simi36 20.02.05, 11:47 Mam zamiar leciec na 5-6 dni do Sydney ale takze chcialabym pojechac do Melbourne bede pierwszy raz w Sydney moze ktos mi pomoze jak najlepiej sie tam dostac i jakie sa koszty tej podrozy dziekuje z gory za pomoc :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: pidżej Re: Sydney IP: *.acn.waw.pl 20.02.05, 12:10 jakbyś jeszcze zdradziła skąd chcesz lecieć? koszt biletu z brisbane do sydney może być niższy niż z warszawy do sydney, musisz być na to przygotowana. Odpowiedz Link Zgłoś
simi36 Re: Sydney 20.02.05, 12:26 Mam zamiar leciec z Amsterdamu do Sydney na pare dni a takze zobaczyc Melbourne ale nie wiem jak najlepiej tam dojechac ile kosztuje jak dlugo... czy w maju jest tam jeszcze goraco czy lepiej wybrac sie we wrzesniu za wszystkie porady z gory dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pidżej Re: Sydney IP: *.acn.waw.pl 20.02.05, 12:38 tu wiele nie pomogę, za niecałe dwa tygodnie lecę z WAW do MEL przez AMS i HKG na trzy tygodnie wakacji w australii, i wydaje mi się, że na krócej nie ma sensu skoro sama podróż trwa 2 x trzydzieścikilka godzin. mam obcykane wszystkie możliwości dolotu z Warszawy na dziś ale AMS to chyba zupełnie inna para kaloszy. po przylocie do MEL natychmiast się przesiadam na Qantasowego low-costa Jetstara i lecę na pierwsze cztery dni na tasmanię. paru sydnejczyków których pytałem, co można robić w MEL twierdzili że nic, ale to chyba animozje z gatunku Kielce-Radom czy Bydgoszcz-Torun. Z Hobart wracam do MEL, wypożyczam samochód i pędzę najpierw na great ocean road i zaraz w stronę canberry, blue mts, sydney, a dalej się zobaczy, może do brisbane, może aż do cairns. tak czy owak, jeden dzień na wielkiej rafie ma być, chocby trzeba jeszcze jakichś lotów np. Brisbane- Mackay. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pidżej Re: Sydney IP: *.acn.waw.pl 20.02.05, 12:41 a ceny biletów na rejsy wewnętrzne możesz sprawdzić i bilety nabyć właśnie na www.jetstar.com.au i www.virginblue.com.au Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sam Re: Sydney IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 12:44 a Ty pidzej sam ile zaplaciles za bilet-tez mam zamiar sie wybrac trasa co Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
simi36 Re: Sydney 20.02.05, 12:50 pizej dzieki za odpowiedzi bedziesz mial super wakacje i takich ci zycze :)Moze chociaz doradzisz mi kiedy lepiej jechac czy w maju czy we wrzesniu kiedy jest tam cieplej ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pidżej Re: Sydney IP: *.acn.waw.pl 20.02.05, 12:56 niecałe 4100 peelenów, cena porównywalna ze styczniowymi wyprzedażami britisha i klm ale przynajmniej z możliwością zmian terminów za niewielką dopłatą. lecę cathayem z dolotem do londynu Britishem. tyle że takich cen nie dostaniesz u każdego agenta, właściwie tylko w biurze Cathay Pacific w Al.Ujazdowskich i w kilku biurach podróży. ok. 4700-4800 (wszystkie ceny z opłatami) kosztowałby teraz lot Austriakiem, i to jest lot najszybszy bo właściwie od początku lecisz we właściwą stronę, nie tak jak ja, który 8 godzin po wyruszeniu z warszawy będę leciał znów gdzieś nad gdańskiem w drodze z Londynu do Hongkongu, ale cathay ma chyba najlepszy serwis na świecie (choć fotele w economy trochę ciasno ustawione, bardziej na chińczyków pasowane)i jednak cena znacząco niższa. jeszcze jedna niezła możliwość jeśli kasy i czasu nie brakuje to malaysian airlines - za podobną co Austrian cenę dowiezie cię do australii przez AMS, FRA i jeszcze parę portów w Europie i przez Kuala lumpur, gdzie nie tylko możesz zrrobić popas ale jeszcze dorzucą jeśli poprosisz free side trip - tak, tak, darmowy lot na liniach wewnętrznych - i gnać choćby do Kota Kinabalu na Borneo, czy inne langkawi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sam Re: Sydney IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 13:04 dzieki za info-z pewnoscia skorzystam! Tobie zycze udanych pogoni za kangurami :) Odpowiedz Link Zgłoś
besir1 Re: Sydney 27.02.05, 18:25 Simi - tyle czasu starczy Ci akurat na przylot i powrot. To naprawde zbyt malo czasu na Sydney. Nie trac swojego cennego czasu na Melbourne - w porownaniu z Sydney to miasto drugiej kategorii. Sydney jest chyba najpiekniejsza metropolia swiata. Bedziesz miala tam zajecie na wiele dni! Jesli sie juz upierasz - masz do wyboru 2 linie na trasach wewnetrznych- Jetstar i Virgin Blue. Zajrzyj na ich strony. Bilety w obu liniach kupujesz wylacznie poprzez internet , placac karta kredytowa. Z dwoch , podanych przez Ciebie okresow lepszy jest Maj. Latem Sydney ma zbyt wiele deszczu , aby moc sie po nim komfortowo poruszac. Maj jest miesiacem suchym i raczej cieplym. Wrzesien natomiast potrafi jeszcze straszyc dopiero co odchodzaca zima. Woda w Pacyfiku jest oczywiscie o wiele cieplejsza w Maju. Najbardziej ekonomiczne linie? - nie wiem jak jest z trasa rozpoczynana w Europie, lecz od ladnych paru lat w zasadzie najlepsze oferty na trasie Australia - Europa _ Australia ma Swissair. Czasem warto tez zobaczyc w druga strone. Bywa , ze Lan Chile ma cene niewiele wyzsza, a wtedy mozesz zatrzymac sie i w Santiago i na Wyspie Wielkanocnej i na Polinezji....jesli to Ciebie jeszcze nie przekonuje , to dorzuce rowniez Nowa Zelandie :)))) Tak naprawde jednak uwazam , ze nie ma lepszej alternatywy , od biletu dookola Swiata , ale przy czasie , jaki wspomnialas to akurat starczyloby Ci na zwiedzenie paru lotnisk i pare gigantycznych przelotow. Jest jeszcze jewdna linia , ktora goraco wszystkim polecam - Vietnamise Airlines, ktore wylatuja z Paryza via Hanoi, Sajgon leca do Sydney. To linie o bodaj najnowszym sprzecie ( sredni wiek samolotu- 4 lata). Na trasie Europa - Hanoi leca Beoingiem 777,do Sajgonu z Hanoi malym Airbusem, a dalej Beoingiem 767. Obsluga - jedna z najlepszych ze wszystkich linii swiata. Rowniez czeste promocje maja Gulf Airlines ( Dubai) - super obsluga i interesujacy lot. Warte sprawdzenia sa rowniez polaczenia Finnair/Cathay, Philipines Airlines, Garuda. Thai international i Singapore Airlines , po zebraniu wielkich owacji i nagrod przez ostatnie 15 lat wycawnily sie i staly sie jednymi z najdrozszych linii swiata. ...acha - zapomnialem - czasem super promocje maja All Nippon Airlines via Tokyo. Odpowiedz Link Zgłoś
ed_norton Re: Sydney 16.03.05, 05:25 besir1 napisał: > Simi - tyle czasu starczy Ci akurat na przylot i powrot. To naprawde zbyt malo > czasu na Sydney. Nie trac swojego cennego czasu na Melbourne - w porownaniu z > Sydney to miasto drugiej kategorii. to dos odwazny wyrok, a ja bym powiedzial,z ejednak kwestia interporetacji i bardzo wzgledna sprawa. > Sydney jest chyba najpiekniejsza metropolia > > swiata. szczegolnie ze wszystkimi urokami dzilnic przy samym city (Redfern, Chippendale etc) ale to tez wzgledne... > Z dwoch , podanych przez Ciebie okresow lepszy jest Maj. czyli ze pozna jesien? nie wiem, czy masz siwadomosc, ale teraz temperatury spadaja i bedzie dosc chlodno. Deszcz raczej dopiero zacznie padac. > Latem Sydney ma zbyt wiele deszczu , aby moc sie po nim komfortowo poruszac. > Maj jest miesiacem suchym i raczej cieplym. Wrzesien natomiast potrafi jeszcze > straszyc dopiero co odchodzaca zima. czy suchym? okaze sie dopiero za 2 miesiace, ale z tego co juz zdazylem poobserwowac i posluchac od autohtonow, to deszcz latem to ewenement na skale dziesiecioleci ostatnich :( a ze zima lubi we wrzesniu wrocic?? nooo, i to w wielkim stylu, wilgotnosc 65% i temperatura okolo 14 stopni daja w dupsko > Woda w Pacyfiku jest oczywiscie o wiele > cieplejsza w Maju. cooooooooo???????? chyba od powietrza :))))) teraz w La Perose ma okolo 21 stopni, na innych plazach okolo 23. co do biletow? nie wiem jak wyglada to teraz z Polszy, ale we wrzesniu placilem 5000 na british Airways via LHR i SIN do SYD dobrze wygladaja ceny polaczen do Pragi , srednio o 400 dolarow mniej niz do innych europejskich metroppolii. pozdrawiam z jesiennego Syd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Sydney IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.03.05, 05:38 nie, no jest w sydney fajnie, ladnie i czysto, no ale bez przesady - nie nazwalabym tego miasta najpiekniejsza metropolia swiata. dla mnie brudny i zatloczony bangkok jest o wiele bardziej fascynujacy. mysle ze 5 dni to wystarczajaco zeby zobaczyc sydney i okolice. centrum z wszystkimi atrakcjami zabierze ci gora 2 dni, no chyba ze jestes osoba ktora spedza godziny w muzeach. jeden dzien na eastern beaches (Bondi, Tamarama itp), 1 dzien na polnoc (Manly), + ewentualnie 1-dniowy wypad do Blue Mountains. ja mysle ze tyle wystarczy zeby moc powiedziec ze zobaczylo sie Sydney pozdrawiam magda Odpowiedz Link Zgłoś
besir1 Re: Sydney 16.03.05, 08:25 oj Magdo - Bangkok , jak napisalas jst niewatpliwie fascynujacy, ale ladnym trudno go nazwac. Upieram sie przy swoim...zreszta nalezaloby spojrzec na mape- co wdzisz? gory wchodzace w ocean, a nie prosta plaze. Juz samo to zwiastuje ogromne atrakcje. Magdo , jesli Tobie jeden dzien wystarczyl na zobaczenie polnocnego Sydney , to tylko swiadczy o tym , ze zupelnie nie znasz tego miasta. Pomijam juz Manley- wcale nie az takie piekne, ale dalej na polnoc. Wszystkei dzielnice maja przepiekne wybrzeze, do tego bardzo zroznicowane - z ogromna iloscia zatok , zatoczek, zalewow, skalistych klifow i sliczych . malenkich plaz. Jesli dojedziesz do Palm Beach ( najbardziej polnocna , nadbrzezna dzielnica Sydney, to zauwazysz , ze nie ma na calym swiecie dzielnicy mieszkaniowej , ktora moglabt sie z Palm Beach rownac. Z jednej strony otwarty Pacyfik, same Palm Beach to gorzysty granitowy polwysep mocno zerodowany i porosniety lasem eukaliptusowym z intruzjami wielu gatunkow palm i bananowcow w oslonietych od wiatru dolinach. Po drugiej stronie zas ogromna zatola Pittwater, cala otoczona gorami i lasem, zatoka , ktora w pewnych czesciach zamienia sie w fiordy.Na przeciw Palm Beach na innym polwyspie znajdziesz Kuring Gai Chase National Park. Miejsce , w ktorym widoki maja niewiele rywali na calym swiecie , a co najdziwniejsze jest to miejsce , ktore zna tak malo Polakow zamieszkalych w Sydney. Juz tylko , aby pobieznie zobaczyc to , co napisalem beda potrzebne 2 dni minimum. Dalej - Na polnoc od Sydney Woy - Woy , Umina , The Entrance i caly zespol jezior , az do Newcastle. Nawet nie chce pisac co jest dalej - tuz za Newcastle. Centrum Sydney , oraz dzielnice w poblizu - na polnocy (Mosman , Kiribili) z przepieknym wybrzezem tej czesci Sydney Harbour. Podobnie na poludniuPort Piper, Watson Bay, Rose Bay ( to przy centrum) i dalej Bondi Beach ( dla mnie nieinteresujaca), wszystkie plaze , az do Botany Bay National Park. Nastepnie Cronulla i poludniowa czesc Botany Bay NP, no i wreszcie Royal National Park. Stamtad jechac trzeba na poludnie , az do klifow przed Wolongong. Oczywiscie bedac juz tam , trudno nie zajechac do Jarvis bay...ufff - nie zblizylem sie nawet do polowy atrakcji i to atrakcji na skale swiatowa.Gdzie tu Blue Mountains, Jenolan Caves, Wisman's Ferryi Hawksburry River, itd, itp? Ed - Norton - z Melbourne - oczywiscie to wylacznie moja opinia...pewnie mieszkancy Melbourne by mnie teraz zatlukli....no coz - nie lubie Melbourne i juz! kontynuujac- Redfern bylo eksperymentem z lat 60/70....eksperymentem zupelniue chybionym niestety. Pamietaj jednak , ze kazde ogromne miasto a takim jakby nie bylo jest 4 i pol milionowe Sydney ma rowniez swoje niezbyt ladne czesci , jak rowniez dzielnice brzydoty. Redfern po prostu sie omija i tyle. Treaz co do okresu - widzisz - pare lat mieszkalem w Sydney i wiem doskonale jak sie rozklada pogoda w tym miejscu. Maj jest miesiacem , w ktorym mozna sie bedzie jeszcze wykapac w oceanie - woda ma zwykle sporo powyzej 20 stopni, a rock pools czasem dochodzi jeszcze do 25 st. Maj jest suchy , tak jak pisalem. Wrzesien natomiast czesto potrafi byc bardzo mokry, nie mowiac o tym , ze w Blue mountains mozesz miec nawet przymrozki nad ranem. Wlecie deszcz jest ewenementem????????????????????? Moj drogi - czy rozmawiales z "autochtonami" w Outback?...no moze w Adelaide? Sydnejskie lato zaczyna sie zwykle sucho, po czym nastepuje zwykle bardzo mokry styczen i luty. Moj Drogi - przejedz sie w polnocne dzielnice Sydney i jak juz pisalem zobaczysz intruzje roslinnosci tropikalnej (dzikie intruzje!). To swiadczy wybitnie o wilgotnym , a nie suchym klimacie , no ale do tego zamiast poprawiac kogos , kto miasto zna jak wlasna kieszen , nalezaloby sie troche pouczyc. Sydney jest w zasadzie miejscem , do ktorego czasem , lecz nie zawsze docieraja tropikalne uklady monsumowe. We wrzesniu temperatury rzedu 14 stopni sa raczej temperaturami chlodnymi , ale Ty jeszcze nie masz o tym pojecia ...zobaczysz :))) Tak jak pisalem jednak - nie mozna w tym czasie uzywac sobie do woli na plazach ...no chyba ze ktos pasjami uwielbia Baltyk w Maju na przyklad....no - moze w Czerwcu nawet. Woda w Pacyfiku jest o wiele cieplejsza w Maju - jak pisalem...prosze - zanim jeszcze zdecydujesz sie cokolwiek napisac- przeczytaj cokolwiek, no i posluchaj tych , co wiele lat tam mieszkali , czy mieszkaja i ktorych takie rzeczy interesuja. No i jeszcze jedno , o czym nie masz pojecia. Obecne lato jest najchlodniejszym od ponad pol wieku, wiec opieranie swoich sadow na takim wlasnie lecie nie ma najmniejszego sensu. Calkiem tak , jakbys chcial opierac je na lecie 1999/2000 - wtedy nie moglem wrecz wyjsc z domu - bez przerwy ponad 40 st, no ale ja juz wtedy mieszkalem w Adelaide. Odpowiedz Link Zgłoś
ed_norton Re: Sydney 18.03.05, 03:32 besir1 napisał: > Ed - Norton - z Melbourne - oczywiscie to wylacznie moja opinia...pewnie > mieszkancy Melbourne by mnie teraz zatlukli....no coz - nie lubie Melbourne i > juz! wlasnie, juz slyszalem o odwiecznej animozji miedzy S i M, ciekawa zreszta jest teoria dlaczego stolica jest Canberra i to w pol dorgi miedzy jednym a drogim wybudowana :))) > kontynuujac- Redfern bylo eksperymentem z lat 60/70....eksperymentem zupelniue > chybionym niestety. cale szczescize ze nie zaeksperymentowali z innym,i dzielnicami blizej City, bo by mnie w Stanmore szlag trafil, ze syf brud i niebezpiecznie, a tak tylko karaluchy jak czolgi :)) ale mozna sie przyzwyczaic" > Treaz co do okresu - widzisz - pare lat mieszkalem w Sydney i wiem doskonale > jak sie rozklada pogoda w tym miejscu. Maj jest miesiacem , w ktorym mozna sie > bedzie jeszcze wykapac w oceanie - woda ma zwykle sporo powyzej 20 stopni, a > rock pools czasem dochodzi jeszcze do 25 st. o widzisz, a to dla mnie ciekawa informacja, zwazywszy ze mieszkam tu zbyt krotko i to co wiem, opiera sie na zeznaniach kolegow "stad" > Maj jest suchy , tak jak pisalem. Wrzesien natomiast czesto potrafi byc bardzo > mokry, i byl, to prawda, padalo duzo i czesto. > W lecie deszcz jest ewenementem????????????????????? i znowu brak moich wlasnych doswiadczen, ale z kolei zeznania znajomych "stad" mieszkajacych tu po 30 lat kaza mi wierzyc w to, co mowia. > Moj drogi - czy > rozmawiales z "autochtonami" w Outback?...no moze w Adelaide? Sydnejskie lato > zaczyna sie zwykle sucho, po czym nastepuje zwykle bardzo mokry styczen i luty. styczen byl latos mokry niebardzo, luty tez nie dal w kosc, chociaz slonbecznych dni malo bylo (w porownaniu - i tu znow zeznania lokalnych- poprzednich lat) > > Moj Drogi - przejedz sie w polnocne dzielnice Sydney i jak juz pisalem > zobaczysz intruzje roslinnosci tropikalnej (dzikie intruzje!). To swiadczy > wybitnie o wilgotnym , a nie suchym klimacie , zgadzam sie, nie znam sie na biologii i intruzjach roslinnosci, ale niewatpliwie polnoc porosnioeta i wilgotnma jest > no ale do tego zamiast poprawiac > kogos , kto miasto zna jak wlasna kieszen , nalezaloby sie troche pouczyc. wcale nie poprawiam, tylko wtracam swoje 3 grosze z biezacych obserwacji...a co do pouczenia...gratuluje wiedzy, tez zdobede, ale nie od razu krakow zbudowano... > Woda w Pacyfiku jest o wiele cieplejsza w Maju - jak pisalem...prosze - zanim > jeszcze zdecydujesz sie cokolwiek napisac- przeczytaj cokolwiek, no i posluchaj > > tych , co wiele lat tam mieszkali , czy mieszkaja i ktorych takie rzeczy > interesuja. trzeba bedzie sprawdzic...do maja niedaleko :))) > No i jeszcze jedno , o czym nie masz pojecia. Obecne lato jest najchlodniejszym > > od ponad pol wieku, wiec opieranie swoich sadow na takim wlasnie lecie nie ma > najmniejszego sensu. Calkiem tak , jakbys chcial opierac je na lecie 1999/2000 > - > wtedy nie moglem wrecz wyjsc z domu - bez przerwy ponad 40 st, no ale ja juz > wtedy mieszkalem w Adelaide. dzieki za info , przyda sie, poglaady zweryfikuje, wiedze uzupelnie :) pozdrawiam i w razie czego zapraszam na priv...maila znasz Odpowiedz Link Zgłoś