Gość: slv IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.03, 08:36 jola odezwij sie... co u was myślę o was cieplutko i tryzmam kicuki. daj znac ...odezwij się...slv Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jola Re: do joli... IP: *.tomaszow.mm.pl 13.11.03, 09:16 Witam serdecznie. Ja tu ciągle jestem, czytam Wasze posty i odpowiadam, nawet zobligowałam się do napisania takiej petycji do Ministerstwa Zdrowia w sprawie refundacji zabiegów in vitro w Polsce. A poza tym, to ciągle się boje (ale w moim przypadku to przecież nic nowego). Najpierw bałam się że ciąża będzie pozamaciczna, a kiedy wyszło, że jest pęcherzyk ciążowy umiejscowiony w macicy to teraz się boję, że będzie pusty... czytałam , że w 5 tygodniu ciąży nie musi być jeszcze widać zarodka, najważniejsze że jest pęcherzyk, ale ja już sobie "dorobiłam" własna teorię na ten temat... We wtorek jadę do lekarza na drugie usg, zobaczymy co powie, to będzie już 7 tydzień i mam nadzieje że będzie juz coś widać.Nie przezyłabym gdyby nic z tego nie wyszło. Biorę luteinę, nic mnie nie boli (tzn. 3 razy w ciągu ostatniego tygodnia zabolał mnie brzuch ale to trwało kilkanaście sekund, taki skurcz macicy), bardzo często sikam, nie plamię, piersi bolą, swędzą, szczypią, pieką, i wszystkie inne atrakcje odstawiają.... Także objawy są. Nie mogę patrzeć na słodkości, żywiłabym się najlpiej chrupkami i to dobrze słonymi, kwaskowatymi, to mi odpowiada. I tyle z objawów. Tak sobie myślę, że gdyby rzeczywiście ten pęcherzyk był pusty, to chyba cokolwiek by się działo, prawda? jakies plamienia, bóle brzucha... boję się...pocieszcie mnie!!!! A za Was cały czas trzymam kciuki, i życzę Wam jak najszybszego spełnienia.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amama Re: do joli... IP: 195.94.206.* 13.11.03, 09:49 musi być dobrze i już amama Odpowiedz Link Zgłoś
so-nia Re: do joli... 13.11.03, 10:33 Jolu, będzie dobrze, zobaczysz Ja też obawiałam się pustego pęcherzyka, tak bardzo, że na 5 dni przed wizytą u swojego lekarza poszłam do innego na usg i zobaczyłam 5 mm naszego szczęścia Jakby mi ktoś kamień stutonowy zdjął z serca) A kilka dni później (7 tc) Maluszek miał już 9 mm i biło serduszko... Oczywiście, teraz obawiam się dalej - czy ciąża dobrze się rozwija, czy na następnym usg serce dalej będzie bić... Te strachy są chyba wpisane w każdą ciążę. Biorę folik, duphaston, nie plamię, piersi obolałe, apetytu brak - tak jak Ty, nie mogę nawet patrzeć na słodycze Swoje niepokoje próbuję rozwiewać tłumacząc sobie, że gdyby było źle, to organizm dałby mi jakiś znak... Musi być dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jols Re: do joli... IP: *.eskadra.com.pl 13.11.03, 11:06 Jolu, ja mam podobne obawy. Cały czas Tobie kibicowałam i jak ty zrobiłas test, to ja też się odważyłam. Okazało się,że jestem w ciąży, zupełnie naturalnie po 4 latach. Byłam juz na USG, jest w macicy na szczęscie, ale jeszcze był maleńki. Lekarz kazał mi robić co tydzień hcg i 20.11 mam iść na USG, powinno już bić serduszko, tak powiedział. Ja poszłam już po 3 dniach zrobić hcg, okazało się ,ze urosło tylko 10%, cały weekend się denerwowałam, dopiero wczoraj powtórzyłam i okazało się ,ze urosło 4-krotnie.Czyli ok. Obiecałam sobie, ze będe słuchać lekarza i nie będę badać się za często.Proszę napisz mi jak ty liczysz tygodnie ciąży? Od miesiaczki czy od zapłodnienia?Trzymam kciuki! Jola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: do jols IP: *.tomaszow.mm.pl 13.11.03, 15:56 hej! ja zaszłam w ciążę po inseminacji, tak że dokładnie wiadomo jaki to był dzień i łatwiej określić jest wiek ciąży. Od zapłodnienia (inseminacje miałam 8 i 9 października), wczoraj lub dzisiaj zaczęłam 6 tydzień. Ale tak jak w Twoim przypadku, kiedy ciąża była naturalna to mierzy się jej czas od ostatniej miesiączki.Pozdrawiam, buźka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trinka Re: do jols IP: *.toya.net.pl 13.11.03, 16:19 Niezależnie od sposobu zajścia w ciążę, jej wiek liczy się od ostatniej miesiączki. Odpowiedz Link Zgłoś
asja2 Re: do joli... 13.11.03, 16:53 lub w przypadku in vitro, kiedy stymulacja trwa czasami miesiac, półtora i zapłodnienie następuje np. w 33 dc, to do daty transferu/zapłodnienia dodajemy 2 tygodnie na okreslenie wieku ciązy, takze Jola u Ciebie powinno byc 8-9 paxdz. odjąc 2 tygodnie i od tego czasu liczysz tygodnie ciązy pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: do joli... IP: *.tomaszow.mm.pl 13.11.03, 18:46 to naprawdę dziwne, bo zaszłam w ciążę 8 lub 9 października, a u lekarza byłam 4 listopada i komputer sam wyliczył wiek ciąży na 5 tygodni.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trinka Re: do joli... IP: *.toya.net.pl 13.11.03, 19:15 To rzeczywiście dziwne, bo programy sprzężone z usg automatycznie dodaja 2 tygodnie do faktycznego wieku ciąży... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: do joli... IP: *.tomaszow.mm.pl 13.11.03, 19:40 Ej, dziewczyny, to może ja wcale nie po inseminacji zaszłam.... ale by było kino!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asja2 Re: do joli... 13.11.03, 19:41 Jolu, a w którym dniu cyklu miałas inseminacje? pewnei gdzies koło połowy cyklu, dlaczego miałabys liczyc ten dzien jako początek ciązy? to jest dzien faktycznego rozpoczecia życia przez zarodek, ale przecież tak jak przy naturalnym poczęciu, ciązy nie liczymy od dnia owulacji, tylko od dnia miesiączki, chco wiemy, ze w ciązę zaszłysmy (dla mnie teoria ha ha) jakies dwa tygodniu póxniej a nie w 1 dc, tak samo przy rozrodzie wspomaganym. pozdr. zreszta zapytaj lekarza przy najblizszej okazji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: do joli... IP: *.tomaszow.mm.pl 13.11.03, 19:43 inseminację miałam 2 razy 8 i 9 października, a u lekarza byłam 4 listopada i jak byk wyskoczyło na monitorze 5 tydzień!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trinka Re: do joli... IP: *.toya.net.pl 13.11.03, 20:37 W przybliżeniu się zgadza. Zakładając, że do zapłodnienia doszło 10-11.X, to początek ciąży jest liczony od 26-27.IX, więc 4 listopada był 5 tydzień i 3-4 dzień, a lekarze zwykle liczą tylko ukończone tygodnie ciąży, więc był to 5 tydzień... A przecież do zapłodnienia mogło dojść jeszcze z dzień później- kto to w końcu wie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jols Re: do joli... IP: *.eskadra.com.pl 14.11.03, 09:14 Dziewczyny, ja ostatnią miesiączkę miałam 2.10. Owulacja potwierdzona na USG była ok 16-17.10. Test HCG zrobiłam 5.11 i wynik wskazywał na 2-3 tydzień. 7.11. poszłam na USG i lekarz stwierdził ,ze to ciąża ok 2,5 tygodnia. Tydzień później 12.11 powtórzyłam HCG i wynik wskazuje na 3-4 tydzień, zwiększył się 4- krotnie. Za tydzień 20.11 mam iść na USG i lekarz mówi, ze serce powinno już bić. Już nic z tego nie rozumiem, to tak na prawdę, który to powinien być tydzień? Jols Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwiakrol Re: do joli... IP: *.vline.pl / 172.16.3.* 14.11.03, 14:11 Jols, wg ostatniej miesiączki Twoja ciąża ma skończone 6 tygodni i dwa dni(jak dobrze policzyła). Zawsze liczy się wiek ciąży od okresu a nie od owulacji, no chyba,że miałaś inv. czy insemi robione w jakimś późnym dniu cyklu. Nie wiem może usg u Twojego doktora podaje wymiary dla faktycznego wieku ciąży? Bo mi pokazywało że ciąża ma 5,5 tygodnia mimo że tak naprawdę miała 3,5 tyg(też wiem dokładnie kiedy zaszłam). BetaHcg nie robiłam. Odpowiedz Link Zgłoś