kornel-1
15.08.13, 08:57
Tak się ostatnio zastanawiałem nad gościnnością w krajach, w których byłem. Zwykle, gdy o niej mówimy, przywołujemy "polską gościnność" i porzekadła typu "gość w dom, Bóg w dom". Polacy są przeświadczeni o tym, że są gościnni, otwarci na innych. Nota bene, w kilku krajach spotkałem się z opinią mieszkańców, że to oni są wyjątkowo gościnni. Kwestia optyki widzenia...
No dobrze. Ale mając już jakieś skromne doświadczenia można spróbować bardziej obiektywnie podejść do tych kwestii i porównać gościnność różnych krajów opierając się na autopsji. Nie ustrzeżemy się przed przypadkowością, gdyż w różnych krajach musieliśmy w różny sposób korzystać z gościny mieszkańców - powiedzmy, jadąc na all inclusive "nic od lokalesów nie potrzebujemy". Ale czasem ta gościnność może mieć formę potencjalną - niezrealizowanych zaproszeń, przyjaznych gestów i zachowań. Będzie to więc szeroko rozumiana gościnność - otwartość - serdeczność.
Spróbujmy zrobić listę rankingową :)
U mnie jest tak:
1. Iran
2. Syria
3. Gruzja
4. Rosja
5. Macedonia
6. Turcja
7. Kazachstan
W tych krajach byłem najczęściej zapraszany do domów, na poczęstunek, najczęściej "zaczepiany" w pozytywnym sensie.
Jakie są wasze typy?
Kornel