Dodaj do ulubionych

ale byłam głupia

16.03.05, 11:01
Prawie uwierzyłam, że jestem w ciąży. Jeden test wyszedł mi z ledwo widoczną
kreseczką, następnego dnia już bez kreeczki. Właśnie zrobiłam sobie betaHCG
wynik ma być wieczorem ale nawet nie mam po co go odbierać bo już plamie no i
@ pewna, buuu.... Postanowiłam że w przyszłym miesiącu odpoczywam od starań,
bo inaczej psychiatryk pewny.
Obserwuj wątek
    • tromysza Re: ale byłam głupia 16.03.05, 12:47
      Rozumiem Cię doskonale- przechodziłam przez to. I wiem, jak bardzo Ci dziś
      smutno. Ale nie martw się. W końcu musimy wierzyć, że kiedyś albo od razu
      pokażą się dwie grube krechy, albo ta słaba za dzień, dwa zamieni się w tłustą.
      Trzymam kciuki i nie poddawaj się!!!
    • ewal-m no i już wiem napewno że nie tym razem 16.03.05, 13:52
      Wynik z betaHCG zero ale powiem wam że bardzo się zastanawiam dlaczego ten
      głupi test pokazał mi druga kreske, fakt że bardzo, bardzo delikatna ale była.
      Znaczy to że testom nie ma co do końca ufać. Bałam się że wyjdzie mi jakaś
      ciąża biochemiczna i że beta wyjdzie mała ale nic nie wyszła więc o ciazy nie
      mogło być mowy. Głupie testy !!!
      • tromysza Re: no i już wiem napewno że nie tym razem 16.03.05, 14:38
        kurczę, nieźle. To może ja też nie miałam żadnej biochemicznej- po prostu nie
        byłam w ciąży mimo, że wyszła druga blada kreska. A jaki test robiłaś? Może to
        jakaś "wada fabryczna"
        • ewal-m Re: no i już wiem napewno że nie tym razem 16.03.05, 15:01
          Robiłam Qiuk test (nie wiem czy nie przekręciłam nazwy) - taki płytkowy, na
          opakowaniu jest dzidziuś.
    • asiulka1976 Re: ale byłam głupia 16.03.05, 16:56
      nie tylko z Ciebie los kpi surprised(
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=18237859
    • golo25 Re: ale byłam głupia 16.03.05, 19:20
      E-walku, nie chcę sie tutaj wymądrzać, ale czytam już trochę o Twoim wojowaniu
      i uważam, że taki odpoczynek bardzo Ci się przyda. Wiem to po własnym
      przykładzie, najpierw szaleństwa, liczenie, cudowanie i czekanie i nic. I
      naprawdę dopiero jak to sobie wszystko wytłumaczyłam, wyluzowałam - od razu
      sukces. Nie mówię, że trzeba unikac seksu, wprost przeciwnie, przecież naturze
      trzeba pomóc, samo sie nie zrobi, ale tu chodzi o kwestię psychiczną.
      Zaskoczyłam dopiero jak wypracowałam w sobie luz i tą prawdziwa świadomość, że
      przecież kiedyś będę w ciąży, ale nie muszę być w tym czy innym miesiącu. Wtdey
      puściło i zadziałało. Spróbuj, życzę Ci powodzenia i pozdrawiam.

      Gosia
    • marcysia801 Re: ale byłam głupia 16.03.05, 19:33
      Skad ja to znam?Tez postanowilam wyluzowac,i jak na razie calkiem niezle mi
      idzie.Dzidzia sama bedzie wiedziala kiedy ma przyjsc,tak sobie mysle.A na razie
      czekam na wiosne,planuje wakacje,tylko czasem jak zobacze jakas babke z wozkiem
      sciska mi sie serce...no ale w koncu i ja bede spacerowac z dzidzia.A na razie
      LUZ!!!!!
    • ewal-m macie racje 18.03.05, 09:41
      Cześć dziewczynki, macie całkowitą racje powinnam sobie odpuścić i wyluzować.
      Czekam na kotka bo już się zdecydowałam że biore, nawet chyba dwa weźmiemy
      będzie weselej. Przez te wszystkie ostatnie przeżycia to o mało a bym wczoraj
      zawału dostała - dawno mnie tak strasznie serce nie bolało, a wszystko z
      nerwów, no i @ mi się wstrzymała też z nerwów. Ta niemiła "przygoda" z
      fałszywymi kreskami była chyba taką kropla co przelała kielich goryczy. Nie
      moge tak dalej żyć - to bezsensu. Nawet nie było mi za bardzo przykro, ale
      wściekłam się na siebie że byłam taka głupia wink
      Prosze powiedzcie z własnego doświadczenia jak robicie by wrzucić luz???
      Ja po pierwsze zaczełam brać proszki ziołowe na uspokojenie, bo jestem już w
      naprawde fatalnym stanie. Nakupiłam sobie wczoraj różnych babskich fajnych
      książeczek do czytania, może moje lenistwo przegonie i na aerobik pójde.
      Wmawiam sobie że dzieci nie są wcale potrzebne do szczęścia i że potem wycinają
      różne numery i są niegrzeczne, ha, ha. Poza tym zaczełam wybierać wycieczki na
      wakacje, marzy mi sie Grecja smile
      Ale nie wiem czy tak naprawde uda mi się wyluzować, czy niejest to
      tylko "terapia zastępcza" a tak naprawde to i tak będe w głębi serca myśleć o
      dziecku. Mój problem polega chyba na tym, że nie pogodziłam się ze stratą
      pierwszej ciąży i nie potrafie się pogodzić sad
      • ata76 Re: do Ewy!!! 18.03.05, 09:56
        • ata76 Re: do Ewy!!! 18.03.05, 10:08
          nie mam żadnej złotej recepty na luz. Właściwie to raczej podobnie jak Ty nie
          za bardzo potrafię się zdystansować do tego całego odliczania, wyczekiwania a
          potem uczucia rezygnacji, jaki towarzyszy kolejnej porażce. Tak naprawdę, to
          czasami zastanawiam się, czy to aby nie moja psychika doprowadza do tego , ze
          nam się nie udaje, bo mi każdorazowo zamiast nadziei towarzyszy uczucie
          rezygnacji i poczucie, że "tym razem i tak się na pewno nie uda"!!!
      • sabi35 Trudne czy łatwe? 18.03.05, 10:10
        Będziesz o tym zawsze myśleć, ale mniej intesywnie. Jak będziesz miała inne
        plany które właściwie wykluczają dziecko. Mój plan: siłownia, sauna, trochę
        solarium, w efekcie świetna figura = nowe, seksowne ciuchy (aż żal ją tracić),
        częste wychodzenie z domu wieczorami (koncerty, salsa, bary), absorbująca praca
        (właśnie podpisałam umowę na czas nieokreślony), wielka miłość do faceta (na
        samą myśl o tym, że będę leżeć znowu w ciąży plus zakaz seksu aż mi się robi
        słabo wink, plany na wakacje. Czułam się tak świetnie, że aż odechciało mi się
        ciąży i tak nawet ostatnio stwierdziłam, że jest mi tak dobrze, że to może
        jeszcze odrobinę poczekać. Zacznij brać Sepię, to bardzo pomaga. I niedługo się
        uda, zobaczysz. Trzymam kciuki!
        • domika78 Re: Trudne czy łatwe? 18.03.05, 19:36
          co to jest sepia?

          a co do reszty
          no cóz mam podobnie starmy sie od lipca i nic
          ja osobiście nie mam żadnych problemów z cyklami
          regularne, owulacyjne, pecherzyki pekające
          hormonów nie robiłam bo pani dr stwierdziła że najpierw pomeczymy męza
          ale ja zdałam sobie ostatnio sprawe z jednej rzeczy...
          czy ja chce dziecka?
          tak bardzo, ale po co?
          no własnie....
          może to chwilowe, ale doszłam do wniosku że ja chce po prostu byc w ciązy, chce
          zobaczyć jak to jest, chce być w ciązy żeby móc powiedziec o tym mojemu
          męzowii, żeby zobaczyć jak sie cieszy..., żeby powiedziec o tym rodzicom i
          wiedzieć ze sie cieszą, i że skończa sie te pytania kiedy kiedy kiedy,
          że może w końcu beda zadowoleni
          zeby powiedziec koleżankom, że już
          że ja tez jestem w ciązy
          że skończa sie wykręty czemu jeszcze nie jestem.....
          mam tego dosyć...
          i zdałam sobie sprawe że ja nie dorosłam do tej ciązy
          że chce jej dla świetego spokoju
          ze chce jej bo tego inni ode mnie wymagaja....
          stereotypy, stereotypy....
          i powiem wam że sie wyluzowałam, doszłam do wniosku, ze jeszcze troche poczekam
          nie moge ciągle życ obawami czego nie powinnam robic, jeść, pić bo mooże jestem
          w ciązy
          nie moge zyć wyimaginowanymi bólami brzucha, kłuciami w jajniku, kolkami i
          innymi
          nie moge sie wsłuchiwac w kazdy szmer mojego ciała
          nie moge znosić rozczarowań każdego dnia kiedy dostaje @
          powiedziałm sobie DOSYĆ
          wiem że większośc zwas przeszła wiele
          i moje doświadczenia zwiazane z zachodzeniem w ciąże sa żadne
          ale widocznie jestem za słaba
          nie chce mi sie walczyć...
          wiec podjełam decyzje daje na luz wink
          bardzo sie z tego ciesze bo próbowałam już wczesniej ale nie potrafiłam
          też chciałam poznać ten złoty środek - jak , jak sie wyluzowac?
          i teraz juz wiem to siedzi w głowie
          idzie wiosna, bedzie super
          zobaczycie dziewczyny bedzie dobrze
          po zimie każdy jest zmęczony, a wiosna napełni nas wszytkie energią i nowym
          optymizmem
          pozdrawiam was serdecznie i wszystki zycze szczęścia i wytrwałości
          no i spełnienia marzeń...

          ps. z forum jednak sie nie umiem pozegnac ;-D


    • monia.ms Re: ale byłam głupia 18.03.05, 10:20
      Nie martw się, wiem, że takie rozczarowanie musi strasznie boleć, ale jestem z
      Tobą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka