Dodaj do ulubionych

powiedzieć mężowi

12.10.03, 15:10
Obserwuj wątek
    • kikibp Re: powiedzieć mężowi 12.10.03, 15:16
      podczas badania ginekologicznego lekarka zasugerowała mi że będą problemy z
      zajściem w ciążę, jestem od 3 lat mężatką nie robiłam żadnych badań, ale jeśli
      się zdecyduje i wynik będzie zły to raczej nic nie powiem. Myślę że to
      zniszczy moje małżeństwo.
      • beata5555 Re: powiedzieć mężowi 12.10.03, 15:35
        Małżeństwo powinno się opierać na wzajemnym zaufaniu a nie oszustwie.
        Mąż powinien wiedzieć i cię wspierać sama sobie nie poradzisz.
        Jeżeli taka diagnoza mogłaby zniszczyć wasz związek to mi się wydaje, że nie
        jest on ani szczery ani prawdziwy.
        Mój mąż zawsze mnie wspiera i nigdy przez myśl mi nie przeszło, że on mnie
        zostawi, bo mam kłopoty z zajściem w ciąże.
        Doradzam szczerą rozmowie, prawda jest lepsza od kłamstwa, bo na kłamstwie
        szczęścia nie zbudujesz.
        Pozdrawiam.
    • Gość: elllf Re: powiedzieć mężowi IP: *.saska.krakow.pl 12.10.03, 16:00
      Kikibp, nie załamuj się! Stwierdzenie "trudności z zajściem w ciążę" jeszcze
      niczego nie przesądza. Co innego, gdyby już ci zawyrokowano, że W OGÓLE NIE
      MOŻESZ MIEĆ DZIECI!!!

      Wszystko może być jeszcze przed tobą. Jeżeli obawiasz się mówić o tym wszystkim
      mężowi, zwierz się przyjaciółce lub mamie, lub innej bliskiej osobie, a
      równolegle idź dokładnie i wszechstronnie się zbadać pod kątem płodności. A
      kiedy poczujesz, że jest odpowiednia chwila, wtedy zacznić o tym mówic mężowi.
      Nic w pośpiechu i nic na siłę.

      Pamiętaj, jeszcze nic straconego, zwłaszcza że nic nie piszesz o tym, co ci
      dolega.
    • Gość: kikibp Re: powiedzieć mężowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.03, 10:10
      dziękuję za odpowiedzi, chciałabym jeszcze dodać, iż mam wrażenie że marzenie
      o posiadaniu dziecka jest tylko moje, mój mąż będzie się cieszył, jeśli
      będzie, jeśli nie to się nie załamie, jednak myślę,że taka informacja mogłaby
      zostać użyta jako argument przeciwko mnie. Wykonam badania sama, jeśli te
      przypuszczenia się potwierdzą to wtedy zastanowię się co z tym zrobić, na
      chwilę obecną nie czuję że z przekazania takiej diagnozy mogłoby wyniknąc coś
      dobrego, nie czuję ze mój mąż mnie zrozumie i da mi wsparcie, przyjmie do
      wiadomości i na tym koniec, a to dla mnie za mało. Pozdrawiam i dziękuję
      jeszcze raz.
      • larvva Re: powiedzieć mężowi 13.10.03, 10:21
        wiekszosc facetow sprawia wrazenie jakby dziecko nie bylo im do szczescia
        potrzebne (a przynajmniej nie od razu). ale to sie zmienia. czasem pojawia sie
        wraz z problemem nieplodnosci, czasem wraz z pojewieniem sie dziecka, a czasem
        poprostu sie pojawia - na widok np dziecka znajomych smile
        tym sie nie martw na zapas!
        jesli chodzi o ew problemy z zajsciem w ciaze - nie ukrywaj tego przed mezem.
        1/ dla dobra waszego zwiazku (kt powinien byc budowany na szczerosci) 2/ dla
        twojego dobra (lepiej radzic sobie z problemami majac wsparcie meza)
        jesli malzenstwo by sie z takiego powodu rozpadlo - to znaczy ze nie byl to
        facet wart twojego dziecka.
        ale zakladam, ze tak naprawde 1/ albo sie okaze ze twoj problem nie jest taki
        wielki 2/ albo twoj maz bedzie rycerzem i stawi czolo hydrze wink)

        przede wszystkim glowa do gory
    • kici.kici Re: powiedzieć mężowi 13.10.03, 11:33
      znam malzenstwo ktore sie przez to rozpadlo ale i znam takie co przetrwaly.....
      i pojawilo sie u nich dzidzi - w jednym nie powinno go nigdy byc a w drugim
      bylo kilka % szansy jak dziewczyna by sie poddała laparoskopi (nie pamietam
      szczegółów) druga ma prawie rocznego synka(bez zabiegu) a pierwsza ma termin na
      grudzień ........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka