Czy to możliwe, że przy stymulacji do iui nie ma żadnego pęcherzyka? Nic z
tego nie rozumiem, bez stymulacji zawsze miałam potwierdzaną owulację a teraz
jestem po Femara, śluz mam wodnisty taki jak zawsze, za kilka dni powinien być
płodny, na monitoringu śluzówka jest ładna, pęcherzyka nie widać

A miały
nawet dwa być, hłe hłe. Nie wiem co o tym myślec i czy w tym wypadku decydowac
się znów na stymulację. Czy ktoś tak miał?