poleczka2
04.12.03, 18:20
Witam, wróciłam właśnie ze spotkania z zaprzyjaźnionymi mamami. Myślałam, że
będzie nas tylko trzy ale tym razem przyjechała jeszcze jedna mama z córeczką
i swoim nowo narodzonym synkiem. Pomimo że staramy się o drugie
dziecko "dopiero" 9 miesięcy i mam już najukochańszego synka jak zobaczyłam
to maleństwo to nie mogłam się powstrzymać i łzy popłynęły mi jak szalone.
Myślałam, że mam to wszystko pod kontrolą, że nie ruszają mnie czyjeś dzieci
ani ciąże ale teraz wiem, że tak nie jest. Nie mam z kim porozmawiać na temat
bo niewiele osób wie, że się staramy, nikt z rodziny i tylko parę naprawdę
dobrych przyjaciół więc może dlatego. Szybko się zawinęłam ze spotkania bo
nie miałam siły na powstrzymywanie łez. Sama już nie wiem, tak sobie myślę,
że ja i tak mam szczęście bo mam już jedno dziecko ale mimo tego każde
niepowodzenia na tym tle bolą. Chciałam się z wami tym podzielić, wiem, że
wszystkie to pewnie przeżywacie. Pozdrawiam.