i nie uwierzę do końca, dopóki nie zobaczę niunia na USG. Mniejsza o detale -
mam 2 krechy, dziewczyny. Nie wiem, co powiedzieć! To dopiero początek drogi,
po kwietniowej porażce trudno mi się cieszyć od razu w 100 procentach.
Zobaczycie, nam wszystkim się w końcu uda!!!
serdecznie pozdrawiam i bardzo dziękuję za trzymanie kciuków

)
Misia