Dodaj do ulubionych

Polacy w Seattle

IP: 80.241.130.* 05.11.03, 14:40
Chetnie nawiaze kontakt z Polakami na stale mieszkajacymi w Seattle. Wybieram
sie tam niedlugo. Co najlepiej zobaczyc w styczniu/lutym? Jak tam sie zyje i
mieszka Polakom? Czy odczuwalne sa jakies roznice kulturowe?

Bede wdzieczna za kazda informacje badz refleksje. Pozdrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bartek Re: Polacy w Seattle IP: *.client.attbi.com 05.11.03, 15:11
      Zadnych roznic kulturowych nie ma, przyjezdzaj natychmiast
      • Gość: Mendy_Seattle Re: Polacy w Seattle IP: 80.241.130.* 06.11.03, 14:14
        Skad wiesz, ze nie ma:-)?
        • Gość: Helper Re: Polacy w Seattle IP: *.proxy.aol.com 19.11.03, 00:53
          Rozejrzyj się i wybierz:
          www.polishhome.org
          www.scn.org/civic/seagdyn
          www.seattlegdynia.org
          www.tmkp.org
          chefmoz.org/United_States/WA/Seattle/Polish_Home_Association957839965
          wing.buffalo.edu/info-poland/student/washington.html
          www.polhome.com/church-p.html#washington
    • krakus10 Re: Polacy w Seattle 05.11.03, 16:54
      Ja również wybieram się do Seatlle w styczniu
      • Gość: Mendy_Seattle Re: Polacy w Seattle IP: 80.241.130.* 06.11.03, 14:13
        No to super. I co, czujesz sie odpowiednio przygotowany? Byles juz tam kiedys?
        • jot-23 Re: Polacy w Seattle 06.11.03, 15:13
          Gość portalu: Mendy_Seattle napisał(a):

          nie powinno sie pisac "Mendy_Z_Seattle"?
          • Gość: Mendy_Seattle Re: Polacy w Seattle IP: 80.241.130.* 07.11.03, 13:07
            Albo moze "Menda w Seattle":-)?

            Mam tylko nadzieje, ze ktos z forum podzieli sie jednak ze mna informacjami o
            Seattle. Naprawde mi na tym zalezy. Dzieki.
    • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 07.11.03, 14:34
      Gość portalu: Mendy_Seattle napisał(a):

      > Chetnie nawiaze kontakt z Polakami na stale mieszkajacymi w Seattle. Wybieram
      > sie tam niedlugo. Co najlepiej zobaczyc w styczniu/lutym? Jak tam sie zyje i
      > mieszka Polakom? Czy odczuwalne sa jakies roznice kulturowe?
      >
      > Bede wdzieczna za kazda informacje badz refleksje. Pozdrawiam wszystkich.

      ===============================================================================

      Pokaz swoj adress , zebym wiedzial skad jestes , byl tu taki jeden zartownis
      i niepotrzebnie tracilem czas ,... Mieszkam w okolicy Seattle :)
      • Gość: Mendy_Seattle Re: Polacy w Seattle IP: 80.241.130.* 13.11.03, 14:46
        Nie rozumiem Twojego pytania. Sluchaj, jesli nie chcesz podzielic sie
        informacjami o przepieknym miejscu, w ktorym mieszkasz, to trudno. Nie chce
        zajmowac Twojego cennego czasu. Moze ktos inny tez to przeczyta i odpowie?
        Jesli jednak zdecydujesz sie znow zaryzykowac, zapewniam, ze przynajmniej
        jednej osobie z Polski bedzie milo jak poswiecisz swoj czas:-) Pozdrawiam
        serdecznie,
        • Gość: TGIF Re: Polacy w Seattle IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 13.11.03, 17:48
          Wprawdzie nie mieszkam w stanie Washington tylko w Californii ale w Seattle
          bylam i moge powiedziec, ze calkiem fajnie. Na pewno roznice kulturowa
          odczujesz, o tym nie ma co gadac. W ogole zachodnie wybrzeze jest zupelnie
          inne niz reszta Stanow. Oregon i Washington sa do siebie podobne- duzo lasow i
          farm/glowny producent jablek/, malo miast. Zaczynaja tez robic coraz lepsze
          wina liczace sie na rynku.Zimy jako takiej nie ma , ale duzo pada, co moze byc
          depresyjne. Seattle ladne- takie mniejsze San Francisco, duzo wody. Wszyscy
          chodza na luzie, w dzinsach na okraglo, nie odroznisz biedaka od milionera.
          Luzacki sposob bycia. Duzo "weirdos" kryjacych sie po lasach, glownie
          weteranow wojny w Wietnamie. Nie spodziewalabym sie tam duzej ilosci Polakow,
          badz wiec przygotowany na inne jedzenie/duzo seafood/ i inne obyczaje. Sorry,
          ze tak troche chaotycznie, ale chcialam ci dac "liznac" wszystkiego po
          trochu....

          • Gość: VIP-1 Re: Polacy w Seattle IP: *.mt.sfl.net 13.11.03, 18:15
            Gość portalu: TGIF napisał(a):

            > ze tak troche chaotycznie, ale chcialam ci dac "liznac" wszystkiego po
            > trochu....

            a dla mnie tez dasz "liznac" wszystkiego po trochu?
          • Gość: mendy_Seattle Re: Polacy w Seattle IP: 80.241.130.* 17.11.03, 16:42
            Dzieki:-) To juz sa jakies informacje. Jesli jeszcze Ci sie cos przypomni -
            bede wdzieczna.
      • jazynka Re: Polacy w Seattle 13.11.03, 18:57
        split czy ty wiesz co to jest ip#, jak nie to sie zaptyaj swojej corki
        ona ci to powinna wyjasnic i to bez pomocy analogowego zegarka
        dla ulatwienia dodam, ze ip# wskazuje na Warszawe (takie duze miasto w Polsce)
    • jazynka Re: Polacy w Seattle 13.11.03, 19:08
      Gość portalu: Mendy_Seattle napisał(a):

      > Chetnie nawiaze kontakt z Polakami na stale mieszkajacymi w Seattle.
      Wybieram
      > sie tam niedlugo. Co najlepiej zobaczyc w styczniu/lutym? Jak tam sie zyje i
      > mieszka Polakom? Czy odczuwalne sa jakies roznice kulturowe?
      >
      > Bede wdzieczna za kazda informacje badz refleksje. Pozdrawiam wszystkich.

      fajne miasto, ale nie zima!
      roznice kuturowe oczywiscie sa, dla turystow jest to dodatkowa atrakcja
      dla emigrantow szok kulturowy zalezy glownie od ich nastawienia
      do innych kultur
      atrakcje byly juz walkowane wczesniej
      przez te same charktery co tutaj

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=7467294&v=2&s=0
      moze wylowisz cos ciekawego i smiesznego
      pzdr
      • Gość: Mendy_Seattle Re: Polacy w Seattle IP: 80.241.130.* 17.11.03, 16:48
        Szkoda, ze zimo malo fajne miasto. Ale coz...
        Dziki Jazynko za informacje. Poczytalam. Teraz chyba doczytam z przewodnikow i
        moge startowac. Jestem niezmiernie wdzieczna:-)
        • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 19.11.03, 16:05
          Gość portalu: Mendy_Seattle napisał(a):

          > Szkoda, ze zimo malo fajne miasto. Ale coz...
          > Dziki Jazynko za informacje. Poczytalam. Teraz chyba doczytam z przewodnikow
          i
          > moge startowac. Jestem niezmiernie wdzieczna:-)

          ==============================================================================

          Bedziesz miec auto do dyspozycji ?
          • Gość: Mendy_Seattle Re: Polacy w Seattle IP: 80.241.130.* 24.11.03, 16:59
            Bede.
            • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 27.11.03, 03:33
              Nie zapomnij jeszcze parasola ,... Kto przyjezdza w tym okresie do Seattle
              zeby zwiedzac ?

              Nie wiem ile masz lat , co cie interesuje wiec nie moge ci nic poradzic ,...
              Jest tu polski dom , polski kosciol , ze dwie setki Polakow ktorzy sie
              regularnie tam spotykaja , reszta sporadycznie , albo wcale ,... Kazdy ma swoje
              zycie swoja grupe wyprobowanych przyjaciol z ktorymi widzi sie razna na jakis
              czas z roznych okazji ,... Zycie plynie spokojnie , zeby nie powiedziec nudno w
              zimie bo jest pora deszczowa ,... 40 minut od Seattle mozesz jezdzic na nartach
              jak umiesz , pozatym rozrywki jak w kazdym innym miescie .

              Narazie
      • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle , Thank's jazynka :) IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 19.11.03, 16:03
        jazynka napisała:

        > Gość portalu: Mendy_Seattle napisał(a):
        >
        > > Chetnie nawiaze kontakt z Polakami na stale mieszkajacymi w Seattle.
        > Wybieram
        > > sie tam niedlugo. Co najlepiej zobaczyc w styczniu/lutym? Jak tam sie zyje
        > i
        > > mieszka Polakom? Czy odczuwalne sa jakies roznice kulturowe?
        > >
        > > Bede wdzieczna za kazda informacje badz refleksje. Pozdrawiam wszystkich.
        >
        > fajne miasto, ale nie zima!
        > roznice kuturowe oczywiscie sa, dla turystow jest to dodatkowa atrakcja
        > dla emigrantow szok kulturowy zalezy glownie od ich nastawienia
        > do innych kultur
        > atrakcje byly juz walkowane wczesniej
        > przez te same charktery co tutaj
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=7467294&v=2&s=0
        > moze wylowisz cos ciekawego i smiesznego
        > pzdr

        ===============================================================================

        Za odkurzenie starego postu , zupelnie zapomnialem o mendy-Seattle

        uklony

        • Gość: Bartek Re: Polacy w Seattle , Thank's jazynka :) IP: *.client.attbi.com 19.11.03, 18:09
          W Seattle jest kilkanascie tysiecy Polakow ale nie wiem dlaczego ci na nich
          zalezy bo bez nich tez mozna doskonale zyc.
          Jesli chodzi o samo miasto to jest calkiem fajne a uwazam ze wlasnie klimat
          jest atrakcyjny bo nie ma tam ciezkich zim ani wilgotnych i goracych lat.
          Postaraj sie o wize kanadyjska bo tylko 2 godziny na polnoc od Seattle jest
          Vancouver, ktoremu ani San Francisco ani Seattle nie siegaja do nawet do piet.
          • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle , Thank's jazynka :) IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 19.11.03, 21:55
            Gość portalu: Bartek napisał(a):

            > W Seattle jest kilkanascie tysiecy Polakow ale nie wiem dlaczego ci na nich
            > zalezy bo bez nich tez mozna doskonale zyc.
            > Jesli chodzi o samo miasto to jest calkiem fajne a uwazam ze wlasnie klimat
            > jest atrakcyjny bo nie ma tam ciezkich zim ani wilgotnych i goracych lat.
            > Postaraj sie o wize kanadyjska bo tylko 2 godziny na polnoc od Seattle jest
            > Vancouver, ktoremu ani San Francisco ani Seattle nie siegaja do nawet do piet.

            ================================================================================

            Nie przesadzaj Bartek , chyba ze reklamujesz wycieczke zamiast do Hong Kong
            i do Kaszmiru , hurtem (buy on get one free) to tez polecam ,... jeszcze 15 lat
            temu to bylo naprawde fajne miasto , dzis ,... Takie sobie :)
            • Gość: Bartek Re: Polacy w Seattle , Thank's jazynka :) IP: *.client.attbi.com 02.12.03, 18:04
              Widac ze nigdy nie byles w Vancouver kolego.
              Mimo duzej ilosci Hindusow i Chinczykow nie ma tam slumsow etnicznych tak jak
              w kazdym wiekszym miescie amerykanskim.
              Po Vancouver moglem chodzic noca bez zadnych problemow czego w zadnym wiekszym
              miescie amerykanskim nie robi sie (nie mowie tu oczywiscie o dobrych
              dzielnicach) a uroda zadne miasto na kontynencie Pln.Amerykanskim nie siega
              nawet do piet a i w calym swiecie jest niewiele miast ktore mobly by dorownac
              Vancouver.
              Przejedz sie tam jak cie stac na to i masz legalny status w US a zmienisz
              swoje zdanie na temat Vancouver
              • jot-23 Re: Polacy w Seattle , Thank's jazynka :) 03.12.03, 03:57

                > uroda zadne miasto na kontynencie Pln.Amerykanskim nie siega
                > nawet do piet a i w calym swiecie jest niewiele miast ktore mobly by dorownac
                > Vancouver.

                bardzo intensywny poglad! jak juz sie tak zapierasz, to poszperaj
                gdzieniegdzie, i zapodaj pare linkow ze zdjeciami....ukazujace te
                urode...ktorej niewiele miast na swiecie moze dorownac....prosze cie bardzo!
                • Gość: Bartek Re: Polacy w Seattle , Thank's jazynka :) IP: *.client.attbi.com 03.12.03, 07:00
                  Ja nie jestem lokalnym patriota bo tam nie mieszkam ale mialem okazje byc w
                  Vancouver kilka razy wiec nie musze szukac w internecie zdjec.
                  Poza tym miasto nie tylko jest przepiekne ale w ostatnich kilku latach bylo
                  ogloszone przez ONZ albo pierwsze albo drugie jako najlepsze miasto na swiecie
                  do zamieszkania.Zadne amerykanskie miasto nie bylo wymienione w pierwszej 25-ce
                  Napewno jak dobrze poszperasz w internecie to znajdziesz te informacje, ja na
                  to nie mam czasu
                  • pepsi-cola Oj, pieprzysz Bartek, pieprzysz sonny. 03.12.03, 07:28
                    • jot-23 Re: Oj, pieprzysz Bartek, pieprzysz sonny. 03.12.03, 16:15
                      wiadomo ze pieprzy... hehe myslalem ze wyciagnie chociaz zdlecie landmarku
                      swiatowej klasy --> "steam clock". ale nie , hehe pieprzyc bzdury na forum
                      czas ma, ale juz jak przychodzi do putting his money where his mouth is...
                      • Gość: Bartek Re: Oj, pieprzysz Bartek, pieprzysz sonny. IP: *.client.attbi.com 03.12.03, 16:57
                        Te wszystkie informacje mozna znalezc w internecie debile a najlepiej samemu
                        pojechac i na wlasne oczy zobaczyc ale rozumiem ze nie mozecie oderwac sie od
                        pracy z mopem i odkurzaczem albo wizy nie chca dac co?
                        Szkoda mi was durnie
                        • jazynka Seattle vs Vancouver 03.12.03, 17:29
                          Gość portalu: Bartek napisał(a):

                          > Te wszystkie informacje mozna znalezc w internecie debile a najlepiej samemu
                          > pojechac i na wlasne oczy zobaczyc ale rozumiem ze nie mozecie oderwac sie
                          od
                          > pracy z mopem i odkurzaczem albo wizy nie chca dac co?
                          > Szkoda mi was durnie

                          Vancouver i Seattle sa podobne, bliskosc geograficzna i podobne klimatycznie
                          oba miasta sa piekne i godne polecenia do zycia i dla turystow
                          J23 przypuszczalnie jak zwykle wypowiada sie na tematy, o ktorych nie
                          ma pojecia, mieszkajac we wsch USA

                          polecam link
                          www.katkam.ca/

                          • jot-23 Re: Seattle vs Vancouver 03.12.03, 18:08
                            jazynka napisała:


                            > Vancouver i Seattle sa podobne, bliskosc geograficzna i podobne klimatycznie
                            > oba miasta sa piekne i godne polecenia do zycia i dla turystow
                            > J23 przypuszczalnie jak zwykle wypowiada sie na tematy, o ktorych nie
                            > ma pojecia, mieszkajac we wsch USA
                            >


                            ok polecasz link, na ktorym widac ujecie jakiegos ohydnego mostu? czy poza tym
                            i zegarem parowym, ma vancouver cos jeszcze do zaoferowania?

                            ty chyba jestes kobieta co? hehe ... widzisz ja prosze oo informacje i zadaje
                            pytania... z punktu widzenia logiki trudno do tego przyszyc w jakikolwiek
                            sposob "wypowiadanie sie na tematy o ktorych sie nie ma pojecia"...

                            ale prosze bardzo... zalozmy ze nie mam pojecia... slysze od buraka ze
                            ponoc "vancouver swoja uroda nie ma sobie rownych" hehe... widzialem pare
                            pieknych miejsc, i po prostu chce zweryfikowac...a moze moja definicja "urody"
                            jest zupelnie inna od buraka i twojej? dlatego tez jeszcze raz upraszam sie o
                            jakiekolwiek namacalne przyklady tej "nieziemskiej urody"... sorry, asfaltowy
                            most won't do.
                            • Gość: Camille Re: Seattle vs Vancouver IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 03.12.03, 18:21
                              Ok, bylam w Seattle. Bylam w Vancouver. Ale i tak San Francisco jest
                              najladniejsze.
                              Co jest w Vancouver? Oprocz ladnego polozenia, historycznego zegara i
                              tego "namiotu" na kongresy...nic.
                            • jazynka Re: Seattle vs Vancouver 03.12.03, 19:03
                              jot-23 napisał:

                              > jazynka napisała:
                              >
                              >
                              > > Vancouver i Seattle sa podobne, bliskosc geograficzna i podobne klimatyczn
                              > ie
                              > > oba miasta sa piekne i godne polecenia do zycia i dla turystow
                              > > J23 przypuszczalnie jak zwykle wypowiada sie na tematy, o ktorych nie
                              > > ma pojecia, mieszkajac we wsch USA
                              > >
                              >
                              >
                              > ok polecasz link, na ktorym widac ujecie jakiegos ohydnego mostu? czy poza
                              tym
                              > i zegarem parowym, ma vancouver cos jeszcze do zaoferowania?
                              >
                              > ty chyba jestes kobieta co? hehe ... widzisz ja prosze oo informacje i
                              zadaje
                              > pytania... z punktu widzenia logiki trudno do tego przyszyc w jakikolwiek
                              > sposob "wypowiadanie sie na tematy o ktorych sie nie ma pojecia"...
                              >
                              > ale prosze bardzo... zalozmy ze nie mam pojecia... slysze od buraka ze
                              > ponoc "vancouver swoja uroda nie ma sobie rownych" hehe... widzialem pare
                              > pieknych miejsc, i po prostu chce zweryfikowac...a moze moja
                              definicja "urody"
                              > jest zupelnie inna od buraka i twojej? dlatego tez jeszcze raz upraszam sie
                              o
                              > jakiekolwiek namacalne przyklady tej "nieziemskiej urody"... sorry,
                              asfaltowy
                              > most won't do.

                              ok, moze miales pecha
                              obraz zmienia sie co 15 min, przy duzej mgle nie widac wiele
                              ale jest archiwum z ostatnich m-cy i lat
                              o 8:15 PT bylo to
                              www.katkam.ca/pix/20031203/0815.jpg
                              ty widzisz jak ty to okreslasz "ohydny most"
                              ja widze morze, osniezone gory, zamglony krajobraz, gre slonca i
                              mgly

                              nie ma sensu robic wykladow na temat uroku Vancouver jest
                              to do pewnego stopnia subiektywne, ale
                              w corocznynch plebiscytach na najpiekniejsze miasto swiata Vancouver
                              plasuje sie zawsze na samej gorze
                              no i wyglada na to, ze przekonac ciebie to czegokolwiek jest prawie
                              niemozliwe, przyjedz i zobacz chociaz raz bez zadnych uprzedzen

                              jezeli chodzi o twoje balwochwalstwo dla logiki,
                              to musze przyznac, ze dla mnie tzw logika jest przydatna ale nie najwazniejsza,
                              zdolnosc dostrzegania piekna w otaczajacym nas swiecie
                              daje mi duzo wiecej satysfacji
                              • Gość: Bartek Re: Seattle vs Vancouver IP: *.client.attbi.com 04.12.03, 07:55
                                Dobrze piszesz jazynka.
                                Ten debil nigdy tam nie byl i wydaje sad.
                                Ten coroczny ranking miast gdzie Vancouver zawsze jest na pierwszym albo
                                drugim miejscu na swiecie robiony jest przez ONZ i jest wybierany przez wiele
                                osob a nie tylko przeze mnie czy Ciebie.
                                On tego nie zrozumie bo jeszcze poza Jackowo nosa nie wychylil
                      • Gość: sp;lit Re: Oj, pieprzysz Bartek, pieprzysz sonny. IP: *.nas30.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 07.12.03, 04:57
                        Nawet kilka razy tam byl :) ONZ sie podpiera , rzeczywiscie wiarygodne
                        zrodlo :)
              • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle , Thank's jazynka :) IP: *.nas30.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 07.12.03, 04:51
                Z kim ty myslisz ze rozmawiasz ,... Ja ja chodzilem po Vacouver to ty jeszcze
                w szmaciane pieluchy w Polsce rznales ,... Pojecie piekna nie jest mieszkanie w
                wiezowcach dla mnie , owszem polozone jest pieknie ale tak polozone ze teraz
                moze tylko rosnac w gore , a o bezpieczenstwie tez mi nie nawijaj , w nocy wasz
                margines najebany pod scianami spi , dlatego moze spokojnie ,... Slumsow nie
                ma ? A jak nazwiesz low income housing ?

                Uklony
                • Gość: Alik Re: Polacy w Seattle , Thank's jazynka :) IP: *.client.comcast.net 07.12.03, 05:53
                  Co Wy widzicie w tym San Francisco? Miasto na wzgorzach
                  otoczone woda z trzech stron - z daleka nawet ladnie to wyglada.
                  A w centrum miasta nedzarze spiacy w spiworach na chodnikach.
                  I to ma byc piekne?
                • lookout Re: Polacy w Seattle , Thank's jazynka :) 07.12.03, 07:43
                  Gość portalu: sp;lit napisał(a):

                  > Z kim ty myslisz ze rozmawiasz ,... Ja ja chodzilem po Vacouver to ty
                  jeszcze
                  > w szmaciane pieluchy w Polsce rznales ,...
                  hehe, to wyglada mi to na koronny argument kogos kto
                  nie ma lepszego argumentu
                  chodziles i to wszystko? nawet nie mieszkales?

                  > Pojecie piekna nie jest mieszkanie w
                  > wiezowcach dla mnie ,
                  nie? a co w takim razie jest dla ciebie pojeciem piekna?

                  > owszem polozone jest pieknie ale tak polozone ze teraz
                  > moze tylko rosnac w gore , a o bezpieczenstwie tez mi nie nawijaj , w nocy
                  wasz
                  >
                  > margines najebany pod scianami spi , dlatego moze spokojnie
                  no to moze wymien mi te duze kanadyjskie i amerykanskie miasta,
                  ktore nie maja dzielnicy narkomanow, pijakow, prostytutek i bezdomnych

                  > ,... Slumsow nie
                  > ma ? A jak nazwiesz low income housing ?
                  low income housing? btw, dzieki temu nie ma slumsow


                  >
                  > Uklony

                  pzdr
                  • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle , Thank's jazynka :) IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 08.12.03, 00:36
                    w BTW , znajdziesz wszystko co w slumsach ,... Nierobow , narkomanow ,
                    alkoholikow , 13 letnie mamy z dziecmi i dope pushers i najebanych natives ,...
                    Ten sam syf z inna etykietka ,... Nie musze mieszkac , spedzilem tam
                    wystarczajaco duzo czasu zeby miec wyrobione zdanie , 2 mile na poludnie od
                    centrum smrod i syf jak w Bombaju , troche dalej Kaszmir , a nowy most tez by
                    sie przydal zanim ten sam do wody nie wpadnie , brzydactwo ,...

                    Jak kazde inne miasto , przyznaje ze pieknie polozone ale wiezowce akurat mi
                    nie imponuja , bo gdyby to nigdy nie ruszal bym sie z N Yorku bo tam to
                    naprawde musialem lba zadzierac :) Vancouver to jest miasto ze wszystkimi
                    chorobami i bolaczkami innych metropolii otoczone woda i gorami , to wszystko .

                    Uklony
    • Gość: Rysio Re: Polacy w Seattle IP: *.proxy.aol.com 07.12.03, 09:07
      Panowie, kultury cien. Tu naprawde nie ma o co sie klocic. Tu truno jest nawet
      porownywac te dwa miasta.
      Vancouver to szczegolnej klasy prelka. Seattle to brudny roboczy kon. Miasta,
      choc leza stosunkowo blisko siebie, to roznia sie zdecydowanie polozeniem.
      Vancouver jest polozony w delcie sporej rzeki, ktora tuz przed miastem wyrwala
      sie z wysokich gor. Te gory otaczaja czesc mieszkalna i tworza zaplecze
      rekreacyjne. Miasto wspina sie na stoki. Wieczorem mozna pojezdzic na nartach
      do pozna w nocy, przy oswietlonych wyciagach na Grouse Mountain, Seimour i
      Cypres. Mozna tez pojsc na obiad do restauracji na szczycie gory i spojrzec na
      miasto, ciesnine morska i wyspe Vancouver z gory. Jest to niezapomniany widok.
      Zatoki morskie wcinaja sie tu gleboko w miasto dzielac je na czesci.
      Co do warunkow socjalnych, jest to Canada a nie The USA. Stwarza to duza
      roznice jezeli chodzi o standard zycia, szczegolnie jezeli chodzi o grupe "low
      income". A co do "low income housing" to niejeden z was moze tylko sobie
      pomarzyc o takim mieszkaniu, Niestety, niektore wasze komentarze w tym kierunku
      sa totalnie chybione. Miasto bylo wielokrotnie wymieniane, nie tylko jako
      najlepsze miejsce do zamieszkania, ale jako najladniejsze miasto pod wzgledem
      turystycznym obok Rio i Sydney. Wszedzie mozna spotkac tu mase turystow z
      calego swiata czy to na Robson, czy w Stanley Park, unikalnej wielkiej zielonej
      oazie w centrum.
      A co moze zaoferowac Seattle polozone na nieatrakcyjnym plaskim terenie?? To
      co, ze z lotniska czy I-5 widac Rainier. Do tego wulkanicznego stozka jest
      jednak dosc daleko i jest on atrakcja dla raczej doswiadczonych turystow
      gorskich. Poza tym mamy tu kilka wierzowcow w down town, Seattle Niddle,
      Pike Market, zasmiecony bulwar portowy, fabryke Boeinga, Campus
      Microsoftu,............, wielkie, ale brzydkie lotnisko - wrota stanow na Azje.
      Przeciez niedawno dla kontrastu, Vancouver Airport, a nie Seattle, dostal
      nagrode jako przodujace lotnisko na kontynencie amerykanskim i jedno z
      przodujacych w swiecie. Czy ktos z was tam ladowal????? Jak podobalo wam sie
      przejscie od samolotu do odprawy paszportowo celnej, udekorowane przez
      polaczenie sztuki indianskiej i rodzimego krajobrazu. Jakie wrazenie zrobila na
      was olbrzymia indianska rzezba w zielonkawym kamieniu, wykonana przez dobrego
      artyste, ktora przedstawia lodz i postacie z mitologii tutejszych indian?? Ta
      rzezba zegna was w przestrzennym hallu odlotow. Nic podobnego nie spotka was w
      Seattle.
      Kochani, tu naprawde nie ma co porownywac i o co sie klocic. To sa miasta,
      ktore zaliczyc nalezy do innych kategorii.
      • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 08.12.03, 04:11
        Nie tylko nie znasz Seattle ale Vancouver nienajlepiej , nie zabieraj glosu i
        nie blaznij sie ,... Ty , Seattle Niddle :)

        uklony
        • Gość: Rysio Re: Polacy w Seattle IP: *.proxy.aol.com 08.12.03, 08:29
          Stac mnie na to, zeby nie przejmowac sie za bardzo spellingiem. A co do
          znajomosci tych miast, to jakos nie mogles mi udowodnic, ze znasz je lepiej.
          Sprobuj to zrobic, ale uwazaj, bo ogolnikami mnie nie oszukasz.
          Pozdrawiam rowniez
          • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 08.12.03, 23:29
            To na duzo Cie stac ,... I nic Ci nie bede udowadnial , nie laz tam gdzie
            bum;y i prostytutki sie szwendaja to moze cos zobaczysz oprocz brudu i smieci ,

            Niech Ci wystarczy ze w w okolicy Seattle mieszkam od 17 lat a Vancouver widze
            minimum dwa razy w roku i cos na temat jednego i drugiego miasta wiem , bylem
            rowniez i mieszkalem troche w '79 i '82 roku w obu miastach i mam porownanie ,
            dlatego przekonywac ani Ciebie ani nikogo nie musze , bo poprostu nie mam na to
            czasu zeby siedziec godzinami przy kompie . Jeszcze raz powtarzam , nie
            zabieraj glosu jak nie masz cos ciekawego do powiedzenia ,... Nie twierdze ze
            to miasto nie jest piekne , jest jak lubisz wiezowce na tle gor. A Seattle nie
            znasz , bo piszesz bzdury od poczatku do konca . Apropo's standartu zycia
            poprostu mamy inne kryteria , jesli dla Ciebie standart zycia to standart
            mieszkania dla bum'a ktory zyje na krzywy ryj z podatnika to nie mamy o czym
            dyskutowac ,... :)

            Uklony
            • Gość: Rysio Re: Polacy w Seattle IP: *.proxy.aol.com 09.12.03, 05:17
              Gość portalu: sp;lit napisał(a):

              > To na duzo Cie stac ,... I nic Ci nie bede udowadnial , nie laz tam gdzie
              > bum;y i prostytutki sie szwendaja to moze cos zobaczysz oprocz brudu i
              smieci ,

              Dziekuje za rade, ale mysle, ze nie jest to moj standard. Z drugiej strony,
              skad ty tyle wiesz na ten temat??

              > Niech Ci wystarczy ze w w okolicy Seattle mieszkam od 17 lat a Vancouver widze
              > minimum dwa razy w roku i cos na temat jednego i drugiego miasta wiem ,

              A co to znaczy w okolicy Seattle??? Everett, Yakima a moze Centralia? Co do
              Vancouver, to nie wiem czy wiesz, ze jest drugie miasto o takiej samej nazwie
              stanie Washington, tak jak i Seattle, troche blizej Portland. Przypadkiem nie
              pomyliles tych Vancouverow????


              > bylem rowniez i mieszkalem troche w '79 i '82 roku w obu miastach i mam > >
              > porownanie , dlatego przekonywac ani Ciebie ani nikogo nie musze , bo > > > >
              < poprostu nie mam na to czasu zeby siedziec godzinami przy kompie.

              79 -82??? To dawne czasy. Pamiec pewnie zaczela cie zawodzic. Poza tym
              Vancouver B.C. zmienil sie od EXPO, a to bylo w 1986. Oj, latka leca.


              > Jeszcze raz powtarzam , nie
              > zabieraj glosu jak nie masz cos ciekawego do powiedzenia ,... Nie twierdze ze
              > to miasto nie jest piekne , jest jak lubisz wiezowce na tle gor.

              Vancouver to nie tylko wiezowce na tle gor. Tak pisza ci co znaja to miasto z
              widokowek........, No a ty rzeciez byles... widziales...

              > A Seattle nie znasz , bo piszesz bzdury od poczatku do konca.
              Daj mi przyklad bzdury, ktora napisalem.


              > Apropo's standartu zycia
              > poprostu mamy inne kryteria , jesli dla Ciebie standart zycia to standart
              > mieszkania dla bum'a ktory zyje na krzywy ryj z podatnika to nie mamy o czym
              > dyskutowac ,... :)

              Zmieniamy temat z uroku miasta na standard zycia "bum'a". Przeciez wszyscy
              wiadza ze bum kanadyjski zyje lepiej. Nie ma tu czym dyskutowac.
              >
              > Uklony
              Ja tez nisko sie klaniam

              P.S. Jak bedziesz w Seattle, to poklon sie ode mnie Sebastianowi.
              Nie wiesz kto to jest Sebastian?? Otoz przy portowym bulwarze jest "Couriosity
              Store". Kiedys tam zajrzalem przez przypadek. Take dziwa zebrane w jednym
              miejscu trudno jest gdzie indziej zobaczyc. Wypchane ciele z dwoma glowami,
              wysuszone i skorczone glowki indianskie z Ameryki Poludniowej, dziwne maski, ze
              trzy rogi narwala,.........kilka tysiecy roznych eksponatow na sprzedaz i nie,
              no i Sebastian. Sebastiana zastrzelili gdzies w 18 - 19 w w Arizonie. Zakopali
              w piachu. (doslownie). No, a ze piasek pustyni jest suchy i zasolony, to
              zmumifikowal Sebastiana. Mumia, tylko z przepaska na biodrach i widocznym
              miejscu postrzalu stoi teraz pomiedzy innymi eksponatami. Taki zywy przyklad
              historii Ameryki.

              • Gość: Bartek Re: Polacy w Seattle IP: *.client.attbi.com 09.12.03, 07:22
                Rysiu, masz 100 % racji ten facet nigdy nie byl albo byl bardzo dawno temu w
                Vancouver.
                Po skid road mozna w Vancouver pojsc w nocy i przezyjesz a nie jestem tego
                pewien w Seattle czy San Francisco.
                Jak ten koles mieszka w Seattle to tam w centrum tez sa wiezowce ale on pewnie
                tego nie widzial bo tam nigdy nie byl a u niego na wiosce wiezowcow brak.
                Ciekawe czy ten koles jechal kiedys w Vancouver SkyTrain pewnie nie wiec
                powiem ci kolego ze to taka kolejka ale z nieskazitelnie czystymi wagonikami i
                peronami tak czystymi ze mozesz na nich usiasc.
                Bedac w Vancouver wiele razy mialem okazje posluchac rozmowy Amerykanow i to
                co najczesciej slyszysz to : jakze tu pieknie i jak czysto
                • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 09.12.03, 14:37
                  Ten facet byl tam jak ty w pieluchy rznales i jezdzi tam co roku , ten facet
                  rodzine tam ma , a kolejka go nie interesuje bo ten facet woli jezdzic swoim
                  pojazdem .

                  Ten koles nie mieszka w Seattle , ale przez okno popatrzy jak mu sie podoba na
                  skyline i to mu wystarczy .

                  Czy w Vancouver czy gdzie indziej Amerykanie maja w dupie kolejki , My tu tez
                  mamy w centrum miasta i do Tacoma i puste jezdza .

                  uKLONY
                  • jot-23 Re: Polacy w Seattle 09.12.03, 15:23
                    Gość portalu: sp;lit napisał(a):

                    ale zegara na pare nie macie! ha haa!
                    • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 09.12.03, 15:35
                      Duzo innych spraw nie mamy i lepiej zebysmy nie mieli , pentchalsy dla
                      nierobow naprzyklad ,... Hej Jot , obsiadlo mnie tu dwoch nowych w okolicy i
                      niddle mi w dupe probuja wtykac ,... Hi hi

                      Seeya
                    • lookout Re: Polacy w Seattle 09.12.03, 16:28
                      jot-23 napisał:
                      >
                      > ale zegara na pare nie macie! ha haa!
                      >

                      ale sie przyczepiles tego zegara
                      nie obraz sie, ale do zegara prowadza z reguly najnizsza klase
                      turytow, tych grubych, ubranych w stylu lat 50tych, z kamerami video
                      wielkosc walizki
                      dlaczego ciebie tam zaprowadzono tego nie wiem, ale nie byla to osoba tobie
                      zyczliwa,
                      ale przynajmniej teraz jak ktos mowi o Vancouver to mozesz
                      sie wlaczyc i powiedziec cos "inteligentnego"

                      hehe, dobrze, ze piszecie razem ze splitem
                      co dwie glowy to nie jedna
                      • jot-23 Re: Polacy w Seattle 09.12.03, 16:37
                        lookout napisał:

                        > jot-23 napisał:
                        > >
                        > > ale zegara na pare nie macie! ha haa!
                        > >
                        >
                        > ale sie przyczepiles tego zegara
                        > nie obraz sie, ale do zegara prowadza z reguly najnizsza klase
                        > turytow, tych grubych, ubranych w stylu lat 50tych, z kamerami video
                        > wielkosc walizki
                        > dlaczego ciebie tam zaprowadzono tego nie wiem, ale nie byla to osoba tobie
                        > zyczliwa,
                        > ale przynajmniej teraz jak ktos mowi o Vancouver to mozesz
                        > sie wlaczyc i powiedziec cos "inteligentnego"
                        >
                        > hehe, dobrze, ze piszecie razem ze splitem
                        > co dwie glowy to nie jedna

                        co tam ma sie obrazac...nie ma na co przeciez... zegara sie "czepiam" bo ,
                        przynajmniej dla mnie, dyskusja sie dawno wyczerpala (nikt, oprocz kogos w
                        permanentnym stanie wegetatywnym, nie sprobowal pokazac, jak to miasto
                        jest "jednym z najbardziej uroczych na swiecie" --> przez podanie linku do
                        paru kamer internetowych gdzies w opuszczonych pierach i parking lotach).

                        zegar jest niejako kwintesencja "nic-nie-oferowalnosci" tego miasta. chetnie
                        czytam, jak sie rysio i bartek produkuja z nabrzmialymi zylkami na czole.
                        jesli jakos bede w stanie pod..urwic ich troche bardziej, tym lepiej dla
                        zywotnosci tego "entertaining" watku.
              • Gość: Mendy_Seattle Re: Polacy w Seattle IP: 80.241.130.* 03.03.04, 12:13
                Wlasnie wrocilam z USA. Widzialam oba miasta i oba sa piekne. A tak przy
                okazji, mumia o ktorej mowisz, to Sylvester, nie Sebastian:-) Pozdrawiam
                • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas29.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 30.03.04, 10:19
                  Na drugi raz wybierz sie w ktorym z tych miesiecy ; Lipiec sierpien i wrzesien

                  Pogoda murowana

                  uklony
            • Gość: Rodaczka Re: Polacy w Seattle IP: *.gv.shawcable.net 30.12.03, 09:19
              Sp;lit, ja uwazam ze Rysio bardzo trafnie opisal Vancouver.
              Wiec dlaczego tutaj mowisz aby nie zabieral glosu?
              Jesli ty wolisz Seattle - to fajno jest. Ja na przyklad wole 100 razy
              Vancouver od Seattle i oba miasta bardzo dobrze znam wiec mysle ze to kazdego
              indywidualna opinia. A ty po porstu nie mozesz tutaj nikomu powiedziec "nie
              zabieraj glosu" poniewaz tutaj kazdy ten glos moze zabrac wiec
              "cicho byc".
              • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 31.12.03, 17:44
                Rysio moze trafnie opisal Vancouver , ale jak zabiera glos na temat Seattle i
                pisze Seattle nidle a nie Space Needle to lepiej niech nie zabiera glosu , a ty
                jesli znasz obydwa miasta i nie zauwazylas tego to wiesz tyle samo .

                Mieszkajcie sobie gdzie wam lepiej , gdzie bardziej dbaja o nierobow w
                apartamentach dla darmozjadow na koszt podatnika , kanadyjskim raju ,... Nikt
                wam nie broni a ja jako ze zyje z tego co zarobie wole mieszkac tu gdzie mi
                mniej zabieraja na w/w parchow .

                Moge powiedziec a rysio nie musi sluchac ,... Tobie rowniez wolno
                napisac "cicho byc" zaraz po tym jak mnie strofujesz ze mowie komus zeby nie
                zabieral glosu ,... Z logika na bakier , ale wolno , mimo ze w Canadzie dzis za
                duzo nie wolno , brak logiki w perswazji jeszcze nie jest karane

                uklony

                uklony
      • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 09.12.03, 15:23
        Po kolei , po trochu jak mi czas pozwoli pokaze Ci ze bzdury pisze od poczatku
        do konca .

        Topografia : Na plaskim terenie 3-7 mil szerokiej 37 mil dlugiej doliny w
        deltach Duwamish , Cedar i Green Rivers znajdziesz Port , Industrial Areas ,
        Boeing plants i tegoz lotnisko , starsza I Area , Za Boeing zaczyna sie nowsza .

        W samej dolinie znajdziesz tylko dowtowns Renton , Kent i Auburn w ktorych
        praktycznie nikt nia mieszka . W delcie Cedar River w Renton Masz druga Boeing
        plant i mniejsze lotnisko i od tego miejsca w dolinie przez nastepne 20 mil
        nikt nie mieszka bo jest to industrial zone , co widzisz to nowoczesne
        biurowce , zaklady , dwa shopping centers kilka mniejszych i tor wyscigowy ,
        dla koni .

        Jedynie gdzie ludzie mieszkaja na plaskim terenie to waski pasek Rainier Valey
        i mieszkaja tam kolorowi . Dzielnice mieszkalne Seattle sa rozsiane na
        okolicznych wgorzach ,... Pozatym Seattle nie mozesz porownywac w podobny
        sposob jak Vancouver dlatego ze od Olympia do Everett to praktycznie jedno
        miasto z kikoma nazwami tak jak Vancouver , Richmond , Burnaby i Westminster z
        tym ze na dziesieciokrotnie wiekszej powierzchni , tyle narodu co w Vancouver
        mieszka u nas w calym King Co i to swiadczy o standarcie a nie mieszkanie w
        blokach wiezowcach . Samo downtown to tez wiezowce jak w Vancouver z tym ze
        mniej zaludnione po godzinach pracy bo kto moze i ma kase to woli mieszkac na
        przedmiesciach taka jest psychika Amerykana i nic nie zrobisz bo ma w dupie
        kolchoz , kolejki i mieszkanie w miescie ,... Dla ciekawosci , w ostatnich 20
        latach miasto stracilo 60 tys mieszkancow na korzysc okolicznych miasteczek
        mimo ze w tym samym czasie w okolicy wykazuje wzrost ludnosci o ponad milion
        mieszkancow .

        Narazie
        • Gość: Bartek Re: Polacy w Seattle IP: *.client.attbi.com 09.12.03, 15:57
          Ty czlowieku masz kompletnie pojebane w glowie
          Ja jeszcze nie spotkalem duzego miasta a Ameryce po ktorym mozna jezdzic
          samochodem z przyjemnoscia chyba ze jestes masochista.
          Zawsze wybiore kolejke jak mam do wyboru tylko ze wiekszosc kolejek w US to syf
          i na sam widok nie chce sie do nich zblizac. Samym wygladem nie zachecaja do
          uzywania ich dlatego wyglad SkyTrain w Vancouver zaimponowal mi
          Ja mieszkam w US na stale ale gdybym mial okazje to do Vancouver przeniosl bym
          sie dzis
          • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 09.12.03, 16:34
            Lubisz kolejki trzeba bylo w Europie zostac a jak chcesz zobaczyc prawdziwa
            koleke to skocz do Singapuru i nie truj ,... Prawdziwa kolejka jest pod ziemia
            i nie umila zycia sasiadom kolejki ,... Nie obchodzi mnie gdzie mieszkasz ani
            Twoje zachwyty na temat Canady , jesli tak Ci sie podoba to wyjedz , nikt Cie
            nie trzyma .

            Uklony

            • Gość: Rysio Re: Polacy w Seattle IP: *.proxy.aol.com 09.12.03, 16:44
              Sp;lit, przy twojej mentalnosci, nie pozostaje ci nic innego, tylko powiesic
              sie na suchej galezi. Tylko, ze o taka w Sattle (i okolicach)trudno. No coz,
              masz "Niefart" w zyciu. Ale pod tym wzgledem, nie moge ci nic pomoc.
              Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 09.12.03, 21:18
        Samo Seattle ,... Takich parkow jak Stanley park , mamy tu kilka i kilka
        jezior w miescie , w Lake Washington utopie Vancouver i jeszcze miejsce znajde
        na Ciebie :) Z czterech rzek ktore tu maja ujscie kazda ma kilkanascie do
        kilkadziesiat mil deptak dla pieszych , rowerow i wrotkowcow , to samo
        poludniowa strona L washington i West Seattle nad zatoka ,... Dwa
        najnowoczesniejsze kryte Stadiony , duza hale sportowa (nie z dachem ze szmaty)
        widok na zatoke i Olimpics z zachodu , jezioro i Cascady ze wschodu , Mt
        Rainier z poludnia i Mt Baker z polnocy .

        Mt Rainier tez bzdura ,... Z trzech stron wjedziesz na 5500' autem i nie jest
        tylko dla wyzeraczy , Na gorze jest ponad 600 mil hiking trails gdzie o kulach
        mozesz chodzic i ponad 40 mil dostepnych dla wozkow inwalidzkich , W miescie i
        najblizszej okolicy sa setki mil hiking trails w tym najdluzszy i
        najpopularnirjszy w Stanach Pacific Crest Trail , (od Mexico do Canada)

        Na nartach tez mozesz pojezdzic i to nie do poznego wieczora , ale cala noc w
        sezonie w zasiegi 35 i 45 minut masz dwa miejsca ktore nie odbiegaja klasie Mt
        Whistler oraz kilka innych troche dalej .

        Seattle i okolica od dawna jest miejscem i nie kwestionowanym liderem
        posiadaczy motorowek i jednostek plywajacych i prywatnych samolotow w Stanach .

        Seattle ma pol miliona ludzi i zajmuje obszat 4 razy wiekszy niz Vancouver.

        Lotnisko sie rozbudowuje , konczymy jeszcze jeden pas , przybywa garazy ,
        pawilonow jak rowniez zmienia zmienia sie estetycznie .

        Na temat indianskiego kiczu (sztuki?) lekcji nam nie dawaj bo akurat w tym
        siedze i zarabiam na zycie sztuka uzytkowa (grafika/liternictwo)

        Ostatnia rzecz , podane rankingi miast ,... Rio to miejsce dla turystow , i
        tych ktorych stac na mieszkania w wiezowcach przy promenadzie ,... Kilka ulic
        od promenady na zboczach zaczynaja sie shanti towns gdzie w bialy dzien sie nie
        pokazesz , dzielnice domow jednorodzinnych sa ogrodzone i pilnowane przez
        uzbrojonych wartownikow . W '89 roku kiedy ostatni raz tam bylem wiekszosc
        policjantow mialo oprocz krotkiej broni pistolety maszynowe . Wymowne !
        Sydney , jesli nie jest to niedlugo bedzie stolica kradziezy aut , choc nie
        jestem tego pewien bo inne miasta nie spia a konkurencja jest zazarta .
        Seattle tez kilka lat temu bylo dwa lata pod rzad na pierwszym i drugim
        miejscu i nie czulem jakos tego ,... Big deal , Rysiu :)

        Uklony
        • lookout Re: Polacy w Seattle 09.12.03, 22:34
          ok, wszystko cacy cacy, ale powiedz mi split
          niby to Seattle takie ladne ale dlaczego tam jest tak duzo biednych ludzi
          bezdomych, zebrakow, z butelka w brown bag, pchajacych shopping cart
          grupki murzynow na rogach, brudno, obok luksusowych biurowcow vacant lots
          pelne smieci, opuszczone rudery
          niestety nie sposob czuc sie bezpiecznie w takim miejscu,
          nic dziwnego, ze wszyscy uciekaja do suburbs jak najdalej moga
          najpiekniejsza przyroda nic nie pomoze jak
          takie bogate miasto i panstwo nie potrafi rozwiazac podstwowych problemow
          socjalnych czy nawet zapewnic ubezpieczenia medycznego?
          cos ten american dream nie wyglada najlepiej w zachodniej stolicy slumsow:
          Seattle
          • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 09.12.03, 23:47
            Nie wiem czy z komuchem rozmawiam czy to kanadyjski system zrobil z was papke
            bo piszesz coraz bardziej od rzeczy .

            Po pierwsze , nasz bum moze i ma prawo byc na ulicy dopuki nie wyrzadza
            cielesnej krzywdy sobie czy przechodniom i chyba tez inny bum od kanadola bo
            jak nie chce to go nie zmusisz ani do przytulka ani do mieszkania ani do
            szpitala , to rowniez dotyczy murzynow ,... U was z kolei policja moze wsadzic
            buma do auta wywiezc za miasto i wypierdolic w zaspe , nikt plakal nie bedzie a
            sadzic o miliony miasta nie moze .

            Po drugie , lots opisanych jako takich nie widzialem a jesli sa to dzieki bum's
            U was nie ma bo miasto poprostu wywlaszcza bez ceregieli i ciagania sie po
            sadach , tu jest inaczej .

            Po trzecie , te wasza opieke medyczna znam z pierwszej reki , 1/4 pokoi na
            pietrze w Providence Hospital zajmowali Canuki po operacji lub czekajacy na
            operacje serca , jak ja tam trafilem a to bylo dwanascie lat temu , dzis
            sytuacja jest gorsza .

            uklony

            • lookout Re: Polacy w Seattle 10.12.03, 06:00
              spliciak, dzieki za ten dlugi wywod, ale sorry
              znowu troche nie na temat cos w stylu "a u was murzynow bija"
              mialo byc np o medical insurance w USA a nie w jakiejs tam Kanadzie
              dla wyjasnienia: nie jestem komuchem i nie mieszkam w Kanadzie,
              wiem, ze cie to rozczaruje ale trudno, tough luck
              w kazdym badz razie doceniam twoja ambitna probe obrazenia mnie ;))

              ale wracajac to tematu
              mieszkasz w USA przez ok 20lat a moze dluzej i chyba jest w dobrej sytuacji
              aby to wyjasnic:
              dlaczego w USA nie ma powszechnego ubezpiecznie medycznego???
              przeciez to najbogatszy kraj na swiecie, ktory przoduje pod
              tak wielu innymi wzgledami np wydatkow na wojsko i obrone Izraela
              dlaczego wiec nie moze zapewnic dla swoich obywateli czegos
              tak podstawowego jak medical insurance?
              dla przypomnienia zarowno Kanada i chyba wszystkie w miare rozwiniete kraje
              jak i nawet taka biedna Polska zapewniaja opieke medyczna dla wszystkich
              obywateli!
              • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 10.12.03, 07:20
                Jestem ponad cwierc wieku w tym 8 lat w N yorku i niczym mi nie zaimponujesz .

                Jesli tam jest tak fajnie to nikt Cie nie trzyma ,... Moze nie jestes ale
                brzmisz jak komuch ,...

                Masz dom ? Masz auto ? Kto za nie placi raty , ubezpieczenie ? Ty ? Oczywiscie !
                To nie jest cos od czego zalezy Twoje zdrowie , zycie , mozesz sie bez tego
                obyc , mimo to placisz i nie narzekasz a podatnikowi kazesz placic za cos co
                powinno byc na pierwszym miejscu listy wydatkow .

                Co z tego ze masz te swoje zasrane ubezpieczenie jesli sytuacja wymaga
                natychmiastowej interwencji a Ciebie jakis urzedas wpisze na liste i czekasz
                miesiacami na zabieg czy operacje ,... Stad tylu tu pacjetow z Canady i co
                ciekawe duzo lekarzy , ktorzy rzucili wasz dziadowski system z powodow ze nie
                sa nalezycie oplacani i etyka im nie pozwala partycypowac w tym skandalu , bo
                nie moga patrzec na to jak pacjent dogorywa czekajac na swoja kolejke .

                Dla Twojej wiadomosci , nikt biednego z emergency jeszcze nie wykopal i jak nie
                moza zaplacis to miasto pokrywa . W naszym stanie rodzinie z dzieckiem ktorzy
                nie zarabiaja 40 tys , kwalifikuje sie na plan ze State , wystarczy wypelnic
                kwestionariusze i zalaczyc zarobki , to samo z dziecmi , nikt nie jest na
                lodzie jesli nie chce byc .

                Chcesz dyskutowac na ten temat , wpadnij na F Polonia , zobacze ci z Ciebie
                zostanie po dyskusji .

                Uklony

                Nie obrazaj sie , pobedziesz troche dluzej to Ci skora stwardnieje :)

        • Gość: Rysio Re: Polacy w Seattle IP: *.proxy.aol.com 10.12.03, 06:12


          Gość portalu: sp;lit napisał(a):

          > Samo Seattle ,... Takich parkow jak Stanley park , mamy tu kilka i kilka
          > jezior w miescie , w Lake Washington utopie Vancouver i jeszczemiejsce
          znajde na Ciebie.

          Nie rob tego Splicie. Rzecz polega nie na wielkosci. Gdyby tak bylo, to
          najladniejszym miastem na swiecie byloby Sao Paulo a po nim Mexico City.



          :) Z czterech rzek ktore tu maja ujscie kazda ma kilkanascie do
          > kilkadziesiat mil deptak dla pieszych , rowerow i wrotkowcow , to samo
          > poludniowa strona L washington i West Seattle nad zatoka ,... Dwa
          > najnowoczesniejsze kryte Stadiony , duza hale sportowa (nie z dachem ze
          szmaty)

          A przyznaj sie, kiedy to ostatnio byles na tym dreptaku na spacerze, albo
          wrotkach?? A moze trenujesz w jednej z sal sportowych??

          > widok na zatoke i Olimpics z zachodu , jezioro i Cascady ze wschodu , Mt
          > Rainier z poludnia i Mt Baker z polnocy .

          E... do tego potrzebna jest lornetka i bezchmurny dzien.
          >
          > Mt Rainier tez bzdura ,... Z trzech stron wjedziesz na 5500' autem i nie jest
          > tylko dla wyzeraczy , Na gorze jest ponad 600 mil hiking trails gdzie o
          kulach
          > mozesz chodzic i ponad 40 mil dostepnych dla wozkow inwalidzkich , W miescie
          i
          > najblizszej okolicy sa setki mil hiking trails w tym najdluzszy i
          > najpopularnirjszy w Stanach Pacific Crest Trail , (od Mexico do Canada)

          Przeszedles jedna z tych trails, czy baba wybila ci to z glowy, bo sie bala ze
          ja napadna??

          > Na nartach tez mozesz pojezdzic i to nie do poznego wieczora , ale cala noc w
          > sezonie w zasiegi 35 i 45 minut masz dwa miejsca ktore nie odbiegaja klasie
          Mt
          > Whistler oraz kilka innych troche dalej .

          Stary, to dlaczego nie wystartowaliscie do Zimowych Igrzysk Olimpijskich??
          Z drugiej strony na Whistler placze sie pelno Amerykanow. Czy tylko dlatego ze
          taniej??
          >
          > Seattle i okolica od dawna jest miejscem i nie kwestionowanym liderem
          > posiadaczy motorowek i jednostek plywajacych i prywatnych samolotow w
          Stanach .

          Domyslam sie, ze masz dwaa Yachty, i samolot na plywakach. Ja tam wole kumpla z
          Baylinerem na zachodnim wybrzezu Vancouver Island. Nie ma ludzi, ale sa
          lososie. Ciagnales kiedys w Seattle 40 funtowego lososia?? Jak nie, to po co
          komu ten sprzet plywajacy??


          > Seattle ma pol miliona ludzi i zajmuje obszat 4 razy wiekszy niz Vancouver.

          I w tym caly problem. Seattle jest to olbrzymi, brudny moloch. Przez to traci
          90% uroku. Czy stales kiedys w korkach na I-5.???
          >
          > Lotnisko sie rozbudowuje , konczymy jeszcze jeden pas , przybywa garazy ,
          > pawilonow jak rowniez zmienia zmienia sie estetycznie .

          Lotnisko w Seattle nie dorowna nigdy estetyka Vancouverowi. Po prostu, male
          jest piekne!!!!


          > Na temat indianskiego kiczu (sztuki?) lekcji nam nie dawaj bo akurat w tym
          > siedze i zarabiam na zycie sztuka uzytkowa (grafika/liternictwo)

          Czyzbys papral te rzeczy po amerykansku na kompie??? To bezduszna robota.

          > Ostatnia rzecz , podane rankingi miast ,... Rio to miejsce dla turystow , i
          > tych ktorych stac na mieszkania w wiezowcach przy promenadzie ,... Kilka ulic
          > od promenady na zboczach zaczynaja sie shanti towns gdzie w bialy dzien sie
          nie pokazesz , dzielnice domow jednorodzinnych sa ogrodzone i pilnowane przez
          > uzbrojonych wartownikow . W '89 roku kiedy ostatni raz tam bylem wiekszosc
          > policjantow mialo oprocz krotkiej broni pistolety maszynowe . Wymowne !
          > Sydney , jesli nie jest to niedlugo bedzie stolica kradziezy aut , choc nie
          > jestem tego pewien bo inne miasta nie spia a konkurencja jest zazarta .
          > Seattle tez kilka lat temu bylo dwa lata pod rzad na pierwszym i drugim
          > miejscu i nie czulem jakos tego ,... Big deal , Rysiu :)

          PS.
          Czy znasz ten kawal, gdzie zyja najwiekrze krasnoludki na swiecie??
          Kiedys zyly one w ZSRR, ale ostatnio przeprowadzily sie do Stanow. Czy nie
          widziales ich przypadkiem w Seattle??



          • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 10.12.03, 09:06
            Seattle ma pol miliona i nie porownuj z tymi molochami , standard zycia to
            wlasny domek i kawalek wlasnej trawy dookola za przystepna cene niskie
            podatki , zebys sie nie nudzil i mial co zostawic dzieciom . Bo po to pracujesz

            W niedziele ,... Jezdze rowerem i nie mam wyboru bo mam 10 cio letnia corcie i
            rok starsza wnuczke , one dyktuja . One jak wola , raczej wrotki bo cool :)

            Nie koniecznie bezchurny i bez lornetki , ale mam taka , stoi na parapecie ,
            nieuzytecza odkad sasiadowi zona uciekla :) Z okna od wschodu patrze na Cascady
            i Mt Rainier , tez bez lornetki .

            Przeszedlem kilka , Mt Rainier tez zaliczylem rok po wstawieniu sztucznej
            zastawki serca bo tak sobie obiecalem pozatym kocham przyrode , zbierac i jesc
            borowiki , a te rosna w gorach powyzekj 5 tys stop

            Prawdopodobnie ze to jest deficytowa impreza i podatnicy tez maja cos do
            powiedzenia ,... Sparzylismy sie raz na Goodwill Olympic Games i to wystarczy .

            Amerykanie lubia jezdzic i rzeczywiscie jest taniej , choc w tym roku niezbyt
            bo dolar poszedl w dol , ale to wasze zmartwienie .

            Zle sie domyslasz , zadowolilem sie canadyjskim Harbercraft , krotka wersja ,
            welded alluminnium , 50 koni Honda z optional jet pump na rzeki ,...
            Electronics , downriggers , loaded for fishing , Lekki , wygodny w holowaniu
            szybki i niezawodny , wartosc wzrasta co roku , Bayliner traci :)

            Po 40 to funtowe lososie nie musze jezdzic na zachod V I , TU tez lowie , my
            friend a 3 ponad 50 funtow wyciagnalem z Humptulips River znacznie blizej i z
            brzegu , kilkanascie ponad 40 , tam i na innych rzekach , ale bylem i tam nie
            powiem , Berkely Sound , krotko jak kupilem lajbe . Jeszcze 3 lata temu
            robilismy sobie wycieczke do Rivers Inlet raz w roku , ale jeden kolega
            wyjechal do Polski na kontrakt i cos teraz nie wychodzi bez niego ,...

            Wciagnales mnie w ryby i moglbym caaala noc :)

            Aha , gdybym mial z zona z czego zyc i nie musialbym mieszkac blisko szpitala
            to prawdopodobnie mieszkal bym gdzie w ktoryms z miasteczek na zachodnim brzegu
            polnocnej Vancouver Island , bo tam rzeczywiscie jest slicznie i miast sie juz
            najadlem , niestety trzeba pracowac a na drwala czy rybaka sie nie nadaje :)

            Skonczylem w kraju grafike i rzezbe ,... Tu jestem grafikiem-liternikiem ,
            prosze zostawmy temat indianskich motywow w spokoju , widzisz to tylko bo jest
            atrakcja dla turysty i jest PC zeby to pokazywac i sprzedawac frajerom ,jak
            laski w Zakopanem , nic wiecej , widzisz ten kicz w publicznych miejscach ,
            native art muzeach , bo akurat PC jest w modzie a co o nich i ich sztuce
            sadzimy to nie musze Ci mowic jak mieszkasz tu pare lat .

            Po wyjezdzie z N York mieszkalem kilka po kilka miesiecy w San Diego i San
            Francisco , moglbym tez w Vancouver , wybralem Seattle i jest mi tu dobrze .

            Pozatym nigdy nie powiedzialem ze vancouver nie jest ladnym miastem ,... Jest !
            Wasz system i mieszkancy a szczegolnie ci co zaczeli sie zjezdzac 10-12 temu z
            ich kultura i nawykami ,... Ceny domow , podatki poszly pod niebo i zaczal sie
            syf , poludniowy Vancouver , Richmond stracily swoj charakter, nie tylko ludzie
            ale zapach na ulicy jest obcy .

            Uklony



            • Gość: Rysio Re: Polacy w Seattle IP: *.proxy.aol.com 10.12.03, 14:43
              Lubie czytac takie optymistyczne posty. Mam nadzieje, ze cie w swoich
              komentarzach nie obrazilem??
              • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 10.12.03, 19:24
                Zbyt kocham zycie zeby tego nie zauwazyc i podaje tylko gwoli sprawiedliwosci
                dlatego ze rowniez ,... Nie zawsze tutaj pada :) Powiedzmy ze jestes dowpcipny

                Pozatym przyjemnosc po mojej stronie . uklony

                ================================================================================

                Sp;lit, przy twojej mentalnosci, nie pozostaje ci nic innego, tylko powiesic
                sie na suchej galezi
        • Gość: Rysio Re: Polacy w Seattle IP: *.proxy.aol.com 10.12.03, 06:22
          Sp;licie, Przyjmij pozdrowienia na zakonczenie. Jakos ten poprzedni post sam
          sie wyslal przed korekta i pozdrowieniami dla ciebie.
          • Gość: Bartek Re: Polacy w Seattle IP: *.client.attbi.com 10.12.03, 07:27
            Ten Split albo Shit juz nie pamietam jego nazwiska plecie kompletne bzdury.
            Coraz bardziej mnie uswiadcza w przekonaniu ze w tamtych okolicach rzadko bywa.
            Seattle wedlug niego ma pol miliona mieszkancow, lepsze i wiecej terenow
            narciarskich ,piekne stadiony i hale sportowe a Vancouver to wiocha.
            Ten stadion w Vancouver na 65 000 ludzi ma szmaciany dach , ktory juz sluzy
            ludziom 20 lat i nie wyglada na to by sie niedlugo mial zawalic a takiej hali
            sportowej jak GM Place to w Seattle jeszcze dlugo nie bedzie.
            Ciekawe ze to miasto bez porzadnego lotniska, bez stadionu, hal sportowych z
            kiepskimi warunkami do uprawiania narciarstwa zostalo wybrane przez glosowanie
            ludzi z kilkudziesieciu panstw jako organizator olimpiady w 2010.
            Chyba ci wszyscy delegaci, ktorzy glosowali poupadali na glowy a tylko ten nasz
            Shit sorry to chyba jednak Split jest madry
            • Gość: Rysio Re: Polacy w Seattle IP: *.proxy.aol.com 10.12.03, 07:38
              Moze mu sie troche w muzgownicy poplatalo od sluchania, jak deszcz bebni
              w "tarp" rozpiety na cieknacym dachu jego domu?? Kto to wie??
              • Gość: Anika Re: Polacy w Seattle IP: *.chiron.com 10.12.03, 19:23
                Po prostu Sp;lit opisuje wszystko w mysl zasady "jak sie niema co..itd.
                Poniewaz on mieszka w Seattle znaczy musi tam byc najladniej i najlepiej.
                Dla samopoczucia moze to i dobre, co wcale nie znaczy ze San Francisco i
                kazda inna dziura w US musi byc naj,naj,naj bo ja tutaj mieszkam.
                Pozdrawiam Wszystkich,
                Anika
                • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 10.12.03, 20:24
                  Przytocz mi gdzie ja napisalem ze tutaj jest naj , naj ,... Ludzie !, Aniko ,
                  Bartku i Lookout , jedyne co zasugerowalem to ze Vancouver wyeksploatowal swoje
                  mozliwosci przestrzenne i zeby mogl dalej rozwijac sie prosperowac przy obecnej
                  polityce imigracyjnej zostaje tylko jedne wyjscie , piac sie w gore (wiezowce)
                  i na malownicze zbocza , ktore sa ozdoba i urokiem tego miasta .

                  Zeby nie bylo wiecej watpliwosci za kilkanascie lat , jesli nie zahamujecie
                  naplywu z zewnatrz Vancouver bedzie drugim (multi-racial) Hong Kong , piekny z
                  daleka i ulem dla ludzi co tam mieszkaja i pracuja z bliska .

                  Stwierdzilem rowniez ze wszystko czym tam sie chwala ja rowniez mam tutaj po
                  przystepniejszej cenie i z nizszymi podatkami z sugestia ze nie musze pracowac
                  lokciami i dlugo nie bede musial bo przestrzen jest to czego szukalem , a tam
                  brakuje ,... Mieszkam 15 minut od miasta , mieszkam prawie w lesie i prace mam
                  taka ze nie siedze w trafiku na I-5 , jak ktos tu sie pytal , pracuje w domu ,
                  w garazu , zona tez w domu i troche dla kogos (flexible time) . Wiec tez nie w
                  korkach , jakby sie ktos pytal .

                  Mam nadzieje ze Wy rowniez znalezliscie to co szukaliscie i jestescie
                  szczesliwi ,... Nie widze powodu zeby sie licytowac , insynuowac ani obrzucac
                  wyzwiskami (rubasznosc dozwolona ;) So , good luck to all of You i uklony .

                  Sp;lit

            • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 10.12.03, 19:13
              Czlowieku , czy Ty czytasz co pisze ? Jesli cierpisz na ADD (Attentio Deficit
              Disorder) i ciezko Ci kilka zdan zapamietac i odpowiedziec logicznie , szukaj
              pomocy u specjalisty bo tu Ci nikt nie pomoze , zylka jakowas w szyi Ci penknie
              i bende mial na sumieniu nieudacznika jakiegos co go nawet nie znom ,...

              uklony ,... Hej , I luve ya 2 :) Mieszkasz w pieknym miescie , na poczatku
              lache z Ciebie pociagnalem ,... Nie przejmuj sie !
          • starypierdola Vancouver czy Seattle? 11.12.03, 00:39
            Alescie ten temat wymeczyli! Jako follow-up otworze nowy sklep wolnoclowy na
            granicy. Pewno zarobie jak sie zaczniecie przepraszac i odwiedzac!
            • Gość: Bartek Re: Vancouver czy Seattle? IP: *.client.attbi.com 11.12.03, 08:20
              Bylem raz na takim spotkaniu.
              Raz w roku w lecie urzadzany jest piknik na samej granicy w parku i spotykaja
              sie tam Polacy z Seattle i Vancouver.
              Nie zauwazylem by ktos sie pobil, poklocil czy tez w nadmiarze korzystal z
              alkoholu. Bylo w miare kulturalnie a rywalizacja odbywala sie raczej na polu
              sportowym
              • Gość: sp;lit Re: Vancouver czy Seattle? IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 11.12.03, 16:34
                Domyslam sie ze zarcie i "doggy bags" za darmo dawali :)

                uklony
                • Gość: Bartek Re: Vancouver czy Seattle? IP: *.client.attbi.com 13.12.03, 17:30
                  Koles ty masz powazny problem z glowa idz sie leczyc ale moze lepiej w
                  Vancouver bo w Seattle moze niestarczyc ci na to pieniedzy
                • Gość: sp;lit Re: Vancouver czy Seattle? IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 14.12.03, 22:19
                  A Tobie co ? Niestrawnosc czy sraczka ? Next time jedz z umiarem , za darmo
                  nie zawsze jest darmo :)

                  Poczucie humoru typowe dla swiezo upieczonego imigranta , albo buca od
                  urodzenia ,... Moze przejdzie z czasem ,:)))

                  uklony
                  • Gość: Bartek Re: Vancouver czy Seattle? IP: *.client.attbi.com 15.12.03, 02:14
                    Ja mieszkam w Ameryce od 30 lat i cala Kanade i USA zjezdzilem we wszystkie
                    strony a jak ty debilu zobaczysz tyle co ja to podyskutujemy a narazie idz do
                    tych swoich nagrobkow debilu zza lasu pod Seattle
                    • Gość: Mendy_Seattle Re: Vancouver czy Seattle? IP: 80.241.130.* 15.12.03, 14:02
                      Moi mili Panowie,

                      Pozostje mi pogratulowac, ze podczas Waszego dlugoletniego pobytu w Ameryce,
                      nic nie straciliscie ze swojej polskosci: klotnie, swawory, wyzwiska,
                      przchwalki. A jak druga strona nie daje sie przekonac - to ja w leb. Jakie to
                      szczescie, ze siedzicie przy oddzielnych komputerach, co? Juz teraz, przed
                      swoja wyprawa do Seattle, czuje sie wsrod was jak w domu:-)

                      Gdzies pomiedzy wierszami udalo mi sie nawet wychwycic kilka cennych
                      informacji, o ktore pytalam. Pozostaje niezmiernie wdzieczna, Mendy.
                      • Gość: Bartek Re: Mendy IP: *.client.attbi.com 15.12.03, 15:32
                        Mendy ale moze zdazylas zauwazyc kto to zaczal bo napewno nie ja.
                        To ten specjalista od nagrobkow prowokuje do chamskich odpowiedzi z mojej
                        strony.
                        Have a fun in Seattle ale postaraj sie wybrac i do Vancouver tez i ciekaw
                        jestem Twoich opinni po zobaczeniu obu miast
                        • Gość: Mendy_Seattle Re: Mendy IP: 80.241.130.* 16.12.03, 14:24
                          Oczywiscie Bartku, ze postaram sie tez wybrac do Vancouver:-) Obiecuje napisac
                          po powrocie:-) Dzieki.
                    • Gość: sp;lit Re: Vancouver czy Seattle? IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 16.12.03, 17:40
                      Nie bede sie licytowal z Toba jak dlugo i ile zwiedziles , ale nie omieszkam
                      zauwazyc ze sloma z gumiakow Ci wylazi i obornikiem zajezdza ile razy sie
                      odezwiesz . A moze to zwykle (do niedawna polskie) chamstwo tak pachnie ?

                      Spedzaj wiecej czasu na pouczajacych podrozach po Stanach , zamiast na
                      zakupach w Bellingham , moze cos wyniesiesz z tego , bo jak narazie niczym
                      szczegolnym nie zaswieciles , pomijajac prostactwo .

                      Sugeruje znajdz sobie szczeniaka z podobnym IQ , gdzies w okolicach "77" ,
                      (zeby nie okazal sie madrzejszy) i nawalajcie sie epitetami do woli na seansach
                      terapeutycznych , (ile Wam doktor zaleci) ,... Mnie ta licytacja petaka
                      przestala bawic ,...

                      Jak zauwazyles nie z tego samego podworka pochodzimy , dlatego wynosze sie i
                      zycze przyjemnej zabawy z wybranym partnerem . Have a fun !

                      uklony , jak zawsze :)
                      • Gość: Bartek Re: Vancouver czy Seattle? IP: *.client.comcast.net 18.12.03, 04:30
                        Przeczytaj sobie swoje wypowiedzi ty debilu o IQ rownym zeru i zobacz kto
                        zaczal ty smierdzacy specjalisto od nagrobkow a w Bellingham nie mieszkam
                        tylko znacznie dalej na poludnie
                        • Gość: sp;lit Znowu sloma i obornik :) n/t IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 18.12.03, 21:39
    • lymeryk Re: Polacy w Seattle 21.12.03, 23:12
      kiedy jest najlepiej jechac do Northwest, Seattle i Vancouver?
      podobno zima opada bo pada
      czy tylko srodek lata jest ok?
      • Gość: sp;lit Re: Polacy w Seattle IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 23.12.03, 10:25
        Od poczatek lipca do polowy pazdziernika .

        uklony
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka