Dodaj do ulubionych

Pierwszy raz w góry

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 22:12
Witam

Od razu przepraszam stałych bywalców gór za moje naiwne pytania, ale pierwszy
raz jadziemy (ja i dziewczyna) w góry-Zakopane i Tatry.Nie bardzo się
orientuje...;)
Troche się tam zorientowałem na forum co tam zabrać (plecak, mapa, kurtka
przeciw deszczowa itp.), ale mam pytanie czy musze inwestować w jakieś
konkretne buty do gór. Zaznaczam, że to nasz pierwszy wyjazd w góry i
chciałbym zobaczyć coś więcej niż Krupówki:), ale zapuszczać się na wielkie
wyprawy górskie to jeszcze brak mi formy. Wystarczą nam jakieś konkretne
adidaski za kostke (dla mnie i dla dziewczyny)czy muszę pomyśleć o obuwiu
górskim tak do 100 PLN?...wiem, wiem ale to tak na początek:)Ps.wyjeżdżam Do
Zakopanego 1 połowa sierpnia.Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • Gość: KA Re: Pierwszy raz w góry IP: *.chomiczowka.waw.pl 24.07.06, 22:39
      Witaj
      Inwestycja w buty górskie jest raczej zbędna, adidasy za koste tęż nie sa za
      dobrym pomysłem. Generalnie chodzi o dwie rzeczy, po pierwsze ochrona kostki,dwa
      stopy zbyt miekka podeszwa nie chroni ich zbytnio i nastepny dzień do miłych nie
      będzie należał. Polecam zabranie traperów lub ich zakup. Zwróć uwagę na głęboki
      bieżnik podeszwy. Nie polecam zakupu nowych butów na miejscu bo takie nie
      rozchodzone mogą nieźle obetrzeć. Dobrze by było kupić teraz i mimo pogody w
      nich chodzić, kup buty przynajmniej rozmiar większe tak byś mógł włożyć
      swobodnie nogę w grubej wełnianej skarpecie (jeśli nie inwestujesz w skarpety z
      coolmaxu to sprawdza sie cienka bawełniana + gruba wełniana) które kupisz na
      miejscu.
      KA
      • Gość: kuba Re: Pierwszy raz w góry IP: 217.169.236.* 25.07.06, 11:44
        Broń Cię panie Boże przed wewnętrznymi skarpetami z bawełny. Bawełna ma to do
        siebie, że jak wilgotnieje, to się robi twarda. Pęcherze i odciski
        gwarantowane! Polecam cieniuteńkie 'linery' firmy Rohner. Kosztują ok. 35 zł,
        ale jest to inwestycja absolutnie opłacalna. Nie ma nic gorszego od porządnego
        bąbla na pięcie w pierwszym dniu wakacji!
        Do zobaczenia na szlaku (w tym roku w Kotlinie Kłodzkiej)!
        Kuba
        • Gość: no name Re: Pierwszy raz w góry IP: *.4web.pl 25.07.06, 13:19
          e tam kotki, po co kupować te szpanerskie skarpety z pochłaniaczami i bóg wie
          czym? Przecie kazdy wei, ze w górach najlepeij sprawdza się skarpetka wełniana -
          nawet wyedy jak wyglada przerazajaco w upał , to daje komfort jak ta lala.

          A buty to po prostu kupiłabym jakies tanie w górskim sklepei - do 150 zł - są
          takei - mają vibram i cienki nubuk - takz ezaimpregnować trzeba sobie samemu.
          Ale to jest rzecz, która sie naprawdę opłaci -teaki but to inny komfort
          chodzenia, a pzrede wszystkim nei poslizgniecie sie raz na 10 minut, ale raz na
          godzinę.
      • investor5 Re: Pierwszy raz w góry 25.07.06, 12:09

        W przyszłości radzę zainwestować w porządne buty dostosowane do tatrzańskich
        tras. Względnie wysoka cena na ogół gwarantuje kilkuletnie używanie ich z
        satysfakcją i powodzeniem. Dla bezpieczeństwa też nie jest obojętne w czym sie
        stąpa po turystycznych szlakach...A takie wyprawy - jak widać - dopiero przed tobą!
    • Gość: ajrisz Re: Pierwszy raz w góry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 07:22
      Jeżeli wybierasz się po raz pierwszy i nie wiesz jeszcze czy wędrowanie po
      górach stanie się Twoją pasją nie ma sensu kupowanie drogich butów. Na jeden
      raz wystarczą tanie skórzane traperki bez żadnych bajerów, pamiętaj jednak o
      kilku rzeczach:
      - buty powinny być trochę większe tak żeby zmieściła Ci się dodatkowa skarpeta,
      mierz buty popołudniu, kiedy stopy są nieco spuchnięte
      - przejdź się w obu butach parę kroków po sklepie (obsługa sklepu ma obowiązek
      pozwolić Ci przymierzyć oba buty)
      - sprawdź czy nic Cię nie uwiera, zwłaszcza w okolicy kostki i wierzchu stopy-
      przy języku
      - buty w Tatry powinny usztywniać kostkę i mieć grubą podeszwę z protektorem

      Milego wędrowania
      Pozdrawiam
    • Gość: ya Re: Pierwszy raz w góry IP: *.crowley.pl 25.07.06, 08:44
      Zgadzam sie z przedmowcami w kwestii butow. Wychodzac w gory warto wziac ze
      soba rowniez czekolade, komorke, kurtke z kapturem, foliowy plaszcz
      przeciwdeszczowy (czasami nawet bardzo dobra kurtka przemaka, a folia jest
      lekka i zajmuje malo miejsca), czapke z daszkiem (od slonca), polar. Mimo, ze
      jedziecie w sierpniu, to jednak trzeba pamietac, ze pogoda potrafi sie zmienic
      bardzo szybko, trzeba byc przygotowanym na upal, deszcz a nawet snieg. I nie
      sugerujcie sie tym, ze w Zakopanym jest cieplo - w gorach bywa sporo zimniej.
      Jesli wybieracie sie do jaskin to wezcie latarki (w mylnej na pewno sie
      przydadza). Plaster z opatrunkiem czasem tez.
      Miłego pobytu w Tatrach :)
      Pewnie bedziecie tam wracac, bo to przepiekne miejsce!!!
      • Gość: r. Re: Pierwszy raz w góry IP: 81.210.19.* 25.07.06, 09:54
        Dodam jeszcze czapke (zimowa) i rekawiczki. Cos do picia.
        Sugeruje tez przemyslec za wczasu trasy wycieczek z mapa. Jezeli nigdy nie
        chodziles w gorach, to pierwszego dnia poszedlbym do schroniska w
        Chocholowskiej, drugiego np. na Kasprowy, albo do Pieciu Stawow. Dobrze jest
        wstac wczesnie i byc w gorach juz kolo 7:00 - 8:00.
        Co do butow, to potwierdzam zdanie innych - nie ma co za pierwszym razem
        kupowac high-endowych, bo ci sie lazenie po gorach nie spodoba i buty sie zmarnuja!

        Zycze dobrej pogody,
        r.
    • wobo1704 Re: Pierwszy raz w góry 25.07.06, 09:04
      Na pierwsze wyprawy górskie znacznie lepsze są góry trochę niższe. Polecam
      Beskid Ślaski, Żywiecki. Tam nie ma tłoku. Gęsta sieć schronisk.
      Tatry to ostatnie górki jakie można polecić początkującym.
      • Gość: astra Re: Pierwszy raz w góry IP: *.compower.pl 27.07.06, 19:40
        Bez przesady. Wyprawy w Tatry to nie tylko chodzenie po najwyzszych szczytach,
        sa przeciez piekne trasy, ktore nie wymagaja wielu umiejetnosci i doskonalej
        kondycji. Na przyklad okolice Hali Gasienicowej, gdzie dojsc naprawde nie jest
        trudno (zwlaszcza przez Boczan, przez Jaworzynke lepiej sie wraca), albo 5
        Stawow (od Morskiego Oka przez Swistowke, a powrot Dol. Roztoki, ale to juz
        troche dluzsza wycieczka); w Tatrach Zachodnich tez nie jest ciezko. A poza tym
        Beskid - nawet Slaski czy Zywiecki, czyli moje ulubione okolice poza Tatrami i
        Karkonoszami - nie ma takiego uroku jak Tatry i znam osoby, ktore po wyprawach
        w tamte rejony poczuly sie zniechecone do jakichkolwiek gorskich wycieczek.
    • Gość: mamaigora1 Re: Pierwszy raz w góry IP: 217.153.224.* 25.07.06, 09:36
      dodam jeszcze, że plecak, który z soba weźmiecie na wycieczki, powinien byc
      wygodny do noszenia, bo jednak bedzieszs go mial caly dzień na plecach i
      ramiona moga nieźle zaboleć.

      Skoro pierwszy raz jedziecie to pamietajcie tez o jakiejs pustej siateczce na
      odpady, na szlakach nie ma koszy (no chyba, że w Kościeliskiej, Chocholowskiej).

      Kupcie w kiosku w Zakpnanem takie mapki poglądowe (Tatry), bardzo proste w
      obsłudze ;-) a zawsze wiesz gdzie idziesz i mniej więcj ile czasu Ci na to
      bedzie potrzebne aby dojśc do celu i wrocić ;-)
    • Gość: monikaa13 Re: Pierwszy raz w góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 09:43
      zaraz mnie tu pewnie nieźle objadą, ale... ja dużo chodzę po górach, i to tych
      wysokich też, zawsze chodzę w adidasach i to nie jakis specjalnych tylko takich
      tanich zwykłych, nigdy mi sie jeszcze nic nie stało, poprostu uważam, trzeba
      patrzeć gdzie sie idzie i jest ok.

      Byłam n aRysach, byłam na Slawkowskim Szczycie, byłam na Śniezce i na wielu
      innych, wspinałam sie po skałach, po łańcuchach i szłam przez wodę i nhawet w
      śniegu (w sierpniu zastał nas śnieg) i wszystko ok.
      • fikus28 Re: Pierwszy raz w góry 25.07.06, 12:51
        Ależ moja droga ja na Giewoncie to panią w klapkach na szpilce widziałam, ludzi
        w klapkach i sandałkach też i twierdzili że im się dobrze chodzi. Gorzej jak
        się nóżka powinie w takim obówiu i staw skokowy strzeli, paluszki sie połamią
        lub pocharataja na kamieniach. To wtedy wielkie zdziwienie i "ojej!" i GOPR
        lata w tą i nazad jak z pęcherzem po tych wszystkich pożal się Boże turystów.
        Pozdrawianm.
        • michal.ch Re: Pierwszy raz w góry 25.07.06, 20:11
          fikus28 napisała:

          > Ależ moja droga ja na Giewoncie to panią w klapkach na szpilce widziałam, ludzi
          >
          > w klapkach i sandałkach też i twierdzili że im się dobrze chodzi.


          No, teraz to przywaliłeś jak łysy grzywą o kant kuli. Przedmówczyni nie pisała
          ani o klapkach, ani o szpilkach, ani o sandałkach. Porównanie adidasów do
          sandałków czy innych przez ciebie wymienionych to już jest jednak przegięcie
          pały. Wynika z twojej wypowiedzi, że klapki tak samo trzymają nogę jak adidasy.
          No wybacz, ale ze śmiechu zaraz mi zwieracze puszczą i przez ciebie będę miał
          problem. :)))

          Krótki morał: pisz na temat i nie odwracaj kota ogonem.
      • acha111 Re: Pierwszy raz w góry 26.07.06, 07:14
        no to można ci tylko pogratulować szczęścia :)
        odpowiednie buty (podeszwa + ochrona kostki) to podstawa - i tej wersji się
        będę trzymać ;)
        ah jak tęsknię za górami...
        pzdr.
        • eve.e Re: Pierwszy raz w góry 28.07.06, 13:18
          złaziłam Bieszczady, Sudety, Karkonosze, Tatry polskie i słowackie, a wszystko
          w dobrych adidasach. mam całe obydwie nogi, nie miałam jeszcze nigdy skręconej
          kostki, obtarcia też się nie zdarzają. i o wiele bardziej komfortowo czuję się
          w adidasach niż w butach za kostkę :) z resztą się zgadzam. pozdrawiam.
    • Gość: Steff Re: Pierwszy raz w góry IP: *.crowley.pl 25.07.06, 09:43
      Jak wyruszysz teraz do "Decatlonu" to kupisz buciki za ok 50 zl.
      Byłem wczoraj i polecam!!!
      Są to buty jak prawdziwe "górskie" tylko z innego materiału :) - ale mają
      profilowana podeszwę no i są oczywiście "za kostkę" - tak że na pierwsze
      wyprawy... nic lepszego

      Do zobaczenia na szlaku!
    • rilian Re: Pierwszy raz w góry 25.07.06, 10:31
      ktoś z przedpiszących zechciał zaproponować trasy - w tym drugiego dnia na
      kasprowy. postaram się dodać coś od siebie i uściślić...

      na początek doradzam nieśmiało lekką wycieczkę w którąś z dolinek reglowych.
      najbardziej atrakcyjną może tu być strążyska, ze względu na piękne widokina
      giewont. fajna może być też olczyska - pozwala na nieco dłuższym dystansie na
      rozejście się i przy wejściu na kopieniec daje też fajną panoramę otoczenia
      doliny gąsienicowej i suchej wody.

      odradzam na pierwszy dzień kościeliską! tłumy turystów nie nastroją cię
      pozytywnie do tatr. dolina chocohłowska też na pierwszy dzień jest nie
      najlepsza, ze względu na dystans.

      drugiego dnia wybierz się do gąsienicowej. przez jaworzynkę. wygodniej się
      wchodzi i na początek nie daje tak w d.pę. potem idź nad czarny staw, jeśli
      starczy chęci i odwagi, wejdź wyżej niebieskim szlakiem, nad zmarzły.
      alternatywna trasa - ze schroniska wejście doliną suchą na liliowe i kasprowy
      wierch.

      trzeciego dnia można zrobić coś łatwiejszego, np. chochołowską i wejść na
      grzesia i rakoń lub pójść papieskim szlakiem do jarząbczej.

      dopiero poem funduj sobie przepiękną dolinę 5 stawów, czerwone wierchy...

      jeśli to pierwszy raz w tatrach staraj się omijać orlą perć - wejdź zamiast niej
      na szpiglasowy wierch ceprostradą. zejście do "5" dostarcza pewnych minimalnych
      przeżyć, a widok na wczesnopopołudniową "5" jest niezapomniany...

      jeśli do morskiego oka jak najwcześniej, żeby przynajmniej w jedną stronę iść
      bez tłumów z wózkami, chipsami itd!...

      na dzień pochmurny polecam kościeliską, albo przejście z olczyskiej zielonym
      szlakiem do czerwonego prowadzącego przez las na przysłop waksmundzki i potem na
      gęsią szyję, zejście do palenicy albo na wierchporoniec... ślicznie się idzie,
      podziwia las, deszcz może sobie kapać, śliskich skał nie ma, fajnie jest.

      jeśli chcesz, służę dodatkowymi "poradami" na privie ;)
      • Gość: KA Re: Pierwszy raz w góry IP: *.chomiczowka.waw.pl 26.07.06, 09:58
        rilian napisał:
        > trzeciego dnia można zrobić coś łatwiejszego, np. chochołowską i wejść na
        > grzesia i rakoń lub pójść papieskim szlakiem do jarząbczej.
        Trasa bajeczka. Polecamkażdemu kto ma dorą kondycje tak na 12 godzin.
        No jak na trzeci dzień to ambitnie, sam marsz po dolinie to około 9 km, do tego
        proste ale długie i dość strome podejście na Grzesia, trasa na Rakoń Ok i teraz
        strome zejście w kocioł i długa droga do schroniska i znowu 9km doliny trasa dla
        kogoś wybieganego nie dla nowicjusza w sumie 9 godzin marszu w dobrymtępie bez
        odpoczynków, dla kogos nieświadomego moze się to skończyć bieganiem po ciemaku i
        porót do Zakopca okazją bo na busa po 19 raczej bym nie liczył.
        KA
    • obsydianowy-gargulec Re: Pierwszy raz w góry 25.07.06, 10:34
      Jakich butów byś nie kupował, drogi Niedoświadczony, kup je jak najszybciej i
      nuże rozchadzać nie zważając na upały!
      Jeśli jedziesz w Tatry, polecam piesze wycieczki już teraz. Ja jadę 16
      sierpnia, a od tygodnia codziennie funduję sobie porcję ruchu.
      W ten sposób unikniesz ogromnych zakwasów a także kontuzji wynikających z
      przepracowania aparatu ruchowego!
      Wiem że zboczyłąm z tematu, ale uwierz, to niezwykle ważne. W poniedziałek
      chodziłam 2,5 godziny po niewielkich wzniesieniach podszczecińskich Gór
      Bukowych, co zaskutkowało bólem śródstopia przez kolejne 1,5 doby!
      A szkoda byłoby wyjechać w Tatry i spędzić pół wyjazdu w Zakopcu, zamiast na
      szlaku, z powodu kontuzji.
        • saqqara Re: Pierwszy raz w góry 25.07.06, 12:50
          jesli pierwszy raz w gory GENERALNIE-tez odradzam Tatry. na pierwszy ogien
          wystarcza Bieszczady lub pieniny.
          jesli jednak pierwszy raz w Tatry bedac wczesniej w innych gorkach, to
          proponuje zaczac od Tatr zachodnich-tych nizszych (czyli d. chocholowska
          (koscieliska odradzam ze wzgledu na tlumy) potem ornak. odradzam wyrpawe na
          giewont o tej porze roku, to jest stanie w kolejce chyba ze planowana
          godzina "szczytowania" wypadnie nie pozniej niz 11ta. potem nawet sie nie uda
          na chwile na gorze stanac-ze wzlgedu na ilosc ludu jest to po prostu
          niebezpieczne. na hale gasienicowa proponuje tez isc-niesamowite widoki i np
          mozliwosc spotkania jeleni (to nie jest synonim dla "stonki";)), jednak nie
          przez jaworzynke, a skupniow uplaz. fakt, na poczatku moze jest ciut ciezko,
          ale potem jest juz w miare systematyczne piecie sie w gore. natomiast
          jaworzynka na poczatku wije sie leniwie po plaskim terenie, ale na koncu daje
          niezle w kosc. jesli juz ktos chce, to proponuja nią zejsc, szczegolnie w
          wietrzny dzien.
          w czerwcu 2006 weszlam do Pieciu stawow-rzadko tam zagladam wiec mialam okazje
          przypomniec sobie urokliwe sciany Miedzianego-polecam. na koniec ceprostrada do
          Morskiego.
          nie wiem ile dni planujecie, warto jednak poczytac przewodniki, ktore proponuja
          gotowe trasy z godzinami przejscia, skal trudnosci, itd.

          buty-nie ma sensu kupowac od razu super wypasionych. w decathlonie lub
          deichmanie mozna kupic buty na profilowanej podeszwie, wysokie za kostke za
          jakies niewielkie pieniadze. spelnia swoja funkcje, a nie wyczerpia budzetu.

          zycze pieknej pogody:)
        • Gość: KA Re: Pierwszy raz w góry IP: *.chomiczowka.waw.pl 26.07.06, 10:11
          Gość portalu: wobo1704 napisał(a):

          > Po raz kolejny odradzam Ci Tatry jako cel pierwszej wyprawy w góry.
          >
          > Uwierz, że sa góry równie piekne jak Tatry, a nie zatłoczone, z licznymi
          > schroniskami i bez wciskajacej się wszędzie natrętnej komercji.

          Człowieku o czym ty piszesz?? Góry jak góry, podejścia są podobne tam startujesz
          z mniejszej wysokości i wchodzisz niżej ale wchodzisz te 300-400m, Tatry to nie
          tylko Orla i Rysy, tatry zachodnie sa dośc łagodne, Generalnie latem i w
          karkonoszach te popularniejsze szlaki sa zatłoczone. Schroniska i ich gęstość co
          ma piernik do wiatraka idziesz w góry czy schroniska zwiedzać (bez piwa 8 godzin
          nie przeżyjesz??) Komercja?? chyba cię powaliło jaka komercja??? automaty z
          batonikami naŚwinicy ustawiają, bary szybkiej obsługi, centra rozrywek,
          kawiarnie i restauracje?? Ochłoń, pojedź w tary a nie opowiadaj bzur
          zasłyszanych przy piwie od ludzi co to asfaltem do MO szli.To raczej ta gęsta
          siec schronisk śmierdzi komercja.
          KA
    • Gość: aaanieK Re: Pierwszy raz w góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 12:45
      Hmm..może to dziwne ale ja wedruje po górach w...glanach. W życiu nie miałam
      pecherzy ani innych obtarć na stopach, dobrze trzymają sie podłoża i
      rewelacyjnie usztywniaja kostki. Inna sprawa, że te glany sa porządnie
      rozchodzone a ja mam wprawę w chodzeniu w takich wynalazkach. A byłam w nich
      np.na Giewoncie :)
      • acha111 Re: Pierwszy raz w góry 26.07.06, 07:23
        Gość portalu: aaanieK napisał(a):

        > Hmm..może to dziwne ale ja wedruje po górach w...glanach.

        :) ależ nic w tym dziwnego - nim zainwstowałam w "poważne" buciory górskie
        przez pare lat chodziłam (m.in. po tatrach) w martensach - stabilna kostka,
        podeszwa jak sie patrzy a w środku skarpeta "góralska" ;)

        pzdr.
    • Gość: no name Re: Pierwszy raz w góry IP: *.4web.pl 25.07.06, 13:28
      Hhehe, tak czytam trasy po których chodzicie i mu je proponujecie i normalnei
      geba mi się smieje:))))Nikt, ale to nikt nie wymienił trzech najpiekniejszych
      tras w Tatrach, swietnych na pierwszy wjazd , bo długich, ale nie nazbyt
      eksponowanych i do tego po prostu PUSTYCH> tzrech ludzi co
      godzina :))))))))))))))
      No i w sumei to i dobrze, przynajmniej mam te moje tzry aniołki:))))))
    • Gość: posafega Dodatkowo, jakkolwiek dziwne może się to wydać... IP: *.icpnet.pl 25.07.06, 14:37
      proponuję zabrać czapkę i rękawiczki.
      Wiem, że sierpień, że lato, ale choćby na Kasprowym, gdzie można wjechać
      kolejką, jest diabelnie zimno. Byłam we wrześniu i na szczycie temperatura
      opiewała na całe 2 stopnie w plusie.
      Nie jest to ekwipujek specjalnie ciężki, a możesz uchronić się przed poważnym
      wyziębieniem :) Pamiętaj, strzyżonego... ;)
      W jaskichach też najcieplej nie jest, a i latarka będzie niezbędna.
      Miłych wędrówek :)
    • Gość: Magda Re: Pierwszy raz w góry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 14:57
      to ja się podłączę do tematu. Będziemy z chłopakiem tydzień w Zakopanem w
      sierpniu. Ja pierwszy raz od dzieciństwa i generalnie z gór bywam raczej w
      niższych i to nie regularnie.Jak na górskie wyprawy - kondycja nasza jest żadna
      (to moja opinia i to raczej ja będę wyznaczać granice naszych możliwości,
      głównie ze względu na zdrowy rozsądek i brak ambicji "pokonywania" wszystkiego
      i wszystkich). Ja sporo chodzę, ale po płaskim i bardziej rekreacyjnie. Buty
      zamierzam kupić, wiem, że już mało czasu zostało, co należy zabrać -
      zorientowałam się z forum.
      Poczytałam ścierające się opinie na temat chodzenia po górach w sandałkach. Ale
      wygodne sandały? Sprawdzone np na długich leśnych szlakach? Może są trasy, na
      których wystarczą? A na które z zaproponowanych wyżej - konieczne "górskie"
      buty? I krótkie spodenki - podobno nie ma głupich pytań, więc czy w lecie można
      iść w góry w krótkich spodenkach czy muszą być jeansy? Cały czas mówimy o
      wyprawach początkująco-turystycznych ale nieco bardziej ambitnych niż jazda
      bryczką :)
      Chcemy też zobaczyć jaskinię mroźną. Da radę? Czy właściwe będzie planowanie
      wycieczek dłuższych co 2 dzień a w międzyczasie zwiedzanie Zakopanego? I
      pytanie dla mnie najważniejsze - które z zaproponowanych tras (tych
      początkujących) są najciekawsze przyrodniczo? Chciałabym popatrzeć na goryczki,
      storczyki i szeroko pojętą górską roślinność chronioną i nie tylko. Mam fioła
      na tym punkcie po prostu.
      Pozdrawiam wszystkich miłośników gór i liczę na nieco pomocy, nawet gdybym
      miała zostać uznana za stonkę.
      • diapazon Re: Pierwszy raz w góry 25.07.06, 15:34
        Jesli ktoś czuje się dobrze chodząc po górach w sandałach-jego sprawa:-)
        Z moich doświadczeń wynika jedno-mam już 7lat Salomony GoreTex na podeszwie
        Contagrip i jestem bardzo zadowolony. Grunt to sucha i niezmęczona noga.
        A w Tatrach-wiadomo, że odpadaja jeansy-kiepsko się chodzi a w mokrych-porażka.
        Może należało zaczać od niższych gór, jak to już ktoś wcześniej sugerował?
        Ale pewnie wolicie Tatry-tu jest potrzebna spora kondycja z uwagi na spore
        deniwelacje, warunki pogodowe oraz długość tras...
        I nie zapomnijcie się ciepło ubrać do jaskini-godzina marszu w temp.8-10st.C w
        ubiorze letnim może zaowocować chorobą...
        Miłego wędrowania:-)
        • diapazon Re: Pierwszy raz w góry 25.07.06, 15:46
          I jeszcze jedno-poczytajcie coś na temat wędrowania po Tatrach-wiele rzeczy
          ktoś już wymyślił i warto skorzystać z takich wskazówek...Powodzenia!
          A na przyszłość-dużo ciekawej roślinności znajdziesz w górach Mala Fatra
          (www.vratna.sk)-mają tam tego sporo:-)
      • Gość: aaanieK Re: Pierwszy raz w góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 15:34
        Co do sandałów to nie ryzykowałabym.
        Krótkie spodenki...myślę, że lepsze są takie z odpinanymi nogawkami (zawsze
        mozesz je odpiąć jak Ci bedzie za ciepło).
        Jaskinia Mroźna..myślę, że możecie spróbować ale nie na początek, tylko po kilku
        dniach, kiedy sprawdzicie swoją kondycję w górach (czesto wypada zupełnie
        inaczej niż w domu :). Tylko badźcie przygotowani na ubłocone ubrania ;-)
        • Gość: astra Re: Pierwszy raz w góry IP: *.compower.pl 27.07.06, 19:51
          Sandaly? Jesli maja dobra podeszwe, to moze nie jest zle. Ale ja bym sie bala z
          dwoch powodow: 1) ze wzgledu na kostki (dlatego tez jestem przeciwniczka
          wszystkich butow, ktore kostki nie chronia), 2) ze wzgledu na zmienna pogode w
          Tatrach - widzialam kiedys pare w srednim wieku schodzaca z prz. Liliowe w
          sandalach podczas niespodziewanej sniezycy (w sierpniu!).
          Jesli chodzi o spodenki: do konca wrzesnia chodze prawie zawsze w krotkich,
          nawet jesli jest troche chlodniej - gdy sie idzie, temperatury sie nie odczuwa,
          a na postojach mozna sie przykryc np. polarem; dlugie spodnie, zwlaszcza
          jeansy, krepuja nieco ruchy. Jak jest chlodniej, calkiem dobrze egzamin zdaja
          spodnie 3/4 z elastycznego materialu.
      • zdanka1 Re: Pierwszy raz w góry 25.07.06, 15:55
        Chciałabym popatrzeć na goryczki,
        >
        > storczyki i szeroko pojętą górską roślinność chronioną i nie tylko. Mam fioła
        > na tym punkcie po prostu.


        No to mam dla ciebie dośc dobrą wiadomosc, bo bedziesz miala niskie trasy:)

        Dwa lata temu cała okolica Nosala był zawalona goryczkami, wszedzie :) Jak ich
        nie powyrywali na spzredaż , to są - i zaraz w tamtych okolicahc jest
        wywierzysko olczyskie, powinno ci sie spodobać:)

        No i cała scieżka Nad Reglami - około 16 km - piekna trasa, pusta w miarę -
        powinnaś ją przejść koniecznei - cały czas lasem z cudami po drodze. I kolejna
        trasa specjalnie ode mnei to moja ulubiona -dzika, pusta, łatwo sie pogubić,
        wiec kup na dzień dobry mapę -z Toporowej Cyrhli, czerwonym - do Wodogrzmotów:)-
        oczywiscie można ją pociągąć przez roztokę do 5 stawów i Moka, ale taki
        wariant szczerze odradzam - spuchł na tej trasie gość po 10 laatch siłowni, co
        dość dobzre udowadania, ze siłownia to jakoś nijak ma sie do gór;/ Te dwie
        trasy bedą naprawdę piękne .

        A co do butów - wiesz co, ja bym ci jednak polecała kupić buciory zakryte -
        jest tyle kamieni, korzeni i innych farfocli w lasach w Tatrach, ze sandały to
        naprawdę jest kiepski pomysł, zwłaszcza, ze od strony Toporowej są zmije.
        • zdanka1 Re: Pierwszy raz w góry 25.07.06, 16:02
          aha, a co do Mrożnej to to jest idealna rzecz na pierwszy dzień pobytu razem z
          Wąwozem Kraków:) I koniecznie, absolutnie koniecznie w zabudowanych, nie
          slizgajacych sie butach. inna sprawa, ze polecam oba te miejsca bardzo wcześnei
          rano, albo bardzo póżno wieczorem, inaczej człoweik ma poczucie, ze przetaczaja
          sie tu drugie Krupówki.
      • Gość: ania Re: Pierwszy raz w góry IP: *.pap / 88.220.41.* 25.07.06, 17:05
        sandały moze i sprawdzone na lesnych szlakach, jednak w Tatrach zawsze gdzies
        wejsc wyżej trzeba i noga dobrze, zeby byla "umocowana" lepiej. W spodenkach w
        lato chodziłam najkrótszych do kolan i wtedy w plecaku nosiłam długie skarpety
        na wszelki wypadek (a i tak myślałam, że mi kolana z zimna odpadną jak we mgłe
        wszeliśmy i dwie godziny się w niej przedzierałam). Jak zimno w górze zaskoczy
        to może być problem.
        Wracając do butów - długo nie byłam w górach (wczesniej chodziłam w glanach) i
        teraz z okazji nieplanowanego wyjazdy byłam zmuszona szybko coś kupić
        (jednocześnie nie miałam na to zbyt wiele kasy). Trafiłam własnie w Decathlonie
        za jakieś 50 złotych buty za kostkę, dosyć lekkie, na traperku, może nie super
        wypas ale dały radę. I myślę, że jeszcze parę "wypraw" przetrzymają.
        To, że ludzie chodzą po górach we wszystkim dosłownie (ostatnio widziałam 15 cm
        płaskie platformy z luźną piętą) nie jest dobrym przykładem do naśladowania.
        Raz im się nic nie stało, następnym razem może być gorzej. najgorzej jak pakują
        w takie obuwie dzieci i ciągają je po szlaku.
        Pozdrawiam
      • Gość: KA Re: Pierwszy raz w góry IP: 195.136.141.* 26.07.06, 08:47
        Nie rozchodzone buty to nie najlepszy pomysł, ale dwa trzy dni chodzenia powinny
        wystarczyć (pamiętaj o grubej skarpecie)
        Co do kondycji nie ma strachu jeśli chodzisz często na długie spacery to i w
        górach sobie poradzisz.
        Sandały owszem sprawdzą się w dolinach na szlaku raczej nie polecam (niewielu
        ludzi ma ścięgna tak mocne ze nie muszą stabilizować butem kostki, nad to drobne
        kamyki w sandale to raczej przyjemne nie bedzie)Ja osobiście mam zamiar w tym
        roku włożyć sandały w plecak i zmieniać obuwie po zejściu -właśnie na droge w
        dolinie)
        Krótkie spodenki są zupełnie naturalnym strojem szczególnie w taką pogodę (ale w
        plecaku zawsze coś na zmiane -temperatury między Zakopanem a górami bywają
        szalenie różne- wole podźwigać niż dostać pogodą po dupie)Jeansów nie polecam są
        grube ciężkie i jak nasiąkną potem szwy mogą nieźle poobcierać, coś lekkiego i
        szybkoschnącego.
        Jaskinia mroźna to szlak turystyczny z przewodnikiem i oświetleniem więc jeśli
        masz cierpliwośc i czas by odstać swoje w kolejce to da radę.
        Planowanie pod względem długości nie jest właściwe bo tu raczej chodzi o różnice
        wzniesień.
        Polecam na pierwszy dzień spacer z Doliny Białego do Strązyskiej ze skokiem na
        Sarnią Skałe. Da ci to obraz tego co cię czeka (podejście nad Regle z Białego
        jest upierdliwe i strome ale bezpieczne)Trasa ta daje przekrój tego czego możesz
        oczekiwać w górach, piękno doliny Białego, mozolne podejście, widok z Sarniej
        najdłuższa klatka schodowa -zejście z Regli do Strążyskiej i Siklawa w
        Strązyskiej na zakończenie wycieczki.
        Nosal podejście zaczyna się od Ronda w Kuźnicach a powrót jeśli ci nie dość po
        dojściu do szlaku masz dość schodzisz w dół na prawo do Kuźnic, masz chęc
        idziesz w lewo na Polane Olczycką i schodzisz do Jaszcórówki a tam po wyjściu z
        parku drogą w prawo dochodzisz do Kościułka w Jaszczórówce Bajeczka.
        Pozdrawiam KA

    • Gość: larva Re: Pierwszy raz w góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 15:19
      nigdy nie cudaczyłam z butami- zawsze w "ojkach", 2 pary skarpetek- 1-wsza
      bliżej skóry- bawełniane, na nich wełniane. Sprawdza się . Teraz korzystam z
      butów trekkingowych z niższej półki- ale zakupiłam je do lasu i na łąki- są
      lżejsze od "ojek" i nie są czarne (dawało się we znaki latem...).
      Pozdrawiam!
    • lukasz.kozik Re: Pierwszy raz w góry 25.07.06, 16:04
      no nie wiem, zalezy jak bardzo lubisz chodzic...
      nie wiem jakie ceny butow sa teraz, ale ja za swoje kilka lat temu dalem z
      500zl....a zbieralem na nie jako studenciak ponad pol roku, ale nie zaluje....
      chodzilem w nich w gorach w deszczu ktory zamienial sciezki w strumienie - 4
      godziny po kostki w wodzie i nie przemokly - oczywiscie odpowiednio zaimpregnowane:)
      chodzilem tez i na rajdy 100 z hakiem - 100 km w 24 h i zero babli, odciskow itp...
      dore buty warto miec
      dla mnie wtedy 500zl to byla szalona kasa, w zyciu nie wydalem tyle na buty
      wczesniej ale oplacilo sie,...
      wiem ze sa tacy co wydaja na nowe adidasy porownywalna kaske, kobiety w sumie
      tez ladne kozaczki moga tyle kosztowac, ale dla studenta bylo to sporo:)
      ale warte swojej wagi w zlocie uwazam:)
    • agangoro Re: Pierwszy raz w góry 25.07.06, 16:19
      Zajrzyj na strone www.ngt.pl - znajdziesz tam recenzje butow i nie tylko.
      W tym roku jade w Tatry drugi raz w zyciu... Z ubieglorocznych doswiadczen
      wiem, ze z butami za kostke jest ciut bezpieczniej- chronia kostke przed
      stluczeniem i uderzeniem o twarde "obiekty", nie chronia natomiast przed
      skreceniem stawu skokowego. Ach, jeszcze jedna sprawa: nie zawiazuj ich zbyt
      mocno, bo sciegna (przynajmniej moje) tego nie lubia...
    • Gość: o. buty dla dziewczyny IP: 129.35.231.* 25.07.06, 16:36
      szczerze mówiąc to ja jestem zwolenniczką jednego porządnego zakupu nawet za
      konkretne pieniądze a nie półśrodków.
      W kwestii męskiego obuwia nie wypowiem się, bo nie mam doświadczenia, ale co do
      butów dla Twojej dziewczyny to polecam przede wszystkim wybrać model damski a
      nie uniwersalny. Jednak budowa stopy kobiety i mężczyzny odrobinę się różni, a
      buty produkowane w modelach osobno dla kobiet i mężczyzn tę różnicę
      uwzględniają, co jest nie do przecenienia jeśli chodzi o komfort, zwłaszcza
      jeśli się chodzi cały dzień, przez kilka dni z rzędu.

      Ja na własnych stopach od 4 lat testuję Salomony (ciągle ta samam para) i
      uważam, że są to świetne buty. Przedeptałam w nich i pustynię w upał i góry
      zimą i raz się "wykąpały" tak, że przemokły na wylot, potem wyschły i nadal się
      nadają do chodzenia i na jednodniowe wypady i na miesięczne wyprawy w daleki
      świat.

      A tak ogólnie to najlepiej trafić do dobrze zaopatrzonego sklepu z obsługą,
      która wie co sprzedaje i najlepiej sama testuje. Ja zanim wybrałam buty
      zmierzyłam chyba z 10 par, chodziłam w nich po sklepie i dopiero wiedziałam w
      czym wybieram. Trwało to trochę czasu ale opłaciło się.
      • diapazon Re: buty dla dziewczyny 25.07.06, 16:54
        Salomony to jest to:-)
        Mojej zonie tez kupiłem Salomony-mają już 3lata i
        nie raz uratowały ją od skrecenia nogi...
        Pomijając ze Salomony to już prawie Adiadas i tak je warto kupic-
        szkoda bólu i łez nazajutrz po 10godzinach marszu...
    • Gość: troch e doswiadczo Re: Pierwszy raz w góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 18:53
      co do butów to wiele tu już napisano.ja z moją rodziną od 7 lat jeżdzę do
      zakopanego i zawsze w adidasach, ale muszę przyznać ,że były momenty zwłaszcza
      po deszczu i przy schodzeniu, że żałowałam, iż nie mam innych butów. I trzeba
      pamiętać o obcięciu paznokci, bo mogą dać do wiwatu przy schodzeniu ze stromej
      góry.
      a do reszty?kup sobie dobry przewodnik.nie wiem jaką macie kondycję ale
      niektóre trasy proponowane wprowadziły mnie w wielkie zdumienie.tatry są
      naprawdę grożne
      my zawsze mamy w polecakch kurtki na deszcz,kanapki,czekoladę albo batony ,woda
      (ilość w zależności od pogody) mapa, telefon to podstawa a dodatkowe rzeczy
      bierzemy w zależności od pogody i trasy.
      pamietam nasz brak doświadczenia i wjazd na Kasprowy na dole było 28 stopni a
      na górze jakieś 9 i burza, której nikt nie przwidywał.diecko nam zmarzło

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka