz się o pozostałe zarodki, przecież też można je zamrozić i np. wykorzystać przy następnej próbie. Ja sie bardzo boję samej punkcji, bo raz przeżyłam po laparoskopii krwawienie do jamy otrzewnowej, które skonczylo sie zapaleniem i operacja, bo mam spowolnione krzepniecie. I wiadomo boję się też tego że może się nie udać a wszystkie wiemy jak to trudno znieść. Dziewczyny, cieszmy sie że są teraz takie metody, pokolenie przed nami musiało się pogodzić że nie moga mieć dzieci, my mamy możliwość walczyć!!! Trzymam za Nas wszystkie kciuki!!
            • gryfineasy Re: "In vitro maturation"? 20.08.08, 18:42
              Martwię sie tym , że kościół katolicki tak podchodzi do tego problemu.
              • ismenka81 Re: "In vitro maturation"? 21.08.08, 11:46
                Aha, rozumiem już o co Ci chodzi. Ja mam pod tym względem nieco inne zdanie niż
                nasz kościół. Bardziej boję się tych medycznych aspektów.
      • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 22.08.08, 21:24
        no hej ismenka. Ja wlasnie jestem dzis po pinkcji IVm w Invimedzie u
        dr Rokickiego. Caly dzien lezalam i leze do tej pory z bolem
        podbrzusza. Pobrali mi 13 komorek. W niedziele dr ma zadzwonic do
        mnie i poinformowac o ilosci zarodkow i kiedy ma byc transfer.
        Bardzo sie denerwuje,jk to sie zakonczy czy pozytywnie czy
        negatywnie. Co do samego zabiegu to musze powiedziec,ze bardzo mila
        atmosfera, tylko po narkozie czujesz wstretny metaliczny smak w buzi
        lecz tylko chwilke gdyz po kilku sekoundach zasypiasz. A co u ciebie
        jest powodem podjecia ivm? Bo u mnie pco ( brak miesiaczki oraz co
        za tym idzie owulacji). Pozdrawiam.
        • ismenka81 Re: "In vitro maturation"? 26.08.08, 08:48
          margolcia84r, ja będę podchodziła do IVM w drugim tygodniu września, również ze
          względu na pco, chociaz mam niewielkie.Jednak ze względu na strach przed
          przestymulowaniem zdecydowalam się na IVM. Hmm... mówisz, że nie było tak źle??
          To dobrze, bo mnie przeraża punkcjasmilesmile. Trzymam mocno kciuki żeby Twój
          transferek sie udał a zarodki pozostały w brzuszku ( przynajmniej jeden ) na 9
          miesiecy. Daj znać jak przebiegł transfer. Ja na razie się zastanawiam czy mam
          sobie sama zrobić zastrzyki z gonalu, czy iść gdzieś, tylko nie wiem gdzie, bo
          ja z Katowic jestem.
          • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 28.08.08, 00:47
            No hej ismenka. W poniedzialek mialam transferek. Powstalo 7
            malenstw smile. Podano mi 2 tak zadecydowal lekarz. Sam transfer nie
            boli, jedynie zwiernik jak wkladaja to boli ale reszta nie no i
            przez wypelniony pecherz czujesz dyskomfort. Jednak podpowiem Ci,ze
            nie musisz miec calego pecherza wypelnionego tylko polowe. Ja mialam
            za duzo i siusialam w klinice 3 razy,a jak bylam juz na stole do
            transferu i zaczeli mi juz robic tzn zwirnik mi wlozyli i
            pielegniarka jezdzila mi po brzuchu galka od usg, lekarz
            stwierdzil,ze mam za duzy pecherz i musze wyproznic go o polowe smile))
            wiec 2 razy przezylam bol odnosnie zwiernika. Mam nadzieje,ze to
            dobry znak. Co do znakow, to przesladowala mnie liczba 13, 13
            komore, o 13 transfer, jak spogladalam na zegar to liczba 13 byla
            moze to dobrze wrozy. Po transferze caly czas mnie boli podbrzusze.
            Raz sie nasila a raz nie. Czuje skurczei klucia. nie wiem czy to
            dobrze. 8 wrzesnia mam zrobic bete zobaczymy. Jestem pelna nadzieji
            ze chociaz jeden maluszek zostasnie smile. Jednak jest to stres dla nas
            i nikt tego nie zrozumie, kto nie przeszedl ivm. Nie masz sie czego
            bac,a zarazem jest to strach, ale nic nie boli pry punkcji bo
            spisz smile jedynie transfer jest nie przyjemny i po nim musisz lezec
            pierw 10 minut, pozniej idziesz do ubikacji i wyprozniasz pecherz i
            nastepne 15 minut lezysz a pozniej do domku wypoczywac. Pozdrowinka.
            • ismenka81 Re: "In vitro maturation"? 28.08.08, 13:48
              Margolcia84r dziekuje za wyczerpującą odpowiedź. Trzymam kciuki za Twoje
              zarodki, tzn. za ich zagnieżdżenie. Wierzę, że nie będzie to takie strasznesmile.
              Na zastrzyki chyba rzeczywiście pójdę do przychodni, bo nie wiem czy sama dam
              radę. daj prosze znać jak objawy, itd, i oczywiście poinformuj o wyniku bety.
              Pozdrawiam!!!
          • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 28.08.08, 00:51
            a codo zastrzyku, to mozna samemu zrobic ale ja wolalam zeby mi to
            ktos zrobil kto sie zna. Ja bylam na 2-och w klinice gdzie zrobili
            mi ivm a jeden mi ciocia zrobila gdyz jest pielegniarka. Ale te
            zastrzyki nie sa trudne i nie bolesne i mozna samemu zrobic, tak mi
            moj lekarz powiedzial,ale ja nie moglam bo na sam widok igly zle mi
            sie robismile i jeszcze na dokladke mialam sama sie klucsmile Moze zapytaj
            sie u siebie w przychodni czy nie mogli by ci zrobic zastrzykow,
            powiedz ze masz daleko do klini gdzie sie leczysz i juz.
        • jola312 Re: "In vitro maturation"? 29.08.08, 22:13
          Cześć dziewczyny. Pod koniec września chcę podejść do IVM i w zw. z
          tym mam pytanie (do margolci i innych): czy mogłabyście napisać jak
          się ma grubość endometrium do decyzji o transferze? Tzn. chodzi mi o
          to czy lekarz sprawdza endo przed transferem i co jeśli jest ono za
          cienkie? Z tego co tu czytam to transfer jest około 11 dnia a u mnie
          endo wtedy ma 2-3mm i boję się, że wszystko pójdzie na marne. Bardzo
          Was proszę o odpowiedź. Trzymam kciuki za udane IVM!
          • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 30.08.08, 00:41
            No hej jolu.Co do twojego pytanaia, to endometrium przed punkcja
            sprawdza lekarz. Nie wiem co zrobi jesli bedziesz miec cienke
            endometrium,ale nie powinnas gdyz dostaniesz hormonki, ktore
            wplywaja na grubosc endometrium. U mnie punkcja byla w 47 dniu
            cyklu, a transfer w 50. Niezle co??? Nie mam okresu i to dlatego, a
            w twoim przypadku jesli masz normlnie okres to lekarz przed punkcja
            zleci ci badania hormonalne i na wirusy i wszystko sie okarze czy
            jestes gotowa do iwm czy jeszcze musisz zaczekac. w moim przypadku
            odnosnie endometrium to nie wiem dokladnie ile wynosilo, ale przed
            sama punkcja lekarz mi sprawdzil czy wszystko jest ok i uslyszalam
            tylko jak mowi do anestezjolog,ze mam duzo nowych malych pecherzykow
            i ze duze endometrium, ze ladne. Tylko tyle. Wiec nie martw sie,
            lekarz wie co robi, tylko musisz sie wszystkiego pytac, pamietaj kto
            pyta nie bladzi. Pozdrawiam.
            • jola312 Re: "In vitro maturation"? 01.09.08, 00:26
              Dzięki margolciu za odpowiedź. No oczywiście liczę na to, że lekarz
              wszystko ma pod kontrolą. Boję się jednak mimo wszystko, bo u mnie
              to cienkie endo w 11-12 dniu było po stymulacji clo przez 5 dni i po
              2-4 dawkach menopuru i dopiero po kilku dniach przyrastało do w
              miarę odpowiednich rozmiarów (ok. 18-19 dnia). Nie wiem czy dobrze
              Cię zrozumiałam, że dzień punkcji a potem transferu zależy od tych
              różnych czynników i lekarz może to przesunąć o kilka dni?
              • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 01.09.08, 01:51
                Tak jolu. Lekarz sprawdzi czy jestes gotowa do zabiegu, jesli twoje
                badania beda wskazywaly ze nie jest najlepiej, to lekarz przesunie
                wykonanie zabiegu.A co do teoich poprzednich lekow to moze twoj
                organizm jest na nie odporny i lekarz da ci inne. Pamietaj organizm
                jest nie zbadany i nie ma identycznych, tak jak i zarowno mozg
                ludzki jest wielka niewiadoma. Wiec nie martw sie, lekarz wie co
                robi, ja zaufalam. Na razie jestem 7 dpt i zobaczymy. Caly czas mnie
                boli podbrzusze i mam klucia w miednicy i nie wiem czy to dobry
                znak, ale mam nadzieje,ze bedzie wszystko dobrze i ze sie moje dwa
                malenstwa zagniezdza smile))
                • jola312 Re: "In vitro maturation"? 01.09.08, 20:13
                  Dzięki margolciu, teraz będę spokojniejsza. A te twoje objawy to jak
                  nic znak, że Maluchy wiją sobie wygodne gniazdko w brzuszku u
                  Mamusismile...czego Ci serdecznie życzę!
                  • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 02.09.08, 12:22
                    Nie dziekuje jolu by nie zapeszyc. Wczoraj bylam uw klinice by
                    zaplacic za zamrozenie reszty zarodkow i powiedziano mi ze dr czeka
                    na mnie,za sie zdziwilam. Zapytal sie jak sie czuje,czy wszystko
                    jest w pozadku. Powiedzialam ze mam kucia,i ze pierwszy dzien
                    dziwnie sie czulam tzn zawroty glowy i od czasu do czasu mdlosci.
                    (nawet teraz piszac do ciebie kreci mi sie w glowie).Powiedzial,ze
                    bardzo dobrze, dal mi zdjecia moich zarodkow, ktore mi wpuscil.
                    Jeden podzielil az na 7 komorek,a drugi na cztery. Dr. oznajmil,ze
                    sa bardzo dobre ,ze to zadkosc by az tak sie podzielily. Wiec mam
                    nadzieje,ze wszystko jest na dobrej drodze smile)) Daj znac jolu jak u
                    ciebie goraco pozdrawiam.
                  • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 04.09.08, 18:28
                    no hej jolu. U mnie 10 dpt. Robilam dzis test a nawet dwa i .....
                    wyszly wdie kreseczkismile))))))))))))) W poniedzialek betka. A co u
                    ciebie jak przygotowania?????
                    • jola312 Re: "In vitro maturation"? 04.09.08, 20:22
                      Hej margolciu, to super wiadomości!! Z gratulacjami poczekam do
                      poniedziałku, żeby nie zapeszyćsmile. A u mnie dopiero 13 dzień cyklu
                      więc czekam spokojnie na @ i wtedy wybieram się do Invimedu. Nie
                      jestem tylko pewna którego dnia @ lekarz kazał mi przyjść, ale chyba
                      ewentualne podstymulowanie daje się od 3 dnia, więc pewnie muszę się
                      pojawić w klinice do 3 dnia najpóźniej.
                      • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 04.09.08, 23:45
                        No hej jolu. Co do twojej niepewnosci z pojsciem do lekarza to nie
                        podpowiem ci gdyz nie wiem. W moim przypadku to ja nie mam okresu i
                        u mnie praktycznie bylo bez roznicy kiedy poszlam. A moze zadzwon do
                        kliniki i sie spytaj. Skleroza nie boli ale sie ja odczuwa smile)))
                        pozdrawiam.
    • jola312 Re: "In vitro maturation"? 22.08.08, 20:59
      Witajcie, ja też przymierzam się do IVM w Invimedzie u dr.
      Dworniaka. Myślałam, żeby to zrobić w tym cyklu, ale ze względu na
      różne sprawy zdecydowaliśmy z mężm przesunąć wszystko o miesiąc,
      tzn. podejdziemy do procedury pod koniec września. Na razie byliśmy
      na jednej wizycie, na której dostaliśmy kilka badań do zrobienia.
      Czy któraś z Was wie ile są ważne badania: HIV, HCV, WR, HBs-Ag i
      hormony no i badanie nasienia? Zrobiliśmy je 1 lipca i boję się, że
      pod koniec września dr. zaleci ich powtórkę a to jednak trochę
      kasysad.
      Ja też mam dylemat zw. z ewentualnymi nadprogramowymi zarodkami, ale
      już coraz mniejszy, bo tłumaczę sobie, że przy moim szczęściu to
      pewnie za pierwszym razem się nie uda i wtedy (ewentualnie) bedzie
      rezerwa na powtórkę. Poza tym, z wypowiedzi na forum widzę, że to
      wcale nie takie proste wyprodukować dużo zarodków - wychodzi
      przeważnie najwyżej kilka, więc trzeba chcieć mieć jak najwięcej
      komórek, żeby po "wykruszeniu" na kolejnych etapach procedury jakieś
      jednak zostały.
      • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 08.09.08, 16:37
        Witam serdecznie jolu. dzis dzwonil do mnie dr rokicki i powiadomil
        mnie o wyniku, a wiec............ 14 dpt betka wynosi 281 !!!!!!!
        Jestem szczesliwa smile))))))))))))))) Pierwsze ivm udane!!!
        Lekarz dodatkowo mi powiedzial,ze prawdopodobnie sa to
        blizniaki smile))) Wiec podwojny sukces i szczescie!!!!!! Trzeba
        wierzyc!!!!!!!!!!!!
        Zycze ci kochana z calego serduszka bys miala ta wypragniona
        fasoleczke smile
        • jola312 Re: "In vitro maturation"? 08.09.08, 18:43
          Suuuper!!! Bardzo, bardzo serdecznie Ci gratuluję!!! Wyobrażam sobie
          co teraz czujesz, to musi być niesamowite uczucie. Tak sobie myślę,
          że ja chyba bym się popłakała z radości jakby do mnie zadzwonił dr.
          z taką wiadomością. Myślę zresztą, że dla lekarza to też jest miłe
          przekazywanie dobrych nowin, szczególnie jak się wie ile może to
          komuś sprawić radości. Mam nadzieję, że mnie niedługo też spotka
          takie szczęście, choćby połowicznewink. Zyczę Ci margolciu spokojnej
          ciąży, ciesz się tymi 9 miesiącami i zbieraj siły do ciężkiej pracy
          jaka Cię czeka późniejsmile))
    • monisia.stasia Re: "In vitro maturation"? 12.09.08, 18:32
      wutajcie! dziewczyny czy wiecie moze jakie sa szanse zajscia w ciaze
      przy ivm? tzn za ktorym raem mozna sie spodziewac bobaska?ja mam
      pcos.moze mialyscie mozliwosc rozmowy z kims na ten temat? czy jest
      ktos kto jezdzi do invimedu w poznaniu konkretnie do dr. zietkowiaka?
      • patrysiantko Re: "In vitro maturation"? 13.09.08, 17:27
        MonisiaStasia z jakiego powoidu masz miec robione to ivm?Jest to o
        wiele mniej skuteczna metoda niz zwykle ISCI in vitro,komorki
        dojrzewaja poza organizmem i szanse na ciaze sa o wiele mniejsze.Ale
        jesli cie stac to prosze bardzo.Najlepsza klinika Novum zrezygnowala
        z tego typu zabiegow bo bylo malo ciaz.Co mow samo za siebie.
        • jola312 Re: "In vitro maturation"? 14.09.08, 00:59
          IVM jest tak samo skuteczne jak normalne in vitro na etapie
          transferu zarodków - wtedy szanse na ciąże są jednakowe. Natomiast
          samo uzyskanie zarodków jest trudniejsze przy IVM, tzn. mniejsze są
          szanse na ich powstanie, ponieważ dochodzie jeden etap więcej do
          całego procesu czyli dojrzewanie kom. jajowych. Może się okazać, że
          będzie ich mało albo nie dojrzeje żadna z nich no i wtedy trzeba
          zaczynać wszystko od początku. Jest to metoda o wiele mniej
          obciążająca dla organizmu kobiety i ja jestem zadowolona, że doktor
          u mnie o niej pomyślał.
        • monisia.stasia Re: "In vitro maturation"? 16.09.08, 17:09
          patrysiantko!dziekuje za odpowiedz. ja w sumie nie wiem jeszcze
          jakie in vitro zastosuje u mnie lekarz poniewaz mielismy sie z mezem
          zastanowic czy w ogole bedziemy podchodzic do invitro. teraz juz sie
          zdecydowalismy, duzo czytalam na ten temat i ze u kobiet z pco
          stosuje sie ivm dlatego pytam. wczesniej jeden lekarz powiedział mi
          ze jestem typową pacjentka do ivm dlatego ze: jestem otyła(waze
          80kg/165 cm wzrostu), mam objawy hirsutyzmu, macica jest kształtu
          siodełka, i takie tam mi wymienił przyczyny...najlepsze w tym
          wszystkim jest to ze na wizycie lekarz powiedzial mi ze wyniki mamy
          rewelacyjne, badanie nasienia super,hormony w normie,jajowody
          drozne.sama nie wiem co o tym myslec. chcialam jeszcze zapytac jak
          to jest z tym cennikiem, czy ceny sa faktycznie takie jak sie
          znajduja w tym cenniku czy doliczaja jeszcze za jakies dodatkowe
          badania? nie wiem na co sie przygotowac zeby przypadkiem z 5000 nie
          zrobilo sie 10 000... sad. prosze o odp. pozdrawiam wszystkie
          staraczki. trzymajcie sie smile
      • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 14.09.08, 21:01
        Hej dziewczyny. Szanse na zajscie w ciaze przy ivm sa 30-40%.
        Wszystko zalezy od tego jakie masz stadium pco. Kobiety nie
        miesiaczkujace maja o wiele wieksza szanse na zajscie w ciaze niz
        kobiety miesiaczkujace. Ja jestem tego czystym przykladem. Mam pco,
        nie mam miesiaczki , a zaszlam w ciaze po ivm i to za pierwszym
        razem. Teraz leci czwarty tydzien. Jestem w ciazy blizniaczej. Ja
        polecam ivm gdyz po tym jest bardzo male ryzyko powiklan niz przy
        zwyklym in vitro ( mowie o hiperstymulacji jajnikow). Przy ivm nie
        bierzesz hormonow jak przy in vitro.
        Mam nadzieje,ze pomoglam. Pozdrawiam.
        • jola312 Re: "In vitro maturation"? 15.09.08, 00:30
          Cześć margolciu. Skąd wiesz, że większe szanse przy IVM mają kobiety
          niemiesiączkujące? Trochę mnie to zmartwiło, lekarz nic mi o tym nie
          wspominał. Ja nie mam pco i normalnie miesiączkuję i mam nadzieję,
          że będę miała takie same szanse.
          • patrysiantko Re: "In vitro maturation"? 15.09.08, 21:01
            Gdyby Ivm bylo tak bardzo skuteczne to by robili je we wszystkich
            klinikach,nie narazajac pacjentek na zbedne koszty.Dlugotrwale
            stymulacje itp.pytanie dlaczego najlepsza klinika Novum woli
            stymulowac pacjentki dlugimprotokolem do zwyklego isci/ivf niz
            przeprowadzac tego typu zabiegi?Ivm to wciaz 25-30 procent.A Isci to
            ponad 50 procent sukcesu.Ponadto komorki dojrzewaja poza organizmem
            kobiety co juz powoduje ze zarodki i komorki sa slabszej
            jakosci.Moze gdyby bylo tansze to moze...ale to prawie taki sam
            koszt co zwykle isci.Margolcia przed chwila robilas test a juz
            jestes w ciazy z blizniakami?Ciekawe czy widzialas zarodki i
            serduszka bo cos mi sie wydaje ze to za wczesnie?Kobiety z pcos maja
            wieksze szanse (te nie miesiaczkujace) ale u kobiet ktore nie maja
            pcos bez sensu jest robic Ivm.Bo maja za malo komorek.
            • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 15.09.08, 23:38
              Ciekawe dlaczego tak wiele osob narzeka na novum, wlasnie jest to
              zastanawiajace dlacego oni niechetnie wykonuja ivm?????? Ja nie
              poszlam do tej kliniki i nie mialam najmniejszego zamiaru.
              Oczywiscie ivm jest w glownej mierze dla kobiet z pco, wiec jesli
              tego nie masz to zapytaj sie lekarza dlaczego on chce ci to
              zrobic......
              A co do mojej cizy to jestem w 4 tygodniu jakbys zle sledzila
              rozmowy na forum,a ze ciaza blizniacza to wyszlo z bardzo wysokiego
              poziomu hcg.
              Powodzenia.
              • juliza Re: "In vitro maturation"? 15.09.08, 23:50
                Byłam w ciąży bliźniaczej po IVM i w 15 dpt beta HCG wnosiła 1133. Ja przy
                poziomie 200 nie nastawiałabym się na bliźniaki..., ale kto wie? No i sprawdzić
                to można tylko poprzez usg, które ja miałam robione w 5 tc. Życzę powodzenia.
                • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 16.09.08, 00:50
                  W zaleznosci w jakich jednostkach mialas robione. Ja sama sobie tego
                  nie wymyslilam, lecz lekarz mnie o tym poinformowal,a z nie wymyslil
                  sobie tegi i nie bede podwazac tego co lekarz powiedzial,
                  nieprawdaz???????? A z tego co sledze na forach to od 250 w 14 dpt
                  dziewcyny byly lubn sa w ciazy blizniaczej.
                • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 16.09.08, 00:53
                  P.s w srode bede miec usg to dam znac co i jak dla pewnosci.
                  Pozdrawiam.
        • poziomkowak Re: "In vitro maturation"? 15.09.08, 09:33
          Ja też może podzielę się moimi wrażeniami z IVM. Wczoraj mieliśmy punkcję i dr
          powiedział, że niestety wyszło tylko jedno jajeczko. Więc chyba szans nie
          ma...sad Trochę się zdziwiłam bo jeszcze przed punkcją powiedział że jest dużo
          pęcherzyków (po kilka po każdej ze stron) i że są szanse.Widocznie były puste.
          Niestety nastawiam się ze nic z tego nie będzie i będziemy musieli podejść do
          normalnego ivf.
          Tylko mam pytanie: jakie leki przyjmowałyście po punkcji? Bo ja dostałam wykaz z
          którego niejasno wynika jak długo przyjmować leki:
          -Estrofem (od wczoraj) 3x1 do testu ciążowego - a jak nie będzie w ogóle
          transferu to też mam przyjmować?
          -Unidox -wczoraj 2 tab a dzisiaj 1 w południe? a potem koniec? w ulotce pisze
          żeby brać min 5 dni;
          -Luteina i Duphaston 3x1 do testu ciążowego (=Estrofem?)
          Nie wiem, czy ja tylko tak mam, że nie uzyskuję wyczerpującej informacji od dr?
          W ostateczności chyba będę musiała do niego zdzwonić.
          Trzymam kciuki za Was wszystkie!!!
          • aska976 Re: "In vitro maturation"? 16.09.08, 13:58
            Hej. Ja jestem mamą córeczki po ivm. Moja beta w 14dpt wynosiła 211.
            U mnie ciąża pojedyńcza z takiej bety. Pozdrawiam
        • monisia.stasia Re: "In vitro maturation"? 16.09.08, 17:18
          fajnie margolciu ze odpisałassmile. u mnie z miesiaczka bylo roznie.
          bywalo ze nie mialam okresu przez 90 dni. potem dostalam progesteron
          i zaczelam miesiaczkowac, teraz mam miesiaczke mniej wiecej co 30
          dni.kiepsko u mnie z owulacja, bralam clostilbegyt ale nic z tego
          nie wyszlo. pozdrawiam Cie bardzo serdecznie smile
          • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 16.09.08, 17:37
            hej monisia.stasia. Ja mialam wywolywana miesiaczke i wogole nie
            mialam owulacji. Tez bralam clostybegyt przez 3 cykle i nic....,az
            wkoncu pojechalam do szpitala na karowa (po znajomosci) i pani
            doktor stierdzila,ze ona nic mi niestety nie pmoze, i wyslala mnie
            do invimedu do dr rokickiego. No i prosze za pierwszym podejsciem
            ivm jestem w ciazy. Pozdrwawiam.
          • patrysiantko Re: "In vitro maturation"? 16.09.08, 22:13
            monisia.stasia jesli chcesz robic in vitro to zrob zwykle ISCI jest
            bardziej skuteczne.A pozatym co znaczy ze clo nie dzialalo?mialas po
            nim owulacje?bo jesli nie dziala to jest takie cos jak gonal f albo
            laparoskopia obie opcje skuteczne.Jesli masz rozchwiana rownowage
            hormonalna np bardzo wysoki testosteron albo wysokie lh to radze
            zrobic laparoskopie bo z takim profilem hormonalnym nawe jesli
            zajdziesz przy pomocy ivm to mozesz poronic.
            • patrysiantko Re: "In vitro maturation"? 16.09.08, 22:16
              Monisia stasia.Moja droga czy ty robilas takie cos jak test na
              insulinoodpornosc?robilas shbg?Bo jesli masz nadwage ,histuryzm to
              na moje oko to wyglada na insulinodpornosc.Jesli tak to dostaniesz
              metfomax i moze uda sie naturalnie.Nic dziwnego ze clo nie
              dzialalo.Alekarz kochana tobie tego nie zlecil?
            • monisia.stasia Re: "In vitro maturation"? 17.09.08, 17:40
              witaj patrysiantko!właśnie hormony mam w normie. raz nawet lekarz
              zalecił mi metformax, i brałam go razem z clo, owulacja była, teraz
              oddaje sie w rece lekarza, ale w sumie to bylabym za tym zeby zrobic
              laparoskopie, ale poki co to startujemy z invitro, gdzies tak na
              poczatku pazdziernika,zobaczymy jak to bedzie. w sumie nie
              rozmawialam o invitro z lekarzem, nie wiem jeszcze jakie badania
              bede musiala zrobic i powtorzyc i wogole nie wiem w ktorym dniu
              cyklu powinnam sie teraz zglosic , zeby juz zrobic jakis krok do
              invitro i nie marnowac kasy na kolejna zbedna wizyte
              gdybajaca...dziekuje za wyczerpujące odpowiedzina moje pytania
              bardzo mi pomogłassmile jak cos bede wiedziala to napisze. pozdrawiam
    • pogodynkak2008 Nie udało się:( 02.10.08, 18:22
      to było nasze pierwsze podejście do in vitro - IVM. Niestety nie
      wyszło...Podchodziliśmy w Invimedzie...
      • jola312 Re: Nie udało się:( 22.10.08, 19:52
        Witajcie,
        Pogodynkak2008, tak mi przykro, niestety za pierwszym razem rzadko
        się udaje.
        Ja jutro mam punkcje. Szczerze mówiąc idę bez jakiegoś szczególnego
        przekonania, tak naprawdę to równie dobrze mogłabym to odłożyć znowu
        o miesiąc do przodu, ale już tak robiłam od sierpnia więc trzeba
        było się w końcu zdecydować. Niestety, wszystko to strasznie mnie
        stresuje, co objawia się jakąś nerwicą (bóle brzucha,
        rozdrażnienie). Prosiłam doktora o zwolnienie po ewentualnym
        transferze, ale jest niechętny i nie wiem czy mi się uda go
        przekonać. Bardzo mi na tym zależy, wiem, że jak będę pracować i
        okaże się po 2 tyg, że się nie udało to sobie nie daruję, że nie
        przesiedziałam w domu. Kurcze, czy to naprawdę taki problem wypisać
        zwolnienie, przecież tu chodzi o zdrowie moje i mojego dziecka
        (szczególnie, że mam dodatkowy czynnik obciążający - cukrzycę), nie
        wspominając o poniesionych kosztach? No cóż, zobaczymy, na razie
        martwię się o efekt samej punkcji, co jeśli wszystkie pęcherzyki mam
        puste?? A co jeśli do punkcji w ogóle nie dojdzie, bo będę musiała
        wcześniej coś zjeść (spadek cukru)? Dobra, kończę te wywody bo
        zaczynam się nakręcać. Proszę, trzymajcie za mnie kciuki.
    • ismenka81 Re: "In vitro maturation"? 19.12.08, 08:30
      Mnie też się nie udało, tzn. tylko częściowo. We wrześniu miałam transfer, potem piękna beta, pięknie bijące serduszko, następnie krwawienia, szpital 2 tyg. i wszystko ok. A w 13tc informacja, że maleństwo już nie żyje, ciąża obumarła w 9 tyg. Nie znam przyczyny, może wady genetyczne. Za 3 miesiące chcę podchodzić ponownie, ale tym razem chyba jednak do tradycyjnego IVF, bo są większe szanse. Tylko ten strach przed hiper...
      Powodzenia wszystkim podchodzącym do IVM, piszcie co u Was, czy i kiedy podchodzicie.
      A co u Ciebie margolcia??
      • margolcia84r Re: "In vitro maturation"? 04.01.09, 17:25
        hej ismenka. Tak mi przykro. Trzeba byc dobrej mysli, wiem ze to
        trudne no ale coz nam pozostalo?!. Wiara,wiara i jeszcze raz wiara
        ze bedzie dobrze. Ja zaczelam 22 tydzien. Malenstwo dobrze sie
        rozwija, lecz u mnie jest niewyjasniona sytuacja z toksoplazmoza.
        Przed ivm dr R powiedzial,ze wszystko jest ok, natomiast wynikow nie
        widzialam na oczy. Moj lekarz prowadzaca ciaze, kaza mi zrobic
        badania wszystkie niezbedne w ciazy i co sie okazalo, ze IGG i IGM
        mam dodatnie. Przed ivm IGM tez mialam dodatnie. Bylam u doktora,
        ktory zajmuje sie chorobami zakaznymi i kazal mi znow zrobic badania
        na toksoplazmoze i wyszlo IGM znow dodatnie a IGG ujemne wiec wyniki
        sa niespojne i jest znak zapytania. W piatek bylam ponownie na
        badaniach i jutro jade po wyniki i zobaczymy,a we wtorek jade na
        karowa do tego specjalisty i zobaczymy. Bardzo sie martwie, po
        nocach nie spie. Ale musze byc dobrej mysli bo dzidzia czuje moje
        emocje. Musi byc dobrze. Nie dosc ze lczlowiek ma problemy zajsciem
        w ciaze to jeszcze te cholerne choroby!!!!!!!!!!!
        • ismenka81 Re: "In vitro maturation"? 07.01.09, 08:13
          Hmm margolcia, no dziwna sprawa z tymi wynikami, mam nadzieje ze się wszystko
          wyjaśni i będzie dobrze. Trzymam kciuki za szczęśliwy przebieg ciąży do końca!!!
        • ismenka81 Re: "In vitro maturation"? 27.03.09, 08:17
          Jak tam margolcia u Ciebie? Kiedy masz termin?? Pozdrawiam
    • alicja.75 Re: "In vitro maturation"? 15.01.09, 11:43
      Hej, ja w wczoraj miałam transfer w Invimedzie po IVM. I juz nie
      mogę się doczekac wyniku. Mam pytanie czy Was też trochę pobolewał
      brzuch? Myśle, że to po hormonach?
      • basia.osiemdziesiat Re: "In vitro maturation"? 03.02.09, 15:27
        Dziewczyny,
        Jestem na tym Forum po raz pierwszy. Ja tez rozwazam opcje ivm
        (hiperstymulacja przy tradycyjnym in vitro). Polecono nam te metode
        w Novum, choc na Forum czytalam, ze Novum tego zabiegu nie wykonuje.
        Czy ktoras z Was robila ivm w Novum i moglaby sie podzielic
        doswiadczeniami i opinia z tej klieniki?
        Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka