Sukhothai, Phitsanulok

27.11.06, 18:13
moze ktos byl i moglby polecic czysty hotel?
    • krzysztof.cukier Re: Sukhothai, Phitsanulok 29.11.06, 09:08
      Ja bylem w Sukothai i za pare dni bede znowu,
      Przyjechalem tam autobusem z Phitsanulok i przesiadlem sie na songthewa ktory
      zawiozl mnie do miasta. Zatrzymal sie przy jakims hotelu, wysiadlem i obejzalem
      3 hotele ktore byly obok siebie, wszystkie mialy fajne i czyste pokoje wiec nie
      przejmuj sie na pewno latwo znajdziesz hotel dla siebie.
      Ceny w granicach 250-300 bath /dbl.
      • tak_o Re: Sukhothai, Phitsanulok 29.11.06, 19:27
        znakiem tego hoteli tam jak naplute ;)) czyli duzo. Bo na sawasdee.com tylko
        cztery sie reklamuja, a opinie maja takie sobie. To myslisz, ze w tzw. ciemno
        mozna jechac, nie rezerwujac nic wczesniej? Mamy zamiar tam byc od 3 do 5
        grudnia.

        Bardzo dziekuje za odpowiedz
        Aska
        • krzysztof.cukier Re: Sukhothai, Phitsanulok 30.11.06, 01:17
          tak, mozna w ciemno
          Ja w Sukothei bede najprawdopodobniej 6 grudnia i tez nic nie rezerwuje.
          Pamietaj ze 5 grudnia sa urodziny Krola wiec wszedzie beda imprezy ale
          najwieksze beda w Bangkoku wiec moze warto byc na nich.
          • tak_o Re: Sukhothai, Phitsanulok 30.11.06, 06:12
            Od dwoch miesiecy juz mieszkamy w Bangkoku i marzymy, zeby sie wreszcie wyrwac
            z tej betonowej dzungli. Tak myslalam, zeby zostac na obchodach, ale nie mamy
            za duzo czasu na zwiedzanie, bo moj maz pracuje, a ja bardzo obco sie w
            Tajlandii czuje i chyba nie odwazylabym sie na samotne podrozowanie. Troche sie
            boje napisac na tym forum, ze Bangkok bardzo nam sie nie podoba ;)) Tacy troche
            niekompatybilni z tym miastem jestesmy ;) Ale wciaz zywimy nadzieje, ze poza
            Bangokiem rozciaga sie urokliwa kraina...
            • kiwigirl Re: Sukhothai, Phitsanulok 01.12.06, 16:22
              a czego sie bać ?
              mnie tez się BKK sam w sobie nie podobał. owszem wrazenie zrobiły swiatynie ale
              kurcze na ulicach dziwnie mi było w Chinatown miałam atak paniki bo spaliny
              takie ze nie było czym oddychac, w nocy potem się z jakiegoś koszmaru obudziłam
              i serio nie marzyłam o niczym innym jak uciec stamtąd do domu...

              za to na wyspach bardoz fajnie było... bAAAAAAAAARDZO.
              • Gość: lula Re: Sukhothai, Phitsanulok IP: *.chello.pl 01.12.06, 20:37
                Ja pochodzę z dziury,z Sopotu i dla mnie Bangkok to był inny świat,którego nigdy
                nie poznałem.Trzeba się w nim zanurzyć,nie porównywać z dziurami,w których
                mieszkamy w Polsce.
                Może polecicie jakiś wątek o Malezji,za 2 tyg lecę do BKK.
                • tak_o Re: Tajlandia 02.12.06, 17:50
                  Najpierw przepraszam za moj Polski ale jestem Australijczykiem ktory mieszkal w
                  Polsce przez 10 lat i jakos sie troche nauczylem tego Polskiego jezyka.
                  Korzystam z loginu zony, ze to co pisze nie jest jej opinia ale moja.
                  Uwielbiam Sopot, to nie jest dziura!!!!:-)) POlskie miasta sa piekne i tesknie
                  do Polski i do znajomych w Polsce. Jesteszmy w Bangkoku juz 2 miesziace.
                  Pracuje w firmie cukierniczej i ogolnie pracuje mi sie bardzo dobrze z
                  Thajami. Sa ludzie spokojni, z humorem ale nie umnieja kombinowac tak jak
                  Polacy do czego sie przyzwyczailem. Ale ogolnie musze rozmawiac powoli,
                  urzywajac male nie skomplikowane slowka. Ale to jest OK. Co mnie sie ogolnie
                  nie podoba to:

                  1. Droga do pracy i do domu. Tu jest tyla samochodow ze zawsze sa korki. Do
                  pracy jade godzine, do domu okolo 2 godziny. To jest 15 godzin co tygodnia w
                  samochodzie
                  2. Jezyk. Po angielsku to chlopacy tak sobie. Zapytac mozna sie o cene i jest
                  OK ale jak sa juz jakies inne pytanie to jest problem. To ogolnie jest
                  irytujace. Rozumie ze ja przyjechalem doi nich ale jezyk pszedzie jest
                  podstawa i bez jezyka czlowiek sie czuje obco i nie kompletnie samodzielnym.
                  3. Jest szrodowisko mocno zanieczyszczone. Mieszkamy w centrum Bangkoku i
                  rano jak nie ma wiatru to jest smog. Ogolnie widzac te samochody, wszystkie
                  klimatyzatory to mozna dojsc do wniosku ze te zluzycie energi i te
                  zanieczyszczenia nie moze w takim tempie sie utrzyumac.
                  4.Klimat jest trudny dla nas bialasow. Jest to ogolnie powyzej 30C i dluza
                  wilgotnosc.

                  Ale, chociaz nioe jest to nasze miejsce na dlugi termin (tak jak Polska bo
                  przyjechalem na rok i zostalem na 10) jest super zobaczec jeszcze jeden nowy
                  kraj i nowa kulture.

                  Ogolnie ludzie fajni, usmiechnieci a zarcie to niebo w gebie.

                  Serdecznie pozdrawiam.

                  Prosze przekazac calusy ziemi ojczystej (chociaz jestem kangurem) a szczegolnie
                  molo w Sopocie.

                  Krys S
    • tak_o Re: Sukhothai, Phitsanulok 05.12.06, 13:38
      Bylismy, zobaczylismy i zachwycilismy sie. Sukhotaj jest naprawde warty
      obejrzenia. Jak ktos sie wybiera na polnoc Tajlandii, to fajnie jest zrobic
      sobie tam przystanek. Zeby zobaczyc Park Historyczny (70 km2) wystarczy kilka
      godzin, ale my nigdzie sie nie spieszylismy, wiec objezdzilismy na motorze
      (wypozyczonym) park w te i wewte, polezelismy na trawce, ponapawalismy sie
      widokami (ach to niebo niebieskie, a nie szare jak w Bangkoku ;)). Mozna
      jezdzic bez kasku w obrebie parku, tzn. mozna, bo nie sprawdzaja, ale pewnie
      wedlug przepisow trzeba. Mozna tez wypozyczyc rower, albo piechota, albo z
      przewodnikiem-motorniczym takim elektrycznym wagonikiem. Ilez to mozliwosci ;))
      Tak sobie zartuje, ale bardzo jestesmy zadowoleni z wyprawy. Bylismy samochodem
      i jechalismy ok.6,5 godz, ale miejscowi mowia, ze mozna w 5 godzin dojechac. My
      trzymalismy sie raczej glownych drog i bylo bardzo wygodnie, drogi lepsze niz w
      Polsce, stacje benzynowe z sikalniami. Autobusem z Bangkoku podobno jedzie sie
      9 godzin, samolotem 50 min.

      Co do hotelu, to pojechalismy w ciemno zgodnie z sugestia krzysztof.cukier
      pojechalismy w ciemno i od razu znalezlismy hotel. Zaleta bylo, ze przy drodze,
      czysta posciel, niedrogo, ale potem dowiedzielismy sie, ze za ta sama cene
      mozna bylo fajniej mieszkac, ale juz nie chcialo nam sie przenosic. To byla
      Thai Village - tak ogolnie, to raczej nie polecam. Krzysku, jak bedziesz to
      czytac, to dziekuje Ci za sugestie i polecam restauracyjke M.V. przy Parku -
      sympatycznie tam jest. Milego pobytu w Sukhotaju.
      • krzysztof.cukier Re: Sukhothai, Phitsanulok 19.12.06, 16:20
        Też już byłem, zresztą niestety już jestem w Polsce.
        W Sukothai tym razem tylko się przespałem (Garden Hotel, mają fajne bungalowy)
        a rano pojechaliśmy do Sri Satchanalai. Jest to taki park historyczny jak w
        Sukothai ale zaletą są śladowe ilości turystów. Jeżdziliśmy po nim przez kilka
        godzin rano i oprócz nas było chyba tylko 10 osób w całym parku.
        Polecam.
Pełna wersja