Dodaj do ulubionych

5 dni w Playa del Carmen

14.03.06, 15:03
Między 10 a 17 czerwca mamy firmowy wyjazd do Playa del Carmen. Bardzo proszę
wszystkich zorientowanych o garść informacji. Czy jest możliwość wypożyczenia
samochodu i samodzielnego zwiedzania? Gdzie pojechać przede wszystkim mając
tak niewiele czasu? Czy w tym czasie pora deszczowa jest bardzo dokuczliwa?
Gdzie można znaleźć dobre opisy okolicy? Z góry bardzo dziękuję
Obserwuj wątek
    • mojito Playa del Carmen i okolice. 16.03.06, 06:22
      Witaj,

      bardzo atrakcyjny firmowy wypad :). Ciekawe miejsce. Bardzo ladna plaza,
      duzo zwiazanych z nia rozrywek i kwitnace zycie nocne. Najblizsza duza
      atrakcja poza miastem to Xcaret (ish-kar-et) okolo 10 km od Playa.
      Duzy eco-archeologiczny park tematyczny. Warty odwiedzenia. Wieczorem
      mozna zobaczyc interesujace pokazy w swietle pochodni z antycznej historii
      Meksyku - Noche Espectacular.

      Playa slynie z produkcji "pareos" - kolorowych kawalkow tkanin ktore
      moga byc noszone jako zawiazywana spodnica, szal/apaszka lub gora.
      Zainteresuj sie tym na miejscu. Po zaopatrzeniu sie w "pareo" mozesz
      je oblac w bardzo popularnym barze na plazy - Blue Parrot. Wieczorne
      siedzenie na stolku barowym z jednoczesnym saczeniem margarity i
      obserwowaniem zanurzajacego sie w oceanie slonca naleza do lokalnych
      atrakcji.

      Z wynajeciem samochodu nie bedzie zadnej trudnosci. Samochod przyda sie
      aby zobaczyc odlegly o okolo 80 km Tulum. Atrakcja sa i ruiny Majow
      i wysadzane palmami piekne plaze. Majac juz samochod mozna wybrac sie w
      przeciwnym kierunku do malowniczego i spiacego Puerto Morelos (30 km)
      zjesc lunch w palapa przykrytym Los Pelicanos oraz podjechac pare km do
      Croco Cun Zoo - farmy krokodyli i wrocic do Playa del Carmen. Wypadu do
      odleglego o 70 km Cancun nie proponuje poniewaz jest jakis powod, ze
      ladujecie w Playa del Carmen a nie Cancun.

      Nie sposob sie zgubic jezdzac samochodem poniewaz bedziecie jezdzili dobrze
      oznaczona droga numer 307. Uwazaj na "topes" - wybrzuszenia na drodze
      majace na celu zmniejszenia predkosci podrozujacych. Nie zawsze sa oznaczone
      i przy wiekszej szybkosci mozna latwo uszkodzic podwozie. Wynajecie samochodu
      to srednio wydatek ok 50 dolarow dziennie. Zwazywszy pogode mozesz rozejrzec
      sie za wynajeciem jeepa :). Jest duze prawdopodobienstwo, ze pory deszczowej
      nie zauwazysz :).

      Atrakcja okolicy sa rowniez "cenotes" - wyplukane woda wapienne groty
      i polaczone kanaly w ktorych mozna plywac. Majac juz samochod mozesz
      je obejrzec w Akumal po drodze (40 km) do Tulum.

      Uwaga praktyczna podczas podrozy po Riviera Maya - nalezy miec przy
      sobie gotowke (peso). Automaty sa czeste w Playa, Tulum i Cancun.
      W pozostalych miejscach sporadycznie i moga byc nieczynne.

      Pare linkow do obejrzenia:
      www.xcaret.com
      www.playadelcarmen.com
      www.playadelcarmeninfo.com
      www.rivieramaya.com
      Buen viaje,
      mojito.

      • azra19 Re: Playa del Carmen i okolice. 16.03.06, 08:16
        Bardzo Ci dziękuję, za tak wyczerpującą informację. Teraz zagłębiam się w
        podane przez Ciebie linki:) Wiem, że będzie to bardzo wyczerpujący fizycznie
        wypad (krótki pobyt, długa droga i intensywne zwiedzanie). Podejrzewam, po
        wczytaniu się w Wasze opowieści, że będę tam jeszcze wracać. Wtedy napewno
        znajdę czas by poleżeć na plaży:) Pozdrawiam serdecznie. Mam nadzieję, że jeśli
        będę miała jeszcze jakieś pytania, to mogę się odezwać:)
          • s.wawelski Re: Playa del Carmen i okolice. 16.03.06, 16:02
            mojito napisał:

            > De nada :). Absolutamente! Starozytne ruiny Meksyku najlepiej przedstawi
            > i zdjeciami zilustruje S.Wawelski

            Dziekuje za rekomendacje dotyczace mojej skromnej osoby. Zamieszczam zatem link
            do kilku zdjec z Meksyku (i nie tylko) na mojej stronie:
            www.smokwawelski.net
            Ze wspomnianych przez Mojito cenotes, dolozylbym jeszcze malo znane ale piekne
            Gran Cenote, ktore jest kilka kilometrow od Tulum, jadac waska droga w strone
            Coba.

            Poza tym Mojito opisal wszystko lepiej niz przewodnik LP, tylko jechac i
            cieszyc sie zyciem!

            Pozdrowienia,

            S.W.
            • azra19 Re: Playa del Carmen i okolice. 17.03.06, 08:29
              Zdjęcia obejrzałam. Jestem pod wrażeniem! Chciałabym Was prosić o taką
              przysługę: będziemy w Playa tylko 5 dni (reszta to dojazd:(), pomóżcie mi
              wytyczyć taką trasę, żeby choć liznąć to co najpiękniejsze. Samochód będziemy
              mieli przez cały czas pobytu. Chciałabym zobaczyć coś z zabytków, ale korci
              pływanie z delfinami:) Nie planuję leżenia na plaży (choć to uwielbiam) ze
              względu właśnie na krótki pobyt. A może jeszcze wiecie gdzie w okolicy warto
              zjeść, żeby choć otrzeć się o prawdziwą kuchnię meksykańską. I jeszcze jedno,
              gdzie najlepiej zaopatrzyć się w dobrą mapę: w Polsce czy na miejscu? I jakie
              wydawnictwo polecacie, również jeśli chodzi o dobry przewodnik. Mam nadzieję,
              że nie zamęczę Was swoimi pytaniami. Generalnie lubię (najbardziej) wyjazdy
              spontaniczne, ale tym razem będzie zbyt mało czasu i chcę być jak najlepiej
              przygotowana. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję:)
              • s.wawelski Re: Playa del Carmen i okolice. 18.03.06, 01:29
                Czesc Azra!

                Ciesze sie, ze Ci sie podobaly zdjecia.

                Co do map, to ja nabylem czesc w Meksyku a czesc mialem ze soba (stare mapy
                National Geographic z zaznaczonymi wszystkimi obiektami Mayow, ktore okazaly
                sie dosc przydatne; jesli chcesz moge sprobowac zrobic zdjecie o duzej
                rozdzielczosci i Ci przeslac via e-mail). Jedyny klopot to to, ze Playa del
                Carmen to niewielka wies rybacko-letniskowa i nie pamietam aby tam byla
                jakakolwiek ksiegarnia. Jest szansa, ze mozesz mape nabyc na lotnisku w Cancun,
                choc ono tez nie jest zbyt duze. W centrum Cancun sa ksiegarnie, ale nie wiem
                czy planujesz przejazd przez to miasto. W sumie dobrym pomyslem byloby wynajac
                samochod na lotnisku i jakas mape Ci na poczatek dadza.

                Atrakcji na Yucatanie jest sporo zarowno historycznych jak i przyrodniczych.
                Jezeli masz 5 dni i samochod to sugerowalbym ewentualnie taka trase.

                Z Playa del Carmen do Tulum. Ruiny chyba otwieraja o 8, wiec sprobuj byc tam o
                8 aby je zwiedzic przed wycieczkami i upalem. Kolo 11 bedziesz juz po ogladaniu
                i skieruj sie do Coba. Jakies 3-5 km od wjazdu na te droge po prawej stronie
                bedzie jedno z piekniejszych, choc malo znane cenote - Gran Cenote. W jego
                zimnych wodach mozesz przeczekac najwiekszy upal a nastepnie chyc do samochodu
                i za 2 godziny bedziesz w Coba. Tu polecam bardzo osrodek Villas Archeologicas.
                Zjedz cos, odpocznij chwilke i zdazysz jeszcze ogladnac ruiny Coba. Jest tu
                najwyzsza piramida Mayow w Meksyku, a samo miasto ukryte jest w dzungli.
                Pamietam, ze Coba zrobila na nas spore wrazenie i poszlismy tam jeszcze raz na
                drugi dzien rano, co i Tobie radze zrobic. Nastepny dzien zaczalbym od Coba a
                pozniej pojechalbym do Valladolid, skad jest tylko kilka kilometrow do innego
                wspanialego cenote - Dzitnup. Kapiac sie tam zgubilem klucz do samochodu, ktory
                pewnie jeszcze do dzis spoczywa gdzies na jego dnie okolo 80 m ponizej.
                Odswiezeni jedzcie do Chichen Itza. Tu polecam maly osrodek polozony w pieknym
                ogrodzie i XVII-wiecznej willi (niestety nie pamietam nazwy), skad pieszo
                zdazycie jeszcze ogladnac ruiny przed zamknieciem. Bedzie juz chlodniej i
                pusto, bo wycieczki wyjechaly wczesniej. Tu znajduje sie z kolei najwiekszy
                stadion Mayow i jedyny okragly budynek znany w swiecie Mayow.

                Trzeci dzien rozpoczalbym chyba od wczesno-rannego spaceru do ruin, gdy
                piramidy wykluwaja sie z porannej mgly i stapa sie po zimnej rosie. Stad
                pojechalbym do Meridy, ale po drodze zatrzymalbym sie (trzeba zboczyc kawalek z
                glownej drogi) w Izamal - la Ciudad Amarilla, gdzie sa 2 ciekawe rzeczy -
                najwiekszy w Meksyku klasztor i najwieksza (choc nie najwyzsza) piramida na
                Yucatanie. Wieksza jest tylko w Cholula (niedaleko Puebla), ktora uchodzi za
                najwieksza tego typu budowle na swiecie! i kubatura bije piramide Cheopsa! Z
                Meridy podskoczylbym jeszcze do Dzibilchaltun, gdzie jest najwieksza swiatynia
                na Yucatanie tzw. Swiatynia Siedniu Lalek, a takze jedno z najglebszych cenote -
                cos kolo 100m.

                Czwarty dzien przeznaczylbym na Mayapan, urocze ruiny z piekna piramida
                zapomniane przez turystow (duza szansa, ze bedziesz tam sama) a nastepnie
                pojechalbym do Uxmal - najwiekszego arcydziela Mayow. Zaleznie od ilosci czasu
                i zmeczenia mozesz zwiedzanie rozlozyc na 2 raty wieczorna i ranna. Tuz przy
                ruinach tez jest nasza ulubiona "Villa Archeologica".

                Piaty dzien przeznaczylbym na powrot do Cancun.

                Mozliwosci oczywiscie jest wiecej. Jezeli uznasz, ze tempo jest za male to
                mozesz jeszcze sprobowac zobaczyc szereg ciekawych ruin wokol Uxmal (Kabah,
                Sayil, Labna, Chicana...). Jezeli za duzo Ci podalem atrakcji to w miare
                rozwoju sytuacji mozesz cos wykreslic z programu i z dowolnego punktu Yucatanu
                wrocic do "bazy" w przeciagu kilku godzin. Staraj sie unikac jazdy noca, a
                jezeli zostaniesz do tego zmuszona zachowaj daleko idaca ostroznosc i jedz
                powoli oczekujac "niespodzianek" w postaci "topes" i nieoswietlonych pojazdow.

                Powodzenia,

                S.W.
                • mojito Re: Playa del Carmen i okolice. 18.03.06, 09:23
                  Hola Azra,

                  masz wiec rozpisane powyzej interesujaco wszystkie opcje archeologiczne.
                  Moze sie rowniez okazac, ze bedziecie lekko przymuleni po dlugiej podrozy
                  i pierwszy nowy meksykanski dzien bedziecie chcieli spedzic blisko hotelu.
                  Wowczas Xcaret moglby Wam dostarczyc niedalekich atrakcji i ewentualnie
                  fale oceanu moglyby splukac z Was uciazliwosc podrozy :).

                  Wypad z Playa del Carmen przez Tulum, Coba, Valladolid, dalej Chichen Itza
                  i docelowo do Merdia to okolo 320 km. Z ogladaniem atrakcji po drodze
                  spokojnie moze Wam zajac trzy dni. Mozecie rozwazyc okrojona opcje
                  obejrzenie Tulum, Coba i powrot do Playa del C. Mozecie dorzucic
                  do wrazen Chichen Itza z jej "juego de pelotas" i pomyslec o jak wysoka
                  stawke rozgrywano wowczas mecze. Meride mozecie zdecydowac odlozyc do
                  nastepnej wizyty. Chyba, ze bedziecie mieli mocne zaciecie podroznicze.

                  O autentyczna kuchnie meksykanska bedziecie sie ocierali przez caly czas.
                  Warto rozwazyc szarpniecie sie raz na przywitanie lub pozegnanie Meksyku
                  w lepszej restauracji. Wprawi Was to w doskonaly nastroj i pozwoli sie
                  Wam przyjrzec bardzo dobrej kuchni meksykanskiej. W Playa del Carmen
                  duzym powodzeniem cieszy sie restauracja "La Parrilla".

                  Co do mapy i przewodnika to dobrze byloby je miec przed podroza. Mam dobre
                  doswiadczenia z Meksykiem podzielonym na regiony. Przewodnik ogolny po Meksyku
                  i mapa Meksyku moga byc troche za ogolne. Mapa samochodowa i przewodnik po
                  Jukatanie byly by najodpowiedniejszymi. Nie bedziesz obciazona balastem calego
                  kraju. Jezeli nie znajdziesz w ciagu najblizszego czasu czegos odpowiedniego
                  daj znac to przesle Tobie nieodplatnie mape samochodowa i przewodnik po
                  Jukatanie.

                  Saludos,
                  mojito.
                  • azra19 Re: Playa del Carmen i okolice. 20.03.06, 08:27
                    Panowie chylę czoła! Jesteście fantastyczni! Bywam na kilku forach
                    turystycznych, ale z taką życzliwością spotykam się rzadko:) Trasa
                    zaproponowana przez Smoka jest fantastyczna. Zaczynam w necie poszukiwać
                    informacji do poczytania o każdym z tych miejsc. Park Xcaret chciałabym
                    zaplanować na ostatni dzień przed wyjazdem. Po trudach zwiedzania i przed
                    męcząca podróżą powrotną. Będę poszukiwać map, ale jeśli mi się nie uda to z
                    przyjemnością skorzystam z Waszych propozycji. Mam jeszcze ok. 3 miesięcy
                    na "wgryzanie" się w temat. Jeszcze raz bardzo dziękuję i będę się odzywać.
                    Pozdrawiam serdecznie:)
            • master_cremaster Re: Playa del Carmen i okolice. 21.03.06, 11:13
              Obejrzałem zdjęcia. Pomijam, ze część jest nieostrych a kadry są dość banalne.
              Najgorsze jest to, ze sa na nich tacy brzydcy ludzie (nie mówię tu o
              tubylcach). Ta niesczęsna kobieta z grubymi udami, która z mozołem wdarpuje się
              na biedne piramidy (na pewno strasznie się spociła). Jest też wąsaty pan, który
              męczy oczy swoimi derwnianymi pozami na zdjęciach.
              Szkoda, naprawdę szkoda, bo zdjęcia mogłyby być całkiem ciekawe. Mimo wszystko
              jest w tym jakiś potencjał. Zrezygnuj z prezentowania publicznie zdjęć zony
              oraz swojej osoby, schowaj je głęboko i nie pokazuj innym ludziom.
                • azra19 Re: Playa del Carmen i okolice. 20.04.06, 12:54
                  Mamy juz zaplanowany dolot. 7.06 ruszamy do Chicago, a stamtąd 9.06 do Cancun.
                  Powrót też przez Chicago.
                  Czy samochód rezerwować już w Polsce w np. Avisie, czy lepiej na lotnisku w
                  jakiś lokalnych wypożyczalniach?
                  Jedziemy osobno od grupy, oni dolecą 10.06, więc sami musimy mieć podwózkę już
                  z lotniska.
                  Pozdrawiam z wiosennej Warszawki:)
                    • mojito WAW - ORD - CUN = sol/playa/oceano :). 21.04.06, 04:50
                      Hola Azra,

                      zrobcie tak :))): zarezerwujcie w Warszawie w Avisie (Hotel Marriott)
                      najtanszy samochod w Cancun. Jest 50/50 szans, ze gdy dotrzecie do
                      stanowiska Avisu w Cancun tych najtanszych samochodow juz nie bedzie.
                      Wypozyczane sa najczesciej. Wypozyczalnia zobowiazana jest Wam dac
                      samochod drozszy/wiekszy za ta sama cene. Miejcie wydruk z warunkami
                      rezerwacji przy sobie. Podczas wizyty w hotelu Marriott rozejrzyjcie
                      sie co oferuje konkurencja (Hertz, National itd) i ewentualnie zrobcie
                      podobnie.

                      Na lotnisku w CUN rozejrzyjcie sie jeszcze jakie ceny maja lokalne
                      (meksykanskie) wypozyczalnie. Sama rezerwacja do niczego Was nie
                      obliguje. Mozesz raz jeszcze przejrzec strony z Playa del Carmen
                      i porownac ceny w meksykanskich biurach. Jezeli zdecydujecie sie na
                      wypozyczenie w Playa del Carmen to wypozyczalnia odbierze Was bezplatnie
                      z lotniska i polaczy Was z samochodem w Playa. Samochod pozniej bedzie
                      mozna zostawic w CUN.

                      Moja oferta z mapa samochodowa Jukatanu jest aktualna. Jezeli macie
                      juz adres w Chicago to chetnie Wam tam mape wysle.

                      Saludos y buen viaje Amigos,
                      m.
                      • azra19 Re: WAW - ORD - CUN = sol/playa/oceano :). 21.04.06, 08:18
                        adres mamy (tylko ja go w tej chwili nie znam:() Jak mąż doleci jutro do
                        Chicago to od niego wezmę i Ci podeślę. BARDZO dziękuję!
                        A samochód rezerwujemy w Avisie (mamy zniżkę) i zobaczymy. Czy każdy samochód
                        sprawdza się na tamtych trasach, czy raczej brać terenówkę?
                        Np. na Krecie zawsze rezerwujemy terenowy samochód i zaliczamy wszystkie polne
                        drogi:)
                        • s.wawelski Re: WAW - ORD - CUN = sol/playa/oceano :). 21.04.06, 19:00
                          Czesc Azra!

                          Samochod terenowy w Meksyku to bardziej kwestia mody niz potrzeby (podobnie jak
                          z reszta w wielu innych miejscach na swiecie). Jest nie tylko drozszy ale i
                          drozej kosztuje ubezpieczenie, gdyz nie ubezpieczaja go automatycznie karty
                          kredytowe, tak jak z w przypadku samochodow osobowych. Polnymi drogami po
                          Meksyku nie bedziesz jezdzila bo na to nie bedziesz miala czasu.

                          S.W.
                        • mojito Oh, Cinco de Mayo :). 08.05.06, 07:55
                          Buenos dias Azra,

                          meksykanska przesylka dla Ciebie podrozuje w strone Chicago juz od soboty.
                          Mozesz sledzic jej podroz na www.usps.com klikajac na Track & Confirm
                          wpisujac w okienko nr 0306 0320 0004 8144 2681 i klikajac na GO :).

                          Ja dzisiaj bede dochodzil do siebie po prawie trzydniowym celebrowaniu
                          Cinco de Mayo w towarzystwie odurzajacych meksykanskich pieknosci - tequili,
                          margarity i ich mlodszej siostry tequila sunrise. Prawdopodobnie nie bede
                          lubil dzisiejszego poniedzialku :))). Esta lloviendo! Hace viento!

                          Saludos y hasta luego!
                          m.



    • bart444 Re: 5 dni w Playa del Carmen 17.05.06, 18:16
      Przy okazji delektowania sie meksykanska kuchnia radzilbym sprobowac
      meksykanskich win. Sa one praktycznie nieznane poza Meksykiem chociaz niektore
      z nich moga z powodzeniem konkurowac z najlepszymi. Polecam moje preferencje
      czerwonych: Monte Xanic (drogie) i Chateau Domecq.
        • azra19 15 dni!!! 18.05.06, 08:23
          Oj... aż 15:)
          Teraz zbieram sobie wiedzę zawarta na forum i robię sobie przewodnik forumowy:)
          Jak skończę to mogę go tu zamieścić, będzie to takie kompendium wiedzy, ale
          dotyczące najbardziej Jukatanu:)
          A Chicago to chyba takie polsko-meksykańskie miasto, całkiem jak nasze forum:)
        • azra19 Re: Odliczanie... 18.05.06, 08:27
          Mojito, mam jeszcze jedno pytanko. Jak jest z przewozem produktów spożywczych z
          Meksyku do Stanów, a potem dalej do Polski. Chciałabym sobie przywieźć trochę
          takich niepsujących się cudów. Czytałam, ze do Europy nie ma problemów, my
          jednak wracamy przez Stany.
          • bart444 Re: Odliczanie... 18.05.06, 21:40
            Generalnie do Stanow nie mozna przywozic swiezej zywnosci. Szczegolnie czuli
            sa na owoce i warzywa oraz mieso i wedliny. Ograniczenia te beda cie dotyczyly
            tylko jesli zamierzasz sie zatrzymac w Stanach po drodze do Polski. Jesli
            jedziesz tranzytem przez Chicago to bagaz nadajesz bezposrednio do Polski i nie
            przechodzi on zadnej kontroli amerykanskiej.

            Mojito ma racje mowiac, ze wiekszosc meksykanskich przypraw i innych produktow
            zywnosciowych dostaniesz bez trudu w Stanach. Ja mieszkam w poblizu Chicago i
            jedynym produktem meksykanskim, ktorego tu nie moglem nabyc byla Sangrita t.j.
            taki mix bezalkoholowy, ktorym popija sie tequile.
        • mojito Polsko-meksykanskie Chicago :). 18.05.06, 13:50
          Hola Azra,

          nie bedzie zadnych problemow z przewiezieniem do Stanow oryginalnie
          pakowanych produktow z Meksyku. Rozejrzyj sie moze jeszcze w etnicznych
          sklepach w Chicago aby nie wozic tych samych produktow z Meksyku
          (Tabasco np). Przyprawy i marynowana papryke znajdziesz w sklepach na
          lotnisku. Wracajac do Stanow wpisuj je do deklaracji celnej jako "gift"
          a nie jako "food". Byc moze uda sie Wam "przemycic" w kieszeni pare
          suszonych konikow polnych (chapulinos :).

          Buen provecho!
          m.
          • azra19 jeszcze 14 dni:) 19.05.06, 08:18
            Mojito jesteś wielki:) Wreszcie dotarła do mnie przesyłka (z lekkim opóźnieniem
            spowodowanym zaginięciem bagaży na trasie Chicago-Londyn-Warszawa:)), ale
            jest!!! Wszystko jest super. Na mapach zaczynamy rozrysowywać planowane trasy,
            studiuję przewodniki. Do zapoznania się ze słówkami hiszpańskimi wydelegowany
            został syn (wiadomo młody umysł). Jeszcze raz wielkie dzięki.
            Dziękuję też za porady dotyczące przewozu produktów spożywczych. Przed wylotem
            do Playa będziemy 5 dni w Chicago, więc będzie okazja by się rozejrzeć.
            Wracając zatrzymujemy się tam na 1 dzień więc nie będzie to tranzyt. Ale myślę,
            że i tak nie oprę się jakimś oryginałom na miejscu, w końcu co kupione na
            miejscu, to na miejscu:).
            Pozdrawiam wszystkich
            PS Te koniki polne budzą we mnie bardzo mieszane uczucia, ale jako że mam duszę
            eksperymentatora to kto wie:)
            • mojito A dzisiaj ile dni :) ? 20.05.06, 19:58
              Hola Azra,

              Chicago wiec czeka na Was :). Przylecialem tutaj wczoraj aby wziac
              udzial w polsko-czeskim weselu. Wczoraj generalna proba a dzisiaj
              glowne wydarzenie. W drodze do kosciola czulem sie tak jak w Meksyku :).
              Dzielnica od sciany do sciany "meksykanska". Cos w rodzaju mniejszej
              Tijuana :). Jedno wielkie "Mercado". Ole!

              Dzisiaj slonecznie (20 C) ale jak zwykle w Chicago wietrznie. Jutro
              wracam do siebie. Milo mi, ze przesylka juz w Twoich rekach. Super
              trasa przed Wami. Wrocicie juz nie tacy sami :). Pelni wewnetrznego
              slonca :).

              Saludos todos,
              m.

              • azra19 Zostało dni 11:) 22.05.06, 08:25
                Oj Mojito,
                jeszcze aż 11 dni!!! Ale mam nadzieję, że to jakoś zleci:) Szykuję informacje,
                myślę co zabrać... ogólnie oddaję się radosnemu oczekiwaniu:)
                A jak udało się wesele?
                Pozdrawiam serdecznie
                Azra
                • mojito Juz chyba mniej :)))? 23.05.06, 03:04
                  Buen dia Azra,

                  gracias. Wesele udalo sie "excelente". Wczoraj w drodze
                  na lotnisko udalo sie nam zatrzymac w El Sombrero, zjesc
                  "huevos estrellados/revueltos/rancheros/entomatados"
                  i wypic po dwie tequile anejo za pomyslnosc mlodej pary
                  polsko-czeskiej :). Por suerte!

                  Radosne i sloneczne oczekiwanie meksykanskie jak najbardziej na
                  czasie. Pewnie juz czujesz pieszczoty i pocalunki meksykanskiego
                  slonca na szyi :). Bedzie super! Luz y calor :).

                  Saludos,
                  m.
                  • azra19 10 dni!!!:) 23.05.06, 08:28
                    Odliczanie trwa:) Gdyby w W-wie pogoda była troszkę lepsza łatwiej byłoby sobie
                    wyobrażać meksykańskie wakacje:) Zaczynam odczuwać miły niepokój, zamęczam
                    rodzinkę dzieląc się z nimi zdobytymi wiadomościami i modernizując trasę
                    zwiedzania:) Kurcze tylko tego czasu będzie tak mało:(
                    Rozumiem, że El Sombrero to knajpa w Chicago... czyli tam sobie możemy zrobić
                    przedsmak wyjazdu... Chyba trzeba będzie zajechać:)
                    Pozdrowienia z zachmurzonej W-wawki
                    • mojito Juz jedna cyferka :). 25.05.06, 00:54
                      El Sombrero to byl przypadkowy wybor. Chicago ma kilkadziesiat
                      restauracji meksykanskich. Same zachwyty slyszalem o "Salpicon!"
                      Przy nastepnej okazji odwiedze to miejsce :).

                      Chicago to rowniez bardzo interesujace gastronomicznie miasto.
                      Najlepsza w Stanach pizza podobno jest tutaj :). Tutaj wlasnie
                      "wynaleziono" deep-dish pizze. Jezeli bedziecie mieli okazje
                      to zajrzyjcie do slynnego "Gino`s East" (160 E. Superior St.).
                      Przyproszona oregano i bazylia powoduje slinienie sie :). Rico!

                      Saludos!
                      m.
                      • azra19 8 dni do wyjazdu:) 25.05.06, 08:18
                        Mojito jesteś niezastąpiony:) Nie dość, że dostarczyłeś mi tyle informacji o
                        przyjemnościach w Meksyku, to jeszcze dzięki Tobie zapoznaję się z knajpami w
                        Chicago. Jedną z tych propozycji na 100% wykorzystamy, jako że spotkamy się tam
                        ze znajomymi i trzeba będzie gdzieś zakotwiczyć:)
                        Nie mogę się już doczekać wyjazdu!!!
                        pozdrawiam serdecznie ze znowu zimnej i deszczowej Wawki:)
                        • mojito Wulkan El Popo(catepetl). 25.05.06, 14:59
                          azra19 napisała:

                          "...zimnej i deszczowej Wawki:)"

                          Hace frio :). W taki dzien byc moze margarita lub dwie :) w El Popo
                          na Senatorskiej przyblizy Tobie Meksyk. Znasz na pewno ta restauracje.

                          Salud!
                          m.
                          • azra19 zostało 5 dni:) 29.05.06, 08:52
                            Na tą pogodę to nawet chyba margerita nie pomoże:( Czuję się jakby po długiej
                            zimie od razu przyszła jesień... a gdzie lato??? Mam nadzieję złapać trochę
                            słonka w Meksyku:) a pora deszczowa PRECZ!!!
                            El Popo znam, choć margerita lepsza jest w Cactusie... chyba najlepsza w Wawie:)
                            Teraz pranie, prasowanie, zakupy... przede wszystkim dla psuni, która zostaje z
                            moimi rodzicami w domciu... oj, wytrzymać ten tydzień w robocie...
                            pozdrawiam
                            • mojito A dzisiaj w Playa del Carmen... 29.05.06, 18:23
                              ... slupek rteci bunczucznie i erekcyjnie oscyluje na wysokosci
                              88F/31C (feels like 101F/38C). www.weather.com :))).

                              Pamietaj o filtrach (chyba 15 SPF) i nakryciu glowy.

                              Margarite dobrze robiona pilem tez w Jajo. Ulicy w Srodmiesciu
                              nie pamietam. Trafie na wech :).

                              Saludos,
                              m.
                                • mojito Eksplozja lata :). 31.05.06, 21:27
                                  W Chicago bylo juz upalnie. Dzisiaj jest 22C i tak sie
                                  utrzyma do Twojego przylotu. U mnie wczoraj i dzisiaj
                                  po 33C. Upal, nadupal :).

                                  Bedziesz mogla sie zaaklimatyzowac przed Meksykiem.
                                  Pozegnac zimma Warszawe mozesz w Barze w Oficynie
                                  na Chmielnej. Maja odlotowe pierogi i podawane
                                  w dzbanku "mojito". W zeszlym roku nazywali je tez
                                  "marzeniem letnim". Sprobuj, byc moze polubisz :).
                                  • azra19 już jutro:) 02.06.06, 08:16
                                    No i minął miesiąc zbierania informacji i szykowania się do wyjazdu:) Jutro
                                    ruszamy. Po powrocie obiecuję napisać co widziałam i gdzie byłam. Jeszcze raz
                                    dziękuję wszystkim za pomoc, a zwłaszcza Mojito i Smokowi. Mam nadzieję
                                    wykorzystać wszystkie zebrane info i rady. Całuski i do usłyszenia 19.06.:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka