Dodaj do ulubionych

Religia a in vitro

16.08.08, 20:25
Zwracam sie tym razem do Was z goraca prosba- zwlaszcza do osob
innego wyznania niz katolickie badz po prostu znajacych sie w tej
materii:

_____________________________________________________________________
Jak ustosunkowuja sie inne grupy wyznaniowe do in vitro, a takze do
roli kobiety w rodzinie oraz w spolecznosci, w kosciele, jak
podchodza do celibatu? Jak podchodzi sie do wykroczen kaplanskich
(chodzi mi tu rowniez o slowne szkody moralne typu publiczne
potepienie pewnych grup spolecznych)- czy pozostaja one bezkarne?
_____________________________________________________________________


Podjelam bowiem decyzje, z ktora nosilam sie od jakichs 10 lat.
Chce wystapic z Kosciola katolickiego, ale chce znalezc jednoczesnie
inne zgromadzenie, ktore bedzie respektowac prawa czlowieka, a nie
bluznic, z ktorym identyfikowalabym moj system wartosci.

Moje rozgoryczenie siega jeszcze lat licealnych, kiedy ksiadz na
lekcji religii stwierdzil, ze dzieci z rodzin rozbitych nie sa
zdolne do milosci tak jak dzieci z normalnych rodzin. Zbuntowalam
sie na forum klasy juz wtedy- coz pochodze z takiej
wlasnie "nieszczesnej" rodziny. Bylo tez wiele innych wystapien,
ktore mnie dotykaly- ktos jednak zawsze przyglaskiwal moje
rozgoryczenie mowiac, ze przeciez Kosciol to nie tylko jedna osoba.
Tak- to prawda- mialam przeciez zaszczyt w czasach studenckich w
Poznaniu spotkac ks. prof. Tomasza Weclawskiego- postac, z ktorej
nasz kraj powinien byc dumny. Sledzilam jego losy takze za granica-
to on odkryl afere seksualna w Poznanskim Seminarium, na jego apel w
Episkopacie i u Papieza nikt jednak nie zareagowal. Sprawcy
pozostali bezkarni. Ks. Weclawski najpierw porzucil Seminarium,
potem zrezygnowal z kaplanstwa:
www.kosciol.pl/article.php/20070309111326840
Sposrod innych afer przypomne chocby ratowanie stoczni gdanskiej w
akcji radia Maryja czy tez afere z lamaniem tajemnicy spowiedzi w
latach komunizmu.
Czare goryczy przechyla w moim przypadku stosunek Kosciola do in
vitro: nazywanie go wyrafinowana aborcja (celem aborcji jest zabicie
czlowieka, celem in vitro sa jego narodziny), klasyfikowanie ludzi
chorych na nieplodnosc i zmuszonych do tej metody jako dotknietych
konsumpcja oraz pozbawionych milosci.

Nie czekam na porady typu: a niech sobie mowia co chca, poniewaz
wiara stanowi w moim zyciu centralny punkt, nie jest jedynie
folklorem niedzielno-swiatecznym ani przyzwyczajeniem
nazywanym "praktykowaniem".
Po opadnieciu emocji w zwiazku z wystapieniami Kosciola przy okazji
najwiekszych Swiat w roku oraz wobec rzeszy zebranych np. w
Czestochowie- kiedy juz opadaja rece i sily, pytam siebie:
"No dobrze, ale co ja w takim razie tu robie, dlaczego wciaz naleze
do tej grupy, ktora sieje nienawisc, poglebia podzialy spoleczne w
imie wlasnej nieomylnsoci i patentu na milosc.
Co mnie tu trzyma? Jakie mam szanse na zrozumienie jako nieplodna
para i chcaca wlasnego dziecka? Jakie szanse na zrozumienie ma
ewentualne dziecko, ktore narodzi sie przy pomocy tej metody?
Niestety nie widze ich."

Dodam, ze moja decyzja jest dla mnie trudna, moj maz jeszcze sie
waha, czy wystapic, chociaz tlumacze mu, ze to tylko i wylacznie
moja decyzja. Nie chcialabym przejsc z przyslowiowego deszczu pod
rynne, nie ludze sie, ze w innych grupach wyznaniowych sa aniolowie-
interesuja mnie jednak ich zalozenia i zapatrywanie ich glow.
Bo ryba zaczyna smierdziec od glowy. I niestety psuje cala rybe.
Musze zyc w prawdzie: Stosowalam do tej pory metode salami: najpierw
przestalam chodzic do spowiedzi, potem do Kosciola. Wciaz jednak
oficjalnie naleze do niego. I w ten niestety sposob pasywnie
popieram, co glosi.
To, co mnie najbardziej zastanawia to fakt, ze nikt mnie przeciez
nie zmuszal, abym w tym kosciele pozostala, a jednak
sadomasochistycznie bylam w nim tak dlugo.

Z gory Wam dziekuje za informacje o innych grupach wyznaniowych!
Obserwuj wątek
    • audrey2 Re: Religia a in vitro 16.08.08, 21:37
      Kolebeczka, odważnie i szczerze do tego podchodzisz. Wcale Ci sie nie dziwię.
      Nawet nie chodzi o to, że Twoje czy nawet masowe odejścia coś zmienią w KK, ale
      przynajmniej Ci ulży i być może znajdziesz to, czego szukasz. Do kościoła mam
      bardzo pod górkę i juz od dawna się nie przejmuję, co ci idioci plotą, ale nie
      odważyłabym się wystąpić choćby ze względu na moją i męża rodzinę. Nigdy by
      tego nie zrozumieli, a nawet mogliby się spotkać z ostracyzmem, więc daję sobie
      spokój. Faktycznie jednak nie mieści mi się w głowie, jak można mówić, że nasze
      dzieci nie są z miłości. Kto zastanawia się, w jaki sposób zostało pozyskane
      nasienie?? Bo przecież nie nas, którzy tego doświadczamy. Jeden biskup z drugim
      siedzą wygodnie z drogich apartamentach i oceniają. To obrzydliwe i obłudne
      zachowanie. Reczywiście, jeśli dla kogoś wiara jest ważna, to może czuć się
      życiu mocno zagubiony...Uważam, że bez jakiejś wiary lub wiary w coś trudno żyć.

      Szukaj; mam nadzieję, że wszystko się ułożywink
      • gocha500 Re: Religia a in vitro 16.08.08, 22:36
        powiem tak jestem wierzaca ale niepraktykujaca!uwaam ze nie musze
        isc i widziec ksiedza aby wartosciowo sie pomodlic i wierzyc w Boga!
        ksieza mnie wkurzaja za to ze wtracaja sie do polityki a sczegolnie
        ze wtracaja sie do sposobu poczecia dzieci!!!!
        ja wyznaje jedna dewize-Bog jest milosierny,kiedy zamyka drzwi
        otwiera okno! kosiol uczy czegos inego,uczy leku kary i bojazni!
        jestem w ciazy dzieki in vitro a kosciol nie ma nic do tego!
        tak szczerze mowiac to nie moge sie doczekac az ksiadz przyjdzie po
        koledzie bo przyjmiemy go przeciez i powiem ze jestem w ciazy dzieki
        in vitro!!!!ze to dziecko jest utesknione wyczekane i kohane od
        samego poczatku i nikt mi nei powie ze to zla metoda!

        powiem tak nie ma co poszukiwac innej wiary przynajmniej moim
        zdaniem.to w sumie niczego nie zmieni bo przeciez i tak kk ma wplyw
        na to co sie w kraju dzieje!ja po prostu nie cche widziec obludy
        ksiezy i wielu ludzi co do kosciola chodza!!!wiec ie chodze ,a
        modlic mozna sie wszedzie w koncu pismo swiete mowi- gdzie dwoch lub
        wiecej sie gromadzi aby czytac slowo Boze tam jest kosciol!
    • martucha90 Re: Religia a in vitro 16.08.08, 23:51
      Ja tak trochę obok tematu...
      Zastanawiałam się dzisiaj nad tym, jak bardzo w Nowym Testamencie
      ceni się cuda. I do czego one właściwie są potrzebne? Przecież to
      jakieś bzdety, kuglarskie sztuczki, niepotrzebne ozdobniki. Choćby
      taka zamiana wody w wino. Albo przejście po falach. Albo machnął
      ręką i burza się uciszyła. Kuglarstwo jakieś, cyrkowe to jakieś
      takie. I co komu po tym?
      In vitro, stworzenie nowego życia - to jest prawdziwy CUD. Dlaczego
      oni tego nie widzą? Rodzi się nowy człowiek. Niepłodna para może
      mieć DZIECKO - jaki wielki CUD czyni Bóg, sprawiając to!
      Może kiedyś duch święty otworzy możnym Kościoła Katolickiego oczy?
      Tego życzę Kolebeczce i innym, dla których wiara jest ważna.
      • kolebeczka Re: Religia a in vitro 17.08.08, 09:04
        Martucha! Alez wcale nie jestes obok tematu- ja juz to raz gdzies
        indziej poruszylam- wlasnie CUDA!
        Maryja poczela nienaturalnie, Jezus byl najdluzej oczekiwanym z
        dzieci, Jozef (ojciec adopcyjny) tez cudem czyli w snie utwierdzony
        byl w przekonaniu, ze nie powinien "oddalac" Maryi. Cala trojka byla
        przesladowana, musiala uciekac, a Jezus glosil niewygodne mysli-
        modlil sie raczej w naturze (ja mam akurat tez podobne piekne
        okolicznosci- w winnicach pod Wiedniem, he he), a do swiatyni
        chodzil zeby podyskutowac, wrecz sie poklocic albo symbolicznie
        poprzewracac stoly, czyli nie zgodzic sie z zastana sytuacja. Ja nie
        patrze na te wszelkie cuda doslownie. Dla mnie rodzina z Nazaretu
        byla pierwsza "nienormalna". A mowienie prawdy i zycie w niej jest
        najtrudniejszym i najniewygodniejszym z wyzwan.
        Dziekuje Wam za to, ze dzielicie sie tez swoimi watpliowsciami.

        "Kto z was jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamien."

        Ja niestety zbyt wiele kamieni dostaje na leb ze strony Kosciola,
        aby w nim pozostac. Nie chodzi mi w koncu tylko o "nasz" konkretny
        problem- nazbieralo sie ich wiele.
        Tak naprawde to od wiekow czekalam na ten trudny ale konieczny
        moment- sledze historie Kosciola i nie czuje sie dumna, zeby do
        niego nalezec. Dzis piekna niedziela- ide znowu w winnice!
        Pozdrawiam Was!
        • lusiasia Religia a in vitro 17.08.08, 10:02
          wiara ewangelicko-luteranska: ksieza moga miec zony, ksiezmi moga byc kobiety (
          i miec mezow), moga tez zyc w zwiazkach nieformalnych ( nie ma takiego pojecia),
          jest sie razem albo nie ma sie papier albo nie
          (malzenstwo to lepsze zabezpieczenie prawne)

          mozna sie rozwodzic, mozna brac slub w kosciele kilka razy, w bialej sukience
          (albo w czerwonej jak ktos chce)

          mozna robic in vitro, mozna zrobic aborcje
          jest spowiedz powszechna

          ja po 6 latach odeszlam praktycznie od wiary katolickiej, chodze tu do kosciala
          zadko i uwazam ze tu tez wiara katolicka jest inna niz w polsce ( katolikow jest
          tylko 1%)
          w polsce jak pojde do kosciola, mam dosc na kolejny rok
          • kolebeczka Re: Religia a in vitro 17.08.08, 17:38
            Wiem, he he i tez sama uwazam, ze jak stracic wiare katolicka z
            wielkim hukiem to zwlaszcza w Polsce, bo rzeczywiscie w Austrii
            Kosciol katolicki jest ciut bardziej "z glowa", co nie znaczy ze w
            glebii inny. Fala odejsc od niego spowodowala, ze formalnie stal sie
            luzniejszy niz polski, ale forma to dla mnie ciut za malo.

            Dziekuje Ci za wspomniany aspekt rozwodow. Nasi znajomi nie moga
            przystepowac do Komunii sw., bo sa po slubie cywilnym. Podobnie bylo
            z moimi rodzicami.
            Ja tez tenduje raczej w strone kosciola ewangelickiego.
            Dla zainteresowanych: przenosze ten watek do dzialu RELIGIA
            w "Spoleczenstwie".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka