jestem w trakcie leczenia hormonalnego, wplywajacego na problemy z
owu i, poniewaz moj lekarz jest na urlopie, monitoring przeprowadzal
dosc przypadkowy gin. pecherzyk dosc ladnie rosl i w 16 dc osiagnal
rozmiar 21 mm, wtedy przestal rosnac. w 17 dc byl nadal napiety, ale
ani on ani endometrium juz nie rosly. lekarz robiacy monitoring
powiedzial, ze pecherzyk juz nie peknie i nie widzial sensu robienia
kolejnego usg. w 18 dc mialam ostry bol w okolicach aktywnego
jajnika, przypominajacy owulacyjny, ale byc moze to poprostu moja
psychika plata mi fligle

nie wiem co teraz o tym sadzic.
czy jest sens isc na kolejne usg, zeby zobaczyc czy pecherzyk jednak
pekl czy zrobila sie torbiel? a moze zrobic jutro badanie
progesteronu? dzis jestem w 19 dc. podpowiedzcie prosze.