Dodaj do ulubionych

Znowu o clo i owulacji część IX

31.03.09, 07:59
Zakładam nową część będzie się łtwiej poruszać.
darunia nie wiem dokładnie kiedy zacznę bo ten cykl mam na bromergonie i
metformaxie potem cykl zupełnie bez leków no i chyba wtedy gin przepisze
femarę więc gdzieś za 2miesiące.
Obserwuj wątek
    • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 31.03.09, 22:22
      Fajnie, ze zalozylas nowa czesc bo rzeczywiscie tam juz za duzo bylo wpisow!
      Masz problem z prolaktyna i cukrem? A moze juz nie bedziesz musiala brac tej
      femary bo uda sie wczesniej smile Ktory u ciebie dc i jak sie czujesz? Bylas moze
      na podgladaniu owulki?
      A mnie chyba ten cykl odpadnie sad bo oboje jestemy chorzy! Grypsko! I to
      starszne grypsko z wysoka goraczka i trzesiawka sad Szkoda...zawsze cos.
    • delfinela Re: Znowu o clo i owulacji część IX 01.04.09, 18:14
      Cześć dziewczyny,
      dopisuję się do waszych starań. To mój pierwszy cykl z Clo. Jestem w
      6 dniu cyklu, drugi dzień na Clo. Jakoś ciężko mi uwierzyć, że w tym
      miesiącu się uda. Tyle cykli za nami, wszystkie nieudane. Czy ta
      biala tabletka może coś zmienić?
      • anulka59 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 01.04.09, 20:16
        definela witaj.Gdybyśmy nie miały nadziei nawet tej najmniejszej to nie
        przyjmowałybyśmy tego leku wcale.Ja walczę o smerfa 2lata i gdzieś na dnie serca
        skrywam nadzieję ze się uda bo zgadzam się na leczenie proponowane przez mojego
        gina.Częściej udaje się zajść w ciążę (z tego co poczytałam na forum) w
        kolejnych cyklach z clo ale może do Ciebie szybciej uśmiechnie się szczęście.
        darunia tak niestety ma insulinooporność i podwyższoną prolaktynę.Jakoś nie
        wierzę w to że bez leków zajdę no ale cóż nam jest pisane?Nie mam w tym cyklu
        monitoringu-odpoczywam od wizyt jeszcze do kolejnej @.
        • lejla7 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 01.04.09, 21:50
          Ja zaczęłam mój 2 cykl z clo i tak jak w tamtym miałam duzo optymizmu w tym mam
          totalnego dołą czasami nawet myślę czy nie odpuścićsad Boję się że nie będę nigdy
          mieć juz tej cholernej owu Dziewczyny może spróbować czegoś innego na owu niż clo?
          Miłoszek
          • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 01.04.09, 22:59
            Spokojnie. Moj gin od razu powiedzial, zebym sie nie nastawiala na ciaze w
            pierwszym cyklu z clo. Powiedzial, ze raczej 2,3 cykl. Szkoda ale trzeba sie
            uzbroic w cierpliwosc.
            Anulka to w sumie odpoczywasz psychicznie troche co?
            • anulka59 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 02.04.09, 08:00
              lejla takie mieszane uczucia to normalne-trochę leczenia mam za sobą i wiem że
              nie jest łatwo mieć ciągle nadzieję ze się uda że leczenie ma sens ale jeśli nie
              będziesz próbować to się nie uda ja sobie właśnie to często powtarzam i jakoś
              próbuję choć coraz częściej wątpię w leczenie to fakt ale jak już chcę
              zrezygnować to mówię sobie a może akurat teraz się uda-wiem że jeśli nie
              wykorzystam tych sposobów na które mogę sobie pozwolić to powinnam próbować bo
              będę bardzo żałować ze nie spróbowałam.Tak jak darunia pisze 1cykl raczej nigdy
              nie jest szczęścliwy.Ja walczyłam poprzednio 2lata i mam synka więc jak widzisz
              kiedyś przychodzi ten w łaściwy moment.
              darunia tak odpoczywam i przyznam się że najchętniej to te 2leki które biorę też
              bym już odstawiła no ale jeszcze ten cykl i zupełnie nic przez miesiąc nie będę
              brała.
    • mika.l Re: Znowu o clo i owulacji część IX 02.04.09, 12:08
      Witam Wszytskie Panie smile
      Dziewczyny jestem 30 min. po wizycie u gina i dostałam pierszy raz Clo, który od
      nasępnego cyklu mam brać 3-13 dc 1 tabl, potem Duphaston od 15 do 26 dc (2x1).
      Jestem mocno zielona w tym wszytskim.
      U nas jest tak:
      Staramy się od 10 mcy, dwa razy monitoring pokazał, że nie pękają pęcherzyki i
      nie dochodzi do owulacji. W trzecim monitorowanym cyklu - podobno owulacja
      była... Podobno bo dzis mój gin powiedział, że nigdy sie nie da określić tak w
      100 proc. (???? nie rozumiem).
      Hormony, badane tylko w pierwszej fazie cyklu, w tym prolaktyna też - wszytskie
      w normach.
      Dziś też lekarz polecił nam wykonanie badanie nasienia męża. Pierwsze.

      Ja wiem, że to wszytsko krótko trwa, ale teraz jestem na etapie okropnego doła.
      Pozdrawiam Was serdecznie
      życząc wytrwałości i szybkiego sukcesu smile
      • milagros20 clo nadzieja na nasze szczęscie 02.04.09, 19:30
        Hej dziewczyny ja w grudniu pierwszy raz brałam clo i udało sie za pierwszym
        razem, niestety w 8 tygodniu poronienie a włąsciwie wywołanie go bo puste jajo
        płodowe.Czekałam na ten cud 4 lata.Od soboty będe znowu brala clo tym razem 2
        tabletki( w cyklu co sie udalo to brałam po jednej prZez 5 dni).Tak bardzo bym
        chciała żeby znowu sie udało i szczęśliwie zakończyło
    • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 02.04.09, 21:24
      to może i ja dołączę... Witam wszystkichsmile

      Trzeci cykl z Clo, w dwóch poprzednich owu była ale nie udało się (w pierwszym
      bo nie było starań-choroba, w drugim wszystko było jak trzeba i nicsad(
      Biorę Clo od 3 do 7 dnia po pół tabletki, dziś 11 dc ani sladu pęcherzyka
      dominującego. Kolejne usg w 16 dc (poprzednio 17 miałam owu) więc powinno coś
      już być widać. Zobaczymy.

      Ogólnie po wielkich emocjach ostatniego nieudanego cyklu (masa testów, w tym
      jeden ze sladem linii drugiej ale potem już testy negatywne+ okres) w tym cyklu
      jakoś powątpiewam w sukces.
      Jeśli nie uda sie w tym cyklu zaczynamy wieksze badania: droznosc jajowodów,
      badania męża, moje hormony od nowa, wrogość śluzu - pełen kompletwink

      Powodzenia dziewczyny!
      • anulka59 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 03.04.09, 08:45
        miklagros mam nadzieję ze tym razem szybko się uda i że teraz już maleńki
        lokator zamieszka na 9miesięcy.
        zazita witaj.Nie poddawaj się bo widzę że jeśli się nie uda to msz konkretny
        plan a to już dużo.Fajnie się masz że reagujesz na tak małą dawkę clo.
        mika dobrze że macie zlecone badanie M bo to dużo daje a jest w miarę tanie a
        przed inwazyjnymi badaniami(drożność jajowodów laparoskopia) to podstawowe
        badanie.Dziwi mnie tylko to dawkowanie clo-najczęściej bierze się go przez 5dni
        a nie 10 bo ten lek powoduje wzrost pęcherzyka a jeszcze masz duphaston po
        2dniach od odstawienia a on zahamuje owu do której może dojść w 15-18dniu cyklu
        nawet.Może zadzwoń do gina i zapytaj jak to clo masz brać dokładnie no i może
        dobrze byłoby zrobić monitoring?.
        • lejla7 przesune sobie monitorowanie-jak myślicie? 03.04.09, 20:01
          To mój 2 cykl z clo w pierwszym wogole nie było owu zreszta od kiedy staram się
          o dziecko to jeszcze nie miałam owusad(((((((((((pomyślałam sobie że ja mam
          dłuższe cykle od 32 do nawet 36 dni w tamtym sprawdzałam co 2 dzień od 11dc
          myślę że w tym cyklu zacznę od 14 bo chyba wcześniej nie ma sensu Jak myslicie?
          • darunia69 Re: przesune sobie monitorowanie-jak myślicie? 03.04.09, 23:22
            Witam wszystkie nowe kolezanki smile
            Lejla rzeczywiscie przy tak dlugich cyklach to spokojnie mozesz zaczac sprawdzac
            od 14dc.
            A u mnie dziewczyny masakra sad Ten cykl juz sie skonczyl zanim sie zaczal sad W
            6dc zaatakowala mnie okropna grypa, od 3 dni mam goraczke prawie 39st. Dzis
            zrobilam test owu i oczywiscie I krecha. Od 3dc bralam clo bo skad moglam
            wiedziec, ze zachoruje? No coz...to i tak byl 1 cykl i raczej bym nie zaszla w
            ciaze ale jednak szkoda bo zawsze jakas szansa byla eh...
            • anulka59 Re: przesune sobie monitorowanie-jak myślicie? 04.04.09, 07:58
              lejla tym bardziej przy długich cyklach owu jest później więc duphaston od 15dc
              ją hamuje.
              darunia a nóż prawie się uda w końcu starać się będziesz w połowie cyklu a do
              tego czasu już może być po grypie a z drugiej strony pomyśl te dziewczyny które
              zachodzą nieświadomie-chorując czasem w trakcie starań albo tuż po zapłodnieniu.
              • darunia69 Re: przesune sobie monitorowanie-jak myślicie? 04.04.09, 11:29
                Oj Anulka zebys miala racje smile
                W sumie to faktyczncznie masz racje. Taka ciekawostka nawet na przyszlosc dla
                was...: moja kolezanka 3 razy miala puste jajo plodowe i po zrobieniu wielu!
                badan nic nie wyszlo. Lekarze nie wiedzieli czemu tak sie dzieje. Po roku, w
                cyklu w ktorym tylko raz doszlo do zblizenia bo ona miala infekcje ukladu
                moczowego! brala antybiotyki itp...zaszla w ciaze i jest w tej chwili w 20tc!!!!
                Po prostu nic dodac nic ujac. O co w tym wszystkim chodzi?
                • darunia69 Re: przesune sobie monitorowanie-jak myślicie? 07.04.09, 18:53
                  Dziewczyny co u was?
                  • anulka59 Re: przesune sobie monitorowanie-jak myślicie? 08.04.09, 08:14
                    Obym faktycznie się nie pomyliła.Ja nie piszę bo prawie bez leków w tym cyklu
                    więc ani wizyty u gina nie mam ani żadnych zmian.Zresztą pewnie wszyscy żyją
                    porządkami świątecznymi.
                    • dziubek-4 Re:nowa 08.04.09, 09:24

                      Hej dziewczyny, czytam Was od dawna ale jakoś nigdy nie wzięłam się
                      za napisanie czegoś. W grudniu po prawie roku nieudanych prób miałam
                      laparoskopię i stwierdzono endo, potem 3 miesiące tabletki anty i
                      potem clo. Oczywiście pierwszy miesiąc z clo bez efektów, a ile łez.
                      Od wczoraj zaczynam drugi "etap" ale boję się już tego wszystkiego.
                      Dodam tylko że ja mam brac clo od 2 dc, może dlatego że mam cykle 28
                      dni?
        • mika.l Re: Znowu o clo/ skołowana jestem 14.04.09, 11:10
          Anulka;
          Dziękuję za radę. Mój gin - przepisując mi Clo od 11 dnia chciał mnie
          monitorować - więc w każdej chwili zdecydowałby pewnie kiedy dokładnie Duphaston...
          Ale teraz już jestem całkowicie skołowana.
          Clo mam brać od następnego cyklu, czyli za jakies kilka dni bo okres mi dopiero
          przebija.
          Ten obecny cykl mój gin odpuścił sobie i kazał przyjśc jak będe na Clo.
          Mnie to nie dało spokoju i poszłam prywatnie i zrobiłam monitoring - i wyszła mi
          normalna owulacja (listopad-grudzień-styczeń moje pęcherzyki nie pękały)
          Normlna. Druga z rzędu (marzec, kwiecień) i nie wiem co mam zrobić... czy mimo
          wszytsko brać clo czy nie.
          Nie mamy jeszcze badań męża - idziemy w tym tygodniu.

          Owulacja była, za to i tak nic z niej wyszło sad więc może jednak wziąć...
          A wizytę mam dopiero w połowie kolejnego cyklu i nie mam jak się do niego
          wcześniej dostać...
          Skołowana jestem równo.

          mika
    • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 08.04.09, 18:57
      Hej dziewczyny,
      Ja dzis ze lzami w oczach przywitalam miesiaczke, od jutra zaczynam
      3cykl z Clo. Staram sie trzeci rok, maz badania ok, ja niby tez,
      dobrze sie stymuluje, w tamtym cyklu owu byla po Clo, potwierdzona
      monitoringiem.
      Ech,moze do trzech razy sztuka.. Zycze wszystkim powodzenia
      • anulka59 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 08.04.09, 19:35
        dziubek wiele dziewczyn bierze clo tak jak Ty.Musisz choć wiem że to trudne-mieć
        nadzieję i walczyć bo kiedyś przecież musi się udać-ja też wątpię ale jak wracam
        pamięcią do już 5lat wstecz kiedy to trafiłam do mojego gina to wiem że warto bo
        wtedy właśnie zaczynałam starania o synka więc trzeba mieć nadzieję.
        lucjeczka a może Ty za bardzo chcesz?Może w tym jest problem?Wiem że takie coś
        słyszałaś pewnie nie raz ale często tak bywa że jeśli tylko trochę się odwróci
        uwagę od starań to się trafia w 2kreseczki na teście.
        • lejla7 Dziewczyny mam owu!:))))))))))))))))))) 08.04.09, 19:42
          No i wreszcie się doczekałam owu Mam 2 cykl z clo wczoraj wieczorem byłam u
          gin pęcherzyk 22mm smile dziś rano znów miałam usg i gin mówi że pękł (samoczynnie)
          Tak sie ciesze że mam owu Mąż właśnie kapie synka uśpię go i będziemy pracowaćsmile
          Może się udasmile
        • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 09.04.09, 10:26
          Anulka dzieki za odpowiedz, ale wiesz ja na poczatku nie mialam
          cisnienia na dziecko. Pierwszy rok to byly starania bez nerwow
          cisnienia, pozniej zaczely sie schody. Moze i tak jest ze jak sie za
          bardzo chce to nie wychodzi,ale ja nie potrafie zapomniec i wylaczyc
          sie. Podziwiam osoby ktore moga sie odniesc do tego z dystansem, ja
          probowalam jezdzic na wakacje, zeby nie myslec, rzucic sie w wir
          pracy, umawiac z prayjaciolmi i robic sto tysiecy roznych rzeczy ale
          i tak wiem ktory to dzien cyklu itp i kazda porazka coraz bardziej
          boli..
          • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 09.04.09, 13:37
            hej, u mnie dziś 18 dc, temperatura płaskauncertain ale za to dwa dni temu na
            monitoringu usg lekarz dojrzał płyn i sflaczały pęcherzyk dominujący. Stwierdził
            że jest tuz przed lub tuż po owulacji. A temp. jak zaklęta nie rośnie, do tego
            wcale nie miałam w tym cyklu odpowiedniego śluzu...
            Dziś idę znów na usg zobaczyc co dalej.
            No i staram się nie nakrecac tym razem (choć to 3 cykl z clo i póki co ostatni
            bo w kolejnych lekarz chce bysmy się gruntownie przebadali) ale nadzieję mam.
            Tylko wiadomo czyja jest ona matkawink
            lucjeczka - a miałaś robioną drożnośc jajowodów?
            • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 09.04.09, 14:25
              Tak Zazita, mialam HSG i wszystko ok., jajowody drozne.
              A czy robia Wam sie torbiele czynnosciowe po CLo? Ja mialam owu z
              lewego jajnika a w prawym urosl pecherzyk do 27 mm. Gin powiedzial
              ze sie powinien wchlonac, ale co jak sie nie wchlonie. Czy moge
              sobie zaszkodzic Clo w tym cyklu, moze dojsc do hiperstymulacji?
              • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 09.04.09, 14:28
                Mnie sie nie robiły torbiele po Clo, ale ja biore mała dawkę 1/2 tabletki raz
                dziennie przez 5 dni. Ta dawka mi wystarcza i w poprzednich cyklach owu była, w
                tym chyba też, choć okaże się to dziś.

                Nie sądzę by dwa pęcherzyki to była hiperstymulacja. A jaka dawke clo bierzesz?
                • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 09.04.09, 14:43
                  Ja biore jedna tabletke od 2 do 7dc. U mnie tez owu byla w tamtym
                  cyklu ale za to sluzu plodnego nie zauwazylam. Czytalam ze owu
                  moze "zageszczac" sluz, przez to plemnikom jest trudniej, ale w tym
                  cyklu wspomagam sie wiesiolkiem.
                  • anulka59 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 09.04.09, 18:52
                    lucjeczka_2 rozumiem Cię bo tak naprawdę to trudno biorąc leki zapomnieć o
                    staraniach gdy trzeba pamiętać w którym dniu cyklu co trzeba zacząć brać
                    itd.Dobrze że jajowody drożne.Co do torbieli to ja już ich zaliczyłam
                    mnóstwo.Taka jak Twoja raczej się wchłonie najpóźniej przy @ ale ja zawsze
                    miałam USG na początku cyklu i clo brałam tylko wtedy gdy jajniki były czyste
                    tzn bez torbieli-6cm wchłaniała mi się 3cykle.Clo faktycznie zaburza śluz więc
                    tym się też nie ma co sugerować.
                    lejla7 no to trzymam kciuki za owoce owulki.
                    zazita miejmy nadzieję że przerwa nie będzie konieczna zresztą mój gin tak
                    robił-3cykle z clo i przerwa czasem niestety musiałam mieć wcześniej przerwę bo
                    mi się robiły torbiele.Trzymam kciuki by jednak wszystko było OK.
                    • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 10.04.09, 00:28
                      Zazita u mnie podobna sytuacja z ta temperatura! wcale nie rosnie, trzyma sie na
                      poziomie 36,6 36,7 kurcze sad
                      A w poniedzialek mialam 3 pecherzyki 12, 16 i 17mm - dostalam pregnyl na
                      pekniecie. Rano jade na sprawdzenie czy pekly. Przynajmniej endo bylo w miare ok
                      bo 9mm wiec nie najgorzej bo z tym tez mialam zawsze problem. Na ciaze nie licze
                      (choc oczywiscie bardzo bym chciala) ale ciesze sie, ze w ogole cos uroslo.
                      Trzymam za was kciuki!
                      • lejla7 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 10.04.09, 17:17
                        ja clo brałam od 3 dnia przez 5 dni i owocem tego pęcherzyk 22smile Wiecie czasami
                        sie zastanawiam że jak z moim synkiem zaszłam w ciąże bez żadnych starań ,
                        obliczen to może to naprawde jest kwestia psychiki?
                        gdzieś czytałam że w tych zwłaszcza pierwszych dniach po mozliwym zapłodnieniu
                        powinno sie mieć diete bogatą w orzechy i sok marchwiowy myslicie że to pomaga?
                        bo ja tak sobie pije kubusia zagryzając orzechy ziemne solonesmile)) człowiek sie
                        wszystkiego łapiebig_grin
                        • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 11.04.09, 15:30
                          hej, ja mam takie same przemyślenia lejla. Mimo, że moja pierwsza ciąża zdarzyła
                          się po ponad roku problemów z cyklami (braki owulacji leczenie) to tak naprawdę
                          zaszłam po pierwszych staraniach (cudownym trafem miałam wtedy owulacje). Teraz
                          jestem bardziej świadoma swoich problemów zdrowotnych plus dochodzi wiek i
                          niestety nakręcam się za bardzosad(
                          Dodam że i ja orzechy zagryzamwink)))

                          U mnie dziś chyba 22 dzien cyklu. Wg USG jest po owulacji (w 16dc), wg testów
                          owulacyjnych też ale temperatura wcale nie wzrosła o 2 kreski tylko o jedną i to
                          jeszcze jakoś tak nie po owulacji ale później... Nic z tego nie rozumiem i już
                          przestaję wierzyć nawet monitoringowi USG. Bo w sumie to lekarz widzi tylko
                          rosnący pęcherzyk, potem malejący a skąd wiadomo czy on sie nie wchłania zamiast
                          pękać??

                          Do tego jak zwykle już mam objawy;/. Rwie mnie w pachwinach, kłują jajniki. mam
                          dość tego nakręcania sięsad((
                          • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 11.04.09, 22:17
                            U mnie 1 pecherzyk pekl a drugi zostal sad oczywiscie ginka pociesza ze zawsze
                            jest szansa skoro jeden byl i pekl ale ja tam wiem swoje!
                            Zazita u mnie dokladnie to samo z ta tempertaura. Powiedzialam swojej gince o
                            tym, ze nie rosnie mi ta tempka a ona kazala przestac mierzyc bo leki
                            (clo,pregnyl) ponoc zaburzaja wynik.
                            Zycze Wesolych Swiat!
                            • delfinela Re: Znowu o clo i owulacji część IX 12.04.09, 19:05
                              Fajnie, że jesteście dziewczyny na tym forum. Przeczytalam
                              poprzednie wpisy i już mi lepiej. Nie jestem sama. Pierwszy cykl z
                              clo. Najchętiej bym się nie nakręcala i dala sobie spokoj z tym
                              sprawdzaniem temperatury, ale nie mogę. Muszę wiedzieć kiedy zacząć
                              brać progesteron. Bralam 2x1 tabl. przez 5 dni od 3 dc. W ulotce
                              napisane jest ze owulacja powinna być miedzy 11 a 16 dc. W 14 zaczal
                              pobolewac mnie brzuch, super rozciągliwy sluz - cieszylam sie ze
                              wkońcu mam owulacje. A tu nic, temperatura nisko, śluz zanikl. Teraz
                              jestem w 17 dc, zostalo mi tylko pobolewanie brzucha, a temperatura
                              nie chce rosnąć. Kiedy będzie ta owulacja? czy w ogóle będzie? Przez
                              to mierzenie temperatury strasznie się nakręcam i boje się że nie
                              uda nam się doczekać upragnionego dzidziusia.

                              Piszecie o monitoringu - mój lekarz powiedzial że to zbędne, bo w
                              przeszlości rodzilam i jest to zapewne formalność pobudzenia
                              jajników do pracy. Czytając wpisy, widzę że są tu dziewczyny które
                              mają dzieci, a jednak lekarz zaleca monitoring. Przynajmniej wiecie
                              czy rośnie pęcherzyk.
                          • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 12.04.09, 19:44
                            Witam świąteczniesmile)
                            U mnie dziś 21 dc (wczoraj napisałam ze był 22 a to był 20, pomerdało mi sięwink))

                            temperatura po hipotetycznej owu w 16/17 dc oczywiscie nie urosła (tzn wzrosła o
                            0,1 stopien ale dziś mocno spadłasad(
                            ja oczywiście sie łudzę że to spadek implantacyjny (co za beznadzieja, nie?) ale
                            niestety mam przeczucie ze to niepotrzebne stwarzanie sobie nadzieisad

                            a jak u Was dziewczyny?

                            a co do clo i monitoringu - ja sie spotkałam niestety w wiekszosci z lekarzami,
                            którzy nie kierują pacjentek na monitoring przy Clo. Z reguły monitoring robiony
                            jest jedynie przez lekarzy pracujących w klinice niepłodnosci lub w prywatnych
                            gabinetach. Ja mam np abonament w jednej z klinik prywatnych i tam gin
                            powiedział wprost, że nie mam monitoringu cyklu w abonamencie, to bardzo drogie
                            badania (te usg co chwila) i mi tego nie zleciuncertain Musiałam iść do specjalnej
                            kliniki i zapłacić ciężkie pieniądze.

                            A wracając do mojego cyklu, cóż, liczę się z tym że ten cykl jest stracony. W
                            następnych będziemy się badać i przynajmniej może się dowiem o co chodzi i
                            dlaczego się nie udaje.
                            • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 12.04.09, 23:14
                              Tak naprawde to u zadnej z nas cykl nie jest stracony! choc wszystkie w to nie
                              wierzymy smile Bo jak to mozliwe zeby teraz akurat sie udalo, nie? Ja tez
                              oczywiscie nie wierze, ze sie uda ale mam chociaz nadzieje, ze ktoras z was
                              bedzie ta szczesciara smile i zapoczatkuje dobry omen na tym watku smile Fajnie by
                              bylo gdyby ktoras zobaczyla 2 kreseczki (najlepiej wszystkie!) - zawsze to jakas
                              nadzieja.
                              Jednak z ta temperatura widocznie jest tak jak mowi moja ginka. Dlatego ja
                              przestalam mierzyc bo tylko sie denerwowalam. Jesli chodzi o monitoring to jesli
                              to mozlwie to dobrze jest zrobic chociaz raz w cyklu usg zeby sprawdzic czy nie
                              ma torbieli po clo bo czasem niestety sie robia.
                              Dziewczyny zycze wam powodzenia!
                              • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 14.04.09, 10:16
                                darunia69 - ja nie umiem odpuścić sobie tego mierzenia tempsad(
                                no nie umiemuncertain

                                dziś znów temp nisko, mimo że w 15/16 dniu wg gina była owu
                                zadałam nawet pytanie na forum NPR.
                                tu mój wykres - widzicie, poprzedni cykl książkowy a ten...
                                www.fertilityfriend.com/home/247220
                                smutno mi dziś bardzosad
    • polarna77 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 13.04.09, 18:33
      Hej dziewczyny!
      W poniedziałek 06.04 o godz. 21.00 urodziłam małą Małgosię!!! 2,680
      i 51 cm. Większość z Was mnie pewnie nie kojarzy, bo dołączyłyście
      już po moim odejściu. Dziewczyny nie poddawajcie się!!!! Życzę Wam
      sukcesu i trzymam mocno kciuki!
      • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 13.04.09, 20:54
        polarna77 - gratulacjesmile))


        a ja właśnie przeglądam wykresy na FF, szukając pocieszenia że po owulacji w
        wykresach ciążowych zdarzają się niskie temp. bez prawidłowego skoku, ale
        niestetysad Skoki zawsze są, czasem maleńkie ale są a u mnie NIC...

        normalnie nie wiem co o tym myśleć, na usg niby owu była 5/6 dni temu a tu temp.
        jak zaklętesad(
        chyba jednak gin się pomylił z tą owu, kiepsko w sumie bo kazał mi łykać
        duphaston, łykam ale nie wiem czy odstawić w tej sytuacji...
        ech, całe te starania uczą mnie pokory.

        a co u Was po Świątecznie?
      • mika.l Re: Znowu o clo i owulacji część IX 14.04.09, 10:52
        Gratulacje!!!!
        smile

        Rośnijcie zdrowo.

        pozdrawiam
        Mika
        • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 14.04.09, 12:18
          Zazita prosze cie posluchaj mnie! Byc moze rzeczywiscie w tym cyklu sie nie
          udalo (tego jeszcze nie wiadomo) ale uwierz, ze kiedy bylam na monitoringu
          widoczna byla owulacja a pomimo to tempka dokladnie jak u ciebie niska.
          Powiedzialam wtedy do ginki, ze pewnie sie nie udalo bo tempka mi nie rosnie a
          ona mi odpowiedziala, ze bez sensu jest mierzenie temperatury bedac na lekach bo
          one zaburzaja wynik i tylko negatywnie sie nastawiam. Akurat ja nie lubilam tego
          mierzenia wiec nie mierze ale ty jesli nie umiesz przestac to chociaz zaloz
          sobie, ze widocznie tak sie dzieje po lekach i tak ma byc.

          Polarna gratulacje! Jesli mozesz to napisz cos wiecej. Jak dlugo sie staralas i
          jak w koncu sie udalo?
        • anulka59 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 14.04.09, 12:22
          darunia ten 1pęcherzyk nie pękł bo był za mały to jedno a drugie mógł pęknąć
          później bo po pregnylu pękają do 36godz a u ciebie chyba tyle od zastrzyku nie
          minęło.
          lejla bo taka dieta ma dużo magnezu a on ma znaczenie przeciwskurczowe.
          zazita nie słyszałam o spadku implantacyjnym tempki-jak zaszłam to nic
          takiego się nie stało.Co do monitoringu to wcale to nie są takie cuda jak Ci
          powiedział lekarz-to są 2-3USG w środku cyklu więc to chyba nie ąż takie nie
          wiadomo co nie?Mój gin w klinice nie pracuje i czasem robi mi USG w
          szpitalu-jeśli się chce to można.
          delfinela wiesz co w 1cyklu rzadko się udaje więc uzbrój się w cierpliwość bo
          to w leczeniu jest ważne.Czym się bardziej nakręcasz tym większe
          rozczarowanie.Co do monitoringu-ja miałam w każdym i uwaźam że to jest właściwe
          i na miejscu.
          A ja mam 22dc i czekam raczej na @.Mam nadzieję że przyjdzie szybko bo wtedy
          odstawiam 2leki i mam cykl zupełnie bez leków a potem lametta
          • anulka59 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 14.04.09, 12:24
            polarna GRAAAATTTTUUULLLUUUJJJĘĘ.Życzę by Gosia zdrowo rosła.
            • milagros20 cykl z clo i po badaniu drożności jajowodów 14.04.09, 13:26
              hej dziewczynki ja w tym cyklu brałam 2 tabletki clo przez 3 dni.Do
              gina chodziłam co 2 dni, nawet w święta bo akurat miał dyżur w
              szpitalu.Kilka pęcherzyków miałam i jak to gin stwierdził że jeśli
              by się zapłodniły to telewizja do mnie przyjedzie.eheheh.fajne ma
              poczucie humoru.hehe.więc miałam prawidłowoą owulację na 100 %.Teraz
              czekam na efekty.mam nadzięję że męża plemniczki zawędruja gdzie ich
              miejsce big_grin.to będzie najdłuższe 2 tygodnie...
              • zazita Re: cykl z clo i po badaniu drożności jajowodów 14.04.09, 13:42
                darunia - słowa Twojej ginki są pocieszającesmile ale cóż, ja nie wiedziałam
                jeszcze nigdy w życiu ciąży bez skoku tempwink a widziałam mnóstwo wykresów + mam
                swój własny ciążowy sprzed 6 lat

                milagros - a Ty mierzysz temp?smile) a przy okazji skąd jesteś? marzę o takim
                lekarzu ze szpitala co by się zajął porządnie i nawet na dyżurze przyjął...

                anulka - ja wiem co to monitoringsmile miałam taki teraz. Mam po prostu takie
                doświadczenia ze w zwykłych przychodniach lekarze tego nie chcą robić, ja mam
                abonament w luxmed i tam żaden z lekarzy nie chciał, bo po pierwsze nie ma tego
                w abonamencie, po drugie to nawet bez szans umówić się tam co 2 dzień na usg, bo
                czeka się na wizyte dużo dłużejsad(

                a spadki implantacyjne zdarzają się, na FF można obejrzec takie wykresy ciążowe
                • milagros20 Re: cykl z clo i po badaniu drożności jajowodów 14.04.09, 16:19
                  hej zazita.Ja jestem z Podkarpacia.Mieszkam niedaleko Rzeszowa.Gina
                  mam spoko a nawet zajebistego.jak w listopadzie mialam drożność
                  jajowodów a w grudniu wzielam clo to udalo mi sie zajśc w ciąże(
                  niestety 8 tydzień i wywołanie porponienia bo puste jajo płodowe -
                  ale jak to gin powiedziam trzeba prubowac dalej.no i w styczniu
                  mialam zabieg i teraz dalje kazal mi przyjsc na hsg bo moze po
                  zabiegu cos nie tak , bo mowi ze mogo sie robic jakies zrosty po
                  zabiegu.dostałam 2 okresy po zabiegu wiec postanowil jeszce raz
                  zajrzec no i cos tam rzeczywiscie musialo byc bo mowil ze musil dac
                  wiekszy kontrast czy cos takiego.wiec teraz jestem swiezo po hsg i
                  braalm clo i tak malutko nadzieje mam ze sie uda skoro juz raz siue
                  udalo po 3 latach bezowocnych staran.zaluje ze wczesniej do niego
                  nie poszlam tylko liczylam 2 lata na cud a tak to przynajmniej mam
                  cien nadzieji ze skoro raz sie udalo to musi byc kolejny.a co do
                  temperatury to nie mierze, nie bawie sie w takie rzeczy bo bym
                  zwariowala a tak staram sie wiele nie myslec chodz tak napraswde nie
                  da rady przestac o tym myslec.Moj gin jest tez ordynatorem w
                  szpitalu wiec wszelkie zabiegi mi sam robi. oczywiscie na wizyty
                  chodze prywatnie ale jak cos trzeba to do szpitala i porzodnie sie
                  mno zajmuje.on jakos mnie podnosi na duchu i dlatego lubie do niego
                  chodzic.
                  • zazita Re: cykl z clo i po badaniu drożności jajowodów 14.04.09, 16:32
                    to wspaniale że masz takiego fajnego lekarzasmile
                    trzymam kciuki by teraz się udało!
                    • milagros20 Re: cykl z clo i po badaniu drożności jajowodów 14.04.09, 16:53
                      no fajnego mam gina.on mowi ze po clo kazda zachodzi.jednej to
                      schodzo miesioc innej 5 lat.heheeh ale zachodzo.tak wogole jestem z
                      nim na luzie, zastanawiam sie kiedy mi powie dość bo juz mu tak
                      truje głowe,a on to znosi cierpliwie.ale mowi ze robi wszystko cow
                      jego mocy.więc zobaczymy ajk to będzie dalej.jak wy sie czujecie po
                      clo.bo ja to tak po tej podwojnej dawce jakos dziwnie bo ajkos tak
                      mi sie ciogle wydaje ze mi jest niedobrze.oczywiscie wszystko
                      przetrzymam zeby efekt był ale samopoczucie jest rozne.
                      • zazita Re: cykl z clo i po badaniu drożności jajowodów 14.04.09, 17:42
                        Ja po clo czuję się ok, ale biorę małą dawkę (1/2 tabl).
                        W pierwszym cyklu brania Clo miałam jakies takie wahania nastrojów ale potem już
                        zupełnie żadnych objawów.
                        • delfinela Re: cykl z clo i po badaniu drożności jajowodów 14.04.09, 20:34
                          zazita - widzę że mamy podobną sytuację. Dziś bylam na wizycie u
                          gina. Biorę Clo pierwszy cykl, dziś 19 dc, brak skoku temperatury.
                          Wręcz przeciwnie temperatura spada!
                          Wszystkie objawy jajeczkowania mam za sobą, lekarz stwierdzil że
                          owulacja byla 14/15 dc. Na pytanie - czemu temperatura nie rośnie -
                          powiedzia, iż mogo się zdażyć iż komórka byla "wybrakowana" - brak
                          ciaka żótego. Kazal się cieszyć że jajniki zaczynają pracować. Mam
                          teraz brać Duphaston mimo braku wzrostu temperatury, on również
                          wpywa dobrze na prawidlowe procesy w kolejnym cyklu.
                          Tak jak dziewczyny pisaly, rzadko zdaza się aby udalo się w
                          pierwszym cyklu. Mój gin twierdzi że trzeba dać jajnikom czas na
                          rozruszanie się.
                          pozdrawiam wszystkie starające się, nie poddawajmy się.
                          • anulka59 Re: cykl z clo i po badaniu drożności jajowodów 15.04.09, 07:55
                            milagros to dobrze że masz takie relacje z ginem bo w leczeniu to ma
                            znaczenie.Szkoda że się nie udało donosić ale mam nadzieję że za tym razem
                            wszysko się ułoży.Po clo czułam się fatalnie-zmienne nastroje nabrzmiały brzuch
                            potworne bóle głowy nerwowość
                            zazita szkoda że się nie jesteś w stanie umówić na monitoring już w swojej
                            przychodni ale popytaj dobrze i poproś bo oni mają "rezerwowane"miejsce dla
                            pacjentek które muszą częściej przychodzić to 1 a 2 czasem USG robią za
                            niewielką dopłatą np u nas to 20zł a to w sumie nie są nie wiadomo jakie pieniądze.
                            delfinela mój gin mówi podobnie jak Twój jeśli nie ma ciąży to mam się cieszyć
                            że jajniki reagują bo u mnie to różnie bywało a co do ciąży to musi faktycznie
                            być pełnowartościowa a ja mam doświadczenie takie że choć tempka wzrastała to
                            owu nie było więc ta tempka to tylko chyba miesza w głowie.
                            • dziubek-4 Re: do milagros20 15.04.09, 08:19
                              hej, przeczytałam że jesteś z okolic rzeszowa, ja tez i jakbys mogła
                              to napisz do jakiego lekarza chodzisz, bo mój juz traci opcje jak ze
                              mną postępować, dodam tylko że mam endometrioze a to dodatkowo
                              komplikuje sprawę, ale będę wdzięczna
                              • milagros20 clo 15.04.09, 11:45
                                napisz do mnie na emeila to pogadamy milagros20@poczta.onet.pl
    • polarna77 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 15.04.09, 16:40
      Witam,
      leczyłam się prawie 2 lata, CLO, Pregnyl, Duphaston, Progynova itp. czyli norma.
      Miałam PCO, cykle ponad 100-dniowe i strasznie cienkie endometrium, które na nic
      nie chciało reagować. W lecie miałam przerwę w leczeniu i udało się w trakcie
      wypoczynku w górach przed cyklem z zastrzykami z Fostimonu. Dodam, że byłam
      wtedy na lekach mających na celu poprawę nastroju i myślę, że odegrały wraz z
      wyjazdem spore znaczenie.
      Dziewczyny nie poddawajcie się!!!
      Trzymajcie się i nie dajcie się!
      • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 15.04.09, 17:28
        Dzieki Polarna za odpowiedz smile twoj przyklad jest jednak kolejnym dowodem na to,
        ze psychika to polowa sukcesu i odgrywa ogromna role. Tylko to musi sie cos
        wydarzyc aby sie tak wyluzowac i "zapomniec" o cisnieniu na dziecko. Ech...
        A u mnie na 99% nic nie wyszlo sad Widocznie rzeczywiscie pecherzyk byl
        niepelnowartosciowy. Smutno mi, zlapalam doła (jak co miesiac) i na razie brak
        we mnie chceci do dalszych staran choc wiem, ze trzeba sie bedzie znowu podniesc.
        Zycze wam powodzenia.
        • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 15.04.09, 18:33
          Polarna - z pewnością odpowiednie nastawienie to co najmniej połowa sukcesu.
          Cieszę się, że Ci się udało.

          Darunia - ja też mam doła.
          Juz chciałabym by przyszła @ i bym mogła zacząć starania od nowa.
          Ale Ty się jeszcze nie poddawaj! Przeciez niedawno miałaś owu, wszystko się może
          zdarzyćsmile!

          i jestem zła na te wszystkie leki, typu Clo, Duphaston, które powodują masę
          objawów "ciążowych". Czasem to aż się zwijam z bólu w dole brzucha, piersi
          puchną, bolą a i tak potem się okazuje, że to tylko lekisad
          Jutro idę do lekarza, sama nie wiem na co liczyć. Z jednej strony chciałabym
          znów podejśc do clo, z drugiej wiem że mi zaproponuje odstawienie na ten cykl
          clo i przebadanie się, co oznacza kolejny cykl stracony... Ech.
          • lejla7 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 15.04.09, 20:51
            Hej Dziewczyny.Ja jak wcześniej pisałam cykl z clo zaowocował pęcherzyk 22ml
            następnego dnia rano według gin pękł więc czekam teraz i to czekanie jest
            okropne Wiem że to jest głupie ale wam moge wszystko powiedziećsmile dziś mam
            dopiero 23dc a juz próbuje sie doszukać jakiś objawów ciąży chociaż wiem że to
            bzdura ale ta niepewność i czekanie to jakiś koszmar.
            Co do monitoringu to nie wiem dlaczego gin stwierdził że to droga sprawa ja mam
            monitoring w każdym cyklu ok 3 razy i płace za każdy 20zł moim zdaniem warto bo
            wiem co sie dzieje i jak rośnie pęcherzyk.
            Co do temp to również słyszałam że przy clo to nie ma sensu bo ale sie nie
            wypowiadam bo nie mierzesmile
            Ja staram się optymistycznie myśleć i czekam jak za ok 2 tyg każda z nas będzie
            mieć 2 kreskibig_grin
            Polarna Gratuluje Ci bardzo!!!!!!!!!!!!!!!!
            • mejbibejbii Re: Znowu o clo i owulacji część IX 15.04.09, 21:29
              Witam dziewczyny,
              Proszę o pomoc w interpretacji mojej sytuacji. To jest pierwszy miesiąc na Clo z planowanym pregnylem, duphastonem i estrogenami na endometrium.
              Czyli tak: teraz jestem w 14dc, mam po jednym pęcherzyku w każdym jajniku ok 15mm, endometrium tylko 5 mm na którego przyrost biorę 3x1 estrogeny. Kolejną wizytę mam w 17 dc i wtedy pewnie dostanę pregnyl.
              Wcześniejsze naturalne cykle były 31-40 dnioweuncertain Myślałam, że takie wspomaganie przyspieszy owulację, ale widać wszystko jest po staremu.
              Czy to normalne i z takimi parametrami wszystko może potoczyć się pomyślnie tzn do 17 dc cyklu dojrzeje? i czy występowanie typowo płodnego śluzu oraz kłucie jajników zdarza się przy stymulacji?
              • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 15.04.09, 23:17
                Mejbibejbii nasze organizmy to bardzo skomplikowane "mechanizmy" i naprawde
                rozne rzeczy i cuda potarfia sie wydarzyc. Czasem nawet lekarze nie potarfia
                przewidziec pewnych rzeczy. Ale u ciebie wszystko wyglada ladnie tzn. pecherzyk
                spokojnie moze jeszcze urosnac i dojrzec, endo rowniez wiec pozostaje brac sie
                do dziela smile Ja akurat mialam plodny sluz przy stymulacji ale to roznie - kazdy
                inaczej reaguje.
                Zazita u mnie juz w tym cyklu nic sie nie wydarzy oprocz @ ale milo sie czyta
                jak ktos dobrze mi rzyczy kiss
                Lejla ty chyba masz najwieksze szanse na zapoczatkowanie 2 kreseczek smile Trzymam
                mocno kciuki!!!!!!
                • mejbibejbii Re: Znowu o clo i owulacji część IX 15.04.09, 23:39
                  Darunia69 dziękuję za odpowiedź smile
            • mejbibejbii Re: Znowu o clo i owulacji część IX 15.04.09, 23:49
              Lejla7 życzę Ci powodzenia, tak sobie myślę, że emocje które przeżywają
              dziewczyny starające się, mogą zrozumieć osoby znajdujące się w podobnej
              sytuacji. 2 tygodnie to niby kropla w skali roku, ale czekając na wynik to
              wieczność. Myślę, że jest wiele rzeczy, które mogą odwrócić uwagę od liczenia
              dni i myślenia np. dobra powieść.
              Fajnie masz płacąc za monitoring zaledwie 20 zł,niektóre dziewczyny więcej tracą
              na testy płytkowe w każdym cyklu wink u mnie sprawa wygląda o wiele drożej ;]
              W każdym razie życzę powodzenia Tobie i każdej dziewczynie starającej się,
              pozdrawiam
            • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 16.04.09, 14:06
              lejla - trzymam kciukismile)

              dziś moja koleżanka serdeczna robiła test i były II big_grin
              szkoda że ja czekam na @, która już tuż tużsad
              dziś zrobiłam poziom progesteronu by zobaczyc czy ta II faza cyklu była i przy
              okazji trzasnęłam sobie beteHCG, a co tam, przynajmniej raz w życiu sobie
              zrobię, a że wynik będzie negatywny - jestem przygotowana
              Jutro wyniki, najbardziej czekam na ten progesteron.
              • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 17.04.09, 01:21
                To czekam z niecierpliwoscia na wyniki Zazita i trzymam kciuki zeby jednak beta
                wyszla ladna smile
                A mnie strasznie brzuch boli! Az sie wystraszylam ale po tej grypie co
                przechodzilam pewnie bedzie obfita @, zawsze tak mam po chorobie...eh szkoda sad
                • zazita jednak temperatury mówią prawdę:/ 17.04.09, 09:33
                  hej dziewczyny,
                  Byłam wczoraj u lekarza, miałam usg i jak się okazało, to co w 15/16 dniu cyklu
                  specjalista od niepłodności w klinice leczenia niepłodności orzekł jako owulacja
                  (nawet płyn dojrzałwink)) owulacją nie mogło być.
                  Ja miałam właśnie takie wątpliwości po tym jak temp. nie wzrosła.
                  Co się wczoraj okazało? że wczoraj w 25 dniu cyklu na moim prawym jajniku jest
                  pęcherzyk 24 mm który teoretycznie dopiero teraz mógłby pęknąć. Mógłby, ale
                  raczej nie pęknie bo przez poprzedniego "specjalistę" biorę od kilku dni
                  Duphaston a on blokuje owu.
                  Dodam, że przeczuwałam, że zbliża mi się dopiero teraz owu bo temperatura ma
                  tendencję mocno spadkową.
                  A więc jak widzicie dziewczyny, grunt to dobry lekarz...

                  Do tego mam bardzo cienkie endometrium, tylko 4mm, więc szanse na ciąże zerowe
                  prawie. Tak małe endo jest wynikiem brania Clo, w moim przypadku Clo bardzo żle
                  wpływa na endo.
                  Co zaproponował mi lekarz - odstawienie clo, branie duphastonu w II fazie i
                  "rozbujanie naturalnego cyklu", tym bardziej, że zdarzały mi się w przeszłości
                  cykle z owu i bez wspomagania zaszłam w ciąże 6 lat temu.
                  W sumie to choć widzę, że szanse na szybką ciąże są mizerne, to jednak jestem
                  spokojniejsza.

                  Oczywiscie wczoraj zrobiona beta była totalnie bez sensu, skoro do owu nie doszłouncertain
                  Ech, wydane kupe kasy w klinice niepłodności i tak naprawdę i tak zaczynam od
                  nowa...
                  • darunia69 Re: jednak temperatury mówią prawdę:/ 17.04.09, 23:49
                    No to pewnie u mnie sytuacja podobna sad Czyli lekarka dojrzala "owulacje" ktorej
                    pewnie nie bylo! Super po prostu. Specjalisci od 7 bolesci. Przynajmniej dobrze,
                    ze ty znalazlas porzadnego gina. Mam nadzieje,ze jednak szybko zajdziesz w ciaze
                    na naturalnym cyklu smile Podjadaj orzeszki smile
                    • anulka59 Re: jednak temperatury mówią prawdę:/ 18.04.09, 08:27
                      darunia ja też mam obfite @ i do tego bolesne więc cię rozumiem.U mnie gin też
                      nie raz stwierdzał niby owu a jednak jak wiesz ciąży brak bo jest tak jak
                      piszesz-nasze organizmy pod względem hormonów są skomplikowane i zajście w ciążę
                      to splot wielu czynników a nie matematyka .
                      zazita wiem o czym piszesz bo też mam wszystkie objawy uboczne leków i czasem
                      jest ciężko.Nie traktuj przerwy w clo jako straconego cyklu bo to też mam
                      znaczenie-może być owu z odbicia a badanie hormonów wiele może powiedzieć.To
                      jest w sumie przykre gdy Ty się starasz a koleżanka zachodzi w ciążę ale Twoja
                      kolej też nadejdzie.Ważne że trafiłaś do lekarza -u mnie też clo upośledza endo
                      więc biorę progynowę więc na to też jest sposób.A może faktycznie przy tej
                      metodzie nowego gina się trafi ciąża?
                      lejla no to trzymam kciuki.Ja też nie uważam że wydane na monitoring pieniądze
                      są stracone to dużo pomaga.
                      mejbibejbii wydaje mi się że wszystko wygląda obiecująco u Ciebie-wszystko
                      przecież jeszcze podrośnie.Trzymam kciuki.
                      U mnie 24dc i raczej @ przyjdzie bo już wszystkie objawy są.
                      • balbina777 hello 18.04.09, 11:18
                        hello, pozdrawiam was kobietki, większość mnie nie zna ale anulka
                        powinna pamiętać. Długo sie nie odzywałam bo i nie było o czym
                        pisać, byłam na cileście więc starania były odłożone. Jestem juz po
                        laparo, miałam 7 kwietnia. Cieszę się, że mam to juz za sobą,
                        usunęli mi torbiel endometrialna z lewego jajnika, torbielki z
                        prawego jajowodu, ponakłuwali jajniki i usunęli endometriozę 3 st.
                        Tak więc jestem wyremontowana i mam nadzieję, że niedługo zacznę się
                        starać. Pozdrawiam was serdecznie i życze nam wszystkim szybkiego
                        zaciążenia!
                        • darunia69 Re: hello 18.04.09, 11:40
                          Anulka u mnie dzis 25dc wiec idziemy niemal rowno smile i dokladnie tak samo mam
                          wszelkie objawy na @ a ze moje objawy sa bardzo charakterystyczne to nie sposob
                          ich pomylic z ciaza sad Strasznie mi smutno bo jednak jak czlowiek bierze te
                          wszystkie leki to ma nadzieje, ze to cos da. To jest kurcze taka podswiadomosc,
                          bo jak jest sie chorym i bierze sie lekarstwa to choroba mija i wraca sie do
                          zdrowia dlatego pewnie ja mam takie wrazenie, ze skoro bralam tabletki to
                          powinny zadzialac i pomoc. A to niestety trzeba sobie uswiadomic, ze to nie
                          angina co mija po antybiotyku sad
                          Tylko, ze moja "choroba" trwa juz tyle lat, ze jakos zaczynam tracic wiare, ze
                          cokolwiek ja uleczy!
                          Oj zmykam bo widze, ze zaczynam lamentowac...
                          • anulka59 Re: hello 18.04.09, 15:54
                            balbina777 witam po przerwie.Ja już myślałam że ze "starych clonówek"sama tu
                            zostałam.To w sumie dobre wieści masz bo skoro po laparo zaczniesz staranka to
                            będzie OK.Trzymam kciuki.
                            darunia69 no to faktycznie idziemy prawie równo.Ja nie wiem kiedy @ przyjdzie bo
                            zawsze brałam leki więc teraz zupełnie nie wiem kiedy się jej
                            spodziewać.Niestety nasza niepłodność to przypadłość a nie choroba którą zwalczy
                            antybiotyk.
                      • mejbibejbii Re: jednak temperatury mówią prawdę:/ 19.04.09, 13:47
                        hej,
                        Dziewczyny u mnie dzis 18 dc i wczoraj na USG wyszedl ladny
                        pecherzyk 23 mm i endo 7,8 mm, takze mialam podany pregnyl. Za 2 tyg
                        zobaczymy co z tego bedzie. Generalnie tez mialam powiedziane ze CLO
                        zahamuje wzrost endometrium i dlatego szybko po 7 dc mialam zapisane
                        3x1 estrogeny na jego przyrost. Fakt, ze cale bodbrzusze mi rwalo z
                        bolu, ale warto bylo sie pofaszerowac. Chcialam tez powiedziec, gin
                        przypisal mi juz od wczoraj duphaston, czyli w dniu wziecia
                        Pregnylu, ale ja wole wstrzymac sie 2 dni zanim go wezme, zeby
                        jednak miec pewnosc co do wystapienia owulacji. Tez mierze
                        temperature, takze pomoze mi to w okresleniu owu.
                        A na koniec, to moj 1-wszy stymulowany cykl i w razie jak nie bedzie
                        ciazy, to w przyszlym miesiacu nie powtorze tego. Nie sadzilam, ze
                        az tak bolesnie dojrzewaja jajniki i jak bardzo determinuje to cykl
                        i wspolzycie:/..tylko liczenie, mierzenie ehh
                        Pozdrawiam
                  • delfinela Re: jednak temperatury mówią prawdę:/ 18.04.09, 18:26
                    Zazita, u mnie taka sama sytuacja.
                    Lekarz stwierdzil owulację 14/15 dc.
                    Mnie to zdziwilo, bo temp nie wzrosla.
                    Zalcil mi, mimo wszystko rozpocząć brać Duphaston.
                    Dziś 23 dc, super śluz owulacyjny, myślę że gdybym teraz poszla na
                    USG to z pewością byby pęcherzyk. Tylko co z tego jak jestem na
                    Duphastonie.

                    Zastanawiam się, czy też przerwać leczenie i poczekać na
                    unormowalnie naturalne cyklu. Urodzilam dwoje dzieci, wiec może w
                    końcu mój organizm wróci do normy. Poprzednio nie musialam się
                    leczyć. Zachodzilam w ciąże bez wspomaganie. Teraz coś się
                    pokręcilo, od roku nie mam owulacji, choć rezerwę jajnikową mam
                    dobrą.
                    Zazita, proszę pisz co u Ciebie, co mówi Twój lekarz, może latwiej
                    bedzie mi podjac odpowiednie decyzje.
                    • delfinela Re: jednak temperatury mówią prawdę:/ 19.04.09, 07:30
                      Zazita, nie wiem co u Ciebie jest przyczyną braku owulacji. U mnie
                      zbyt krótka faza lutalna, podczas której leczenia okazalo się że
                      wynika ona z braku owulacji. Wklejam poniżej fragment tekstu, który
                      obrazuje moją sytuację i wyjaśnia dlaczego może dojść do owulacji po
                      3-4 dniach podawania Duphastonu w fazie jeszcze niskich temperatur.
                      Informacje te znalazalam na stronie
                      wiki.28dni.pl/abc_progesteronu_i_duphastonu
                      Duphaston podany w dawnce niższej niż 30mg na dobę nie blokuje
                      owulacji.

                      "Mamy do czynienia ze skróconą fazą lutealną (poniżej 10 dni) i
                      brakiem owulacji.
                      Można wówczas sprowokować wyrzut LH (uruchamiający owulację) poprzez
                      podanie Duphastonu na trzy dni PRZED skokiem temperatury po
                      kilkudniowym rozwoju objawu śluzu (w cyklach 28-dniowych owulacja
                      wcale nie będzie 14 dnia cyklu, a więc podawanie leku 11 dnia jest
                      zbyt wczesne!)."
                      • marzena280476 Chciala bym do Was dołączyć:) 19.04.09, 18:23
                        Cześć dziewczyny.Ja zaczęłam od wczoraj czwarty cykl z clo.Biorę po
                        ćwierć tabletki na noc.To wystarcza do owulacji,jednak efektów nie
                        ma.Mam w każdym cyklu piękny pęcherzyk,owulacja uchwycona w
                        odpowiednim momencie a ciąży nie ma.Chyba jakaś blokada,za bardzo
                        chcę.W maju prawdopodobnie drożność.I tu mam pytanie do dziewczyn co
                        przeszły to badanie.Czy jest bolesne?Wiele już przeszłam,boje się
                        każdego kolejnego zabiegu.
                        • anulka59 Re: Chciala bym do Was dołączyć:) 19.04.09, 21:44
                          mejbibejbii niestety to pilnowanie i wspóółżycie w określonych dniach cyklu jest
                          trudne do zniesienia ale da się to przejść i jakoś pogodzić się z tym.Ja na
                          początku leczenia w ogóle to po wizytcie u gina na której gin kazał"działać" to
                          myślałam kochając się z M że ginn teraz wie że my akurat....
                          delfinela może faktycznie dobrze Ci zrobi odpoczynek od leków no i skoro już
                          2razy udało Ci się być w ciąży to może faktycznie Ci się uda-tego Ci życzę.
                          marzena ja też mam za sobą kolka cykli z potwierdzoną owu a ciąży
                          brak.Niestety zajście w ciążę to nie matematyka.Co do drożności to faktycznie
                          boli ale nie wydaje mi się żeby konieczne było znieczulenie ogólne jak można
                          poczytać w necie.Żresztą trwa kilka minut-kładziesz się na stole do zdjęć RTG
                          zakładaja Ci wziernik gin zakłada na szyjkę macicy takie strzypczyki którymi
                          ją przytrzymuje i podaje kontrast raz zdjęcie 2raz kontrast i zdjęcie no i 3raz
                          kontrast i zdjęcie i juz po wszystkim.Ja miałam podany tuż przed badaniem dolargan.
                      • zazita Re: jednak temperatury mówią prawdę:/ 20.04.09, 12:14
                        Hej dziewczyny, u mnie dziś 3 dzień cyklucrying. Po odstawieniu duphastonu dostałam
                        "okresu". Nie wiem co się stało z tym pęcherzykiem jaki miałam kilka dniu temu,
                        gotowy do pęknięcia. Zdaje się, że pękł, bo miałam ostry ból po tej stronie, a
                        następnego dnia temp skoczyła o 2 kreski. Ale pod wieczór tego dnia dostałam
                        "okres", z odstawienia Duph, więc już nie wiem jak to traktować...

                        Ogólnie ten cykl będzie cyklem naturalnym, bez clo. Tylko duphaston od 18 dnia
                        cyklu przez 10 dni. Dokładnie tak jak pisze anulka - lekarz liczy po pierwsze na
                        powrót do naturalnego rytmu mojego organizmu + pewnie i na ten efekt odbicia,
                        zobaczymy. Biorę też Castagnus (za zgodą lekarza). W pierwszą ciąże zaszłam
                        właśnie na Castagnusie i leczeniu Duphastonem więc może to teraz też zadziała.
                        Ogólnie jestem trochę zła że inny lekarz tak szybko kazał mi łykać to Clo. Jak
                        widać było to bez sensu, a jeśli już miało mieć sens to powinnam mieć
                        monitorowane endometrium i podane estrogeny po clo.
                        Cóż, będę mierzyć temp dalej i mam nadzieję, że jednak będzie ok.
                        Wg lekarza po 3-4 miesiącach mam się do niego zgłosić jeśli się nie uda rozbujać
                        cyklu (mieć owulacji) to wtedy będziemy mysleć co dalej.

                        Darunia - mam nadzieję, że u Ciebie jednak ta owu była. Nie poddawaj się smutnym
                        nastrojom, dopóki @ nie przyszła to zawsze jest nadzieja.

                        Delfinela- ja tez nie wiem co jest u mnie przyczyna braku owu (choć w sumie od
                        czasu do czasu gdy starałam się o pierwsze dziecko owu mi się zdarzała, choć
                        rzadko...). Przy pierwszym dziecku podawanie duphastonu w okreslone dni
                        przyniosło skutek więc może i teraz będzie ok. I też czytałam o tym, że
                        Duphaston blokuje owu tylko gdy podany jest w dużej dawce. Ja teraz mam łykać
                        przez 10 dni tylko 1 tabletkę 10 mg więc wszystko się może zdarzyć.

                        Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny w tym wątkusmile I odezwę się pewnie za parę
                        dni. A tymczasem kupię jeszcze wiesiołek i zacznę jeść orzechy i pić winowink)
                        • lejla7 Re: jednak temperatury mówią prawdę:/ 21.04.09, 20:45
                          No to nadrabiam zaległoścismile Dziewczyny sorki że ja nie odpisuje tak po nicku do
                          każdej ale jak po kilku dniach czytam posty to potem nie pamiętam co która z Was
                          piszę więc będę odpisywać akapitamismile)

                          Hsg miałam i mnie akurat nie bolało wcześniej sie naczytałam zupełnie
                          niepotrzebnie i tylko sie bałam rano dostałam ketonal i no-spe potem badani
                          którego w ogóle nie czułam i po kilku godzinach do domu. naprawdę nic
                          strasznegosmile Życzę "drożności"smile

                          Powiem Wam szczerze że ten seks dla prokreacji to mnie trochę denerwuje.
                          Ostatnio ja miałam ochotę a było to ok 2dni przed spodziewaną owu więc
                          przymusowa wstrzemięźliwość. najgorsze jest myślenie w trakcie czy się uda a nie
                          o tym co się robi ale nie umiem nad tym zapanować

                          Może tez zaczne mierzyć temp? nigdy nie mierzyłam tylko opieram się na
                          monitoringu. Mierzycie takim zwykłym termometrem elektronicznym? i od którego
                          dnia cyklu?

                          dziś mam 28dc cykle ok 32-34 więc jeszcze kilka dni prawdy Sters mam taki że
                          szok. Po tej pierwszej owu jaka udało mi sie wywołać strasznie sie nakręcam no
                          cóz najwyżej sie rozczaruje. Do tej pory żadnych objawów @ ani ciąży lekkie i
                          krótkie bóle podbrzusza ale to jeszcze żaden objaw. Tylko wiecznie pić mi sie
                          chce to chyba skutek tych orzechów hahahah

                          Powodzenia i pozdrawiam wszystkie przyszłe MAMYsmile))))))))
                          • dziubek-4 Re: jednak temperatury mówią prawdę:/ 22.04.09, 06:50
                            hej dziewczyny a ja myślałam ze tylko mnie denerwuje że trzeba to
                            robić wtedy kiedy jest odpowiedni dzień hihi. A jakie orzechy
                            przegryzacie? Zwykłe włoskie czy jakies inne?
                            • anulka59 Re: jednak temperatury mówią prawdę:/ 22.04.09, 07:30
                              delfinela trzymam kciuki by się teraz udało.Ja nie mogę brać castagnusa bo po
                              nim czułam się tak strasznie że szok.Więcej go nie spróbuję Co do clo dla mnie
                              gin który olewa monitoring to ktoś kto trochę lekceważy leczenie.Choć nie zawsze
                              clo upośledza endo-ja przez dłuższy czas miałam endo w miarę dopiero gdzieś po
                              ponad roku przygody z clo zaczęły się problemy i miałam włączoną progynowę.
                              dziubek-4 ja podgryzam takie i takie a czasem kupuję sobie trochę ziemnych.
                              lejla7 u mnie takie krótkie pobolewania zapowiadają @ więc też pewnie na
                              dniach dostanę.A ja już w trakcie dzziałania przestałam myśleć o tym czy się
                              uda-to chyba z czasem przychodzi.
                          • zazita Re: jednak temperatury mówią prawdę:/ 22.04.09, 09:44
                            hej, tzrymam kciuki za wszystkie dziewczyny co testuja niebawemsmile

                            ja temperature mierze zwykłym termometrem rtęciowymwink
                            jakos nie mam zaufania do tych elektronicznych, z reguły często mi się psuły,
                            szybko siadała bateria i np mając dziecko z gorączką (na term, rtęciowym)
                            elektryczny pokazywał lekko stan podgorączkowyuncertain

                            mnie wchodzą tylko orzechy włoskie i nerkowce, innych strasznie nie lubięsmile
                            jakoś jestem dobrej myśli - mimo że ten cykl bez wspomagania. Może samo mi się
                            "bujnie" po castagnusie...
                            a co do starań w okreslony czas - osotatnio sie tym przejmowałam i myślałam za
                            dużo ale teraz zamierzam to olać, co ma byc to będzie, nie można ciągle o tym
                            myśleć i się nakręcać bo to tylko przynosi niepotrzebny stres. Mój gin mówi że
                            dużo siedzi w głowie, że jest coś takiego jak blokada psychiczna i chyba trzeba
                            robić wszystko by wyluzować. łatwo powiedziec, wiem, ale spróbować warto.
                            miłego dnia
    • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 22.04.09, 10:37
      Hej dziewczyny, ja juz po owu i teraz dwa tygodnie niecierpliwego
      czekania.
      Ja przegryzam na endometrium orzechy brazylijskie, wyczytalam
      na "bocianie" ze sa najskuteczniejsze. Troche sie zmuszam bo nie
      smakuja najlepiej, za mdle jak dla mnie..
      Co do HSG, to ja mialam bez znieczulenia. Wzielam tylko dwa
      paracetamole przed i po zabiegu. Bolalo, nie powiem ze nie, ale da
      sie przezyc i to tylko minut. Bol mozna porownac do mocniejszej
      miesiazki, ale najwazniejsze ze jajowody drozne))))
      Trzymam kciuki dziewczyny i mam nadzieje ze ten watek okaze sie dla
      wielu z nas sczesliwy))
      • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 22.04.09, 10:47
        Witajcie...Mam problem. Nie wiem dlaczego od 22dc zaczely sie u mnie okropne
        dolegliwosci przed @ - tzw pms czy jakos tak. Dzis 28dc i strasznie sie czuje!
        Nigdy wczesniej tak nie mialam. Owszem 3 dni przed bolal mnie brzuch, glowa i
        chodzialm wsciekla ale nie tydzien!!! Umieram po prostu i mam dosc wszystkiego.
        Czy to moze byc po tych lekach? Wy tez tak macie?
        • anulka59 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 22.04.09, 11:10
          lejla ja mierzę elektronicznym.Ważne by tym samym i w miarę o stałej porze co
          najmniej po 3godz snu.
          darunia69 ja mam tak nawet półtora tygodnia więc możliwe że u Ciebie leki to
          wszystko nasiliły bo ja przy lekach też czułam się dużo gorzej niż w tym cyklu.
          zazita no i tak trzymaj z tym nastawieniem starankowym a może faktycznie się
          małe co nie co bujnie.
          lucjeczka_2 oby te 2tyg szybko minęły.No to widzę ze miałaś podobne odczucia
          przy HSG jak ja.
          • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 23.04.09, 12:05
            U mnie 1dc sad
            I wszystko od nowa...
            • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 23.04.09, 14:54
              darunia - przykro misad
              Dodam tylko byś może na wszelki wypadek zanim znów zaczniesz łykać clo zrobiła
              test ciążowy. Bo czasem w ciąży okres przychodzi, tylko mniejszy. Ja tak miałam
              w pierwsze ciaży, straciłam nadzieję po 2 dniach plamień ale ponieważ bolały
              mnie piersi i temperatura była wysoka zrobiłam test w niby 3 dniu cyklu i wyszły
              dwie krechy.
              Nie chcę Ci stwarzać nadziei niepotrzebnie ale po prostu warto to sprawdzić
              zanim zacznie sie łykać jakieś kolejne leki.
              To wg mnie powinien być standard przy clo - wykluczenie ciąży przed ponownym
              podaniem leku.
              • milagros20 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 23.04.09, 16:01
                hej dziewczyny u mnie klapa na całego.Wredna @ przyszła i to w 23
                dniu cyklu.normalnie szok bo chodziłam na monitoring, pęcherzyki
                były , pękły.Wracam do jednej tabletki clo.Niewiem co się tearz
                pochrzaniło mojemu organizmowi.Ale nie poddaje sie.Mojemu ginowi
                powiedzialam że będzie mnie musiał znosic aż do menopauzy big_grin.
                • anulka59 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 23.04.09, 17:06
                  zazita ja zawsze przed clo miałam USG w czasie @ więc nie robiłam testu-czasem
                  nawet wychodzą 2kreseczki a @ p[rzychodzi bo z zarodkiem było coś nie tak.
                  darunia przykro mi ale wiem co czujesz bo ja dziś rano też dostałam @ i choć nie
                  liczyłam na ciążę to i tak mi przykro.
                  milagros ty ginowi takie hasełka serwujesz a On pewnie z tego zadowolony-to jego
                  praca.Mi mój gin całkiem niedawno powiedział ze jestem Jego najwytrwalszą
                  pacjentką.przy lekach z tymi naszymi cyklami różnie bywa.
                  • lejla7 nie udało się:( 23.04.09, 20:48
                    No i stało sie dostałam @ chociaż według mojego gin miałam bardzo duże szanse no
                    ale.... jutro znów zaczynam clo. Dziewczyny napiszcie od którego dnia mierzycie
                    temp bo nigdy tego nie robiłam. Odezwe sie jutro bo jakoś "życie" ze mnie uszło.
                    • anulka59 Re: nie udało się:( 23.04.09, 21:56
                      lejla ja mierzę tak gdzieś od 4-5dnia cyklu jak już krwawienie ustępuje
                      • darunia69 Re: nie udało się:( 24.04.09, 01:15
                        Hej dziewczynki to widze, ze sporo nas rowno zaczyna cykl smile Przynajmniej nie
                        jestem osamotniona i jakos razem bedzie nam razniej przejsc przez kolejny
                        miesiac...Pewnie, ze wolalabym zebysmy juz wszystkie byly w ciazy i przeszly na
                        inny watek ale widocznie jeszcze nie ten czas. Moze za miesiac?
                        Zazita w sumie myslalam o tym, zeby zrobic test przed kolejnym clo bo do polowy
                        dnia mialam tylko lekkie brazowe plamienie ale teraz juz sie rozkrecilo na dobre
                        wiec chyba nie ma szans. Przeryczalam dzis pol dnia i wcale mi nie lepiej.
                        Smutno jak cholera sad
                        Az sie boje kolejnego cyklu i kolejnego rozczarowania.
                        Anulka ja nie wiem jak ty znosisz te @ i kolejne cykle bo ja juz coraz gorzej.
                        • anulka59 Re: nie udało się:( 24.04.09, 08:12
                          darunia ciężko mi znosić kolejne porażki i to coraz trudniej wychodzić z dołka
                          ale nie ukrywam że duże znaczenie w tym wszystkim ma mój gin który zawsze mówi
                          mi co planuje co można zrobić.Wiem że niektórzy gini już dawno by mnie
                          skierowali na laparoskopię -mój zostawia ją na koniec czyli dopiero jak jakiś
                          tam lek nie pomoże to laparoskopia a ja jestem podobnego zdania że pociachać
                          zawsze się zdążę dać-a zdaję sobie sprawę że to nie tylko te 3dziurki w brzuchu
                          bo po laparo też są powikłania też tworzą się zrosty.
                    • zazita Re: nie udało się:( 24.04.09, 11:08
                      przykro mi dziewczynysad
                      ale jak to mówią nowy cykl nowe szanse.
                      u mnie dziś 7 d.c. łykam castagnus i mam wielką nadzieję na naturalną owu, ale
                      póki co się na nią nie zanosi



    • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 24.04.09, 12:16
      Hej Dziewczyny,
      Ja dzis mam 17dc, maz za mna lazi i mowi ze ma przeczucie ze w tym
      cyklu sie uda a mi serce peka... bo wiem ze znowu sie nakrece a i
      tak przylezie ta okropna @ ech jakiegos dola mam ostatnio...
    • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 24.04.09, 12:20
      Zazita a ty dlugo juz lykasz ten Castagnus?

      Ja bralam trzy miesiace, miedzy innymi dlatego ze mialam okropne
      PMSy bol piersi juz od owulacji. Pomoglo jak bralam przez te trzy
      miesiace ale teraz pierwszy cykl nie biore i znowu ten bol piersi po
      owu, zastanawiam sie czy mozna brac dluzej?
      • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 24.04.09, 13:38
        lucjeczka_2 - teraz to łykam dopiero tak jakby 1 miesiąc (w poprzednich dwóch
        cyklach brałam go tylko do owu, teraz zamierzam brać przez 3 m-ce ciągle)

        z tego co wiem, to Castagnus powinno sie brac 90 dni ale chyba można po krótkiej
        przerwie brać jeszcze raz. Ja 6 lat temu brałam właśnie dwie serie castagnusa z
        przerwą 2 miesięczna w środku. Na pewno nie miało to żadnego negatywnego skutku
        na cykl.
    • zazita co nowego? 28.04.09, 14:39
      co u was dziewczyny?
      lucjeczka - ty wciąż przed testem? trzymam kciuki!

      U mnie 11 dc, bez Clo i wiecie co, w 8 i 9 dniu miałam niesamowity płodny śl.
      Czegos takiego dawno nie widziałamuncertain I to bez Clo, na naturalnym cyklu. Owu póki
      co nie widać (tem nie wzrosła), śl. zanikł ale może jednak ten cykl się
      naturalnie rozbuja?
      Bardzo bym chciałasmile
      • milagros20 Re: co nowego? 28.04.09, 16:49
        u mnie 7 d.c i jadę na clo ( 1 tabletka) bo po dwóch mój organizm
        zwariował.Więc weekend majowy musi być owocny big_grin
      • lucjeczka_2 Re: co nowego? 28.04.09, 17:30
        Hej Zazita,
        Ja przed testem, dopiero 21dc ,a cykle mam 30dniowe. Ale mniej
        wiecej od owu dziwnie sie czuje, tzn mam bola krzyza i brzucha tak
        jak przed okresem wiec czuje ze znowu lipa ((((Nawet nie bede robic
        testu bo tylko pieniadze wyrzucone w bloto. Jeszcze w miedzyczasie
        zrobilam badania tarczycy i przeciwciala tarczycowe. TSH mam w
        normie, za to przeciwciala tarczycowe bardzo podwyzszone. Wiec
        wyglada na to ze jeszcze sie musze zaczac leczyc na tarczyce
        (((((coraz wiecej schodow przede mna niestety(((Trzymam kciuki za
        Ciebie Zazita
        • zazita Re: co nowego? 28.04.09, 21:34
          milagros - oby był owocnysmile

          lucjeczka - wiesz, że objawy zbliżającej @ są praktycznie identyczne jak
          ciążowe?smile bardzo chciałabym by ktorejś z nas się udało!

          • darunia69 Re: co nowego? 29.04.09, 20:56
            Czesc dziewczynki smile
            U mnie 7dc i tez jade na clo (2 tabletki) i sie zastanawiam czy to ma sens. Ale
            zobaczymy. W poniedzialek na usg - to bedzie 12dc wiec sie okaze czy cokolwiek
            uroslo.
            Co lykacie oprocz folika? Ja zaczelam wiesiolka bo w poprzednim cyklu nie mialam
            za bardzo sluzu.
            Powodzenia wam zycze!
            Anulka co slychac?
            • aga.zetka Re: co nowego? 29.04.09, 21:39
              Witajcie dziewczyny,
              niektóre z was znają mnie z Misji Groszek, ale powiem co nieco o
              sobie. Tak pokrótce. Staramy się od lutego 2008, po zabiegu po
              poronieniu. Przed ciążą staraliśmy się 7 miesięcy i udało się. Przez
              3 miesiące brałam castagnusa i zaraz w następnym miesiącu się udało
              więc Lucjeczka trzymam kciuki może jest tam maleńki Groszek.
              Po poronieniu też brałam castagnusa, ale nie udało się. Może było za
              wcześnie, może inne czynniki. Może duphaston brałam za wcześnie.
              Ostatnio planuję zmianę gina bo widzę że nie wiele z nim zdziałamy.
              Trzy tygodnie temu miałam laparoskopie, wszystko wyszło dobrze. Od
              następnego cyklu przepisał mi clo dlatego przyłanczam się do was.
              Niestety nie zlecił mi monitoringu dlatego chcę iść do innego
              lekarza.
              Ten cykl jest naturalny, jestem w 10dc łykam folic z żelazem, magnez
              i zaczęłam acard. Mężowi zapodałam salfazin. I jeszcze piję nasiona
              lnu zmielone i jest efekt. Dzisiaj już mam piękny śluz płodny. Dawno
              takiego nie miałam. Mierzę też temperaturę i robię próby z testami
              LH. A od 19dc mam brać duphaston.
              Trzymam kciuki za was dziewczyny. I mam nadzieję że zaraz po was
              łykając clo i ja będę szczęśliwie w ciąży.
              Aga
              • anulka59 Re: co nowego? 30.04.09, 08:08
                darunia69 no to czekam na dobre wiadomości z USG.Trzymam kciuki.
                lucjeczka_2 ale wiesz że objawy @ czasem są objawami ciąży?Nie
                załamuj się musimy mieć nadzieję.
                zazita fajnie że możesz brać castagnus ja miałam po nim mega skutki
                uboczne więc nawet 1opakowania nie zjadłam.
                aga zetka witaj.Mam nadzieję że nowy gin zrobi monitoring mnie to
                denerwuje że niektórzy gini olewają monitoring.
                A co u mnie--nic ciekawego ten i kolejny cykl zupełnie bez leków
                więc ma cud nie liczę i po wczorajszej wizycie u ggina mam trochę
                dołka bo przeraż a mnie ta przerwa 2-miesięczna potem nie wiem jak
                wyjdzie bo gin na urlop jedzie więc pewnie się okaże że jeszcze w
                lipcu będę bez leków a czas mi ucieka niestety.
                • lucjeczka_2 Re: co nowego? 05.05.09, 10:44
                  Hej dziewczyny, witam po dlugim weekendzie. Ja przeryczalam cale
                  bite dwa dni, wprawdzie do @ jeszcze troche ale zludzen nie mam.
                  A dzisaj , mialam sen ze bylam w ciazy i rodzilam, urodzilam
                  coreczke i to byl taki realistyczny sen. Wiem ze sny sa
                  odzwierciedlenieniem mysli i pracgnien w ciagu dnia, ale i tak
                  sprawdzilam znaczenie w senniku i to generalnie dobra zapowiedz)))
                  • milagros20 Re: co nowego? 06.05.09, 07:39
                    Hej dziewczyny.U mnie połowa cyklu. Biore jedną tabletkę clo.Wczoraj
                    byłam u gina w 14 d.c i wyhodowałam 2 pecherzyki po prawej 25 mm a
                    po lewej 19 mm.Twraz tylko brać się do roboty smile.Jutro idę dalej na
                    usg zobaczyć czy pękły smile
                • miss30 anulka59 12.05.09, 13:45
                  Witaj, nie wiem czy mnie jeszcze pamiętasz, miałam nadzieję, że już
                  Ci sie udało, weszłam na tę stronę żeby zobaczyć czy wątek jeszcze
                  istnieje, no i widzę, że tak. Myślę czasem o Was dziewczyny, anulka
                  trzymam mocno kciuki. Dalej bierzesz Clo? Pozdrawiam
                • lejla7 badania hormonow a clo? doradzcie dziewczyny 13.05.09, 20:53
                  Dziewczyny lekarz zlecił mi badania żebym znów wszystko zrobiła fsh, prl,
                  progesteron, estradiol i testosteron mam zrobić wszystkie 3 d.c i brać clo Co o
                  tym myślicie? ja uważam żeby zrobić jeden cykl bez leków i porobić badania w tym
                  cyklu brałam clo i teraz duphaston. Proszę o Wasze opinie. A tak wogóle to
                  jeśli w następnym cyklu wezmę clo to będzie już 4 m-c
                  Miłoszek
    • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 30.04.09, 10:45
      Hej dziewczyny,
      U mnie klasyczny PMS, krzyz boli i chodze wsciekla a to dopiero
      23dc.
      Trzymam za Was kciuki ,
      Darunia ja tez biore folik i wiesiolka do owulacji, ale jak
      zauwazylam u mnie wiesiolek dziala dopiero od drugiego czy trzeciego
      cyklu.
      • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 30.04.09, 12:46
        hej, u mnie 13 dc, od 8 mam ładny płodny śl. ale na owu się nie zanosi wciąż,
        temp płaskie, szyjka wysoko ale zamknięta chyba (choć dopiero w tym cyklu ją
        badam więc może nie umiem jej ocenić)

        też myslałam o wiesiołku ale póki co widzę, że sam castagnus mi ładnie wpływa na
        te sprawy

        mam nadzieję, że owu będzie, to by oznaczało że jednak umiem "działać" bez
        wspomagaczy typu clo.

        dobrego weekendu dziewczyny! owocnego w starania i testowania
        • mejbibejbii Re: Znowu o clo i owulacji część IX 30.04.09, 21:21
          Czesc Dziewczyny,

          Nie odzywałam się trochę i widzę, że część jest w nowym cyklu. Życzę Wam POWODZENIA!!

          Ja mam 29 dc, 12 dni po pregnylu 10000 UI i zatestowałam rano. Od razu pokazała się druga kreska, chociaz blada.
          Nie będę nawet pisać o swoich emocjach. Absolutnie nie nastawiam się na sukces, boję się ze to pregnyl jeszcze się ujawnił, tym bardziej, że test z tych czulszych.
          Sprawdzę jeszcze raz w sobotę. Gin powiedział, że generalnie po 12 dniach jest duże prawdopodobieństwo ciąży, ale ja chyba nie wierzę- w TAKIE SZCZĘŚCIE !!!

          Co do moich obserwacji, to temp. codziennie od owu 36,8 lub 36,9 (przed owu 36,2- 36-4 stp.). 7 dni po owu kłucie jajników i podbrzusza, z każdym dniem coraz więcej mlecznego śluzu. a z takich skrajnych spraw co to mogą oznaczać wszystko i nic- ciągle chce mi się pić wink

          ale targają mną emocje..ehhh..;]
          • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 30.04.09, 22:08
            Oj jak sie ciesze!!!!!! Mamy pierwsza mamuske "clonową" super extra!!!! Nie bede
            jeszcze gratulowac ale moim zdaniem na 99% jestes w ciazy smile Rozsiewaj fluidki
            to moze po tobie posypia sie kolejne 2 kreseczki. Ktory to byl cykl na clo?
            • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 30.04.09, 22:12
              Juz doczytalam ze pierwszy smile wiec naprawde masz szczescie! No to teraz trzymam
              kciuki mocno za potwierdzenie informacji i juz lapie twoje ciazowe fluidki smilesmilesmile
              • aga.zetka Re: Znowu o clo i owulacji część IX 01.05.09, 07:53
                Gratulacje smile
                • mejbibejbii Re: Znowu o clo i owulacji część IX 01.05.09, 09:46
                  Dziewczyny miło mi, że gratulujecie, ale ja..jak babcie w kapcie jeszcze jestem
                  na wdechu i pewnie zostanie tak do co najmniej poniedziałku.

                  Z racji posiadania kilku testów, dziś zrobiłam powtórkę, ale takim najsłabszym
                  gdzie napisane jest, żeby nie wcześniej niż w dniu spodziewanej @ (czyli u mnie
                  jutro) i wyszła kreska, ale to dosłownie cień cienia.

                  Na forach, które przeglądałam, znalazłam kilka wątków dziewczyn, które
                  testowały 12 dni po pregnylu i się mocno rozczarowały. Także chyba
                  najwiarygodniejsze będzie sprawdzanie temp.
                  • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 01.05.09, 22:11
                    To pisz koniecznie jak sytuacja smile a ja trzymam caly czas kciukaski smile
                    • mejbibejbii Re: Znowu o clo i owulacji część IX 02.05.09, 21:37
                      Ale się zawiodłam crying jeszcze wczoraj czyli 13 dni po pregnylu pokazała się 2
                      kreska, a dziś niestety nie. Nie mogłam uwierzyć i powtórzyłam innym, też jedna
                      krecha- najgorsze, że gin dał nadzieje mówiąc, że po takim czasie test będzie
                      wiarygodny- jednak nie był!... te 10000 jednostek utrzymało się w moim
                      organizmie. Taki bólcrying..jak się trochę uspokoiłam, to zaczęłam kombinować, że od
                      owu dopiero 13 dni i może jeszcze mój "prawdziwy " hormon ciążowy się ujawni,
                      ale to takie schizyuncertain
                      Liczyłam się z tym, ale na pewno wiecie, że rozsądek swoje a serce swoje.
                      Czuję się okropnie, to 31 dc, więc @ powinna najpóźniej do jutra przyjść, brzuch
                      mnie boli, ale nie wiem na ile z nerwów a na ile na @.
                      Od nowego cyklu zdaje się na naturę, tylko feminatal zostawię, Do gina nie idę
                      i nie biorę hormonów.
                      • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 03.05.09, 00:10
                        sad no wielka szkoda...juz tak sie cieszylam. Ale moze jeszcze nic starconego?
                        Nie smuć sie, jak nie teraz to nastepnym razem. Ja wiem, ze latwo mowic bo sama
                        pare dni temu bylam okropnie rozczarowana ale teraz juz mysle o obecnym cyklu a
                        tamten...to juz przeszlosc.
                        • anulka59 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 03.05.09, 08:08
                          lucjaczka mi się wydaje że z wiesiołkiem to tak jak z innymi lekami
                          trzeba czasu by zaczał działac
                          zazita niedoradzę Ci z tą szyjką bo sama nie badam ale z tego co
                          czytałam to trzeba się tego trochę naobserwowac by miec wprawę.
                          darunia cieszę się że już się pozbierałaś i że optymistycznie
                          podchodzisz do tego cyklu.
                          mejbibejbi przykro mi że tak się to potoczyło u Ciebie ale ja
                          wyznaję zaadę-te3st nie wczelucjaczka mi się wydaje że z wiesiołkiem
                          to tak jak z innymi lekami trzeba czasu by zaczał działac
                          zazita niedoradzę Ci z tą szyjką bo sama nie badam ale z tego co
                          czytałam to trzeba się tego trochę naobserwowac by miec wprawę.
                          darunia cieszę się że już się pozbierałaś i że optymistycznie
                          podchodzisz do tego cyklu
                          majbibejbi przykro mi że tak się to potoczyło ale ja wyznaję zasadę
                          że test to najlepiej w dniu spodziewanej @ no a z drugiej strony-
                          pregnyl fałszowa moż test do 2tyg od podania dlatego ja się aż tak
                          nie nakręcam i czekam zawsze do @.
                          A ja mam nadal dołek bo wiem że przerwa w lekach mi się przyda a z
                          drugiej strony to pewne że ciąża się nie trafi.
                          • aga.zetka Re: Znowu o clo i owulacji część IX 03.05.09, 08:40
                            Mejbibejbi bardzo mi przykro. Najgorsze to takie rozczarowanie.
                            Anulka może Twój organizm jest już tak nakręcony, że może uda się
                            naturalnie. Czasem tak właśnie bywa. Znam dwa takie przypadki wink
                            Co do Wiesiołka, to ja akurat piję zmielone nasiona lnu i widzę
                            efekty.
                            Pozdrawiam i powodzenia
                            • delfinela Re: Znowu o clo i owulacji część IX 03.05.09, 14:09
                              Mejbibejbi - nie poddawaj się. Tyle razy dziewczyny już pisaly i ja
                              jeszcze raz powtórzę - nowy cykl, nowa szansa!!!!
                              Na pocieszenie dodam, że przeżyłam kilka dni temu podobne
                              rozczarowanie. To był pierwszy cykl z clo,temperatura nie wzrastała,
                              więc w 20 dc gin kazał zacząć brać Duphaston. 22dc piękny śluz
                              płodny, dojrzał pęcherzyk (po raz pierwszy od roku). W 33 dc bylam u
                              gina, byl to 4 dzień bez Duphastonu, a @ nie widać. Na USG mialam
                              endometrium grubości 16 mm, norma do 12mm. Uslyszalam, że może to
                              oznaczać że jajo zagnieżdża się. Skoro nie ma @, to zapewne udało
                              się. Za trzy dni kazał zrobić test ciążowy. Niestety nie doczekałam,
                              bo za dwa dni przyszła @. Przez te dwa dni, bylam taka szczęśliwa.
                              Wszystkie objawy zbliżającej się @, traktowalam jak objawy ciąży, aż
                              wszystko prysnęło jak bańka mydlana.

                              Jestem w 4 dc i na nowo odzywa się we mnie nadzieja. Od jutra
                              zaczynam znowu Clo. Może tym razem się uda?
                              U mnie Duphaston nie zablokowal owulacji, zadziałał na wyrzut piku
                              LH, co spowodowało owulację i po raz pierwszy mialam prawidlowej
                              dlugości fazę lutealną i prawidlowe krwawienie miesiączkowe. Daje mi
                              to nadzieję na poprawny kolejny cykl. Może tym razem się uda? Wam
                              też tego życzę.
                              • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 03.05.09, 22:35
                                hej dziewczynysmile u mnie 16 dc, sluz cudny od wielu dni ale temp. nie idzie w
                                górę, szkodasad Clo nie brałam w tym cyklu więc gdyby była owu to bylby to cud,
                                ale jak już kiedyś pisałam nadzieja jest zawsze.

                                delifinela - przykro mi ze tak wyszło w tym cyklu. wiem jak to jest jak się
                                człowiek nastawi, uwierzy w sukces a tu - rozczarowanie.
                                ale przynajmniej masz piekne endo po clo! 16mm, fiu-fiusmile
                                a bierzesz cos na nie?
                                mejbibejbi - niestety, tez wielokrotnie czytałam, że po pregnylu testy
                                oszukujasad ale nie poddawaj się, zajscie w ciąże wbrew pozorom nie jest takie
                                łatwe i po prostu trzeba się liczyć z niepowodzeniami. zwłaszcza gdy ma się
                                jakies problemy zdrowotne typu PCO etc. trzymam kciuki za kolejny cykl!

                                no i mam nadzieję dziewczyny ze ten długi weekend był owocnybig_grin i niebawem będą
                                efekty
                                • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 04.05.09, 00:03
                                  Ech dziewczynki...ja tez w tym poprzednim cyklu mialam nadzieje ale tylko 2 dni
                                  bo tyle mi sie @ spoznila. A teraz wiem, ze to po duphastonie. Na szczescie
                                  testu nie robilam bo wlasnie bylam po pregnylu.
                                  Strasznie sie boje jutrzejszego usg!
                                  Anulka ja wiem, ze po takim czasie i cyklach na lekach to czlowiek nie ma juz
                                  nadziei na naturalny udany cykl...ale...wlasnie los jest przewrotny smile i ja ci
                                  tego zycze!!!!
                                  • anulka59 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 04.05.09, 08:39
                                    aga.zetka jak Ty potrafisz ten len pić bo mnie naciąga przy nim
                                    strasznie.Ja jakoś nie potrafię się nastawi że bez leków coś się
                                    może zdażyć bo ja bez leków @ nie miałam.
                                    delfinea cieszę się że optymistycznie z nadzieją podchodzisz do
                                    kolejnego cyklu takie nastawienie ma duże znaczenie tylko z każdym
                                    cyklem chyba przychodzi to trudniej ale trzymam kciuki za Ciebie.
                                    zazita przyznam Ci rację z tym zachodzeniem w ciąze-gdyby to było
                                    takie prosta to każda z nas ot tak poprostu zachodziłaby w ciąże
                                    zaraz jak tylko by pomyślała.
                                    darunia nawet nie wiesz jak bym chciała żeby takie coś o czym
                                    piszesz miało miejsce.
                                    • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 05.05.09, 00:15
                                      Bylam na usg. dzis 12dc i tak: 2 pecherzyki w prawym jajniku (22mm i 16mm) w
                                      lewym 17mm, endo 10mm. Jutro pregnyl i...czekanie! Matko jaki to stres!!! W
                                      czwratek jeszcze raz usg czy cos peknie ale jest chyba szansa na ten 22mm co?
                                      Ginka mowi, ze cos powinno peknac bo potencjalnie sa 3 dosc dojrzale ale wiecie
                                      jak to w zyciu...Jak sie czegos bardzo chce to nie wychodzi.
                                      I jak tu zajsc w ciaze jak sie mysli na maxa! i przy takim stresie wink
                                      • anulka59 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 05.05.09, 08:21
                                        darunia na pęknięcie po pregnylu mają szanse raczej wszystkie bo
                                        skoro dziś masz pregnyl a po nim pękają do 30godz pęcherzyki więc te
                                        mniejsze jeszcze mają prawie 2dni by dojże a pęcherzyk rośnie 2mm na
                                        dzień a pękają około 20mm.
                                        • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 05.05.09, 10:48
                                          Hej dziewczyny, witam po dlugim weekendzie. Ja przeryczalam cale
                                          bite dwa dni, wprawdzie do @ jeszcze troche ale zludzen nie mam.
                                          A dzisaj , mialam sen ze bylam w ciazy i rodzilam, urodzilam
                                          coreczke i to byl taki realistyczny sen. Wiem ze sny sa
                                          odzwierciedlenieniem mysli i pracgnien w ciagu dnia, ale i tak
                                          sprawdzilam znaczenie w senniku i to generalnie dobra zapowiedz)))
                                          • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 05.05.09, 14:05
                                            darunia - piękne pęcherzyki i piekne endo. Po pregnylu pewnie pęknąsmile A powiedz
                                            czy Ty bierzesz coś na to endo? jakies estrogeny?

                                            lucjeczka - huśtawka hormonów powoduje takie właśnie nastroje, raz płacz i
                                            rozpacz raz nadzieja. Kiedy testujesz?

                                            A ja niestety straciłam nadziejęsad Dziś 18 dc, zaczełam brać Duphaston. Owu nie
                                            było. Nie wiem czy dam radę wytrzymac kolejny cykl bez Clo i czy czasem się nie
                                            złamię i pójdę do innego lekarza co i Clo przepisze i coś na poprawę endo...
                                            Miałam wielką nadzieję, że będzie ten efekt odbicia a tu tzw d..a.

                                            • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 05.05.09, 16:15
                                              Ja nie bede testowac w ogole Zazita. Po co mam sie kolejny raz
                                              rozczarowac , objawy mam identyczne jak w kazdym innym cyklu, czyli
                                              poprostu czekam na @, powinna byc za dwa dni.
                                              A ty ile w sumie mialas cykli na CLo? Skas wiesz ze nie bylo owu,
                                              zrobil sie torbiel z pecherzyka??
                                              • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 05.05.09, 16:18
                                                Darunia rzeczywiscie piekne pecherzyki, moze dwa pekna i cholera
                                                blizniaki beda?)))) Zycze powodzenia
                                              • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 05.05.09, 17:01
                                                lucjeczka - miałam 3 cykle na Clo - 2 razy miałam owu, za trzecim razem już nie,
                                                do tego w tym trzecim bezowulacyjnym cyklu moje endo wyniosło 4 mm. To za mało.
                                                Stąd inny lekarz zaproponował odstawienie clo na co najmniej 4 miesiące i tylko
                                                branie Duphastonu od 18 dc.
                                                I teraz trwa pierwszy cykl bez Clo, owu nie było, bo mierzę temperaturę. Miałam
                                                pełne objawy owu (śluz, ból) ale niestety temp nie skoczyłasad

                                                I rozumiem, że nie robisz testu. Poprzednio ja się nakręcałam kupowałam testy
                                                owu, ciążowe i nic z tego. Teraz tez nie robię testów dopóki @ nie spóźni mi się
                                                z tydzień.
                                                • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 05.05.09, 18:20
                                                  4 miesiace to dlugo , skoro nie chcesz tak dlugo czekac moze
                                                  lepiej wrocic do Clo albo innych wpomagaczy ktore nie uposledzaja
                                                  tak endo jak Clomifen. Sprobuj tez wspomagac sie orzechami
                                                  brazylijskimi i czerwonym winkiem . Ja pije lampke codziennie do
                                                  owu))))
                                                  • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 05.05.09, 18:35
                                                    Jak dla mnie moga byc i blizniaki wink ale tak powaznie to bardzo sie boje! Bo
                                                    tyle czasu sie staram i nie zaszlam w ciaze to jakos nie chce mi sie wierzyc, ze
                                                    na takim "sztucznym" cyklu moze sie udac. Zameczam sie myslami, ze to wszystko
                                                    jest takie nienaturalne i ze nawet jak dojdzie do zaplodnienia to zaraz strace
                                                    ta ciaze (ponownie). Wiem, ze nie powinnam tak myslec ale jak czlowiek juz tyle
                                                    razy sie sparzył to ciezko jest myslecc pozytywnie...
                                                    Jesli chodzi o endo to sama jestem zdziwiona ze takie uroslo. Podjadam orzechy
                                                    ale zawsze podjadalam i nie bylo takie ladne. Wydaje mi sie, ze po prostu clo na
                                                    mnie tak dziala - odwrotnie niz pisza - ale gdzies tez czytalam, ze pierwsze
                                                    cykle z clo nie uposledzaja blony dopiero jak sie dluzej bierze.
                                                  • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 05.05.09, 18:57
                                                    A tak w ogole to mam problem. Ciezko o tym pisac na forum wiec nie bede sie
                                                    wdawac w szczegoly ale moze zlapiecie o co chodzi. Otoz wiadomo, ze jak czlowiek
                                                    sie stara tyle miesiecy i cykl jest stymulowany i wreszscie ma sie owulacje to
                                                    chcialoby sie zrobic wszystko zeby sie udalo. A my sie pospieszylismy sad tzn 3
                                                    dni temu bolał mnie brzuch i mialam plodny sluz wiec zaczelismy starania zeby
                                                    nie przegapic. Wczoraj sie okazalo, ze jednak pecherzyki nie pekly wiec owulka
                                                    dopiero bedzie. A my juz 3 razy podeszlismy do "ataku". Moja ginka sie za glowe
                                                    zlapala i nastraszyla mnie ze teraz plemniki beda za slabe, ze powinnismy
                                                    poczekac do usg i dopiero zaczac. Rycze dzisiaj, ze sama sobie bede winna jak
                                                    sie nie uda. Moj chlop to juz nie 20-latek sad i jednak dzien po dniu oslabia
                                                    nasienie. Nie wiem co robic. Dzis nic nie bylo ale czy to cos pomoze jak bedzie
                                                    jutro? Ja wiem, ze nie powinnam "wariowac" ale chyba wy mnie zrozumiecie
                                                    najlepiej bo wiecie co to znaczy tyle sie starac i czekac na TEN dzien raz w
                                                    miesiacu sad
                                                  • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 05.05.09, 20:44
                                                    darunia - nic co ludzkie na takim forum nie jest nam obcewink
                                                    nie stresuj się tym aż tak! nam lekarz mówił, że najlepiej co 2 dzień wtedy
                                                    plemniki się regenerują. Dziś przerwa jutro do dzieła. Pozytywne nastawienie
                                                    jest takie ważne!
                                                    Może jakieś winko do kolacji, świece te sprawy i wyluzujcie jak najmocniejsmile
                                                    powodzenia
                                                  • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 05.05.09, 18:57
                                                    Tez bym chciala blizniaki))
                                                    Wiesz ja tez sie zameczam myslami , ja sie staram trzy lata i nigdy
                                                    nie bylam w ciazy. I chce wierzyc ze te wszystkie leki, badania,
                                                    monitoringi, testy pomoga ale coraz czesciej ogarnia mnie dol i
                                                    trudno mi sie sobie w ogole wyobrazic w ciazy. ...Jakby ten stan byl
                                                    jakas abstrakcja, cos takiego odleglego ode mnie. nie wiem czy tego
                                                    kiedykolwiek doswiadcze. Trzymam kciuki Darunia, ten cykl wyglada u
                                                    Ciebie naprawde obiecujaco.
                                                  • anulka59 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 06.05.09, 00:33


                                                    lucjeczka_2 to starasz się dłużej niż ja bo mi w kwietniu stuknęły 2lata
                                                    starań i wiem co czujesz i wiem też że coraz trudniej się podnosić i mieć
                                                    nadzieję ze w końcu się uda.Ale z drugiej strony sama wiesz że jakoś dajesz rade
                                                    bo nadzieja przecież umiera ostatnia....
                                                    zazita ja miałam podobne przerwy w clo3miesiące i 2przerwy niestety efektu
                                                    odbicia nie było.Co do endo to ja miałam dobre przez dłuższy czas przygody z clo
                                                    ale jak się pojawił problem to miałam przepisaną progynowę.Ja bym zrobiła
                                                    jeszcze 1cykl przerwy a potem poszła do gina i to dobrego cho wiem że
                                                    znalezienie takiego to niewiarygodne szczęście ale to też podstawa do udanej
                                                    współpracy z lekarzem.
                                                    darunia69 przy leczeniu zawsze jest strach że może nie wyjśc albo ze potem się
                                                    coś pochrzani ale nie możesz się tak dołować bo to wcale nie pomaga.Co do
                                                    plemników to faktycznie może byłoby lepiej co 2dzień ale weź pod uwagę fakt że w
                                                    śłuzie płodnym plemniki przeżywają do 3dni więc nawet masz szansę na to że
                                                    któryś chłopczyk czeka spokojnie na Twoje jajeczko.
                                                    A u mnie no cóż nic się nie dzieje-13dc brak objawów jakichkolwiek na owu więc
                                                    tylko czekanie na @ która nie wiadomo kiedy się zjawi-jak sama nie przyjdzie to
                                                    wizyta u gina wywołanie @ no i w kolejnym cyklu już leczenie.
                                                  • milagros20 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 06.05.09, 07:43
                                                    Hej dziewczyny.U mnie połowa cyklu.Wczoraj 14 d.c i wyhodowałam 2
                                                    pęcherzyki, po prawej 25mm a po lewej 19.Więc trzeba brać się do
                                                    roboty smileA jutro kolejne usg i sprawdzenie czy pękły.Mam nadzieję że
                                                    tak smile Pozdrawiam
                                                  • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 06.05.09, 11:14
                                                    Milagros to u ciebie podobnie jak u mnie. Tez jutro ide na sprawdzenie czy cos
                                                    peklo.
                                                    Anulka a ty mierzysz temperature? Bo wtedy bys wiedziala czy byla owulka. Czasem
                                                    mozna nie czuc a miec.
                                                    Tez juz czasem swiksuje - ale dziewczyny co tu sie dziwic jak nasze zycie kreci
                                                    sie od kilku lat! w kolo na liczeniu, mierzeniu, czekaniu...Mozna zeswirowac!
                                                    Tak sie zastanawialam ostatnio czy z takiej sztucznie wywolanej owulki
                                                    (clo+pregnyl) moze w ogole dojsc do zdrowej, normalnej ciazy? Czy jednak raczej
                                                    taka ciaza jest w duzym procencie skazana na niepowodzenie?
                                                  • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 06.05.09, 12:00
                                                    U mnie 1dc i wielki dol(((((((
                                                  • milagros20 do Daruni 06.05.09, 14:53
                                                    No to jedziemy na jednym wózku smileMnie dziś coś brzuch boli i cholernie mi nie
                                                    dobrze.Nie wiem czego to objaw .Jestem bardzo ciekawa co jutro gin na usg
                                                    zobaczy.Oby pęcherzyki pękły.Przynajmniej będę miała jednego leku mniej.
                                                  • zazita Re: Znowu o clo i owulacji część IX 06.05.09, 15:59
                                                    sad( wielka szkoda, przytulam
                                                  • anulka59 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 06.05.09, 16:53
                                                    lucjeczka_2 to zbieraj siły na nowy cykl i nową walkę.
                                                    milagros20 czekam na wieści od gina -oby były pocieszające.
                                                    darunia69 mierzę tempkę od ponad 2lat więc już trochę tego mam za soba i to
                                                    nie jest 100% objaw owu niestety.Co do ciąży po clo i innych lekach to wierz mi
                                                    jest to możliwe bo ja właśnie po leczeniu mam synka co prawda wymaga taka ciąża
                                                    oszczędzania się leków na podtrzymanie ale jest możliwe donoszenie.
                                                  • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 06.05.09, 20:09
                                                    Lucjeczka doskonale wiem jaki mozna miec dół w dniu @ sad Calkowicie cie
                                                    rozumiem...tym bardziej, ze pare psotow wczesniej ja to samo pisalam! Ale za
                                                    pare dni bedziesz juz myslami w nowym cyklu a zblizajaca sie owulacja calkiem
                                                    cie pochlonie smile
                                                    Milagros mnie wczoraj tak bolal brzuch i piersi, ze myslalam, ze mi cos w srodku
                                                    rozsadzi!!! Moj M sie wkurzal i powiedzial, ze zabroni mi brac te leki bo
                                                    jeszcze nigdy takiego bolu nie mialam. Wydaje mi sie, ze to wlasnie ktorys
                                                    pecherzyk pekl bo to byl taki specyficzny bol na dole. Tym bardziej, ze bylam po
                                                    pregnylu. Do tego tez mam mdlosci. Jakby nie usg w poniedzialek to bym
                                                    pomyslala, ze jestem w ciazy uncertain
                                                    Anulka z tego co wiem to jesli jest owu to tempka skacze o 0,2 kreski w gore i
                                                    trzyma sie do @ lub ciazy smile Czy byl u ciebie ten skok? Moze dopiero bedzie?
                                                    Pocieszylas mnie troche ale powiem ci, ze strasznie sie boje, zeby po ujrzeniu 2
                                                    kresek nie okazalo sie, ze za chwile strace swoje szczescie. Moze niepotrzebnie
                                                    sie naczytalam...ale niestety jest masa takich przypadkow.
                                                    Dziewczyny zycze wam wszystkim powodzenia w tym cyklu. Niech maj okaze sie
                                                    owowcny i radosny!!!
                                                  • delfinela Re: Znowu o clo i owulacji część IX 06.05.09, 22:40
                                                    Darunia, w jednym z postów pisałaś o żywotności plemników.
                                                    Podzielę się moim doświadczeniem. O pierwszą ciążę starałam się
                                                    prawie rok. Początkowo nie dziwilam się, że nie zachodzę w ciążeę,
                                                    bylam po odstawieniu pigulek, więc organizm musial powrócić na
                                                    wlaściwą drogę. Wykresy temp. byly dwufazowe, co mogloby świadczyć o
                                                    tym iż dochodzilo do owulacji, a ciązy nie bylo widać.
                                                    Gdy zblizal się czas dni plodnych, przytulalismy się z M nawet dwa
                                                    razy dziennie, aby zwiększyć szanse i nic... W tym ostatnim cyklu,
                                                    kiedy poddalam się, a raczej zalamalam, bo logiczne stalo się dla
                                                    mnie że mamy klopot z poczęciem dziecka, osłabły też nasze
                                                    przytulania (co trzeci dzień). Po 7 dniach spóźniejącej się @ poszam
                                                    do gina i rozplakalam się że mój organizm calkiem zwariowal, bo nie
                                                    jest normalne aby faza lutealna trwala tak dlugo smile Nie wierzylam,
                                                    że mogę być w ciąży. Lekarz wytlumaczym mi, że plemniki potrzebują
                                                    dwa dni na zregenerowanie się. Codzienne przytulania zmniejszają
                                                    możliwość ciąży.
                                                    Teraz kiedy ponownie staramy się z mężem, pilnujemy przytualnek co 3
                                                    dni od 6dc, do 21 dc. Plemniki mogą przeżyć w plodnym śluzie do 5
                                                    dni, więc albo spotkają się z jajeczkiem w momence owlacji lub
                                                    poczekają sobie na nie w jajowodach. Tylko aby byla owulacja!
                                                    Darunia życzę Ci sukcesu, mam nadzieję że spotka Cię to szczęście.
                                                    Ja też kiedyś nie wierzylam, że może mi się udać, a dziś moje
                                                    szczęście ma już pięć lat. Kiedy wspominam ten moment starania się o
                                                    naszego synka, nie czuję tamtego bólu. Wręcz przeciwnie, czuję że to
                                                    wzmocniło naszą więź. Gdzieś przeczytalam że rodzicami stajemy się
                                                    nie w momencie urodzenia dziecka, lecz już kiedy planujemy dziecko i
                                                    staramy się o nie. Dla nas czas oczekiwania to nie 9 miesięcy ciąży,
                                                    tylko dużo więcej. Ale radość jak się uda dużo większa.
                                                    Skoro tak się rozpisałam, to napiszę jeszcze coś pozytywnego.
                                                    Wszystkie które mamy problemy z zajściem w ciążę, wiemy jak wiele
                                                    skomplikowanych procesów musi zajść w naszym organiźnie, wydarzyć
                                                    się w odpowiednim czasie, aby powstalo nowe życie. Tak wiele
                                                    potrzeba, i zaczynamy wątpić że się uda. A przecież wiele jest ciąż
                                                    niezaplanowanych, wtedy tak niewiele potrzeba. moje drugie dzecko, w
                                                    taki wlaśnie sposób powstalo. Tyle, że my zaplanowaliśmy, raz
                                                    przytuliliśmy się i stalo się. Ja, która mialam klopoty z zajściem w
                                                    pierwszą ciążę i bralam dużą poprawkę na to czy nam się uda.

                                                    Wszystkim starającym się, życzę abyście mogły kiedyś opisać swoją
                                                    historię - jak wam się udało!

                                                    Kiedy popadam w zwątpienie, że nie uda mi się doczekać kolejnego
                                                    dziecka, zaglądam do wątku "Wpisujcie się, komu się udało".
                                                    Wyciska to łzy z moich oczu i napawa nadzieją. Tyle beznadziejnych
                                                    przypadków, tyle lat leczenia i ile sukcesów. Tak wielu kobietom
                                                    udało się zajść w ciążę naturalnie, mimo że lekarze nie dawali
                                                    żadnych szans.
                                • delfinela do Zazita 06.05.09, 21:55
                                  zazita napisała:

                                  delifinela - przykro mi ze tak wyszło w tym cyklu. wiem jak to jest
                                  jak się
                                  > człowiek nastawi, uwierzy w sukces a tu - rozczarowanie.
                                  > ale przynajmniej masz piekne endo po clo! 16mm, fiu-fiusmile
                                  > a bierzesz cos na nie?


                                  Nic nie biorę na endo, odkąd pamiętam po każdym USG lekarz mówił mi
                                  że mam "piękne" endometrium. Tak było przed Clo i najwyraźniej nadal
                                  się nie zmieniło. Nie przywiązywalam do tego wagi, bo co z tego że
                                  mam ładne endometrium, jak nie mam owulacji i nie ma co się tam
                                  zagnieździć.
                                  • anulka59 Re: do Zazita 07.05.09, 10:20
                                    darunia teoria teorią a rzeczywistość c zasem bywa inna ja mam zawsze cykle na
                                    wykresie tempki dwufazowe a owu niestety nie miewam.Dodam że do 12godz przed owu
                                    może wystąpić spadek tempki i to też bywa objawem owu. I u mnie też tak bywało
                                    niestety monitoring rozwiewał nadzieję na owu więc jak widzisz co organizm to
                                    inne rzeczy występują zresztą gdyby tak bywało jak pioszą w książkacch to każda
                                    miałaby 2fazę trwającą 2tyg a jak poczytasz na forum to tak nie jest .Szkoda że
                                    takie masz skutki uboczne leków wiem jak to jest bo też je przechodzę za każdym
                                    razem.
                                    delfinea oj masz dużo racji w tym co piszesz o radości dużo większej po
                                    narodzinach i o tym że na wątku komu się udało dużo można znaleźć słów
                                    pocieszenia.Ja mam jeszcze taki sposób-unikam forów o poronieniach czy tym że
                                    ktoś już zupełnie stracił szanse itp i też pomaga.
                                    • darunia69 Re: do Zazita 07.05.09, 22:21
                                      Anulka w takim razie pozostaje tylko wiara, ze jednak owulacja byla lub bedzie a
                                      ty po prostu tego nie odczulas. Moze jestem naiwna ale jakos wierze jeszcze w
                                      cuda choc mnie sie do tej pory nie prztrafil sad
                                      A ja jestem po usg i byl plyn w zatoce wiec cos peklo ale i zostalo tzn, jakis
                                      pecherzyk siedzi w lewym jajniku 19mm. Czy on moze jeszcze peknac czy juz nie ma
                                      szans? Powiem wam, ze nie mam dobrych odczuc ale moze wynika to z mojego
                                      ogolnego nastawienia ostatnio.
                                      • anulka59 Re: do Zazita 08.05.09, 09:44
                                        arunia różnie bywa z tymi pęchherzykami raczej wątpliwe by jeszcze pęknął ale w
                                        sumie skoro płyn był to są duże szanse na to że owulkę miałaś.A co do mnie to
                                        wiesz już tak długo obserwuję swój organizm że już nie mam złudzeń-na już
                                        jeszcze z 2tyg do @ jeśli nie przyjdzie to w następnym cyklu zacznę leczenie bo
                                        tę @ gin będzie wywoływał lekami.
                                        • milagros20 Re: do Daruni 08.05.09, 16:56
                                          wiesz ja też byłam wczoraj na usg, pęcherzyków nie ma i cos gin
                                          mówił że jescze troszke płynu jest ale nie wiem o co chodzi i nie
                                          pytałam bo sie spieszył.Więc mam nadzieje że owulacja była.A
                                          powiedzcie mi dziewczyny dlaczego mnie brzuch boli.w sumie już
                                          jestem po owulacji skoro nie ma pęcherzyków tylko martwi mnie bul
                                          brzucha co u mnie rzadko sie zdarza a w sumie nie pamiętam jak było
                                          przed pierwszą ciążą która poroniłam.I tak się zastanawiam co sie
                                          dzieje
                                          • darunia69 Re: do Daruni 09.05.09, 01:02
                                            Milagros bardzo sie ciesze smile jak masz plyn w zatoce i brak pecherzykow to
                                            znaczy, ze pekly wiec owulacja byla!!! I co dziwne mnie tez boli brzuch i jest
                                            mi czasami niedobrze. Doskonale zdaje sobie sprawe, ze to nie ciaza (duzo za
                                            wczesnie) ale wlasnie tym bardziej sie martwie. Jedyne co mi do glowy przychodzi
                                            to ze od tych lekow tak mi sie porobilo bo przeciez gdyby cos sie zlego dzialo
                                            to na usg by bylo widac? Tylko czemu wczesniej tak nie mialam? Moze juz za duzo
                                            i za dlugo faszeruje sie tymi prochami? Teraz jestem na duphastonie.
                                            • milagros20 Re: do Daruni 09.05.09, 04:44
                                              czyli nam zostanie czekać te 2 tygodnie i sie okaże jakie będą
                                              efekty.Straszne jest takie czekanie bo strasznie się dni dłużą,
                                              później niestety przychodzi rozczarowanienno ale cóż,Zacznie się
                                              nowy cykl i nowa nadzieja.Ja oprócz clo nic nie biorę.gin kazał mi
                                              przyjść zaraz jak niedostane okresu i jak będzie test pozytywny i
                                              wtedy pewnie mi przepisze duphaston.no ale o tym będe myslec
                                              później, jesli sie uda
                                              • darunia69 Re: do Daruni 10.05.09, 21:18
                                                Jakos mi dzisiaj dziwnie smutno...mam przeczucie, ze znowu klapa sad Boje sie bo
                                                nie wiem co mam dalej robic? Ginka chce w kolejnym cyklu robic inseminacje (jak
                                                sie teraz nie uda) a moj chlop sie nie zgadza sad A ja sama nie wiem co czuje i
                                                jak sie czuje. Najbardziej na swiecie pragne tego dziecka ale to wszystko mnie
                                                wykancza psychicznie i fizycznie. Moje zycie od 3 lat to leki, licznie,
                                                mierzenie, czekanie, placz itp. Nic mnie nie cieszy i nie ma dnia zebym o tym
                                                nie myslała. Widok kobiet w ciazy czy z wozeczkami wywraca moje serce na druga
                                                strone. A niestety nie moge i nie potrafie powiedziec sobie dosc, koniec,
                                                odpuszczam. Niestety mam juz swoje lata...Ech wyżaliłam sie. Tak mnie dzis
                                                dopadlo jakies przygnebienie.
                                                Milagros boli cie jeszcze ten brzuch? Napisz jak sie czujesz?
                                                • zazita Re: do Daruni 10.05.09, 21:49
                                                  Hej dziewczyny. U mnie końcówka cyklu.
                                                  Owu jak nie bylo tak nie ma i nie bedzie.
                                                  Za kilka dni kończę duphaston i dostanę @.
                                                  Dostałam namiary na ponoć dobrego lekarza od tych spraw, i zamierzam w
                                                  najbliższym tygodniu się wybrać. Zobaczę co mi powie.
                                                  Mnie najbardziej męczy własnie brak sensownego lekarza. Poprzedni u którego
                                                  byłam jest ok, mam do niego zaufanie ale on jest przedstawicielem szkoły "nic na
                                                  siłę" i stąd jego zalecenia by kilka miesiecy podziałać bez leków, że jest
                                                  szansa by się samo bujnęło. A ja chyba nie mam cierpliwości na to czekanie.
                                                  Jeszcze żebym widziała że coś ruszyło a tu nic. Miałam takie nadzieje że w tym
                                                  cyklu będzie owu. A tu nic.
                                                  Z drugiej strony nie chce już wracać do tego lekarza z kliniki niepłodnosci co
                                                  to stwierdził owulacje której nie było. Szkoda kasy na takie "diagnozy". Może
                                                  ten nowy lekarz to bedzie strzał w dziesiątkę? Oby.

                                                  Cieszę się że u Was przynajmniej piękne owulacje. Trzymam mocno kciukismile
                                                  • zazita Re: do Daruni 10.05.09, 21:57
                                                    Dopiszę jeszcze w sprawie tych bólów brzucha.
                                                    W pierwszej ciąży już 3 dni po owulacji (2 dzień skoku temperatury) dostałam
                                                    strasznych boleści brzucha. Bolały mnie jajniki, po obu stronach ale tak, że
                                                    zwijałam się z bólu. Poszłam do gina, ten orzekł że to zapalenie przydatków.
                                                    Dostałam leki, zwolnienie. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało sie ze to
                                                    ciąża. Tym bardziej ze dostałam @ w terminie: 2-3 dniowe plamienie. Moja
                                                    koleżanka tez wylądowała w szpitalu z mocnymi bólami brzucha jeszcze przed
                                                    spodziewaną @ tez z podejrzeniem stanu zapalnego a potem okazało się że to ciążasmile
                                                    Z drugiej strony jakieś 3 mies temu też miałam mocne bóle brzucha po owu.
                                                    Łudziłam sie ze to ciąża. Bolały mnie jajniki, i krzyż i promieniowało na
                                                    pachwiny. W duchu już się cieszyłam. Ale niestetysad testy negaztywne, @ przyszlasad
                                                    Tylko ze wtedy brałam i Clo i Duphaston i jak sadze to te hormony tak dzialaly.
                                                    Nawet piersi mnie bolały jak w ciąży. Pamiętam jeszcze ten ból i byłam prawie
                                                    pewna ze to ciąża.

                                                    Szkoda ze to wszystko jest takie nieprzewidywalnesad
                                                  • darunia69 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 10.05.09, 23:16
                                                    Zazita trzymam kciuki za ciebie i za twoj nowy cykl i nowego lekarza!!! Wiem cos
                                                    o czekaniu wiec zdaje sobie sprawe jak ciezko jest przejsc przez bezowulacyjny
                                                    cykl.
                                                    Jesli chodzi o bóle brzucha (zaraz po owu) to nie spodziewam sie ciąży - wrecz
                                                    przeciwnie. Zdaje sobie sprawe, ze to moze byc od lekow. Jajniki podjely prace
                                                    wiec i boli brzuch smile Jak nie mialam owu to mnie nic nie bolało. Oczywiscie wiem
                                                    rowniez, ze kazdy organizm jest inny. Najgorsze, ze jestem jakas zrezygnowana bo
                                                    to nie przynosi dobrych efektow.
                                                  • milagros20 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 11.05.09, 06:34
                                                    Hej dziewczyny mnie juz brzuszek nie boli.Dziś 20 d,c no i jeszce
                                                    kilka dni na @ lub na cud,Ale się nie nastawiam.Postanowiłam że po
                                                    okresie pójdę do kliniki i zobacze co inny lekarz powie.Owulacje
                                                    niby mam bo chodzę na monitoringi, jajowody drożne, u męża nie jest
                                                    najgorzej ale pod koniec maja wysylam go na ponowne badania.Gdyż
                                                    napewno do inseminacji będą potrzebne.Wiecie co jakoś to sytuację
                                                    bym zniosła gdybym wiedziała że jest jakis poważny powod a tu gin mi
                                                    mówi ze nie powinno być problemu.No ale jednak musi być gdzieś
                                                    przyczyna.Kurde wszystkie kolezanki zachodzo wokoło, męża bratowa
                                                    już śpi w kapciach bo będzie rodzić a mnie serce się kraje jak sobie
                                                    pomyślę że oni niecały rok po ślubie i juz sie udało a nam w
                                                    czwartek minie 4 lata od ślubu i między czasie jedno poronienie sad
                                                  • anulka59 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 11.05.09, 08:46

                                                    milagros trzymam kciuki za ten cud.Co do pęcherzyków to po owu w jajniku tworzy
                                                    się z niego ciałko żółte więc po pękniętym powinien być taki zapadnięty
                                                    pęcherzyk więc to że podobno nic nie było to wcale chyba nie jest takie
                                                    zadawalające.A jak długo Ty się starasz że już myślisz o inseminacji?To też nie
                                                    daje pewności na ciążę a często bywa tak że to są wyrzucone pieniądze bo ciąża
                                                    też się nie trafia tak od razu.A koszt dość duży ale życzę Ci by to już w
                                                    następnym cyklu było tylko tym o czym myślisz.
                                                    darunia69 trzyma kciuki za to by się już udało.M się nie zgadza na
                                                    inseminację bo to wcale nie jest aż taka fajna spraw a droga no i w sumie trzeba
                                                    oddać nasienie do słoika itd a pewności na ciążę niestety nie ma.Nie jestem
                                                    przeciwniczką inseminacji broń boże ale jakoś tak z dystansem do tego wszyskiego
                                                    podchodzę więc mam nadzieję ze mnie źle nie zrozumiecie.Co do bóli i nudności to
                                                    też je mam więc to pewnie leki.
                                                    zazita masz rację że brak konkretnego zaufanego lekarza to jest najgorsze co
                                                    może być w leczeniu niepłodności-sam problem już stresuje a tu jeszcze brak
                                                    lekarza-ze znalezieniem dobrego gina ma wiele dziewczyn problem aqle jak masz
                                                    okazję pójść do poleconego gina to jestem za i trzymam kciuki by ten już był tym
                                                    który Ci pomoże.
                                                  • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 12.05.09, 12:03
                                                    Witam Dziewczyny,
                                                    U mnie dzis 7dc, wczoraj wzielam ostatnia tabletke Clo i od dzisiaj
                                                    boli mnie brzuch, konkretnie lewy jajnik,
                                                    Mysle ze to pecherzyk rosnie, ale tak szybko i ten bol mnie troche
                                                    niepokoi. A jakie sa Wasze odczucia?Czujecie jak rosna pecherzyki?)))
                                                    Boje sie zeby znowu mi nie urosla torbiel z niepeknietego pecherzyka
                                                    ((
                                                  • miss30 Anulka59 12.05.09, 13:46
                                                    Witaj, nie wiem czy mnie jeszcze pamiętasz, miałam nadzieję, że już
                                                    Ci sie udało, weszłam na tę stronę żeby zobaczyć czy wątek jeszcze
                                                    istnieje, no i widzę, że tak. Myślę czasem o Was dziewczyny, anulka
                                                    trzymam mocno kciuki. Dalej bierzesz Clo? Pozdrawiam
                                                  • 1malina1 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 12.05.09, 16:09
                                                    Witam! nie piszę tu często ale czytam was cały czas.
                                                    Milagros u ciebie 4 lata stuknęło a u mnie 10 po ślubie także to
                                                    jest jeszcze bardziej pogrążające. Ja wiele lat straciłam na
                                                    leczenie u konowałów a nie lekarzy, dopiero jak znalazłam to forum
                                                    to przejrzałam na oczy.
                                                    U mnie dzisiaj 21 dzień cyklu, a tydzień po mojej pierwszej IUI.
                                                    także jeszcze tydzień i testuje. czuje się jakoś tak inaczej od
                                                    czterech dni tak strasznie boląmnie piersi że nawet chodzenie
                                                    sprawia problem i zrobiły się takie jakby napuchnięte. a i jeszcze
                                                    bardzo mnie pali zgaga i chodze non stop siku. nie wiem czy to są
                                                    dobre objawy ale w każdym bądź razie jest inaczej niż w poprzednich
                                                    cyklach.

                                                    Milagros kiedy testujesz?
                                                  • lucjeczka_2 Re: Znowu o clo i owulacji część IX 12.05.09, 16:52
                                                    Witaj Malina,
                                                    Objawy jak najbardziej ciazowe ale staraj sie nie nakrecac. Sama na
                                                    pewno wiesz jak pozniej boli porazka. Odpoczywaj i staraj sie nie
                                                    nakrecac, wiem latwiej powiedziec trudniej zrobic. Sama niezle
                                                    szopki odstawiam co miesiac))) Ja mam dopiero przed soba IUI ,
                                                    termin jeszcze blizej nie ustalony, ale na pewno pod koniec lata.
                                                    Tobie zycze dwoch kresek na tescie. Trzymam kciuki.
                                                  • milagros20 do maliny 12.05.09, 16:54
                                                    Hej malina u mnie dzis tez 21 d,c.Ja sie nie nastawiam na ciąże
                                                    tylko na okres bo juz mnie wszystko boli zwłaszcza lewy jajnik.Cos
                                                    czuje że ta moja 2 faza cyklu będzie krótka więc to znak że pewnie
                                                    znowu coś nie tak i dostane szybko okres.Czy wy też tak zawsze
                                                    wczesniej czujecie bule okresowe w 21 dniu cyklu???Więc ja nawet
                                                    testu ciązowego nie mam bo stwierdziłam że nie ma sensu wczesno
                                                    robic tym bardziej że czuje się tak okresowo.Poprostu najbliżesze
                                                    dni pokaża jak będize , tylko mnie szlag...................t.....fi
                                                    jak znowu okres dostane w 23 d.c.jak było w poprzednim miesiącu mimo
                                                    owulacji potwierdzonej na monitoringu bo tearz też niby była bo
                                                    ciągle łaże na monitoring.Pozdrawiam wszystkie starające się.
                                                  • anulka59 Re: do maliny 13.05.09, 07:54
                                                    miss no jasne że Cuię pamiętam.Niestety jak widzisz ja nadal tutaj.Na chwilę
                                                    obecną 1cykl odpoczywam o d leków i w następnym też nic nie biorę -taki jest
                                                    plan ale jeśli @ sama nie przyjdzie to po jej wywołaniu w kolejnym cyklu znów leki.
                                                    lucjaczka mnie też pobolewał brzuch ale z pęcherzykami różnie było bez bólu
                                                    brzucha wyrosła mi 6cm torbiel więc jak widzisz różńie to bywa.
                                                    milagros20 a co gin mówi na tak krótki cykl-nie bierzesz luteiny by 2fazę
                                                    wydłużyć?To w zajściu w ciążę też ma znaczenie więc może zapytaj gina.Ja też
                                                    bardzo szybko mam objawy zbliżającej się@ a mam raczej cykle 32dniowe.
                                                    malina trzymam kciuki by to IUI było udane.
                                                  • milagros20 Re: do maliny 13.05.09, 08:05
                                                    hej na drugo fazę nic nie biorę,ostatnio jak dostalem okres w 23
                                                    dniu cyklu to sam się zdzwiwił ale nic mi nie przepisał.no bo to u
                                                    mnie różnie okres przychodzi.między 24 do 28 dnia cyklu.nigdy
                                                    niewiem kiedy przyjdzie ale zawsze juz pobolewa mnie od 21 d.c. dzis
                                                    22 dziec cyklu i brzuszek boli.Wiec puki krwi nie widzę to malutką
                                                    nadzieję mam smilebo rzeczywiście na ciąże też tak boli bo w grudniu
                                                    przechodziłam to samo.więc pozostaje czekanie na..................
                                                  • 1malina1 Milagros... 13.05.09, 11:30
                                                    ostatnia faza cyklu jest bardzo istotna tak bynajmniej twierdzi moja
                                                    gin. zawsze zapisuje mi luteine na minimum 12 dni, a z owulacją u
                                                    mnie jest różnie teraz miałam w 14 dc, a miesiąc wcześniej w 20 dc
                                                    (potwierdzone usg) to w zależności od tego i le mam zapisane clo.
                                                    teraz brałam 3 tabl przez 5 dni od 4 do 8 dc i 9 dc jedną tabletke.
                                                    Ja mam pco i stąd te wszystkie problemu, mąż ma wyniki rewelacyjne.
                                                    zobaczymy co teraz będzie bo od 2 cykli dostałam do clo jeszcze
                                                    estrofem i witaminy E, MGB6, B12, eutyrox na TSH bo mam w górnej
                                                    granicy normy, kazała mi jeść jeszcze castagnus i aletre, no i
                                                    oczywiście metformine. dużo tego ale doktórka stwierdziła różnice
                                                    kolosalną, ładne endo, ładny pęcherzyk, oby tylko test był ładny.

                                                    Milagros ja jak miałam ciąże biochemiczną to też dostawałam okres w
                                                    23 góra 25 dc. zaczęłam badać beta hcg i wychodziło zawsze w
                                                    okolicach 5-8 jednostek. wcześniej żaden z lekarzy nie podejrzewał
                                                    że to biochemiczna tylko poprostu że ja tak mam, dopiero od pół roku
                                                    po zmianie lekarza udało się dojść przyczyny krótkich cykli. i stąd
                                                    ta luteina od dnia owulacji żeby w razie czego mogło dojść do
                                                    zagnieżdżenia.

                                                    dziewczyny trzymam za nas wszystkie kciuki oby nam w końcu wszystkim
                                                    się udało.
                                                    pozdrawiam
                                                  • betka262 Re: Milagros... 13.05.09, 12:16
                                                    dziewczyny mam pytanie dot. CLO>
                                                    w tym cyklu miałam IUI ale jadąc w 12 dc na oddział lekarz stwierdził., że już
                                                    jest po. stweirdził, że nie ma pęcherzyków,na lewym jajniku jest cos co
                                                    przypomina ciałko, jest dużo płyny w zatoce, i endo 9mm. Wynik prgesteronu 26.
                                                    ale zrobili IUI. choć chyba bez sensu.
                                                    w tym cyklu byłam stymulowana clo 5-9 , 2xdziennie, czyli jak zawsze. no i owu
                                                    zawsze była ok 15 dc, albo i później (mam PCOS)
                                                    a teraz taki wynalazek
                                                    myślę,że jesli to wątek o Clo to moze powiecie mi co sie stało?
                                                    prosze o pomoc
                                                  • milagros20 Re: Milagros... 13.05.09, 16:33
                                                    betka u mnie też dziwne rzeczy sie dzieją w organizmie i niewiem co
                                                    o tym mysleć.Chyba nam tylko zostaje czekanie na cud lub szczęscie i
                                                    wiara że kiedys musi sie udać.
                                                  • betka262 Re: Milagros... 13.05.09, 19:51
                                                    no dokładnie,,,,
                                                    tylko, ze tym razem to jestem w szoku i nigdy bym się nie spodziewała takiej
                                                    rewelacji.
                                                    nie przy moich cyklach
                                                  • zazita Re: Milagros... 13.05.09, 21:24
                                                    betka - mogło byc tuż po owulacji. Komórka jajowa żyje podobno 24 h więc
                                                    inseminacja tuż po owu też ma sens (choć z pewnością większe szanse są gdy jest
                                                    przed owulacją).

                                                    u mnie jakieś dziwne rzeczy się dzieją, mam 26 dzien cyklu od 2 dni wyzsza temp
                                                    jakby owulacja była, kiedy wpisuje temperatury w FF i dopisuję "jutrzejsza
                                                    temperaturę" na poziomie dzisiejszym to FF rysuje mi owulację... ale nie w 24
                                                    dniu (dniu przed wyraźnym skokiem) ale w 20 dniu (fakt ze od tego dnia jest
                                                    lekka tendencja wzrostowa, ale nie jest to duży skok. I już nie wiem co o tym
                                                    myslec... Po pierwsze jestem w szoku ze jednak owu mimo braku Clo mogła
                                                    wystąpić. Zresztą zobaczcie same na wykres. Wpisałam jutrzejszy pomiar
                                                    (wymyslony) bo inaczej FF nie rysuje owu. Ale sądze ze jutro temp bedzie
                                                    podwyzszona też.
                                                    www.fertilityfriend.com/home/247220
                                                    jesli owu była 20 dnia cyklu to 17 były starania i jakies mizerne bo mizerne
                                                    nadzieje są. Czyli wracam do gry, zaczynam się nakręcać i myślećuncertain A miałam
                                                    luzować...wink
                                                    Ech
                                                  • darunia69 Re: Milagros... 13.05.09, 22:16
                                                    Zazita no calkiem mozliwe, ze jednak do owu doszlo smile zaciskam kciuki zeby z
                                                    "niczego" wyszlo COS!!!!
                                                    Anulka ktory u ciebie dc? Kiedy powinnas dostac ta @?
                                                    Milagros mam nadzieje, ze jednak udalo ci sie w tym cyklu smile bedziesz dla mnie
                                                    nadzieja smile a rzeczywiscie dziwna sprawa, ze nie dostalas luteiny lub duphastonu
                                                    na druga faze? Raczej lekarze przepisuja progesteron dla ewentualnego
                                                    podtrzymania zarodka. Ale miejmy nadzieje,ze tobie uda sie nawet bez tego!
                                                    Dopisuje sie do dziewczyn przed IUI...tez mnie to czeka teraz po tym cyklu lub w
                                                    nastepnym.Ech...jakie to wszystko skoplikowane.
                                                  • anulka59 Re: Milagros... 14.05.09, 07:43
                                                    milagros cieszę się ze masz takie nastawienie bo to dużo znaczy.Z tego co
                                                    piszesz to tak gdzzieś na tydzień przed @ masz objawy to chyba normalne.Co do
                                                    cykli zapytaj gina czy nie są za krótkie bo mi się wydaje że te 23dniowe to są
                                                    krótkie ale nie jestem specjalistą.
                                                    1malina1 ja miałam podobny zestaw leków więc się nie martw że tego dużo ale
                                                    może przynieść efekt więc jakoś się z nimi zakoleguj.
                                                    betka262 faktycznie jakoś dziwnie wcześnie miałaś owu ale z drugiej strony na
                                                    ulotce z clo pisze że między 9a 14dniem może wystąpić owu więc oby tak
                                                    było.Dziwi mnie to że gin po owu robił IUI bo są nikłe szanse -ale cuda się
                                                    zdarzają -żeby się udało a szkoda Twojej kaski.
                                                    zazita ja nie wiem co Ci doradzić z tym wykresem bo ta tempka to też nie do
                                                    końca mówi prawdę ale trzymam kciuki by to było to o czym marzysz .
                                                    darunia ja mam 22dc ale kiedy @ dostanę to nie wiem bo tak w sumie to dostaję ją
                                                    miedzy 28a 33dniem.
                                                  • dziubek-4 Re: Milagros... 14.05.09, 09:01
                                                    hej dziewczyny, ja teraz cykl bez żadnych wspomagaczy, 15 dc ale
                                                    temp. nie idzie do góry a zawsze koło 14 dnia szła więc chyba nic
                                                    się nie dzieje, od następnego cyklu mam tabletki mam danazol żeby
                                                    się torbiel wchłonęł. I znów 2 miesiące stracone przez to, żeby to
                                                    wszystko jakieś efekty dało. Ale staram się myśleć pozytywnie.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • zazita wiem, że nic nie wiem 14.05.09, 10:27
                                                    dziubek - ta temp rosnie czasem z opóźnieniem, do tego owu zawsze może się
                                                    przesunąć.
                                                    także trzeba mieć nadzieję i mysleć pozytywniewink

                                                    ja się właśnie chyba o tym przekonałam, kolejna nauczkawink
                                                    Przez pierwsze 20kilka dni cyklu miałam nadzieję na owu, potem to olałam widząc
                                                    po wykresie że nic z tego a tu proszę, temp poszła w górę i chyba mogło cos tam
                                                    się wydarzyćwink
                                                    www.fertilityfriend.com/home/247220
                                                    szanse jak już pisałam niskie, bo nie było starań w te dni, ale to mnie napawa
                                                    nadzieją, że może bez clo jednak pociągnę...

                                                    z każdym cyklem nabieram jeszcze większej pokory i przekonuję się o tym, że tak
                                                    naprawdę nie wiem NIC
                                                  • dziubek-4 Re: wiem, że nic nie wiem 14.05.09, 12:43
                                                    hej zazita a jak długie masz cykle? mam nadzieję że może jeszcze
                                                    pójdzie w górę u mnie, po clo może się trochę poprzestawiać, tak
                                                    sobie tłumaczę
                                                  • darunia69 Re: wiem, że nic nie wiem 15.05.09, 00:19
                                                    Zazita masz racje! Nasz organizm to taka skomplikowana i nieokiełznana machina,
                                                    ze nawet lekarze sie gubia. Czasami kiedy nie ma nadziei okazuje sie, ze jednak
                                                    zdarzyl sie cud i odwrotnie. A powiem ci ,ze czesto tak sie zdarza, ze jak nie
                                                    ma staran w TE dni tylko kilka przed owulacja to wlasnie dochodzi do
                                                    zaplodnienia. Plemniki - jak wiesz - potrafia sobie poczekac smile
                                                    Anulka to jeszcze okolo tygodnia musisz czekac na @ lub na ...? Ja wiem, ze ty
                                                    powiesz, ze na pewno NIE ale ja uwazam, ze zawsze istnieje jakas szansa. Moze
                                                    malutka ale jest.
                                                  • zazita Re: wiem, że nic nie wiem 15.05.09, 10:14
                                                    dziubek - pytałaś jak długie mam cykle. Szerze mówiąc to nie wiemuncertain Pierwszy
                                                    cykl po odstawieniu antykonc. hormon. trwał 34 dni, potem kolejny trwał 60 dni i
                                                    musiałam wywoływać @ progesteronem. A kolejne były z Clo i Dupahstonem i trwały
                                                    28-30 dni.

                                                    darunia - no zobaczymy czy zdarzy się cudwink Póki co temp w górze więc owu chyba
                                                    była i to mnie cieszy najbardziej. Nie będę ściemniać że spokojnie do tego
                                                    podchodzę, bo oczywiście już włączyły się emocje i jak tylko zakłuje mnie w
                                                    podbrzuszu myślę o TYM, mimo że szanse przy staraniach na 3-4 doby przed
                                                    owulacją to 13% jak wyczytałam w FFwink Ale wiem jedno, na pewno nie zrobię testu
                                                    wczesniej niż 14 dni po domniemanej owu. W poprzednich cyklach jak ta głupia
                                                    szalałam z testami codziennie od 8 dpo;/ Żenujące prawda?
                                                  • darunia69 Re: wiem, że nic nie wiem 15.05.09, 11:26
                                                    To nie jest zenujace tylko normalne przy naszym "nieszczesciu". Gdybysmy
                                                    normalnie owulowaly i zachodzily w ciaze nie mialybysmy takich jazd! Ja akurat
                                                    nie robie w ogole testow ale to wynika z kolei z odwrotnosci w mojej psychice
                                                    tzn. tak bardzo sie boje zobaczyc 1 kreske i tak malo juz we mnie wiary.
                                                    Poleciala mi psychika z tego wszystkiego sad
                                                  • zazita Re: wiem, że nic nie wiem 15.05.09, 11:40
                                                    darunia - to fakt, w naszej sytuacji każde zachowanie jest wytłumaczone przez to
                                                    jak długa i wyboista jest droga do dziecka.
                                                    Ja też miewam już ostre wahania nastroju, choć w sumie staram się raptem pół
                                                    roku i mam jedno dziecko. A co dopiero kilka lat...
                                                    Trzymam kciuki.
                                                  • darunia69 Re: wiem, że nic nie wiem 15.05.09, 22:44
                                                    Oj kochana! nie zycze ci czekania tyle co ja czekam sad Naprawde mozna zeswirowac
                                                    i w nic juz nie wierzyc. Ja probuje jakos sie trzymac i myslec do przodu bo jak
                                                    zaczynam wspominac to wszystko...eee szkoda gadac.
                                                    No dziewczyny ktora zapoczatkuje szczesliwy los?
                                                  • anulka59 Re: wiem, że nic nie wiem 16.05.09, 08:22
                                                    dziubek-4 a może idź na USG przy @ bo często torbiel wchłania się właśnie
                                                    przy niej a wtedy nie musiałabyś czekać te 2cykle.
                                                    zazita ja się już tempką nie sugeruję bo z nią róznie bywa no a to co piszą
                                                    tu czy tu to też się staram z przymrórzeniem oka traktować bo nic co piszą nie
                                                    jest pewne na 100%-bo każda zmiana w naszym życiu każde zdenerwowanie ma wpływ
                                                    na nasze hormony więc jak i czym się sugerować?Nawet te testy owu nigdy tak do
                                                    końca nie pokażą prawdy.Co do staranek w te dni to wiesz cuda się zdarzają i
                                                    tego Ci jak najbardziej życzę by zamiast @ były 2kreseczki.No i w sumie krótko
                                                    się starasz więc pewnie masz więcej zapału niż ja po ponad 2latach.
                                                    darunia69 szansa zawsze jest bo niby może być ten efekt odbicia po
                                                    odstawieniu leków ale tak jak piszesz tyle razy już miałam przerwy ponad 2 lata
                                                    się leczę więc już coraz trudniej mieć tę nadzieję że się uda.
                                                  • milagros20 Re: wiem, że nic nie wiem 16.05.09, 09:37
                                                    dziewczyny która zbliża się do @ lub do 'cudu".U mnie dziś 25 d.c ale jakos
                                                    czuje sie okresowo smileNo ale czas pokaże
                                                  • darunia69 Re: wiem, że nic nie wiem 16.05.09, 11:32
                                                    No Milagros my idziemy prawie rowno bo u mnie dzis 24dc ale ja na przekor nie
                                                    czuje nic. Nawet brzuch mnie nie boli. Jedynie jakas nerwowa jestem ale to
                                                    raczej objaw @.
                                                    Anulka ja w ciebie wierze! smile Bardzo mocno ci kibicuje bo wiem ile juz czekasz i
                                                    ile przeszlas. Rozumiem cie bo ja mam podobnie.
                                                    Zazita cos mi sie przypomnialo smile Moja kuzynka zaszla w ciaze (wlasciwie
                                                    wpadla!) kochajac sie w 8dc!!! Cykle miala normalne wiec nie bylo mowy o
                                                    wczesniejszej owu. Bardziej stawiam na to, ze plemniki przetrwaly smile Jeszcze
                                                    pamietam jak rozmawialysmy, ze byla bardzo spokojna i nawet przez moment nie
                                                    pomyslala ze zajdzie w 8dc!
                                                  • lucjeczka_2 Re: wiem, że nic nie wiem 16.05.09, 14:38
                                                    Darunia i Milagros trzymamy kciuki.
                                                    Kiedy testujecie?
                                                    Darunia brak objawow to bardzo dobry objaw.
                                                    U mnie dzis 11dc, robie testy i czekam na owu)
                                                    Mam nadzieje ze bedzie, pewnosci nie bede miala bo moj lekarz
                                                    prowadzacy zarzadzil ze w tym miesiacu USG nie bedzie. Stwierdzil na
                                                    podstwaie poprzednich cykli z Clo ze teraz bedzie tak samo.
                                                    Jasnowidz czy co? Niestety angielska sluzba zdrowia jest
                                                    niereformowalna)
                                                    Zastanawiam sie czy ne pojsc prywatnie na USG, sprawdzic czy
                                                    wszystko ok i czy nie zrobila sie jakas torbiel .
                                                    Na razie objawow owu nie zauwazylam, nic mnie nie boli. Nawet sluzu
                                                    nie moge dojrzec mimo ze wcinam wiesiolek garsciami((
                                                  • milagros20 Re: wiem, że nic nie wiem 16.05.09, 18:10
                                                    dziewczyny trzymajcie mozno kciuki, aczkolwiek jakos nie chce sobie
                                                    robić nadziei.Już mnie tak pobolewa "tam na dole" smile że to pewnie
                                                    kwestia czasu.A jesli chodzi o bol to jak zaszlam w ciąże to też tak
                                                    bolało jak przed okresem.Więc puki nie widze krwi mam iskierkę
                                                    nadzieji, tako malutką smileA jak przyjdzie to wybieramn się już do
                                                    kliniki i pomysle o inseminacji.)Nie chce sie poddawać.Do jasnej
                                                    cholery dlaczego my mamy byc gorsze od innych dziewczych.Musi się
                                                    wkoncu nam udać.Należy nam sie to bo juz dość wylałyśmy łez,.....A
                                                    ja nawet testu ciążowego nie mam.heheheehhehe.
                                                  • anulka59 Re: wiem, że nic nie wiem 17.05.09, 09:42
                                                    milagros20 trzymam trzymam -bóle w podbrzuszu są chyba częste u tych którym się
                                                    udało bo wiele dziewczyn tak pisze.A jak długo się starasz że myślisz o
                                                    inseminacji?ja się wstrzymuję z taką decyzją bo to są koszty a pewności nie ma
                                                    i chyba wtedy jest większe rozczarowanie-to są moje odczucia.
                                                    darunia69 bo tak często bywa ze jak się o tym nie myśli że nie przypuszcza się
                                                    ze się trafi to tu akurat-bo skąd te wpadki by były?
                                                    lucjeczka_2 ja Ci w sprawie śluzu nie doradzę bo z nim u mnie różnie bywało
                                                    a zresztą mam wrażenie że clo w jakimś stopniu też na niego wpływa.Dziwne to
                                                    podejście tego gina -a zmienił Ci chociaż dawkę clo skoro wcześniej nic nie było.
                                                    U mnie 25dc test w szufladzie ale raczej nie będzie potrzeby go robić chyba że
                                                    do 33dnia cyklu @ nie będzie.
                                                  • milagros20 Re: wiem, że nic nie wiem 17.05.09, 11:09
                                                    anulka my staramy się 3 lata i zaczynam miec dośc naturalnych
                                                    staran, dlatego mysle o inseminacji bo podejrzewam że męzulek może
                                                    miec leniwe plemniki.jesczse raz go wysyłam na badania i zobacze
                                                    jakie so.No troszke inseminacja kosztuje ale chce sprubowac czy to
                                                    cos da.Narazie czekam na ten cholerny okres i mogly juz przyjsc zeby
                                                    sobie nie robic nie potrzebnie nadzieji i zacząć od nowa smile
                                                  • anulka59 Re: wiem, że nic nie wiem 17.05.09, 11:27
                                                    No to trochę więcej jak ja.A nie miałaś robionego badania po stosunku -jak
                                                    plemniki zachowują się w Twoim śluzie?Może takie badanie też można byłoby zrobić?
                                                  • darunia69 Re: wiem, że nic nie wiem 17.05.09, 11:35
                                                    Ja nie mam juz na co czekac sad Dzis w 25dc pojawily sie plamienia i zaczyna
                                                    bolec brzuch (tak normalnie). Lezalam i patrzylam sie w sufit...
                                                    Wczoraj zadzwonila kolezanka z ktora poznalam sie w szpitalu i ktora tez starala
                                                    sie o dziecko od 3 lat. Powiadomila mnie, ze jest w ciazy! I wiecie co
                                                    najciekawsze? Ze to byl pierwszy cykl w ktorym sie starali po poronieniu w
                                                    styczniu! Naturalny, bez lekow, bez liczenia itd...a wczesniej robili juz
                                                    wszystko oprocz in vitro.
                                                    Czuje sie okropnie. Jak pusty,niepotrzebny worek sad
                                                  • zazita Re: wiem, że nic nie wiem 17.05.09, 12:05
                                                    darunia, przykro misad kiedyś już pisałam, że okres/plamienia mogą być plamieniem
                                                    implantacyjnym, zwłaszcza gdy plamienie jest przed terminem @. bardzo bym
                                                    chciała by tak było i u Ciebie.
                                                    kurcze, nosad

                                                    moje znajome też zachodzą w ciąże ot tak. nawet nie wiedzą podstawpwych rzeczy o
                                                    cyklu, owulacji, starają się bez planu, liczenia dni i wychodzi...

                                                    Ja kupilam sobie test, FF pokazuje mi dziś 10 dzień po owu. Jak @ nie przyjdzie
                                                    to pod koniec tygodnia zrobie test.

                                                    Trzymam mocno kciuki za dziewczyny przed testem.
                                                  • lejla7 Badanie hormonow w cyklu z lekami? co sadzicie? 17.05.09, 16:04
                                                    Dziewczyny lekarz zlecił mi badania żebym znów wszystko zrobiła fsh, prl,
                                                    progesteron, estradiol i testosteron mam zrobić wszystkie 3 d.c i brać clo Co
                                                    o tym myślicie? ja uważam żeby zrobić jeden cykl bez leków i porobić badania w
                                                    tym cyklu brałam clo i teraz duphaston. Proszę o Wasze opinie. A tak wogóle
                                                    to jeśli w następnym cyklu wezmę clo to będzie już 4 m-c
                                                  • milagros20 klapa 17.05.09, 16:17
                                                    no i zaczynam odnowa.26 d.c i wredna @ PRZYSZŁA sad
                                                  • anulka59 Re: klapa 17.05.09, 23:33
                                                    darunia przykro mi .Takie wiadomości przygnębiają ale takie jest życie niestety
                                                    ze tym które nie chcą nie planują się trafia ale na Ciebie też przyjdzie pora.
                                                    zazita trzymam kciuki
                                                    milagros ale nowy cykl to nowa szansa więc trzymam kciuki byś szybko zebrała się
                                                    w sobie do dalszej walki
                                                  • darunia69 Re: klapa 17.05.09, 23:57
                                                    Zazita dziekuje ci za te slowa otuchy! Cos kiedys slyszalam o tych plamieniach
                                                    implatacyjnych ale nie bardzo wiem o co z tym chodzi.
                                                    Na razie czekam na rozkrecenie @. W sumie powinnam ja dostac dopiero za 3,4 dni
                                                    wiec jest jeszcze sporo czasu. Tym bardziej, ze do wczoraj bralam dupka wiec
                                                    pewnie troche hamuje?
                                                    Anulka wiem, ze takie jest zycie ale wiesz jak to jest z nami! kazdy miesiac to
                                                    nadzieja i oczekiwanie. Jak przychodzi @ to jest ogromne rozczarowanie, smutek,
                                                    zal...czasem nawet jakas depresja sie przypląta, ech sad
                                                    Milagros starsznie mi przykro - liczylam, ze zapoczatkujesz na naszym watku
                                                    dobra passe. Ale juz odliczasz kolejny cykl wiec glowka do gory i szykuj sie do
                                                    kolejnych staranek smile

                                                  • 1malina1 Re: klapa 19.05.09, 12:30
                                                    milagros , darunia przykro mi...
                                                    ja też niestety poniosłam porażke, w piątek w 10 dniu po IUI
                                                    zrobiłam bete i wyszła poniżej 1, to był 24 dc. odstawiłam luteine i
                                                    czekam na @. w tym wypadku chciałabym żeby już przyszła żeby można
                                                    było już działać.
                                                    Jak myślicie jak mam ujemny PCT to robienie IUI ma sens???
                                                  • milagros20 Re: klapa 19.05.09, 15:41
                                                    wiecie co dziewczyny dzis jakos mnie naszło żeby zrobić badanie
                                                    testosteronu, bo cos tam włosków mam i tak sobie pomyślałam że
                                                    zrobie ten hormonek. i oto wynik 6,48 nmol/l a zboku jest
                                                    napisany zakres wartości referencyjnych 0,34 - 3,12.Czyli jak na
                                                    moje kiepskie oczy to ten wynik mój jest wyzszy i to dosyc,
                                                    dosyć.Więc moje problemy z zajściem to pewnie też dzieki
                                                    niemu.Dopiero 28 maja ide do gina i sie dowiem co robic dalej.
                                                  • zazita o clo i owulacji 19.05.09, 17:48
                                                    milagros - podwyzszony testosteron czesto wystepuje przy PCO, a PCO oznacza
                                                    niestety problemy z owulacją a co za tym idzie zaburzenia płodności
                                                    na pewno warto te wyniki pokazać lekarzowi
                                                    ja przy PCO nie miałam podwyzszonego testosteronu ale jakąs jego pochodną:
                                                    androstendion. Leczenie w moim przypadku to tabletki antykoncepcyjne;/ a przy
                                                    staraniach wpieranie cyklu Duphastonem w drugiej fazie + clo jesli sa kłopoty z owu.


                                                    darunia - i jak? @ się rozkręciła? cały czas liczę że to implantacja!
                                                    szkoda że póki co nikomu się nie udałosad to takie smutne...

                                                    a ja, 12 dzień po niby owu wg FF, boli mnie brzuch i piersi, mam lekkie
                                                    mdłoścismile klasyka gatunku pt "nakrecanie"
                                                    w ramach nakręcania zrobiłam dziś bete i progesteron, jutro po południu wyniki i
                                                    zobaczymy czy cuda się zdarzają
                                                  • lenka-27 Re: o clo i owulacji 19.05.09, 18:04
                                                    zazita - oczywiście, że cuda się zdarzają i na pewno się uda!
                                                    Pozdrawiam!
                                                    Ja też jestem z tych oczekujących (dziś 23 dz.c.)
                                                  • milagros20 Re: o clo i owulacji 19.05.09, 19:21
                                                    zazita no wlasnie ten testosteron nie jest za dobry ale ja biore
                                                    clo, chodze na monitoringi, pęcherzyki piękne i samje pękają.a przez
                                                    wysoki testosteron wiem ze są problemy z owulacją.no ja po braniu
                                                    clo ją wg usg mam. tylko cos mi się wydaje że II faza cyklu jest za
                                                    krótka ale tego wszystkiego się dowiem 28 maja bo idę do
                                                    specjalisty smilePopłakać popłakałam jak dostałam okres a teraz trzeba
                                                    od nowa walke zaczynać.Staram się nie poddawać, ale wiecie jak to
                                                    jest bo same to przechodzicie.Pozdrawiam
                                                  • darunia69 Re: o clo i owulacji 19.05.09, 20:05
                                                    Zazita ja za ciebie trzymam kciuki i bardzo bym sie cieszyla gdyby cie sie
                                                    udalo! Nie ma to jak na swoim wlasnym, naturalnym cyklu. Natomiast u mnie
                                                    dopiero 27dc i nadal plamienia. Generalnie @ powinnam miec jutro ale w zeszlym
                                                    cyklu przylazła w 29dc wiec mam jeszcze troche czekania przed soba. Brzuch boli
                                                    wiec jest juz blisko. Niestety innych objawow brak sad Piersi flaki wiec nie
                                                    licze na cokolwiek. Smutno mi bardzo i nie wiem co dalej bo jednak na IUI na
                                                    razie sie nie zdecyduje (brak kasy a za mala szansa).
                                                    Milagros ja specjalista nie jestem ale caly czas uwazam, ze powinnas brac
                                                    progesteron w 2 fazie cyklu. A clo bierzesz w tym cyklu?
                                                  • milagros20 Re: o clo i owulacji 20.05.09, 03:31
                                                    darunia ja tez tak myślę że powinnam brać coś na drugą fazę i jak
                                                    tylko pojde do nowego gina to sobie z nim pogadam smilea clo biore co
                                                    miesioc,w grudniu sie udało a teraz jakos nie moge zaskoczyć sad
                                                  • anulka59 Re: o clo i owulacji 20.05.09, 08:10
                                                    darunia oj wiem że i depresje się przyplątują ale cóż nam pozostaje jak gdzieś w
                                                    sercu mieć nadzieję ze w końcu....
                                                    malina a ja wierzę że szybko się pozbierasz i zaczniesz znów walczyć-porażka
                                                    boli jeszcze tym bardziej ze miałaś IUI więc pewnie większą nadzieję?
                                                    milagros20 testosteron obniża np dexametazon dziwne że obecny gin nie zlecił
                                                    badania tego hormonu przed podaniem clo bo owulację możesz mić ale czy ona jest
                                                    pełnowartościowa?Pogadaj z ginem może on coś Ci wyjaśni.
                                                    zazita oby wyniki potwierdziły owu-trzymam kciuki.
                                                  • zazita wyniki :/ 20.05.09, 11:47
                                                    odebralam wyniki, progesteron miesci się w normie dla fazy lutealnej (czyli
                                                    owulacja chyba była), choc poziom progesteronu to 8,68 ng/ml (a gdzieś czytałam
                                                    że powinno być 10?, norma 1,7-27

                                                    beta nie ciążowa (12 dzien po niby owulacji)

                                                    zrobiłam za to test sikany dziś - dwie kreski choc druga blada

                                                    no i kto mi odpowie na pytanie o co chodzi? beta jest chyba najbardziej miarodajna?
                                                    echsad
                                                  • zazita Re: wyniki :/ 20.05.09, 14:03
                                                    zrobiłam jeszcze jedne, inny test sikany w ciagu dnia - negatywny
                                                  • darunia69 Re: wyniki :/ 20.05.09, 14:43
                                                    Zazita a moze za wczesnie na te 2 kreski i bete? Przeciez wiele sie slyszy, ze
                                                    powinno sie robic w dniu @ lub dzien po. A czasami nawet i wtedy nie wychodzi bo
                                                    jak pozna owulacja to jednak musi minac troche wiecej czasu. Ja caly czas
                                                    zaciskam kciuki.
                                                  • anulka59 Re: wyniki :/ 20.05.09, 22:27
                                                    zazita mi w labolatorium powiedzieli ze betę najlepiej 14dni po owu a najlepiej
                                                    w 1dniu @.
                                                  • zazita moze nowy watek? 21.05.09, 09:39
                                                    U mnie klapa jednak, dzis test sikany, poranny - negatywny a to niby 14 dni po owu
                                                    Ogolnie mówiąc do banisad
                                                    Czekam na @, pewnie niebawem przyjdzie. Brzuch boli, piersi też, dlaczego te
                                                    objawy PMS sa takie same jak ciażowe? Tylko niepotrzebna nadzieja...
                                                    Chylę czoła przed tymi które starają się bardzo długo.
                                                    Ja juz nie mam siły i jak pomyslę o kolejnym cyklu, staraniach to mnie mdlisad(

                                                    Może załozymy nowy wątek, część X?
                                                    Bo w tym tak jakos pesymistycznie... i dlugosad

                                                  • darunia69 Re: moze nowy watek? 21.05.09, 17:51
                                                    Zazita bardzo mi przykro. Ja wierze, ze niedlugo uda ci sie zajsc w ciaze i
                                                    bedziesz radosna smile
                                                    Ja sie staram juz ponad 2 lata wiec chyba sie domyslasz w jakim stanie jestem
                                                    jak przychodzi @? Tego nikt nie zrozumie kto tego nie przejdzie. Ja czasem trace
                                                    ochote do zycia. Ile łez juz wypłakałam...
                                                    A co do watku to tez o tym myslalam, zeby nowy zalozyc. Moze szczesliwszy?
                                                    Anulka!!! zakladaj tradycyjnie smile
                                                  • anulka59 Re: moze nowy watek? 21.05.09, 22:11
                                                    Odpisałam na nowej części.Zmieniłam trochę nazwę to może będzie szczęśliwsza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka