Gość: Walter
IP: 192.11.224.*
22.09.03, 15:50
Troche historii. Tajlandia, nazwa zostala wprowadzona dopiero w 1939 roku,
poprzednio uzywana (zreszta i obecnie wsrod ludnosci miejscowej) to "Kingdom
of Siam", taak krolestwo jest jak najbardziej adekwatna nazwa, wszyscy w
Tajlandii kochaja krola, jego zdjecia wisza w kazdym (naprawde w kazdym)
sklepie, urzedzie czy domu. Obecny krol Rama IX juz praktycznie nie sprawuje
wladzy wykonawczej, bo robi to parlament, niemniej jest kims takim jak
Krolowa Brytyjska z tym ze wiekszosc spoleczenstwa go bezgranicznie czci.
Jego wizerunki znajduja sie na kazdej monecie i banknocie, przed swiatyniami
oraz stoja na ulicy, gdzie ludzie (90% Tajow to Buddysci) zapalaja
kadzidelka, przynosza dary, tak jak dla Buddy.
Kraj ten w przeciwienstwie do krajow osciennych czyli Myanmar'u (Birma, do XX
wieku skolonizowana przez Brytyjczykow), Laosu (do XX wieku skolonizowana
przez Francje) orqaz Kambodzy (do XX wieku skolonizowana przez Francje) nigdy
nie byl niczyja kolonia, wiec wplywow kolonialnych po prostu nie widac.
Alfabet, coz Tajowie do tej pory uzywaja Sanskrytu, co prawda po II Wojnie
Swiatowej wprowadzono cyfry arabskie, niemniej procz cyfr reszta jest
calkowicie nieczytelna. Poniewaz kraj ten jest mekka turystow, wymoglo to
wprowadzenie napisow po angielsku i tak w kazdym hotelu, urzedzie czy znaku
drogowym mamy transkrypcje w alfabecie lacinskim, no moze nie do konca
poniewaz Sanskryt jest alfabetem zglosokowym, wiec istotnie jest jak
slychach, wiec czesto spotyka sie ze jedna nazwa po lacienie jest pisana na
kilka sposobow, np. "Koh Samet" czy "Ko Samed" spotykane sa zamiennie...