Gość: Robert Stefanicki IP: *.chello.pl 13.11.06, 03:32 Bardzo miło był mi przeczytać ten tekst! Sporo ciekawych informacji napisanych lekkim bezpretensjonalnym językiem. Dziekuję. Małgorzata Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: aga Lwy z brodą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 21:32 tegoroczne wakacje spedziałam w Anglii. Pracowałam po to by móc zapłacić czesne <studia>. Poznałam Sikh'a. Bardzo inteligentny i ambitny chłopak. Również przystojny - nawet bardzo. Związaliśmy się. Niktóre jego zachowania dawały mi do myślenia, powiem wiecej - budziły niepokój. Wiedziałam to i owo o istocie jego wyznania. Roztaliśmy się ponieważ okazywał się byc momentami zbyt zaborczy wobec mnie. Teraz gdy jestem juz w Polsce, mam dostęp do internetu, czytam i nie moge uwierzyć... zamach w 1984, ofaiary, sztylet noszony przy sobie <On miał w kieszeni cos na kształt scyzoryka, nie przywiazałam do tego uwagi> i wypowiedzi typu: "Przed ponad 40 laty zaprosiłem do domu kilku kolegów - studentów, w tym Sikha. Nie wypił on z nami herbaty, nawet szklanki wogy, dłonie stale miał zaciśnięte w pięści. Po latach dowiedziałem się, że gdyby przyjął tęwodę w upalny zień - musiałby już zawsze traktować moją rodzinę i ten dom, jako przyjazny... Gdyby podał dłoń przy powitaniu - to samo. Innymi słowy - nie mógłby nas wyrżnąć, gdyby powstała po temu okazja. Nie wiem, czy on to planował, czy tylko dopuszczał taką myśl. Cała moja sympatia dla tych obiektywnie kompetentnych policjantów, żołnierzy - wszystkich zawodów, za jakie się biorą Sikhowie - wyparowała". Jestem przerażona. Naprawde spedziłam z Nim wspaniale czas...przerażona swoją głuptą? ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muzulmanin [...] IP: 82.0.83.* 30.04.08, 11:53 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Kilka krytycznych uwag 02.05.08, 13:58 Pozwalam sobie na kilka uwag dotyczących treści zawartych w artykukle. 1. "Wierni po wejściu przez bramę klękają pobożnie i z namaszczeniem całują czystą marmurową posadzkę. Potem zdejmują ubranie i zanurzają się w świętej wodzie." Ad 1. Gruba przesada. To tak jakby napisać, że katolik po wejściu do kościoła kładzie się krzyżem przed ołtarzem. Mało który pielgrzym klęka po wejściu na teren Złotej Swiątyni, tym bardziej nie całuje marmurowej posadzki. W zwykły dzień, w sadzawce znajduje się jednocześnie kilku, kilkunastu mężczyzn (na może tysiąc pielgrzymów przebywających w tym momencie na terenie świątyni). 2. "Posiłki wydaje się dwa razy dziennie w turach - prawie jak na wczasach. Sala jest ogromna. Po odczekaniu swojej kolejki kilka setek ludzi siada na podłodze wzdłuż wąskich dywaników." Ad 2. W porze obiadowej podawanie posiłku w langarze odbywa się nonstop bez jakichś "tur". Kolejka pielgrzymów formuje pangat we wskazanym miejscu. Inni pielgrzymi juz siedzą w pangatach i jedzą. 3."Kiedy pomieszczenie się zapełni, drzwi zostają zamknięte, a kapłan intonuje modły. Tłum głodnych pielgrzymów odpowiada zgodnym chórem." Ad 3. Nie zaobserwowałem zamykania drzwi, cały czas ktoś wchodził, a drugimi drzwiami wychodził. Nie słyszałem modłów kapłana (notabene określenie "kapłan" nie pasuje do sikhizmu) ani chóralnej odpowiedzi. Ale w tym hałasie mogło mi coś umknąć. 4. "Nie warto czekać na sztućce, należy wziąć przykład z sąsiadów i łyżkę zrobić z własnej dłoni." Ad 4. Jest inaczej. Na parterze langaru pobiera się ze stoiska tacę do thali, miskę na wodę oraz ŁYŻKĘ. 5. "Po skończonym posiłku każdy myje naczynia w specjalnych kadziach na zewnątrz." Ad 5. Jest inaczej. Po posiłku kolejka pielgrzymów wrzuca tace, miski i łyżki do odpowiednich kubłów (wózków). Myciem zajmują się sikhijscy wolontariusze. O mojej wizycie w gurdwarach w Puszkarze, Amritsarze i Delhi mozna poczytać w relacji z Indii i Nepalu '2007. Kornel kornel-1.webpark.pl Odpowiedz Link Zgłoś