06.04.05, 18:16
Muszę Wam to opowiedzieć. To zdarzenie magiczno-matafizyczne. Na czasie. Na
teraz i na zawsze.
Pewnie pogubionym religijnie osobom, śmierć Papieża wiele uświadomiła.
Pięknie dzisiaj napisał o tym, w Przekroju Wawrzyniec Smoczyński.
Przynajmniej wielu osobom. W tym mi. Długo by o tym pisać. Kilka faktów,
zdarzeń. Pewna dziewczyna z tego forum i jeszcze Ktoś.
I dzisiejszy magiczny dzień. Pewna Znana Osoba powiedziała do mnie: wierzę w
Znaki. To służbowa rozmowa, która później zeszła w stronę prywatności.
Owa Znana Osoba opowiada o swoim małżeństwie. I o dniu, kiedy dostała Znak,
że ma nie być z tym mężczyzną.
Ja mówię do niej: - Trudno wierzyć w znaki.
Ona poważnie: - Dziś uwierzysz. Dziś lub jutro.
Godzinę później idę przez warszawski parki. Park pusty. Ławka, słońce. Siadam
i rozmyślam (modlę się?). Myślę tak: nie będę się szarpać z życiem, jeśli ta
ciąża mi niepisana- zrozumiem. Albo inaczej: pogodzę się. Ale jeśli mi
pisana: to proszę, nie wystawiaj mnie ciągle na próbę. Albo inaczej: nie
wystawiaj mnie długo na próbę.
A potem myślę o Znakach. I mówię do siebie: To przecież byłby cud dostać
teraz Znak. W tym parku nikogo nie ma. A potem przypominam sobie słowa Znanej
Osoby: Sięgaj po słońce- to je dosięgniesz. Więc idę dalej w ten abstrakt:
tak bardzo chciałabym ten znak. Minutę później, pół minuty później,
kilkanaście sekund później (czas na ławce w parku w Abstrakcie to sprawa
względna) widzę jak ścieżką, wolnym krokiem idzie kobieta. W ciąży. W
zaawansowanej. Ósmy- dziewiąty miesiąc. Trzyma rękę na brzuchu- uśmiecha sie
do mnie. Może widzi mój wzrok, może to, a może tamto - podchodzi do mnie i
siada na mojej ławce. Obok są też inne.
Jesteśmy tylko we dwie w tym parku.
I nagle poczułam całą sobą - niedługo będe w ciąży.
To był mój Znak.
Może to dziwne, wariackie. Może przypadkowe.
Ale dla tak magicznych chwil warto żyć. Prośmy o Znaki- a będziemy je
dostawać.
Od dziś w to wierzę.
Może jestem wariatką.
Obserwuj wątek
    • ata76 Re: Znak? 06.04.05, 18:30
      to piękne co napisałaś. Z całego serca życzę Ci, żeby to był Twój
      własnie "Znak", albo inaczej, to na pewno był "Znak", bo znaki trzeba umieć
      dostrzegać i Tobie się to chyba udało!!!!!!!!!!! Ponoć "znaki" to własnie takie
      przypadkowe sprawy, które często można w ogóle nie dostrzec, to może być jak
      dotknięcie motyla, trzeba je tylko w życiu dostrzegać.

      Powodzenia Tromyszo i oby Twój "Znak" jak najszybciej się ziścił!!!!!!!!!!
      • asiulka1976 Re: Znak? 06.04.05, 18:34
        surprised)
        • pszczolaasia Re: Znak? 06.04.05, 18:38
          Tromyszo... to piekne co napisałaś.... powiem krótko- powodzeniasmile))nic więcej
          nie można powiedzieć!!!
        • izutek Re: Znak? 06.04.05, 18:43
          tromyszko wie musisz w to wierzyc i tego sie trzymaj!!! powodzenia!

          ja skolei na dzien kobiet dostalam od kelegi w pracy tulipana, ktory naste
          [pnego dnia wydal nastepnego - takia galazke z paczkiem.. no i co??? wszyscy mi
          mowili, ze to ZNAK - bedziesz mamusia! oczywiscie niket w pracy nie wiedzial o
          tym, ze sie staram.. i tak sie stalo - wlasnie w tym cyklu marcowym zaszlam w
          ciaze... niestety skonczyla sie ona w 5t i 6dniu sad ale to tez byl znak..
          • tromysza Re: Znak? 06.04.05, 18:46
            izutku, bardzo mocno trzymam kciuki, żebyś dostała znowu Znak. I urodziła
            zdrowego dzidziusia!!!
            • angieblue26 Re: Znak? 06.04.05, 18:56
              Dziwiec miesiecy temu podczas pobytu w Polsce bylismy na konsultacji w Novum.
              Zrobilismy podstawowe badania (hormony, spermogram) i okazalo sie, ze mamy
              minimalne szanse na naturalne zaciazenie. Bylismy tym tak zaskoczeni i
              przybici, ze zamiast na obiad do rodzicow pojechalismy do kawiarni w GM na
              drinka. Kelnerka zaserwowala nam napoje, po czym przeprosila, ze takie prywatne
              pytanie zadaje.... ale ona tez miala duze problemy z zajsciem w ciaze i dopiero
              co udalo jej sie zajsc.... Bylam tak zaskoczona, ze nie bylam w stanie wydusic
              z siebie slowa.. Mowilismy miedzy soba bardzo cicho, w dodatku po francusku !
              Wychodzac przyznalam sie jej, ze trafila w 10-tke, zostawilismy bardzo duzy
              napiwek... Kiedy bylismy w Polsce w styczniu, ona juz tam nie pracowala.
              Nastepny znak - zaraz po wyjsciu od lekarza ( juz we Francji) po pierwszej
              konsultacji doslownie wpadlismy na kobiete z malenka dziewczynka na rekach...
              Byl pozny wieczor, malo uczeszczana ulica...
              W Wielka Sobote zrobilam pierwszy test ciazowy ( 1-sza inseminacja) -
              pozytywny...
              Zgodnie stwierdzilismy, ze nasz Aniol Stroz dobrze sie nami opiekuje smile
              Pozdrawiam,
              Ola
              • tromysza Re: Znak? 06.04.05, 18:58
                ciekawe czy będzie dziewczynka? smile)))
                • angieblue26 Re: Znak? 06.04.05, 19:14
                  To marzenie mojego meza smile
          • magdulka26 Re: Znak? 06.04.05, 18:51
            Życzę Ci ,żeby ta brzuchatka przyniosła Ci szczęście.
            Ja pamiętam jak byłam raz w sklpie a było to chyba 2 lata temu.Oglądałam ciuchy
            i zobaczyłam kobiete w ciąży .Nie mogłam oderwać od niej moicj
            patrzałek.Wodziłam za nią krok krok az mi wstyd było.Po jakimś czasi podeszła
            do mnie o powiedziała: Wiem wiem ,jestem juz gruba i patrzy pani na mnie z
            litością " A mnie zatkało i język stanął kołkiem.Długo nie mysląc powiedziałam -
            nie proszę pani wclae tak nie uważam .. ja tylko pragne dziecka .Ona sie
            usmiechnęłam i wyszła.Byłysmy same ja ,ona i expedietnka.Moze nie zaszłam od
            reki ale zaszłam smile)
            • aggutek Re: Znak? 06.04.05, 19:21
              Marzę o takim znaku... Wypatruję go smile
              Pięknie napisałyście. Dziekuję.

              aggutek
      • joannach1 Re: Znak? 06.04.05, 21:43
        Aż mnie ciarki przeszły jak to czytałm. Ja nie wiem czy wierzę w znaki ale coś
        w tym jest...to się po prostu czuje, to się wie.Bardzo się cieszę że to Cię
        spotkało,takie historie dają mi nadzieję i wiarę...
        • fufcia26 Re: Znak? 07.04.05, 15:38
          wiecie co az sie pobeczalam czytajac was, cholercia jasna tego mi jeszcze
          brakowalo do szczescia,oki jak mowa o znakach to ja wam powiem cos, widzialam
          ten swoj cholerny wypadek, ale zapomnialam o tym po czasie,widzialam to ale w
          ten sposob ze sie zderzylam czolowo z autem, a w rzeczywistosci spadlam z mostu
          w dol dwa metry turlajac sie bokiem dachowalismy,oki teraz nie zdalam egzaminu
          z prawa jazdy , i wczoraj w telewizji bylo z ekobieta sobie test robila i
          wyszedl pozytywny, ze byla lesbijka to pikus, i co teraz??? jak ja mam to
          interpretowac???? nie jezdzi-j samochodem bo bedziesz w ciazy???? albo nie wiem
          co jeszcze , kurde kapie mi na klawiature, jeszcze spiecie bedzie i mnie wtedy
          dopiero poznakuje smile
    • netka76 Re: Znak? 06.04.05, 19:42
      Bardzo się cieszę że prawidłowo odczytałaś moje przesłanie, chodziło mi o to
      byś zauważyła,że BÓG MATKA BOŻA czuwają nad Tobą i nie dadzą CI zrobić krzywdy.
      ONI wiedzą najlepiej kiedy i co jest dla ciebie najlepsze. A to że masz
      problemy z zajściem w ciąze to też jest pewnym planem bożym. Kto wie jak by to
      było gdybyś miała dziecko bez problemu czy byś zauważyła BOGAw swoim życiu ON
      chce CI coś powiedzieć poprzez te znaki może jakoś naprowadzić na własciwe
      tory .
      --------------------------------------------------------------------------------
      -a i ja doświadczyłam wielu znaków w swoim życiu i wiem że nie tylko ja. Czy
      słyszałaś o CUDOWNYM OBRAZIE MATKI BOŻEJ ,który odwiedza domy.TOza sprawą tej
      wizyty wiele osób doswiadcza tak wielkiej radości.
      --------------------
      ps. ciekawa jestem czy odebrałaś pocztę gazetową starałam się tam w miare
      możliwości napisać instrukcję.
      • slonko81 Re: Znak? 06.04.05, 19:57
        Nie jesteś sama.Ja również chyba dzisiaj dostałam znak.Nie staram się jeszcze o
        dziecko,bo dopiero straciłam maleństwo,ale chcę się starać jak tylko to będzie
        możliwe.W nocy poprosiłam Boga,żeby dał mi jakiś znak,bo nie wiem czy mam się
        starać o dziecko czy nie.Zapytałam co będzie jeśli zajde w ciążę.Całą noc
        miałam sen,że byłam w zaawansowanej ciąży i miałam juz rodzić.Nie wiem jak to
        rozumiec,ale obudziłam się bardzo spokojna,więc chyba mogę uznać to za
        znak.Wierze w to.Trzymajmy sie naszych znaków smile
    • paula08 Re: Znak? 06.04.05, 20:43
      To cudowne co piszecie, zycze Wam wszystkim aby te znaki poprzedzaly upragnione
      ciaze!!! To dziwne, ale ja dzis tez zaczelam wierzyc w znakismile Tylko troche
      inaczej, nie zobaczylam kobiety w ciazy, a moj znak to mnich Dominikanin, ktory
      stanal za mna w kolejce w aptece. Nie byloby w tym nic nadzwyczajnego-choc
      bardzo dawno nie widzialam zakonnikasmile, ale przed wyjsciem napisalam list do
      siostr Dominikanek z prosba o wsparcie modlitewne i pas dominikanski, o ktorym
      pisaly dziewczyny na "nieplodnosci". I oto ide sobie do apteki po drodze mijam
      siostre zakonna, mysle sobie-moze to znak, ale nie, ona nie jest Dominikanka-
      chyba, bo nie rozpoznalam habitu, wchodze do apteki, a za mna brat Dominikanin-
      juz bylam 100% pewnasmile)) Serdecznie pozdrawiam!!! i dzisiaj bardziej niz
      zwykle mocno wierze, ze nam sie uda!!!
      • werona13 Re: Znak? 07.04.05, 09:06
        Dzisiaj miałam sen.Taki prawdziwy i namacalny.Sniło mi się,że jestem w
        szpitalu, nie mogłam się doczekać na usg,a miałam brzuszek na jakies 5
        miesięcy.To było niesamowite!Nie wiem,czy to znak,ale od jakiegoś czasu trwa
        moje godzenie z Panem Bogiem,jestem spokojniejsza i wiem,że co ma byc to
        będzie.Widocznie Pan ma jakiś plan wobec mnie i czy bedę miała drugie
        dziecko,czy nie-przyjmę to z pokorą!
    • takaja3 Re: Znak? 07.04.05, 09:10
      aż mnie przeszły ciarki wink
      pozdrawiam
      • beatrice73 Re: Znak? 07.04.05, 09:45
        piekne rzeczy piszecie, az sie cieplo na sercu robi
        zycze wam wszystkim aby znaki byly z wami, i aby sie spelnaly marzenia
    • pszczolka2 Re: Znak? 07.04.05, 10:26
      Witajciesmile
      To może i Ja podziele się swoimi "ZNAKAMI"

      Od czasu kiedy zaczęliśmy starania, prześladują mnie bliźnięta.
      W najmniej oczekiwanym momencie, odwracając głowe, spogladając gdzieś, będąc
      zagadana na śmierć i na chwilke spoglądam, aby oderwać wzrok od rozmówcy co
      widzę: bliźnięta.
      Jadąc autem, autobusem, czy patrząc przez okno, co widzę: biźnięta.
      Jednego dnia widziałam 4x, jadąc do pracy, w pracy, po pracy i na zakupach w
      Realu, myslałam, że o mało się nie przewróce, już mąż mówi, chyba Ciebie
      prześladuja bliźnięta kochanie.
      On na to nie zwraca większej uwagi, a mnie one żucają się w oczy, aż czasmi
      mówie, że mnie to razismile
      To nie wszystko, śnią Mi się porody i ZAWSZE z bliźniętami (chłopczyk i
      dziewczynka), a na dokładke gdyby tego było mało, jestem Matką Chrzestną do
      jedego z bliźniątsmile Które tego roku podchodzą do swojej I Komuni Świetej.

      Czyżby to był jakiś mój "ZNAK"?
      Może ktoś potrafiłby odpowiedzieć na to pytanie...

      Pozdrawiam,Ola
      34 cykl starań (czekam na @)
      "wierze, że się uda i (nigdy) nie jest za późno"
      • zebra51 Re: Znak? 07.04.05, 10:40
        smile
        Świetny wątek. Dla mnie moja ciążą (mimo, że zaplanowana)była stanem tak
        abstrakcyjnym, nie wyobrażałam sobie, że będę matką. No i nie jestem... Teraz
        wiem, że będę, że uda się.
        Pamiętam sen z czasów ciąży. Mój Ojciec, zmarły 11 lat temu po ciężkiej i
        wyczerpującej chorobie. Rzucam Mu się w ramiona i mówię: Tato, tak bardzo Cię
        TERAZ potrzebuję. Dwa dni później ronię. A On pewnie teraz trzyma na kolanach
        swoją wnuczkę. I machają z góry do mnie. Może w tym śnie przyszedł po nią? Nie
        wiem.
      • abneptis Re: Znak? 12.04.05, 09:31
        Witajcie,

        Wiesz pszczolka2 z tymi bliżniakami to ja też tak mam.
        W pracy firma około 70 osob w tym przynajmniej 5 małżeństw z bliżniakami, i to
        małżeństaw firmowe.
        Wracam do domu i zawsze jak zaczynam myslec o dziecku pojawiaja sie blizniaki,
        tak zbzikowalam ze ostatnio sprzatalam w kuchni i musialam meza zawolac czy
        widzi blizniaki bo myslalam ze to moja glowa.
        Z tego co wiem to nie mamy szansy na blizniaki ale kto wie, cuda sie zdarzaja i
        ja sobie i Tobie i nam wszystkim takich cudow zyczesmile

    • kattrin1 Re: Znak? 07.04.05, 10:44
      ja jeszcze nie widziałam mojego "znaku", ale wcale sie nie martwie, wierze ze
      kazda chwila, kazda sekunda przybliza mnie do mojego marzeniasmile))
      ja poprostu wierze....
      • tromysza pszczółko i inne 07.04.05, 11:12
        Wierzę, że bliźnięta to Twój znak smile A bierzesz clo?
        Co do tego poczucia, że ciąża to abstrakt- ja też tak miałam. Zaczynałam się
        starać we wrześniu nie dlatego, że tak bardzo czułam, że chcę zostać matką, ale
        z rozsądku. Bo już mam 28 lat. Bo czas. Dziś staram się, bo pragnę być matką.
        Po prostu.
        Oprócz Znaków jest jeszcze intuicja. Wiecie, ja dwa razy już prawie myślałam,
        że jestem w ciaży (to chyba były biochemiczne, bo na teście dwie kreski- druga
        bardzo słabiutka).
        Za każdym z tych razów śniło mi się, że dostaję @. Inaczej: Za pierwszym razem
        przyszedł do mnie mój ukochany dziadek (nieżyjący) i powiedział: kochanie,
        jeszcze nie teraz. Zaraz potem śniło mi się, że jest @.
        Następnym razem- to był luty- zaraz po zrobieni testu (słaba II kreska)
        jechaliśmy z moim mężem do Trójmiasta. Przysnęłam w samochodzie. Dosłownie na
        10 minut. Śniło mi się, że zalewa mnie krew. Taka mocna @. i już wiedziałam, że
        kresek niedługo będzie.
        Brr. Czasem się boję swojej intuicji.
        • badarka Re: pszczółko i inne 07.04.05, 11:46
          To i ja się przyznam do mojego znaku smile
          Zbierałam właśnie wyniki badań po poronieniu, odebrałam chlamydię - ujemną i
          uszczęśliwiona szłam od pracy, wpratrując się w tą najpięknięjszą karteczkę.
          Wiedziałam, że wszystko jest dobrze, żę pęcherzyk piękny, że prl - 7ng, jednym
          słowem nastrój miałam cudowny.
          I nagle poczułam się tak, jakby ktoś odsłonił przede mną przyszłość.
          Uświadomiłam sobie, bo nie poczułam, że to już koniec moich kłopotów. Że już
          będzie dobrze. Kilkadziesiąt metrów przed moją pracą zaczepił mnie bezdomny, z
          prośbą o wsparcie. Nigdy nie daję pieniędzy na ulicy, ale wtedy oddałam mu
          wszystko co miałam w portfelu smile
          Dodam jeszcze, że nigdy, ile lat tamtędy chodzę (bo jeszcze od czasu studiów),
          nie spotkałam tam nikogo żebrzącego. Ani wcześniej, ani później.

          Wstydziłam się przyznać mojemu mężowi, ale wierzyłam, że to ZNAK smile
          I w następnym cyklu zaszłam w ciążę, a teraz... To już bliżej do porodu niż
          dalej smile
        • pszczolka2 Re: do tromyszy:) 07.04.05, 12:14
          Obecnie jestem po 3 miesięcznym leczeniu endometriozy, a dokładnie po 300
          tabletkach Danazolu, leku wywołującego sztuczną menopauzesmile
          Na dzien dzisiejszy czekam na @, po skończonej kurcji i pochodzę do IUI, więc
          stymulowana będe clo, menopurem lub menogone + pregnyl na pęcherzyki.
          Więc kto wie, może to mój "ZNAK"

          Pozdrawiam,Ola
          34 cykl starań (czekam na @)
          "wierze, że się uda i (nigdy) nie jest za późno"
    • mik78 Re: Znak? 07.04.05, 12:25
      To cudowne co napisałaś zrobiło to na mnie ogromne wrażenia Niedawno byłam tak
      zła na Boga ,że zaczęłam wątpić w jego istnienie po czym mąż nakłonił mnie do
      spowiedzi Wielkanocnej a ksiądz za pokutę dał mi Koronkę do Miłosierdzia Bożeg
      ( przyznam ,ze pierwszy raz usłyszałam o takiej modlitwie oczywiście znalazłam
      ją w internecie ) a za tydzień umiera nasz ukochany Ojciec Święty i zaczynają w
      TP mówić o miłosierdziu.... Może to znak od Boga moja pokuta może hm napewno
      już wiem ,że powinnam się nawrócić.
    • justy11 Re: Znak? 07.04.05, 13:20
      W dniu rocznicy ślubu jak zawsze w ten dzień (od czterech lat) wybieramy się z
      Mężem do restauracji na kolecję. Wczesniej spotykamy sie z rodzicami i
      teściami. I tak też było w tym roku. kupiłam bardzo dobry tort i po poczęstunku
      pojechalismy do restauracji. Bardzo byłam najedzona w tym dniu ale to bardzo,
      po dosyć duzym kawałku tortu i ogromnym talerzu kolacji juę będąc w restauracji
      zobaczyłam przez okno pana który stoi na ulicy i zebrze zrobiło mi się go
      strasznie żal i pomyslałam żeby tylko stał tam chwile jak bedziemy wychodzić to
      cos mu dam. Nie wygladał on na człowieka który jest jakimś pijakiem ale
      naprawde głodnym człowiekiem. I tak sie też stało po wyjściu z restauracji stał
      trochę dalej i podszedł własnie do mnie i poprosił o pieniadze na bułkę
      ponieważ nic nie jadł. nigdy na takie cos nie reaguje bo duzo jest oszustów,
      ale ten człowiek był inny taki jakiś czysty, schludnie ubrany. otworzyłam
      portfel i zobaczyłam ze nie mam drobnych, i dałam mu 10 złotych. On tak bardzo
      sie ździwił ze tak duzo dostał az kilka razy poo uosczekczł, wyszlismy z
      restauracji patrzył na nominał 10 złotowy, dla niego myślę ze to było
      strasznie dużo.Rozpłakałam się, jakoś nie mogłam się w tym dniu pozbierać. tak
      było mi go żal to dla mnie nie był zwykły człowiek był jakis taki czysty, nie
      wiem jak to okreslić dla mnie to była biała postać. Nie wiem czy był to znak
      ale jakoś było mi dziwnie...
      • sikorkab Re: Znak? 07.04.05, 14:54
        Te wasze znaki są naprawdę bardzo wzruszające. Chciałabym aby wszystkim się
        sprawdziły i były zwiastunem tego najbardziej oczekiwanego w naszym życiu. Ja
        chyba nie dostałam żadnego znaku. Od jakiegos czasu tylko zastanawiam się nad
        swoim życiem duchowym. Po ślubie przestałam chodzić do Kościoła. Tak po prostu.
        Mój maż w ogóle nie chodził, nie znosi księży. Być może w tym tkwi mój błąd?
        Może to jest właśnie znak? Może powinnam się nawrócić, bo ja chyba straciłam
        wiare?
        • fufcia26 Re: Znak? 07.04.05, 15:56
          sie wpisalam pod joanna1 tam tez mozna czytac o znakach,moze i ja sie powinnam
          nawrocic??kurczaki modle sie co wieczor,do kosciola nie chodze bo nie rozumiem
          tutejszego jezyka dosc obrze, poza tym do spowiedzi mi nie wolno isc i do
          komuni rowniezwiec co to msza, jestem rozwiedzona i wyszlam ponownie za maz,
          dlatego mi nie wolno isc do kosciola, moglabym isc do polskiego kosciola w
          sasiednim miescie ale w niedziele jestem taka wycietaze szok,pracuje przez
          weekend i czasami wracam po polnocy do domu, a na 12 muesz ebyc w pracy a mam
          dojazdu autem godzinke, wiec czas mnie nagli,,, nie klamie nie kradne
          nikogonie zabilam,jezelikomus przykrosc zrobilam to bez jego wiedzy, ludzie
          spowiadam sie ,,,,co jeszcze??? ah no tak wkurzylam sie na babcie starsza osobe
          ale takniemila czasami i raniaca na kazdym mozliwym kroku czasami,i sie
          wkurzalam na Boga bo nie zdalam dzisiaj prawa jazdy, po raz pierwszy,
          powiedzcie jestem kryminalista straszny chyba bo dostaje tak po dupie od
          zycia,ze czasami mam dosc,i czasami mysle po co ja sie urodzilam a co
          najsmieszniejsze urodzilam sie wtedy kiedy papiez zostal wybrany na papieza ten
          sam rok dzien i miesiac,,,,, fajowo co?mama mimowi ze nie nadarmo sie urodzilam
          wtedy, jasne chyba po to zeby bylo kogo kopac po dupie,albo moze tylko ja to
          tak widze???? co ja mam sadzic???????????????????????
          • jolanta8 Re: odnośnie znaków!!!!!!!!!! 10.04.05, 00:14
            przeczytajcie ,bez komentarza


            Człowiek wyszeptał:

            - Boże, przemów do mnie!

            I oto słowik zaśpiewał.

            Ale człowiek tego nie usłyszał, więc krzyknął:

            - Boże, przemów do mnie!

            I oto błyskawica przeszyła niebo... Ale człowiek tego nie dostrzegł, rzekł:

            - Boże, pozwól mi się zobaczyć.

            I oto gwiazda zamigotała jaśniej. Ale człowiek jej nie zauważył, więc

            zawołał:

            - Boże, uczyń cud!

            I oto urodziło się dziecko. Ale człowiek tego nie spostrzegł.

            Płacząc w rozpaczy, powiedział:

            - Dotknij mnie, Boże, niech wiem, że jesteś tu.

            Bóg schylił się więc i dotknął człowieka. Ale człowiek strzepnął motyla ze

            swego ramienia i poszedł dalej.

            Bóg jest wśród nas. Także w małych i prostych rzeczach, nawet w dobie

            komputerów, więc człowiek płakał:

            - Boże, potrzebuję Twojej pomocy !

            I oto dostał maila z dobrym słowem i słowami zachęty. Ale człowiek usunął

            go i kontynuował płacz....

            Moim zadaniem było wysłać tego maila do osób, którym chciałem, by Bóg im

            pobłogosławił.

            Ja Wybrałem Ciebie.
    • marmon29 Re: Znak? 10.04.05, 20:40
      hej
      zaczęłam cytac po kolei i sie poryczałam jak bóbr, potem przy pscie fufci
      roześmiałam, potem znów połakałam. W jedno wierzę na pewno te znaki są od Boga,
      ja od kilku m-cy mam sen jak czekam na @ to znaczy nie czekam!!! ale mam sen ze
      ja dostaję , i czuje ze to oznacza że przyjdzie i jednak dostaje jak we snie,
      mimo to i tak robię testy choć czuje że to prawdziwy sen. W tym m-cu jak bedę
      miała taki sen, to testu nie zrobię!!! ale mam nadzieję że tym razem snu o @
      nie bedzie, ze będzie sen o usg w 5-tym m-cu ciąży jak wyżej jedna z dziewczyn.
      Czuję od momentu śmierci Ojca świętego że tak musi byc, ze mam cierpliwie
      poczekać na swoja kolej, ,że mam coś zrozumieć , nauczyć się, wiem że teraz
      bardziej niz kiedykolwiek Go potrzebuję. I czuję że że to juz niedługo, trzeba
      w Niego - Boga wierzyć, a uda się. Dziewczyny nie wątpcie!!!!!!!!!!
      Marlena
    • pszczolka2 Re: Kolejny znak bliźniąt:) 12.04.05, 00:26
      Pojechałam dzisiaj do koleżanki z forum na spotkanie i co zobaczyłam...
      wychylając się przez okno z 5-go pietra, patrząc na ich nowo kupiony samochód,
      odwróciłam się aby dalej rozmawiać o nieskończonym temacie i nagle, moja głowa
      gwałtownie wychyliła się przez okno i co zobaczyła? przy pierwszej klatce
      spacerowy wózek z bliźniętami, jak zawsze zbieg okolicznoścismile...? hihihi.

      Pozdrawiam,Ola
      34 cykl starań (1dc)
      "wierze, że się uda i (nigdy) nie jest za późno"
    • beatrice73 mialam sen... moze to znak? 12.04.05, 10:00
      snilo mi sie ze w gestej mgle widze gniazdo, bocianie, i wypatrywalam tak
      strasznie w nim bociana bo przeciez sa symbolem szczegolnym smile wpatrywalam sie
      w te gniazdo poprzez mgle i zobaczylam!!! we mgle , stal w gniezdzie! potem
      udalo mi sie zobaczyc jakby zblizenie a w gniezdzie byly 2 male pisklaki!!
      obudzlam sie, i pierwsze co to pomyslam- to znak, na razie marzenia o dziecku i
      gesta mgla, ale z czasem mimo tej mgly dotre do gniazda i zobacze w nim spiace
      moje malenstwo
      czy to nie znak??
      • fufcia26 Re: mialam sen... moze to znak? 12.04.05, 11:00
        wiecie co, powiem wam ze jak sie chce to znaki mozna wszedzie widziec a sa w
        rzeczywistosci one tylko zbiegiem okolicznosci, nie wszystkie ale czasami tak
        jest jezeli ktos za bardzo chce,powiem wam co mi sie przydarzylo w niedziele,
        rany co to byl za dzien, pracuje u tesciow w restauracji i tego dnia przyszla
        znajoma tesciow z malenka dziewczynka niemowlaczkiem, no to ja juz mialam dosc,
        jak sie mala zaczela do mnie usmiechac to mi sie polepszylo,wtedy znajoma
        zaproponowalaze mi ja da na rece, podobno az sie palilam do tego, jak trzymalam
        ta malutka istotke na rekach podobno twarz az mi jasniala, mùoj maz zaczal sie
        smiac mowil ze moja twarz jest zlota warta teraz, zwlaszcza jak sie malutka do
        mnie tulila, po jakims czasie sie pobeczalam jak bobr,potem bylo przyjecie w
        restauracji ktore tesciowie obslugiwali i my, przyjecie bylo z okazji urodzin
        malego chlopczyka, przyniesli go ze soba oooj jaki sliczny malutki 14 dni mial,
        tego juz mialam dosc jak slowo daje, jak wychodzili to dali mi podarek, tutaj
        jest taki zwyczaj ze jak sie dziecko urodzi to rozdaje sie znajomym takie
        figorki z katrecza z data urodzin dziecka i do tego malutkie czekoladki,cos
        takiego dali mnie tesciowej i siostrze mojego meza, a jak wrocilam do domu i
        zasnelam to mi sie dziecko snilo,ze mialam dziecko, matuluuuu, szok co myslicie
        o tym??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka