spływ Brdą

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.04, 10:14
Wybieramy sie w sierpniu na spływ kajakami na rzece Brda. Troche jestem
osobiscie przerazona bo nigdy ale to nigdy nie siedzialam nawet w kajaku i
mam pewne obawy czy dam rade sie nie utopic :)
W sumei zaplanowlaismy krotka trase bo 85 km na 6 dni,nie chcemy na pierwszy
raz brac wiecej.
Bede wdzieczna za jakiekolwiek sugestie,opinie
    • mcmacpl Re: spływ Brdą 06.07.04, 11:05
      Bardzo malownicza trasa. Ja pływałem sobie tylko "wycieczkowo" dwa dni, ale
      zdążyłem przewrócić kajak i utopić aparat fotograficzny :)
      Nic się nie bój, kajakowanie jest dziecinnie proste. Trzeba tylko uważać na
      wystające z wody konary i ostrożnie przepływać pod zwalonymi drzewami.
    • blona5 Re: spływ Brdą 13.07.04, 14:23
      Nie ma się co bać , trasa jest łatwa i po kilkunastu kilometrach poczujesz się
      jakbyś się tam urodziła. O ile pamietam jest dużo podmokłych terenów i postój w
      takim srodowisku to dodatkoowa frajda. Uważać trzeba na dużych rozlewiskach i
      jeziorach , szczególnie podczas niesprzyjającej aury : najlepiej wtedy płynąc w
      niedalekiej odległosci od brzegu . Pozdrawiam !
    • Gość: Astra Re: spływ Brdą IP: *.prosper.pl / 213.17.165.* 13.07.04, 16:12
      Witaj Aga,

      Ja też myślę o spływie kajakowym w sierpniu. Jeszcze nie wybrałam rzeczki,
      którą mamy płynąć. Ponieważ jestem podobnie jak Ty nowicjuszką powiedz proszę w
      jaki sposób przygotowujesz się do spływu, może znalazłaś jakiś ciekawy
      przewodnik, jakieś stronki na necie?
      Z góry dziękuję za odpowiedź.
      • shalai Re: spływ Brdą 14.07.04, 14:22
        Aga, a na jakim odcinku Brdy zaplanowaliście spływ?

        Bo najlepiej płynąć od miejscowości Zapora-Mylof albo od Rytla do Gostycyna-
        Nogawicy.

        Przed Mylofem jest dużo jezior i rozlewisk, płynie się cięzko i nieprzyjemnie,
        a jak wiatr w twarz wieje, to się płynie do tyłu :/

        Za Nogawicą płynie się b.szeroką rzeką bez nurtu praktycznie i wpływa potem na
        Zalew Koronowski, na którym czasem jest wielka fala i zawsze wieje.

        Jedyny plus z przepłynięcia Zalewu Koronowskiego jest to, że można dopłynąć do
        Pieczysk- tam jest stanica wodna i swego rodzaju kurort. Łatwy dojazd do
        Bydgoszczy.

        Odcinek od Mylofu do Nogawicy jest fajny- rzeka dość szybka, kręta- płynąc nie
        myslisz kiedy juz koniec tego jeziora, tylko jak ominać następne drzewo... Ale
        nic się nie bój, to nei jest trudne.
        • Gość: maciek Re: spływ Brdą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 14:21
          Nic sie nie bójcie ! Spływy kajakowe to czysta przyjemność , a Brda jest piękną
          rzeką . Na żadnej rzece nie miałem tak fajnych biwaków jak tam . Wysokie lasy
          sosnowe , dużo runa lesnego , jest pięknie ! A rzeka sama w sobie jest
          cudowna . Jest jeden odcinek , na którym moze byc trudno (tzw.Piekiełko) .
          Na spływ proponuje wziąć buty do chodzenia w wodzie (jakies sandałki sportowe
          albo trampki, czy cos w tym guście) i worki na śmieci (idealne do pakowania
          bagażu tak by nie zamókł),najlepsze są 120 litrów .

          w razie co służę pomocą :) magicch@wp.pl - maciek
      • Gość: Aga Re: spływ Brdą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 09:08
        Dziekuje za wszystkie info.Kazda jest przydatna. Kamizelki tak w razie czego
        zalozymy sobie.
        Dla kolezanki ktora pytala jak zalatwialam, to polazilam sobie po internecie i
        sami sobie wszytsko zorganizowalismy.Sa oczywiscie imprezki juz zorganizowane
        ale sa drozsze a nam zalezy na oszczednosci.
        Stronki:
        kajaki.swornegacie.pl/?page=cennik&id=Brda
        www.agrokajaki.pl/?a=1
        A jesli chcialabys skorzystac z oferty zorganizowanej to mozesz poszukac biura
        Funclub oni tez takie imprezki organizuja.
        Kurcze oby nam pogoda dopisala od poniedzialku. Wyjezdzamy w Rybnika o 20 w
        niedziele.
        I juz czuje ze kajaczki sie grzeja dla nas :)))))



    • Gość: substance Re: spływ Brdą IP: 62.233.162.* 16.07.04, 01:57
      witaj
      a ja Ci powiem tak
      akurat miałem mieć przyjemność spływac tą rzeką w zeszłym roku...odcinek dośc
      długi zdaje sie ze około 120 km nie pamietam dokładnie w kazdym razie zakończył
      sie na jeziorze koronkowskim. tez byłem nowicjuszem i mam takie oto uwagi
      ręce bede Cie boleć niemiłosiernie przez pierwsze dwa dni jezeli nie ćwiczysz
      na siłowni <chyba ze ktos bedzie Cie wióżł>, trasa owszem i łatwa ale nawet
      najlepszym przydarzają sie wodowania;) wiec lepiej uważaj zwlaszcza przy
      zwalonych drzewach,na jeziorach jak wieje załóz koniecznie kamizelke nawet jak
      umiesz pływać bo są fale i nigdy nic nie wiadomo, weź dobry przewodnik ze sobą,
      ja polecam płyniecie w pojedynke ale rozumiem ze dla Ciebie moze to byc zbyt
      trudne wiec jak cos to siadaj z przodu a z tyłu niech bedzie ktoś silniejszy
      <wiecej ma do "wymachania"> , myśle że 20 km na dzien to raczej dużo jak na
      jeden raz ale da sie zrobić <zalezy jak imprezujecie wieczorkiem;))> a wogóle
      jak chcesz cos wiedzieć wiecej to 1083878 gg.
    • Gość: Aga Re: spływ Brdą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.04, 13:07
      juz wrocilam ze splywu,bylo super.Rzeka nei jest straszna ale ponoc mielismy
      szczescie bo troszeczke Piekielko oczyscili i byl w miare wysoki poziom rzeki
      wiec nei bylo duzo drzewek widocznych na drodze.cisza i spokoj jedno co mi sie
      na mysl nasuwa.Odpoczac psychicnzi emozna na maxa. Fizycnzie w sumie tez bo
      okazalo sie to nie byc az takie ciekzie.Po pierwszym dniu troszke mnie ramiona
      bolay ale na drugi b ylo juz ok. Najbardziej podobalo mi sie plyniecie
      rzeka ,jeziora byly troszke monotonne i trzeba sie bylo bardziej nawioslowac no
      i nie bylo co omijac na drodze.Jesli chodiz o pola namiotowe to nie bylo
      problemu i bylo tanuo bo za osobe 3 pln i za namiot 3 pln.na dziko troche
      ryzyko poniewaz prawie caly czas jest rezerwat.
      Ale nie obeszlo sie bez malej kolizcji,znajomi trochje pociachali dno kajaka
      ale znalezlismy dobre dusze ktore nam uzyczyly zywicy i farby i sami kajak
      naprawilismy.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja