Gość: janek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 16:12 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Janek Re: Brazylia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 16:16 Przepraszam wyslalem zanim napisałem Czy ktos był sam w Brazylii i jakie ma wrazenia Rtase mam wymarzona Rio - Amazonka - Salwador - Wodospody ale wzyscy mnie strasza ze Brazylia jest bardzo niebezpieczna kradzieze itd Kto ma doswiadczenie w podrózy ja chce kupic bilet do Rio a potem okrezny samolotowy 4 odcinkowy Pozdrawiam Janek PS Znam dobrze angielski i ciut ciut hiszpański ale sie podłucze Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Re: Brazylia 02.08.07, 21:18 Jezeli chcesz sie poduczyc hiszpanskiego, to juz lepiej wez sie za portugalski, ale faktem jest, ze z angielskim i hiszpanskim Brazylie sie przezyje, przynajmniej mnie sie udalo. Rio jest rzeczywiscie niebezpieczne, choc mnie sie nic nie stalo, ale uwazalismy z zona i nie zapuszczalismy sie w podejrzane miejsca. Nie wiem gdzie nad Amazonka chcesz spedzic czas - rzeka ma kika tysiecy kilometrow, ale przynajmniej Manaus nie jest takie niebezpieczne. Salvador, jezeli uwazasz na siebie, to nic sie nie powinno stac. Iguacu to mala miejscowosc, bardzo turystyczna i raczej bezpieczna. W zeszlym roku korzystalem z airpassu na TAM. Musisz to zalatwic jeszcze przed przylotem do Brazylii. Kolejnosc Twojej podrozy nie jest chyba najszczesliwsza. Prawdopodobnie z Rio najpierw bedzie Ci wygodnie poleciec do Iguacu a pozniej na polnoc, prawdopodobnie przez Sao Paulo. Trzymaj sie, S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Brazylia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 23:43 Dzieki nawet zakładałem sie ze ze w pierwszym poście bedzie ze w Brazylii mówi sie po portugalsku to wiem ale o portugalskim niemam pojecia. Tak Manaus ale tam tez sa obawy ludzi którzytam byli ze podrózowanie statkami jest niebezpieczne Pytanie Czy wczesniej rezerwowałes hotele hostele czy dopiero na miejscu. Kolejność która podałes jest lepsza ale nie jestem przekonany do San Paulo duze i niezbyt wydaje sie atrakcyjne Pozdrawiam J TAM załatwiałeś w Polsce? Aha jakimi liniami leciałes do Rio? Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Re: Brazylia 03.08.07, 02:20 Podroz statkiem z tubylcami z Manaus dajmy na to, ze do Belem jest raczej niewygodna, dluga i, moim zdaniem, po pewnym czasie nudna, bo widokow pieknych nie uswiadczysz - po jednej stronie na horyzoncie sciana zieleni, po drubiej stronie to samo i tak przez kilka dni. W SP zatrzymasz sie tylko na lotnisku na przesiadke. Miasto jest ponoc najbardziej niebezpieczna aglomeracja na swiecie. TAM zalatwialem przez internet. Ja akurat nie lecialem do Rio lecz do Manaus - to byl moj port of entry - panamskimi liniami z Miami z przesiadka w Panama City. Do Rio polecialem juz pozniej TAM-em. Na razie, S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Re: Brazylia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 06:07 Dzięki Słyszałem , że fajnie sie mieszka koło Manaus w hotelu na drzewach Moja trasa bedzie zależeć jak będą wyglądać promocje biletowe Jak na razie czytam przewodnik wydany przez Planet Jeszcze raz dzikuje za informacje PS Podobno obok TAM dobra linia jest GOL Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Re: Brazylia 03.08.07, 07:44 Gość portalu: janek napisał(a): > Dzięki > Słyszałem , że fajnie sie mieszka koło Manaus w hotelu na drzewach Masz pewnie na mysli Ariau Towers. Pewnego razu wybralismy sie tam z ciekawosci jak to miejsce wyglada z bliska i przyjelismy je z mieszanymi uczuciami. Okreslilbym je jako dyskoteka w lesie. Mysle, ze stac Cie mentalnie i fizycznie na blizszy kontakt z natura niz za posrednictwem Ariau Towers. > Moja trasa bedzie zależeć jak będą wyglądać promocje biletowe > Jak na razie czytam przewodnik wydany przez Planet > Jeszcze raz dzikuje za informacje > PS Podobno obok TAM dobra linia jest GOL Wszystkie linie sa dobre o ile Cie dowiaza w zadane miejsce za umiarkowana cene. GOL, jesli dobrze pamietam, ma raczej lokalny zasieg. Korzystalem z ich uslug tylko raz lecac na Fernando de Noronha. Ile czasu chcesz spedzic w Brazylii? Z tymi promocjami to jest czasami troche "tricky". Sam bilet moze byc tanszy, ale pora roku bedzie czy to drozsza, czy tez mniej przystepna. S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Re: Brazylia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 08:54 Uśmiejesz sie to wszystko ma byc w przyszłym roku Chcemy z żona byc około miesiąca po około 5 - 6 dni na każde z miejsc Ponieważ mam wakcje w lipcu - sierpniu to którys z tych miesięcy Teraz lecę odkupić grzechy do Ziemi Świetej ale tam się dość prosto wszystko załatwia Zawsze staram sie planować na rok do przodu Znam bardzo dobrze Azje ale w Ameryce to najdalej na południe byłem na Jukatanie Serdeczne podziekowania za bardzo istotne i ważne uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Re: Brazylia 03.08.07, 17:56 Czyzbys byl z branzy nauczycielskiej? 6 dni w Amazonii zleci Ci szybko, ale to powinno wystarczyc. W Iguacu 2 pelne dni wystarcza - jeden dzien na strone argentynska - jest tam sporo szlakow turystycznych i mozesz dojsc do wielu progow, zejsc na dol itd. Strona brazylijska choc rownie piekna jest o wiele mniejsza gdyz 75% progow znajduje sie w Argentynie. Mozna ja obejsc w kilka gdzin majac glownie widok na druga, te argentynska strone. Jezeli bedziesz dysponowal az taka iloscia czasu to pomysl jeszcze o innych miejscach w Brazylii. Przesylam Ci link do mojej strony www.smokwawelski.net Pare miejsc w tym pieknym kraju moze Cie zainspiruje... Powodzenia, S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
snowboarder moglby rozwinac + Patagonia... 03.08.07, 16:10 s.wawelski napisał: > Rio jest rzeczywiscie niebezpieczne, choc mnie sie nic nie stalo, > ale uwazalismy z zona i nie > zapuszczalismy sie w podejrzane miejsca. Czy moglbys troche rozwinac te mysl? Ja tez slysze i czytam wokol jak to Rio jest niebezpieczne, ale wiekszosc info brzmi jak powtarzanie tego samego w kolko a nie konkrety. Nawet Samantha Brown wspomina to w jej ostatnim programie o Rio, i decyduje sie na prywatnego kierowce, choc kompletnie nie rozwija tematu - "trzeba uwazac, wiec wzielam pryatnego guide'a"... Pozniej z kolei widac normalne miasto, tlumy turystow przy posagu Chrystusa, kazdy ma aparat... To ostatnie szczegolnie mnie interesuje, bo nawet fotograficzne fora przestrzegaja przed braniem drogiego sprzetu do Rio, a mnie wyjazd tam bez mojego aparatu fotograficznego tak sobie interesuje... A ogolniej, wyjezdzamy na przelome roku - termin wybrany ze wzgledu na lato w Patagonii, ktora jest naszym glownym celem. Czy nie orientujesz sie przypadkiem, jak jest z przejazdem z El Calafate do Torres del Paine? Podobno sa lokalne prywatne sposoby, ale nic konkretnego nie moge znalezc w internecie. Zdaje sie, ze tez tam byles... Z gory dzieki za wszelkie uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Re: moglby rozwinac + Patagonia... 03.08.07, 17:35 Napady na turystow w Rio i SP maja zdecydowanie charakter rabunkowy, czyli jezeli idziesz polnago po ulicy jak Brazylijczycy, to Ci raczej nic nie grozi - tak przynajmniej twierdzili sami Cariocas. Pao de Acucar i Corcovado sa w duzej mierze wyjatkami. Jestes na szczycie gory, z ktorej nie ma gdzie uciec, ponadto jest tam sporo policji. W czasie, gdy bylem w Rio czytalem, ze w SP w centrum miasta gang osaczyl wielki autobus turystyczny, ogolocil wszystkich pasazerow z wszystkiego i zniknal bez sladu. Mojemu znajomemu jakis czas pozniej przylozyli noz do szyi na Copacabanie i cos mu tam wzieli. Itd, itd... Ja na Ipanemie wyciagnalem kamere i zaraz za soba uslyszalem slowa ostrzezenia... W sumie udalo mi sie zrobic krotki reportaz filmowo-fotograficzny w Rio, ale przyznam sie, ze nieco z dusza na ramieniu. Sprzet zawsze trzymalem w plecaku i wyciagalem go tylko do robienia ujec i natychmiast chowalem. Mysle,ze Rio to troche loteria. Wjazd do Torres del Paine jest wylacznie z Puerto Natales, a tam sie dostalem autobusem z Punta Arenas okolo 300 km. Argentynskiej Patagonii niestety nie znam, moze kiedys w przyszlosci... S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Re: moglby rozwinac + Patagonia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 21:00 OK ale jak możesz chodzic jak Brazylijczyk jezeli masz plecak? Zmieniasz miejsce i musisz miec przy sobie paszport kartę płatniczą itd I jak to ukryć ? Ja mam pasek gdzie mogę we wnetęrzu ukryc forse ale inne rzeczy to juz problem Byłem w NY w Harlemie w dzień i tam było w pełni bezpiecznie ale Rio to podobno inaczej I tu problem ale chyba nie napadaja na każdego turyste i kismet. Pozdrawiam janek PS Oczywiście wiem , że to mój problem Odpowiedz Link Zgłoś
snowboarder Re: moglby rozwinac + Patagonia... 03.08.07, 21:26 dzieki! Ja mysle, ze po prostu bede uwazal, nie wyjmowal aparatu wszedzie i byl uwazny. W koncu inne narody pewnie maja identyczne wyobrazenie o Polsce, nigdzie tyle samochodow w bialy dzien nie ginie... Z El Calafate do Natalles jest autobus, ale ja chce wynajac jakis prywatny transport tylko do Cerro Castillo, skad wezmie nas Explora Lodge. Problem, ze trudno znalezc jakies konkrety lub zarezerwowac taki transport. Podobno to latwe na miejscu, ale ja nie mam czasu czekac w El Calafate i chce miec pewnosc... dzieki raz jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Zdjęcia Gratulacje dla Smoka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 22:16 Znalazłem Twoje zdjęcia z Brazylii. Nic się nie chwalisz. Są bbb dobre Dziękuje, o ile łatwiej mi przekonać moją żone do podrózy do Brazylii Szkoda, ze nie piszesz dziennika a może piszesz i jest on gdzies w postaci blogu w Internecie Jeszcze raz gratuluje Janek PS Czy w Brazylii w sierpniu są komary i jeżeli tak to gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Re: Zdjęcia Gratulacje dla Smoka... 03.08.07, 23:07 Dzieki za komplement. Nie, bloga nie uprawiam, natomiast moge Ci na prywatny adres przeslac moj reportarz z Brazylii. Co do komarow, to posuwac sie wzdluz wybrzeza Atlantyku jest ich malo, ale jak dla mnie wystarczajaco duzo by mnie od czasu do czasu jakis dziabnal. W Amazonii, choc bedzie wtedy pora sucha, to jest to wystarczajaco wilgotny teren aby stale utrzymywal sie pewien poziom tych owadow. Radze Wam miec preparaty na komary. My spryskalismy odpowiednimi srodkami wszystkie nasze ubrania przed podroza (trzeba je wysuszyc i wytrzymuja kilka pran) i chodzac po dzungli bylismy ubrani w dlugie spodnie i dlugie rekawy. Plecak nie zawsze wskazuje, ze jestes turysta, w koncu miejscowi tez je nosza. Raczej sposob ubierania sie wskazuje, ze jestes z zewnatrz. Mnie najbardziej sie rzucaja w oczy tzw. "nerki", wiec pewnie jeszcze bardziej zlodziejom. Brazylijczycy, a zwlaszcza Brazylijki nie chodza w addidasach czy innych cichoczlapach. Eleganckie, lekkie buty i lekka sukienka (lub obcisle jeansy) to standart. Natomiast jezeli Ty zalozysz sobie krotkie spodnie to raczej unikaj skarpetek. Unikaj chodzenia na spacery po zmroku, ja tylko jezdzilem wieczorem taxi. Wracajac pozno do hotelu z restauracji prosilem aby mi zadzwonili po taxi. Poza tym pewnie bedziesz sie poruszal po w miare utartych turystycznych szlakach po miescie wiec nic sie nie powinno stac. My nigdy (o ile to nie jest z jakichs wzgledow konieczne) nie chodzimy z paszportami. Dla pewnosci mozesz miec przy sobie fotokopie w kieszeni. Nic poza bezwartosciowymi rzeczami nie nos w tylnej kieszeni. Uwazaj na dziwne sytuacje np. ktos sie bije, czy nagle przewraca lub komus cos wypada z kieszeni - to sa typowe triki do odwrocenia Twojej uwagi. Jezeli ktos sie o cos Ciebie pyta niech druga osoba bedzie bardzo czujna co sie wokol was dzieje. Gdy ktos sie do Ciebie za bardzo przytula w waskich przejsciach to tez jest podejrzane, zwlaszcza jezeli to jest ladna dziewczyna. Ktos mi kiedys dal mi rade abym myslal pozytywnie i jask dotad to zdawalo egzamin. Na razie, S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Re: Zdjęcia Gratulacje dla Smoka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 02:07 Dzieki Smoku moj e-mail jkis@wspiz.edu.pl Będe wdzięczny za reportarz Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Re: moglby rozwinac + Patagonia... 03.08.07, 23:13 snowboarder napisał: > dzieki! > > Ja mysle, ze po prostu bede uwazal, nie wyjmowal aparatu > wszedzie i byl uwazny. W koncu inne narody pewnie maja > identyczne wyobrazenie o Polsce, nigdzie tyle samochodow > w bialy dzien nie ginie... Mysle, ze to jest najlepszy sposob. Przynajmniej nam sie do tej pory udawalo. Akurat w Polsce raz mi skradziono samochod... > > Z El Calafate do Natalles jest autobus, ale ja chce wynajac > jakis prywatny transport tylko do Cerro Castillo, skad wezmie nas > Explora Lodge. Problem, ze trudno znalezc jakies konkrety > lub zarezerwowac taki transport. Podobno to latwe na miejscu, ale ja > nie mam czasu czekac w El Calafate i chce miec pewnosc... Argentyna i Chile to 2 najlepiej zorganizowane kraje na kontynencie. Ja bym zaufal ich komunikacji autobusowej. Po Chile troche jezdzilem autobusem i bylem pod wrazeniem. > > dzieki raz jeszcze Nie ma sprawy, S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olik Re: moglby rozwinac + Patagonia... IP: *.subscribers.sferia.net 04.08.07, 17:46 Nas faktycznie okradziono w Rio - wystarczyl moment nieuwagi, zeby mojemu mezowi jakis facet jadacy rowerem po deptaku przy Copacabana wyrwal plecak, akurat trzymany w rece. Na szczescie to byl akurat ten plecak, gdzie nie mielismy sprzetu fotograficznego i tylko kserokopie paszportow (oryginaly w hotelu). Ale z drugiej strony, to moze sie zdarzyc wszedzie - w pieknej i bezpiecznej Nowej Zelandii bylismy swiadkami, jak po powrocie na parking (fakt, prawie pusty) podrozujacy camperem holenderscy turysci zastali ogolocony ze wszystkiego camper - i nikt nic nie widzial... Generalnie nie nalezy tragizowac, zwykle srodki ostroznosci wystarcza; moze tylko trzeba troche bardziej sie rozgladac wokol, niz gdzie indziej... A jesli bedziesz wygladal tak, jakbys sie prosil o okradzenie (np. jesli bedziesz nieostroznie trzymal aparat), to miejscowi zaraz zwroca Ci na to uwage - wiekszosc ludzi jest tam naprawde bezinteresownie sympatycznych i zyczliwych. Pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
snowboarder ubezpieczenie 16.08.07, 15:29 Dzieki Ola za ten raport. Mysle o ubezpieczeniu sprzetu fotograficznego, mam tylko mala watpliwosc praktycznej natury - gdy wam ten lobuz ukradl plecak, zglosiliscie to na policji? Pare razy mialem doczynienia z lokalna policja i czesto staja oni po stronie tubylcow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brasil Re: Brazylia IP: *.proxy.aol.com 03.08.07, 01:52 P O D L U C Z, sie polskiego, nim zaczniesz z hiszpanskim..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jojo Re: Brazylia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 06:01 Stary spadaj to nie dla takich jak ty forum Jak nie masz co powiedziec to zapisz sie do Samoobrony Odpowiedz Link Zgłoś
bikinikill Re: Brazylia 23.08.07, 12:25 Byłam w Brazylii dwa lata temu, wiec wtrącę swoje trzy grosze;) 1. Kradzieże. Na dworcu autobusowym w Sao Paulo podbiegł do mnia Brazylijczyk, wyglądało to jakby chciał ode mnie pieniądze, zaczepiał- okazało się, że na schodach wypadły mi z z kieszeni pieniądze i to sporo.. Gonił mnie, żeby je oddać! To było 1-go dnia, pomyślałam, że ludzie są wyjątkowo uczciwi. A raczej- wszędzie są uczciwi i złodzieje, zależy czy masz pecha czy szczęście:) Wieczorem tego dnia moje 2 koleżanki poszły na Copacabanę i zostały napadnięte przez 4 chłopaków. Pechowo dla nich, że jedna z koleżanek trenuje lekką atletykę, pogoniła ich i odebrała jeden placak z cenną zawartością. Pomogli jej chłopcy grający w piłkę na plaży. Drugiej koleżance w tym samym czasie chcieli zabrać oieniądze z kieszeni, ale ona ma patent- nosi uszytą przez siebie, materiałową saszetkę przypiętą agrafką wewnątrz spodni. Sprawdza się doskonale. Generalnie- po zmroku nie kusić losu. Ani nie zachowywać się, jakbyśmy mieli same cenne rzeczy- oscentacyjne tulenie plecaka też kusi. W Sao Paulo czułam sie bardzo bezpieczna, choć najbardzeij mnie przed nim straszono. 2. Transport. Polecam autobusy- komfortowe, na dłuższych trasach z wyżywieniem jak w samolocie, tanie. Zobaczyć można wiele po drodze. Ja przejechałam autobusami trasę Rio- Sao Paulo- Kurytyba- Florianopolis-Porto Alegre- montevideo- Colonia- Buenos Aires (tu prom:)- Foz de Iguazu- Sao Paulo. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwwo2 Re: Brazylia 23.08.07, 19:13 Copacabana to jest faktycznie loteria. Mnie nic nie było, ale policja turystyczna łamanym angielskim zwróciła mi uwagę, że zbyt ostentacyjnie noszę aparat. Pewnie coś w tym jest. Trafiłem też na przedmieścia, do szkoły samby. Wrażenia niesamowite, ale po nocy wracałem z duszą na ramieniu. Wypad do Patagonii (zobaczyć Fitz Roya czy Torres del paine w Chile) jak najbardziej, ale lipiec tam to środek zimy i pogoda taka sobie. Odpowiedz Link Zgłoś