Laos? Birma?

IP: *.adsl.inetia.pl 12.08.11, 22:56
Czy ktoś z Was miał okazję przybywać w którymś z tych państw? W połowie listopada wybieram się na 4-tygodniowe wakacje w tamtym rejonie i zastanawiam się, który z tych krajów warto byłoby odwiedzić (na razie zamierzam zwiedzać głównie Tajlandię, ale chciałabym wybrać się również do jednego z nich - na obydwa zdecydowanie nie starczy mi czasu). Będę wdzięczna za wszelkie rady i sugestie.
    • Gość: Foxy Re: Laos? Birma? IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.11, 23:36
      W Birmie nie byłem (jeszcze) a Laos to jeden z moich top 3 krajów ktore odwiedzilem.
      • Gość: Foxy Re: Laos? Birma? IP: *.dynamic.chello.pl 12.08.11, 23:39
        Moze to cos pomoze-
        picasaweb.google.com/102814505661639370612/DonDetLaos?authkey=Gv1sRgCMX20prr7cvsaA#
        picasaweb.google.com/102814505661639370612/Vientian?authkey=Gv1sRgCPeIs9DN1J3cQw#
        picasaweb.google.com/102814505661639370612/LuangPrabangLaos?authkey=Gv1sRgCOqCgY2gxqOGOw#
        • Gość: Asia Re: Laos? Birma? IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.11, 09:39
          Wow! Fantastyczne zdjęcia! I wygląda na to, że choć wybór nie jest łatwy, to z logistycznego punktu widzenia jendak rozsądniej byłoby połaczyć Tajlandię i Laos, a Birmę zostawić sobie na kolejny raz.
          Ja póki co dopiero przymierzam się do planowania trasy podróży, więc nie jestem w stanie zadać zbyt wielu sensownych pytań:-) ale za jakiś czas na pewno wrócę po radę:-)
          Dzięki!
      • amused.to.death Re: Laos? Birma? 13.08.11, 01:35
        ja z kolei nie była w Laosie, ale Birma to jeden z moich top 3 :DDD
        I zdecydowanie ulubiony kraj w Azji:)
    • besir1 Re: Laos? Birma? 13.08.11, 03:06
      Jeden i drugi kraj bardzo atrakcyjny, chociaz zupelnie w inny sposob. Birma - zdecydowanie najatrakcyjniejszy ze wszystkich krajow Poludniowo-Wschodniej Azji wymaga jednak wiele czasu, gdyz odleglosci sa znaczne, a podrozuje sie raczej wolno ( chyba , ze korzystasz wylacznie z samolotow w komunikacji wewnetrznej). W zaleznosci od standardu, ktorego oczekujesz Birma potrafi byc krajem najdrozszym, ale rowniez i najtanszym. Jesli chcesz podrozowac w najtanszy mozliwy sposob, to bedzie to kraj naprawde bardzo tani. Jesli natomiast oczekujesz standardu sredniego, lub wyzszego, to Birma jest zdecydowanie najdrozsza w rejonie ( z wyjatkiem Singapuru). Laczenie w czasie jednego, krotkiego urlopu Birmy i Tajlandii, dodatkowo z naciskiem na Tajlandie, to niezbyt rozsadny pomysl.
      Laos zdecydowanie latwiej wpisze sie w taka wycieczke i pozwoli Ci zrobic kolko od Bangkoku do gornej Tajlandii , nastepnie z Chiang Rai do granicy na Mekongu, splyw lodka do Luang, dalej do Vangvieng, Vientiane i nocnym pociagiem do BKK, chyba ze chcesz jeszcze dalej na poludnie do Paxe.
      Laos jest krajem w tej chwili juz latwym do poruszania sie nawet dla niewytrawnych podroznikow, krajem tanim ( z wyjatkiem Luangprabang), krajem, w ktorym niemal wszyscy ludzie sa zawsze usmiechnieci ( i mam tu na mysli usmiech szczery, a nie tajski), krajem bez tloku, jaki znajdziesz w innych panstwach regionu.
      • Gość: Foxy Re: Laos? Birma? IP: *.dynamic.chello.pl 13.08.11, 11:30
        Choć nie spaliśmy w Wientian, a LP było zdecydowanie najdroższym punktem - to trzeba zaznaczyć ze najdroższym w Laosie nie równa sie drogim, 9,5USD(bez targowania po 11 godz. jazdy) za dwie osoby w pokoju z klima, łazienka, TV, dostępnymi cały dzień owocami, kawa etc. to chyba nie drogo. Do tego przemiła gospodyni z dobrym angielskim i rojalistycznymi sympatiami:) I tak jak każdy powie o tym miejscu" planowaliśmy zostać tam max 2 dni a ............" . Vang vien odpuściliśmy. Z BBK do Wientian jeździ pociąg. Słyszeliśmy różne opinie na temat stolicy ze „Otwock” etc. nam się podobał taki niespieszny trochę prowincjonalny charakter, bez tłumów i wycia klaksonów. A to co napisał Besir 100% prawda– rzadko w uśmiechu ludzi już nie dostrzegasz $$$.
        • Gość: somtam Re: Birma:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.11, 21:37
          Mysle , ze Birma. 4 tygodne to wystarczajaco duzo czasu, zeby dotrzec do cekawszych miejsc. Do Brmy to prawdzwa wyprawa, transport bardzo utrudniony, najczesniej lokalne srodki lokomocji:(, klkanascie godzin podrozy bez klimy w bardzo byle-jakich busach. Jedzonko tez nie koniecznie zjadlwe,..ale mimo trudow warto zobaczyc , chyba ostatni azjatycki kraj, bez szalonej komercji. Bardzo ciekawy kraj, super interesujace miejsca do zwiedzenia, niezapomnane krajobrazy. Ludzie bardzo sympatyczni.Dziewczyny bez make-up, zarowno kobiety jak i mezczyzni, dzieci chodza w tradycyjnych strojach. Sympatycznie:)))
          Laos bardzo cywilizowany, duze pieniadze z UNESCO zrobily z Laosu jeden wielki Kurort , Disneyland , fabryka turystyki. Szalone tempo, wszedze super komercja, restauracje 5 gwazdek, hotele podobnie..... nie po to jechalam do Laosu, a dlugo mi sie marzyl:(.
          • Gość: Foxy Re: Birma:) IP: *.dynamic.chello.pl 21.08.11, 11:12
            > Kurort , Disneyland , fabryka turystyki. Szalone tempo, wszedze super komercja,
            > restauracje 5 gwazdek, hotele podobnie..... nie po to jechalam do Laosu, a dlu
            > go mi sie marzyl:(.

            Byłes tylko w Vang Vien?Szalne tempo.............czy to napewno chodzi o Laos, taki kraj w Azji graniczący miedzy innymi z Kambodzą i Tajlandią?
Pełna wersja