aiz99
19.10.05, 20:46
Jakjuż to kiedyś wcześniej pisałam jestem po poronieniu 7 dni po termnie
miesiaczki. Wg. gina nr 1 wszytko jest ok i tylko starac się od nastepnego
cyklu. Gin nr 2 - ze szpitala we Wrocławiu ogląda moje wyniki, odkrywa
grzybki, kieruje na badania hormonalne. Grzybki to już chyba historia,
horminy raczej ok, robi mi usg na borowskiej we wrocławiu i mówi, że
endometrium jest niesymetryczne, nieco przesunięte w prawo, może słabo
rozwinięty lewy róg macicy i trzeba zrobić HSG? Co to jest ?, ponoć
nieprzyjemne, ma być 2 dni w szpitalu i dopiero potem coś mi może powiedzieć.
W swoim życiu miałam z 10 usg i nikt nic nie zauważył, żadnych
nieprawidłowości. Czy to znaczy, że nie donosze ciazy. Spotkałyście się z
czymś takim?