IP: 62.29.248.* 27.01.04, 15:21
Poszukuje wszelkich info praktycznych. Czy ktos tam byl?
Marzena
Obserwuj wątek
    • urkho Byłem w listopadzie. Pytaj ... n/t 27.01.04, 19:41
      • malawi3 Re: Byłem w listopadzie. Pytaj ... n/t 28.01.04, 17:40
        Hej,
        pytan mam baaardzo duzo :)))
        1) metoda dotarcia - nie mam wizu usa, wiec odpadaja takie polaczenia - masz
        jakis dobry i tani namiar?
        2) bezpieczenstwo - jedziemy tylko we dwojke, wiec ma to znaczenie, nie
        zamierzam korzystac z biur podrozy i grupowych wycieczek
        3) ze wzgledu na krotki czas pobytu - ok 2 tygodni - na miejscu planuje
        wynajecie samochodu - jak najtaniej oczywiscie - namiary chetnie widziane
        4) stan drog
        5) noclegi - namiot czy pensjonaty? jak jest z parkami narodowymi? gdzie sie
        spi?
        6) jedzenie - jakie ceny, co latwiejsze - slef catering czy restauracje?
        oczywiscie niedrogie
        7) malaria - brales cos na nia? pasozyty - czytalam ze latwo zlapac larwy?
        8) najwazniejsze - co zwiedzac? interesuje mnie glownei przyroda i majowie - co
        bys polecil?
        Pozdrowienia
        Marzena

        • urkho Postaram się Marzena ... 28.01.04, 22:23
          ... ad1) wydaje mi się, że najlepiej z Meksyku autobusem z Chetumal - najpierw
          czarter do Tulum lub Cancun (są jeszcze inne międzynarodowe lotniska na
          Jukatanie) - potem autobus do Chetumal i potem przez granicę do Belize City.
          ad2) niestety nie jest najlepiej - po zmroku śródmieście opanowane jest przez
          handlarzy narkotyków, ale w głębi kraju jest lepiej, tyle, że niewiele lepiej.
          Belize pod wieloma względami przypomina Jamajkę - pod względem bezprawia też.
          3) dwa tygodnie na Belize to z całą pewnością gigantyczne marnotrawstwo czasu -
          tydzień starczy ci z okładem - Belize City koszmarnie brzydkie - karaibskich
          klimatów to się tam absolutnie nie spodziewaj. Na stolicę dzień, na okoliczne
          wyspy dwa dni, jeśli znajdziecie moc, to możecie obejrzeć fantastyczne ruiny
          Karakol (nie byłem - miałem za mało czasu). Tyle, że wycieczka z Belize City
          to 125 dolców USA. Jeśli dojechalibyście do małej mieściny na głównej drodze
          do Hondurasu (nie pamiętam nazwy), to koszt spada do ok 40 $USA. Od głowy
          oczywiście. Co do wynajmu samochodu - tu nie umiem ci pomóc.
          4) drogi nadspodziewanie przyzwoite - mniej więcej jak w Polsce przynajmniej
          na tych trasach, gdzie jechałem. Te w dżungli oczywiście mniej.
          5) noclegi tylko w małych hotelikach - tam gdzie my mieszkaliśmy było trochę
          brudno, ale obsługa znośna. Nie pamiętam nazw - mam chyba wizytówki. Na
          wyspach też nie byłem, ale znajomi byli trzy dni i twierdzili, że strata
          czasu. Za to dla nurków to absolutny raj.
          6) Beliza jest niestety drogie. Piwo 0,33 NAJTAŃSZE 3.80 dol Belize, czyli
          1,90 $USA. Było nienajlepsze. Te lepsze dużo droższe - do 6.00 dol Belize.
          Jedzenie średnio trzy razy droższe niż w Polsce i podłe wyjątkowo!! - bez
          naszych zapasów zginęlibyśmy marnie - na prowincji nieco taniej
          7) Lariam i koszule z długim rękawem i oczywiście buty za kostkę. Nie brodzić
          w rozlewiskach, nie suszyć odzieży na dworze.
          8) Belize, wyspy, Karakol, parki narodowe - dobra informacja turystyczna
          mieści się naprzeciwko przystani przy obrotowym moście obok budynku poczty, a
          trzysta metrów dalej jest hotelik w którym spałem. Ceny taksówek
          nienegocjacyjne - trzy dolce Belize od tutysty.

          ... a teraz ci powiem, że do Belize ciągnęło mnie od lat - że takie cholernie
          egzotyczne i tak mało poznane i ten śmieszny angielski jakim się tam posługują
          (dziwna, twarda wymowa), a spotkało mnie rozczarowanie - nie podobało mi się
          jak cholera!! Chciałem egzotyki, a było szaro i nieciekawie. Inna sprawa, że
          po kilkudniowym pobycie nie mogę mówić o całym kraju - widziałem tylko
          kawałek, ale to co widziełem delikatnie mówiąc nie zachwyciło mnie. Jednak
          podobno ci, którzy odważyli się zapuścić w dżunglę w ramach mocno tam
          propagowanej turystyki ekologicznej wracali zachwyceni. Jednak to cholernie
          droga impreza. Dam ci naprawdę dobrą radę - przejedźcie się kawałek w głąb
          Gwatetmali do Flores, żeby obejrzeć miasto-państwo Majów Tikal - ABSOLUTNY
          ODLOT!!! Widziałem chyba wszystkie ich największe ruiny, ale Tikal podobało mi
          się zdecydowanie najbardziej. Po prostu niesamowite, ogromne miasto - jak z
          powieści fantasy. Wizę załatwicie sobie w ambasadzie w Belize City w jeden
          dzień. Jazdy tam nie tak wiele, a Tikal po prostu rzuci was na kolana. Nawet
          nie trzeba się specjalnie sprężać, żeby zrobić sobie dwudniowy wypad do Tikal
          z Belize City ... a jaka Gwatemala jest cudna!! - niesamowicie piękna.
          Cudownie kontrastuje z nieciekawym Belize.
          • Gość: Marzena Re: Postaram się Marzena ... IP: *.total-polska.pl 29.01.04, 09:15
            Dzieki wielkie za obszerne info :)))) trzeba sie bdzie w tami razie zastanowic -
            moze jednak Brazylia? jeszcze mam troche czasu, poszukam :)))
            Pozdrowienia
            Marzena
            • mojito Belize. www.belize.com i www.islandexpeditions.com 29.01.04, 10:03

              Witajcie,
              zgodnie przytakne. Dwa tygodnie to na Belize za duzo.
              Chyba, ze kochacie scuba diving.
              Belize najlepiej odwiedzic po drodze.
              Lec docelowo do Meksyku, Brazylii lub Argentyny.
              Pozdrowionka,
              mojito.
              • urkho To ja ci teraz Marzena powiem "z drugiej mańki"... 29.01.04, 13:07
                ... ja o Belize marzyłem, Wyobrażałem sobie zagubiony karaibski mały raj z
                pięknym wybrzeżem, kulturą rastafarian i ślicznymi czekoladowymi dziewczynami.
                Tylko dziewczyny mi sie sprawdziły - miodzio!! - no ale nie o tym chciałem
                mówić. ... to jest u mnie tak - przyjechałem i podobało mi sie raczej średnio,
                ale jak pomyślę o tym dzisiaj to ja za wiele tego Belize nie widziałem. Gdy
                jechaliśmy do Gwatemali przez Belmopan to po drodze widziałem NIESAMOWITE góry -
                trochę jak tepui w Wenezueli tylko oczywiście mniejsze - wyrastające wprost z
                równiny lasu. Wierz mi - naprawdę niesamowite!! I wiem od pasażerów autobusu,
                że są tam prowadzone wyprawy. Piękne były też palmy pióropuszowe - absolutnie
                wyjątkowe - to drzewo w którym gałęzie (botanik powiedziałby "liście")
                uformowane są w wachlarz - wszystkien w jednej płaszczyźnie! To naprawdę kraj,
                którego wnętrze jest przez turystów bardzo mało zeksplorowane. Mnie tam wciąż
                ciągnie, tyle że nie na wybrzeże. Jest tylko jeden szkopuł - podkreślam - to
                tylko moja opinia - a mianowicie w kraju rządzonym przez ludzi takich jak
                belizyjczycy trudno jest turyście cieszyć się życiem. Im po prostu na niczym
                nie zależy. O nic się nie starają. Rząd widzi wyraźnie, ze siedzi na
                turystycznej górze złota, ale nie jest w stanie pokonać mentalności,
                niesamowitej inercji panującej w tym społeczeństwie - oni mają cię kompletnie w
                dupie - jeśli przyjedziesz - dobrze, bo trochę zarobią, nie przyjedziesz -
                drugie dobrze, bo nie będziesz im "tyłka zawracać". Trochę tak jak Meksykanie.
                Oni żyją według zasady mówiącej, że życie trzeba jakoś przeczekać - ono
                nie "płynie tam wolno" jak się utarło myśleć - ono im przecieka między
                palcami. Niesamowity jest kompletny brak inicjatywy i spowodowany tym brak
                bardzo waznego czynnika poprawiającego jakość życia, w tym szczególnie jakość
                życia turysty - a mianowicie KONKURENCJI. Ani targować się nie możesz, ani
                żądać lepszej obsługi, czy usługi, wymagać, oczekiwać, spodziewać się
                czegokolwiek. To inny świat. Ja naprawdę nie mam nic wspólnego ze skinami,
                Tejkowskim i innymi tego typu rasistowskimi przygłupami, ale im wiecej jeżdżę
                po świecie tym bardziej wbija mi się w mój głupi łeb nieprawdziwa może reguła,
                że Murzyni potrafią dobrze rządzić wtedy, jeśli robią to pospołu z białymi.
                Samodzielnie wychodzi im to raczej średnio. Przyznam, że nie za bardzo wiem
                dlaczego. Tajemnicę tego zjawiska odkrywa nieco w swoim "Hebanie"
                Kapuściński. "Nieco", czyli stanowczo za mało. Inna rzecz, że to też ma swój
                urok. Naprawdę!! U nas się mówi, że tylko martwe ryby płyną z prądem, a ich -
                mimo, że tak się właśnie po życiu poruszają - do martwych raczej trudno
                zaliczyć - są w większości młodzi lubią się bawić, ich kultura tętni życiem,
                tyle , ze są w nim bierni i jakoś tak obok ...

                ... no ale koniec tego pseudofilozoficznego bajdurzenia - jeśli tam w ogóle nie
                pojedziesz to naprawdę będziesz żałować. Radzę ci podziel sobie te dwa tygodnie
                na Belize i niedaleką Gwatemalę, a ręczę ci, że wrócisz zachwycona ...

                Pozdrawiam serdecznie Urkho
                • Gość: Marzena Urkho - no i co teraz?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.04, 18:46
                  Hej,
                  no i co ja mam teraz przez Ciebie zrobic? No co? Juz szukalam Brazylii, a teraz
                  bede musiala skupic sie na Belizo-Gwatemali :))))) Ale dobrze wiedziec ze
                  jednak warto - do tego dobry pomysl z tym lotem do Meksyku, bo sa fajne oferty
                  z wynajeciem samochodu polaczone, to bedzie ciekawe. i moze jeszcze kawaleczek
                  meksyku sie zobaczy.... zaglebie sie w przewodniki to pewnie jeszcze bede miec
                  pytania - rozumiem ze z Gwatemali tez moge Cie meczyc?
                  Co do rzadzenia samodzielnego - to dam Ci jeden tylko przyklad, za to moim
                  zdaniem niesamowity - jest nim moja ukochana Botswana. Tam jakos mieli
                  szczescie do rzadzacych - nie bylo bialych kolonistwo, to zawsze byl
                  protektorat (sami zreszta wybrali taka forme jako obrone przed Rhodesem i
                  Burami). Oprocz tego uczciwi premierzy i jakos im sie udalo. Wiesz, ze sa
                  czlonkiem ... Unii Europejskiej (oczywiscie na troche innych zasadach). Ludzie
                  sa podobni jak wszedzie - tez niespecjalnie zainteresowani turystami, ale to
                  jest super bo nikt Ci glowy tam nie zawraca, nie narzuca sie. Ceny tez niestety
                  nie do targowania, ale po powrcocie z Azji, Botswana jest naprawde
                  odswiezajaca, mozesz wszystko na targu kupic nie targujac sie :)))Zreszta
                  podobne sa Namibia i Zambia.
                  Wydaje mi sie ze ta biernosc w Ameryce Łacinskiej i w Azji (bo tam przeciez
                  podobnie) to raczej klimat - jak zywo sie tam ruszales? bo ja to jak slimak po
                  prostu... A znowu na zimnej Nowej Zelandii wszystko dla turystow - pewnie
                  dlatego ze musza sie ruszac dla rozgrzewki :))))
                  no ale dosyc gadania - biore sie za pzrewodniki - chetnie powitam wszelkie
                  sugestie co zwiedzac w rejonie gwatemalskim.
                  pozdrowienia
                  marzena
    • Gość: gosia_ks Re: Belize IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.01.04, 20:58
      zawsze chcialam pojechac do Belize .Planowalismy z mezem Belize przy okazji
      Meksyku.Dlaczego piszeci ze jest tam okropnie widzialam zdjecia z internetu i
      jest tam bardzo fajnie.Przede wszystkim nie ma wiezowcow na plazy tylko sa
      drewniane chatki na plazy.A czy widzial ktos z was Blue Hole ,czy ktos
      nurkowal?Co jest do zobaczenia pod woda?Natomiast nigdy nie planowalam
      odwiedzenia Gwatemali-bo wszyscy mowia tylko o wioskach .Napiszcie cos wiecej
      i o Belize i o Gwatemali
      • urkho Jeśli mówisz Gosia, że jest tam bardzo fajnie ... 29.01.04, 23:11
        ... zważywszy, że masz na to dowód w postaci zdjęć z internetu to ja cię
        baaaardzo przepraszam!! Sam nie wiem czemu ja te bzdety napisałem. Pewnie coś
        mnie naszło ...

        ... opuszczając te "blondynkowate" klimaty powiem ci Marzena, że połączenie
        Belize z Meksykiem i Gwatemalą to jest naprawdę pomysł super. Wszystko zależy
        od tego ile macie czasu. Tam wszystko jest blisko, a komunikacja autobusowa
        szczególnie w Meksyku jest świetna. Te trzy kraje są od siebie tak różne, że
        przywieziesz do domu po prostu niesamowite wspomnienia, bo znajdziesz tam i
        widoki i wrażenia jakich nie doświadczysz ani w rozważanej przez ciebie jako
        wariant awaryjny Brazylii, ani w Argentynie. Antigua w Gwatemali jest ex equo z
        Istambułem najciekawszym miastem w jakim miałem okazję pomieszkać, a Jezioro
        Atitlan najcudowniejszym kawałkiem wody po jakim płynąłem. Ameryka Srodkowa to
        naprawdę zaczarowane i absolutnie wyjątkowe miejsce - jedź tam!! Jeśli będę
        mógł ci pomóc to pisz na mail. I popytaj też Mojito - ma naprawdę dużą wiedzę o
        tym regionie i myślę, że też chętnie ci pomoże. Jeśli będziesz miała jakieś
        szczegółowe pytania pisz na mail, albo pytaj na forum - jak tylko znajdę czas -
        odpowiem ...
        • florentynka Re: Jeśli mówisz Gosia, że jest tam bardzo fajnie 30.01.04, 00:09
          Zgadzam się z przedmówcami. Belize - wielkie rozczarowanie.
          Byłam na takiej wycieczce gwatemalsko-meksykańskiej z trzema dniami byczenia
          się w Belize na wyspie, której nazwy już niestety nie pomnę. Tikal rzeczywiście
          porażający. Atitlan przepiękne. Do dzisiaj na ścianie mi wisi:)
          • urkho A właśnie - tyle, że wydaje mi się, że cały ... 30.01.04, 10:16
            ... urok Belize mieści się na rafach pod wodą i w głębi kraju. Nie nurkuję, a
            wnętrza kraju nie spenetrowałem ... trochę mnie tam jeszcze ciągnie ...
            • Gość: Marzena no to zdecydowanie B+G+M IP: *.total-polska.pl 30.01.04, 13:52
              biore sie za czytanie przewodnikow :)))) w przyszlym tygodniu oczekujcie
              meczacych pytan :))) chyba ze nie trafie na swieze przewodniki to sie troche
              odsunie w czasie.
              pozdrowienia
              Marzena
              • urkho Słuszna decyzja - zobaczysz, że będziesz ... 30.01.04, 20:30
                ... zachwycona. Moja wiedza nie jest przesadnie obszerna - byłem tam tylko
                raz, ale postaram się pomóc.

                ... I jak sama widzisz jest tu paru travellersów, którzy wiedzą o tym regionie
                naprawdę dużo ...
                • Gość: S.Wawelski Re: Słuszna decyzja - zobaczysz, że będziesz ... IP: 169.207.178.* 30.01.04, 21:22
                  Przygladalem sie troche dyskusji na temat Belize, Meksyku i Gwatemali. W tym
                  pierwszym nigdy nie bylem lecz Meksyk znam jako tako. W sumie w roznych krajach
                  Ameryki Laciskiej spedzilem pol roku i mysle, ze metalnosc ludzi w krajach tego
                  regionu rozni sie nieco od europejskiej. Robi sie pewne rzeczy troche wolniej i
                  ludzie sa bardziej nieufni, niemniej gdy czlowiek sie do tego troche
                  przyzwyczai, to odkryje, ze da sie wszystko zalatwic tylko trzeba uzyc nieco
                  perswazji i cierpliwosci.

                  W kwietniu tego roku wybieram sie do Gwatemali i ciesze sie, ze bardzo polecasz
                  akurat te miejsca, ktore zaplanowalismy aby zobaczyc. Chcemy jeszcze pojechac do
                  Copan w Hondurasie. Czy moze tam tez byles?

                  Pozdrowienia.
                  S.W.
                  • urkho O Boże!! Smoku!! Copan to zupełne szaleństwo!! ... 30.01.04, 22:56
                    ... najlepiej pojechać tam autobusem z Antiqua o czwartej nad ranem - i widoki
                    po drodze fajne i granica najfajniejsza ze wszystkich - nie było szlabanów
                    granicznych, a jedynie przewieszony sznurek. Copan to dla mnie wśród miast
                    Majów numer dwa - po Tikal - nie są tak monumentalne, ale urzekają lekkością
                    formy i pięknem okolicy. Swoją drogą to trochę śmieszne, że najciekawsze ruiny
                    Majów są poza Meksykiem. Hotelików w Copan multum i pamiętaj jedno - nie
                    dajcie się naciągnąć na minibus do ruin - to od miasteczka niecały kilometr!!
                    I to fajną dróżką obok szosy - często szosą jeżdżą konni vacueros(chyba tak
                    się to pisze). Polecam wydanie dodatkowych kilku dolców na wizytę w
                    korytarzach pod piramidami - na mnie zrobiły duże wrażenie. Niesamowite są
                    stelle władców Copan i ... małpy, które czasem wyżerają jedzenie z
                    nieopatrznie pozostawionych toreb. Copan nie tylko jest piękne samo w sobie,
                    ale ma też piękne otoczenie - niesamowite wzgórza i dżungla. I papugi ary przy
                    bramie wejściowej wam się spodobają - gryzą w odkryte łydki :))) ...
                    • Gość: S.Wawelski Autobus do Copan (? dla Urkho) IP: *.proxy.aol.com 01.02.04, 03:31
                      Dziekuje za rekomendacje. Mam jeszcze pytanie dotyczace jakie typu byl to
                      autobus, czy rejsowy (zatrzymujacy sie w kazdej wsi) czy turystyczny. Drugie
                      pytanie to kwestia bezpieczenstwa. Czy Twoim zdaniem indywidualny turysta jest
                      wzglednie bezpieczny w drodze do Tical i do Copan? Czy miejscowe agencje lub
                      ludzie udzielali Ci jakichs ostrzezen?

                      O obu miastach Mayow duzo czytalem i sa ostatnimi jakie nam pozostaly do
                      zobaczenia. Ciekaw jestem czy podzielimy Twoje zdanie. Ciekaw tez jestem jak Ci
                      sie podobaly poszczegolne miasta Mayow w Meksyku. Czy chcialbys sie moze
                      pokusic o wskazanie kolejnosci jak oceniasz ich atrakcyjnosc? Mam swoje typy i
                      ciekawe czy sie pokryja z Twoimi. Czy znasz tez miejsca innych kultur w Meksyku?

                      Na razie.

                      S.W.
                      • urkho Powiem ci tak Smoku - dla mnie numerem jeden ... 01.02.04, 12:32
                        ... jest bez wątpienia Tikal - to mogła być Atlantyda - niesamowite - ogronme,
                        mroczne i monumentalne. Zbudowane z niezwykłych jak na Majów ciemnych skał
                        (prawdopodobnie bazaltów). Musiało być potęgą - jeśli zaczytywałeś się kiedyś w
                        literaturze fantsy to jest to miejsce, które najlepiej odpowiada jej klimatowi.
                        Numer dwa - Copan. Jeśli Tikal jest czymś takim jak Krak des Chevalierres, to
                        Copan to Wersal. Lekki i piękny. Wręcz pogodny. Cudowne, unikalne stelle
                        wielkich jego władców. Mnóstwo słońca dookoła. I przepiękne otoczenie - taki
                        zaczarowany park z surrealitycznymi kamieniami. Chichen Itza - wypolerowana na
                        wysoki połysk kalkomania - wariacja na temat miasta Majów. No moze trochę
                        przesadziłem, ale najpierw przesadzili Meksykanie odrestaurowując to miasto w
                        sposób wręcz karykaturalny. To samo w Palenque. No prawie to samo. Zachwyciło
                        mnie Tulum - przede wszystkim swoją odmiennością. Fakt - małe i niepozorna, bez
                        żadnych architektonicznych fajerwerków, ale połozone naprawdę czarownie. Im się
                        tam musiało naprawdę fajnie żyć - jak się budzili i widzieli to wszystko
                        naokoło siebie to musiało im to dawać naprawdę sporo radości życia. Nie
                        widziałem Uchmal, ani Karakol w Belize. Ale chciałbym ci do tej wyliczanki
                        dodać zupełnie "niemajowe" ruiny, które mi się spodobały - na Monte Alban koło
                        Oaxaca - też przesadnie dokładnie odrestaurowane - typowo pod amerykańskiego
                        turystę, ale naprawdę cudowne - pewnie te widoki tak mnie urzekły. Teotihuacan
                        podobnie - no i ta wielkość ... Tak czy inaczej po tych "landrynkowatych"
                        ruinach meksykańskich Tikal będzie dla ciebie na pewno niesamowicie miłym
                        zaskoczeniem. Copan zachwyci cię lekkością formy i "obramowaniem". Małpy też są
                        w nim fajne :-))) ...

                        ... podobno Gwatemala ma problemy z przestępczościa, ale my na swojej drodze
                        tego nie stwierdziliśmy. Autobus do Copan oczywiście rejsowy - z klimą.
                        Baaaardzo przyjemny. Targuj się w agencjach !! Kantują !! ....
                        • Gość: S.Wawelski Czekam na Tical... IP: *.proxy.aol.com 02.02.04, 06:41
                          Musze sie uzbroic w cierpliwosc do kwietnia i wierze, ze absolutnie nie bede
                          zawiedziony. Z Twoich komentarzy wnioskuje, ze ogolnie mamy dosc odmienne
                          upodobania. Ja w Meksyku najwyzej oceniam Uxmal a pozniej bardzo blisko
                          Palenque, Chichen Itze i Edzna. Druga grupe otwiera Coba i bardzo blisko sa
                          Cohunlich, Chicana, Mayapan, Xpujil, Sayil, Becan. Poza tym jest jeszcze wiele
                          mniejszych miejsc jak np. potezna piramida w Izamal, Dzibilchaltun i inne.
                          Tulum poza ladnym polozeniem nie zrobilo na nas wrazenia. Dziwi mnie, ze
                          podobalo Ci sie Monte Alban, ktore tez jest bardzo ladnie odrestaurowane.
                          Nawiasem mowiac mnie sie tez podobalo. Nie wiem czy zwrociles uwage, ze patrzac
                          sie z jednego konca na drugi w strone piramidy, jej ksztalt wyraznie pokrywa
                          sie z konturami gor w tle. Podobny efekt mozna rowniez zauwazyc patrzac sie z
                          Piramidy Ksiezyca na Piramide Slonca w Teotihuacan. Mniejsze, ale ciekawe sa
                          tez ruiny w Yagul miedzy Oaxaca i Mitla. Z innych miast spoza krolestwa Mayow
                          duze wrazenie robi El Tajin jako cos zupelnie nieoczekiwanego swoim wygladem.
                          Do dzis archeologowie sie glowia kto to misto zbudowal okolo 2000 lat temu.
                          Wiadomo tylko, ze gdzies miedzy VIII a XII wiekiem mieszkali tam Zapotekowie,
                          ale ci tez sie z tamtad wyprowadzili i miasto przelezalo w zapomnieniu
                          porosniete dzungla az do XVIII w. kiedy to zostalo przypadkowo odkryte.
                          Najwieksza niespodzianka byla dla nas Xochicalco niedaleko Cuarnavaca.
                          Przewodnik LP wspomnina o tym miejscu tylko w kilku linijkach a tymczasem
                          spedzilismy tam wiele godzin nie mogac sie nadziwic ogromowi calego miasta
                          wybudowanego tarasowo na wzgorzach. Przez prawie 2 godziny bladzilismy po
                          okolicznych drogach pytajac ludzi o droge, ale to co zobaczylismy odplacilo nam
                          z nawiazka.

                          Rozpisalem sie. No ale Meksyk jest duzym krajem i mozna by spedzic wiele godzin
                          na takich czy innych wspomnienieniach.

                          Lacze pozdrowienia.

                          S.W.
                          • urkho Trochę się nie zrozumieliśmy Smoku ... 02.02.04, 16:38
                            ... ja nie widziałem Uxmal, ale słyszałem, że jest niesamowite. Natomiast i
                            Palenque i Chichen Itza są według mnie przesadnie schludnie odrestaurowane (co
                            przecież napisałem). Monte Alban to dla mnie przede wszystkim otoczenie (co też
                            napisałem), a nie samo miasto. Ale wierz mi - Tikal z cała pewnością cię
                            zachwyci. Copan też.

                            Niestety nie widziałem innych miast Majów - był to mój pierwszy pobyt w
                            Meksyku. Mam nadzieję nadrobić zaległości ...
                            Pozdrawiam
                            • Gość: S.Wawelski Re: Trochę się nie zrozumieliśmy Smoku ... IP: *.proxy.aol.com 03.02.04, 06:08
                              Przyznaje, ze nieco niezrecznie chcialem obronic wypielegnowane ruiny Chichen
                              Itza i Palenque. Wierze, ze jeszcze nieraz odwiedzisz Meksyk i spedzisz tam
                              wiele milych chwil. Oprocz ruin polecam jeszcze piekne cenote(s), ciekawe
                              jaskinie, voladores opuszczajacych sie z wysokiego slupa (stan Veracruz),
                              dymiace (czasem) wulkany i wiele innych atrakcji.

                              Na razie,
                              S.W.
    • Gość: Lil Re: Belize IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.02.04, 11:48
      W Belize warto m.in. zobaczyc rezerwat Lamanai, zwlaszcza jazda lodzia przez
      rozlewiska robi wrazenie, piramidy tez. Z trochę mniej (chyba) znanych i nie
      zadeptanych przez turystów mayowych miejsc - Xunantunich. Jesli sie wybierzesz
      do Gwatemali i uda ci sie dotrzec nad jezioro Yaxha - bedziesz zadowolona. Malo
      ludzi, mnóstwo małp, kolibrów, tukanów, w jeziorze krokodyle :-) No i ruiny w
      Yaxha i na wyspie Topoxte - w tych ostatnich ma sie wrazenie, ze jest sie ich
      odkrywca. A zachod slonca nad jeziorem, obserwowany ze szczytu piramidy, to
      jedyne w swoim rodzaju przezycie. No i Tikal po prostu powala.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka