maja.the.bee
22.04.09, 12:33
witam...to pierwszy moj post na tym forum, nie wiem juz sama, czy to
dobre miejsce czy nie, ale od trwech dni siedze przy komputrze,
szukajac odpowiedzi dlaczego mnie to spotyka, szukajac nadzieji na
to, ze jeszcze bedzie dobrze
chilowo nie mam wiary
za soba mam trzy ciaze:
marzec 08, spontaniczne poronienie 7t
pazdziernik 08, spontaniczne poronienie 6 t
marzec 09, w pon 20 kwietnia dowiedzialam sie ze ciaza obumarla 2
tyg temu, czekam na poronienie i jestem w rozsypce
04 maja mam wizyte u specjalisty od nieplodnosci...wiem mniej wiecej
czego sie spodziewac, wiem ze to dobry krok, ale tak cholernie sie
boje miesiecy badan i wyroku
wszyscy mi mowia ze skoro zachodze w ciaze, to bedzie dobrze, a mi
sie smiac chce kiedy to slysze...dwie kreski na tescie ciazowym nie
maja dla mnie zadnego zwiazku z byciem mama
nie wyobrazam sobie kolejny raz przez to przechodzic, nie wyobrazam
sobie ze moglabym nigdy nie zostac mama
nie daje rady