mila457
08.12.08, 21:19
Potrzebuję pomocy, od pewnego czasu niepokoją mnie bardzo silne
skurcze macicy. To dzieje się zawsze na tydzień przed okresem.
Pierwszy raz po nieudanym czerwcowym ICSI. To są krótkie trwające
godzinę, półtorej godziny skurcze podbrzusza, ale tak silne że nie
można stać, leżeć nic, a z bólu aż robi mi się słabo. Potem
zazwyczaj biorę nospę i przechodzi jak ręką odjął. Zastanawiam się,
czy to nie są skurcze macicy, która pozbywa się zarodka. Musze dodać
że u nas jak dotąd nie zdiagnozowano problemu dlaczego nie możemy
mieć dzieci.Dlatego może dochodzi do zapłodnienia a następuje
samoistne poronienie. Pod koniec grudnia podchodzę do criotransferu
i teraz mam mętlik w głowie.Co robić?Może ktoś miał podobną sytuację
i się udało? Może są jakieś sposoby aby tego uniknąć? Słyszałam o
podaniu nospy przed transferem e trakcie i po? No i branie nospy do
testu? Poradźcie coś, proszę?