Dodaj do ulubionych

smutno mi bardzo

22.09.05, 17:34
czesc dziewczyny, od dłuzszego czasu staramy się o dzidzię i nic. Nie mam
siły juz wszystkim odpowiadać na pytania"kiedy wy""kiedy planujecie
dziecko"itd. przyjaciółka zaszła w ciążę bez problemu, druga kolezanka tez i
teraz jest tylko jeden temat. Dziecko. Jakoś rozmowa na ten temat dołuje mnie
bardziej. Ten cykl jestem na clo, mam nadzieję , że może w końcu się coś
ruszy i bedę miała swoją kruszynkę. Poki co mam strasznego doła i najchętniej
nie wychodziłabym z domu. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • naka1 Re: smutno mi bardzo 23.09.05, 18:02
      martuniu wiem jak się czujesz. ja jestem już po półtorarocznym leczeniu.
      unormowałam hormonki a dzizi jak nie ma - tak nie ma. ostatnie HSG wykazało
      problemy z jajowodami. lekarz postawił - albo laparo albo IVF naturalnych szans
      nie mam. teraz latam ze skierowaniem na laparoskopię jak kot z bolącym ogonem,
      wszędzie wszędzie wyciągają łąpy po łapówki... eehhh... szkoda gadać a ja już
      wudałąm na to leczenie w tym roku ponad 6000 zł - zarabiam miesięcznie 622 zł.
      na dodastek jak czytam te posty ludzi zdrowych na temat niepłodnosci to jestem
      pzrerażona, wychodzi an to, zę ja 24 latka sama sobie jestem winna tego stanu
      (bo to nie choroba dla ludzi) widać się puszczałam, albo dokonywłam aborcji,
      albo w ogóle nie nadaję się na matkę toteż dziwecka nie mam. a jak mi się cos
      nie podoba to am sobie adoptowac. aa i jeszcze usłyszałam, że "czasami tzreba
      najpierw mieć dzieci, zeby się pzrekonać, ze lepiej ich nie mieć, ale co wy o
      tym wiecie". Ręce mi opadają. mam taiego doła, ze szok. najbardziej wykańcza
      mnie ludzka złośliwość doptytwanie i traktowanie jak pariasa społecznego.
      moja droga nie smuć się to tówj początek leczenia, mam nadzieję, ze pierwszy
      cykl z CLO zaowocuje dzidzią smile i uśmiechnij się słoneczko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka