Dziewczyny, proszę o opinie doświadczone forumki.
Po 2 latach starań wreszcie pozytywny test ciążowy, a w zasadzie 3. Słabo widoczna kreska, ale nie traciłam nadziei. Jak na skrzydłach poleciałam do lab - beta hcg 108, mieściła się w widełkach 4 tygodnia. Strasznie szczęśliwa umówiłam się do ginekologa i na wszelki wypadek zrobiłam ponownie badania. No i okazało się, że wynik to 86

Lekarz nie zostawił cienia szansy. Jego zdaniem ciąża biochemiczna. Czy na prawdę nie ma żadnej szansy?? Nie zrobił mi żadnych badań

Ile mam czekać na pojawienie się okresu?? Możecie napisać o własnych doświadczeniach?