januszek1945
13.05.12, 17:39
Kilka lat temu w ASO Du.ek pomalowano mi bagażnik po stłuczce. Po jakimś czasie lakier zaczął się łuszczyć i schodzić. Pojechałem do ASO Du.ek sądząc, że naprawią mi tę fuszerkę za niewielką dopłatą. Kierownik ASO Du.ek myślał, myślał i powiedział, że trzeba wziąć ze 400 zł. Oczywiście podziękowałem i będę dalej jeździł z tą antyreklamą ASO Du.ek. Gdy opowiedziałem o tym sąsiadce, ta stwierdziła, że ASO Du.dek powinien się spalić ze wstydu za taką fuszerkę. Co o tym sądzicie?