moja kuzynka od kilku lat starała się zajść w ciążę - bez rezultatów.
wynalazła lekarza, który bardzo intensywnie zabrał się za "leczenie" - po
kilku miesiącach zrobił jej zabieg wprowadzenia plemników (nie znam fachowej
terminologii) - zaszła w ciążę i niestety po 3 miesiącach poroniła

zmieniła lekarza; nowy ma całkiem inne podejście - badania, leżenie w
szpitalu, hormony w tabletkach łyka garściami...
dzwoni do mnie często, a ja niestety nie mam zbyt dużej wiedzy na ten temat,
dlatego proszę o pomoc (bo jak same Panie piszecie - często więcej z forum,
niż od lekarza można się dowiedzieć)
pytania moje są takie:
- czy jest możliwe przy niskim poziomie hormonów zajście w ciążę (samemu) bez
leczenia hormonalnego?
- czy jest jakaś "kolejność" badań, działań lekarskich?
- na co zwracać uwagę przy leczeniu?
- czy ktoś zna w Lublinie dobrych specjalistów?
wiem, że moje pytania są chaotyczne, ale sama nie do końca wiem o co
pytać...chcę jej pomóc, ale jak?
kuzynka jest podłamana, zwłaszcza, że do lekarzy musi dojeżdżać 100km, nawet
na drobne badania...
Będę wdzięczna za wszelką pomoc.... A