Dodaj do ulubionych

Czy da się w ten sposób zajść w ciążę???

23.02.06, 12:51
Oto sposób:
Kochamy się używając prezerwatywy. Wytrysk następuje do prezerwatywy. Kobieta
po kilku minutach, np. 15 - strzykawką pobiera nasienie i wstrzykuje sobie do
pochwy.
Czy technicznie to zadziała i jest szansa na ciążę?
Nie interesuje mnie moralne ocenienie takiego działania... smile
Obserwuj wątek
    • dragica Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 23.02.06, 12:55
      nie jestem pewna czy sperma przezyje 15 minut poza organizmem...
    • dragica Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 23.02.06, 12:57
      "Długość życia plemnika zależy od odczynu środowiska i temperatury otoczenia. W
      środowisku zasadowym żyje dłużej niż w kwaśnym. W pochwie jest środowisko
      kwaśne i plemnik żyje tu do 2 godzin. W szyjce macicy jest środowisko zasadowe
      i tu życie plemnika wynosi 48 godzin, w jamie macicy do 25 godzin, a w
      jajowodzie do 48 godzin. Poza organizmem plemnik żyje do 18 godzin w
      temperaturze 37 stopni Celsjusza, a w temperaturze 20 stopni jego żywotność
      wzrasta do 70 godzin. Jeżeli plemniki dostaną się w okolice wejścia do pochwy,
      to w sprzyjających okolicznościach, np. kobieta jest w fazie owulacji, istnieje
      możliwość zapłodnienia." www.zdrowemiasto.pl
    • niesiek6 Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 23.02.06, 13:15
      HA ja tez o tym myslalam ale nie mialam odwagi "tak wrabiac meza"naszczescie
      sie teraz zgodzil na dziecko bo jak nie to pewnie bym tak zrobila kiedys
      czytalam ze kobita gotowala prezerwatywy zeby pekly no i pekla zaszla a maz
      stwierdzil ze to przypadek jak widac kazdy sposob jest dobry pozdrawiam
    • arras-k Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 23.02.06, 13:32
      Prawdopodobieństwo jest bardzo małe.
      Jeśli maż jest chory wenerycznie lub ma Aids to chyba pewniej poprzez inwitro.
      • olamka1 Nie ma AIDS ! 23.02.06, 14:29
        Przecież gdyby był chory na Aids lub wenerycznie to właśnie przez spermę
        mogłabym się zarazić!!!
        Chodzi o coś innego...
        Obojętnie jak to CHAMSKO nie zabrzmi mam zamiar od przyszłego cyklu postarać
        się tak jak napisałam wyżej - wrobić męża! Mam już dość głupich rozmów o
        dziecku... i jego
        stanowiska sad Mamy pięcioletnią córeczkę, kochamy ją i siebie. Ale on uważa, że
        jedno dziecko nam wystarczy. Mała była bardzo męczącym noworodkiem, do drugiego
        roku zamęczała nas płaczami, noce były koszmarne. Mój mąż uczestniczy we
        wszystkim, nie umywa rąk itp. Tamten okres wspominamy jako jedno pasmo udręki i
        zmęczenia... . Plus mąż pochodzi z rodziny, która do dzisiaj robi RÓŻNICĘ
        między dziećmi. Jego młodszy brat jest KOCHANYM KSIĘCIEM - on tą czarną owcą sad
        I stąd jego obawy, ze ON TEŻ MOŻE ROBIŁBY RÓŻNICĘ a tego NIE CHCE. Rozmów były
        tysiące. Groch o ścianę. Myślę, ze boi się swoich obaw o kochanie równo dzieci
        ale GŁÓWNIE nie chce mieć znowu w domu pieluch, płaczów, zarwanych nocy... .
        Chce mieć WYCIECZKI rowerowe z córką i mną, takie bardziej DOROSŁE już
        przyjemności a NIE powrót do uwiązania przy niemowlęciu. Z kolei ja tak pragnę
        jeszcze jednego dziecka... i nie mogę w nieskonczoność ROZMAWIAĆ, bo czas
        ucieka... jestem po 30 sad
        Mąż BARDZO uważa, nie da rady, żeby stało się "nieszczęście" podczas kochania
        się sad
        No to właśnie taki sposób wymyśliłam...sad Tylko się zastanawiam czy technicznie
        plemniki przeżyją "łowienie" ich do strzykawki... BOŻę - ależ jestem
        zdesperowana....!!!!!!!!!!!!!!!!
        • justakoko Re: Nie ma AIDS ! 23.02.06, 14:40
          to moze po prostu zrób dziukę lub kilka w prezerwatywie zanim ją założy smilemoze
          się uda "wpaść" i po kłopocie.
          • olamka1 Dmucha... :( 23.02.06, 19:49
            Uwierzycie???
            Kiedyś sto lat temu PO zauważyliśmy, że jest dziurawa i od tego czasu ma
            zakodowane dmuchnięcie sad przed założeniem...
        • krztyna Re: Nie ma AIDS ! 23.02.06, 14:42
          Problem może być innej natury - prezerwatywy teraz są nasączane środkiem
          plemnikobójczym. Wydaje mi się zatem, że zanim odłowisz je do strzykawki staną
          się niezdolne do zapłodnienia.

          I tylko tyle powiem nie wdając sie w dyskusje moralno-etyczne
          sad
          • olamka1 Re: Nie ma AIDS ! 23.02.06, 19:50
            No właśnie... no właśnie... sad
    • iziula1 Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 23.02.06, 15:03
      Olamko, skąd wiesz jak zachowa sie mąz gdy okaże się że twój "sposób" zadziałał?
      Uważał, starał się a tu wpadka.
      Zasiejesz w nim ziano zwątpienia w twoja uczciwośc.
      Przemyśl to.
      Faceci myślą innymi kategoriami niż my kobiety.
      Najgorsza opcja dla ciebie to samotne macierzństwo. Tego Ci nie życze.
      Wersja light- stracone zaufanie męża i tym samym wasz związek może zacząć
      chylić się ku upadkowi.
      Proponuje szczere rozmowy. Mów o swoich uczuciach, o pragnieniach, wesprzyj się
      przyjaciólka, artykułami w gazecie,lub psychologiem rodzinnym.
      Twój mąz jeśli Cię kocha to rozumie twoje potrzeby, moze potrzebuje wiecej
      czasu na decyzje.
      A Ty jesteś jeszcze młoda kobietą i z wiekiem mi nie wyskakuj smile
      Pozdrawiam i życze mądrych decyzji.
      Oszustwo nawet w dobrej wierze pozostaje oszustwem.
      Iza
      • erasms56 Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 23.02.06, 15:24
        > Olamko, skąd wiesz jak zachowa sie mąz gdy okaże się że twój "sposób"
        > zadziałał ?
        > Uważał, starał się a tu wpadka.
        > Zasiejesz w nim ziano zwątpienia w twoja uczciwośc.
        > Przemyśl to.
        > Faceci myślą innymi kategoriami niż my kobiety.

        Dokładnie.
        On bardzo uważał.
        Ty mimo to bardzo chciałaś mieć dziecko.

        W takim razie [głupie myśli w głowie], kto tak naprawdę jest ojcem?
      • olamka1 Rozmawiałam... :( 23.02.06, 20:01
        Rozmów były setki. Kręcenie się w kółko. Przez około rok. Od kilku tygodni nie
        podejmuję tematu, bo na niego już samo wspomnienie o dziecku działa jak płachta
        na byka sad Tzn. nawet nie tyle co się wścieka co ... GŁUCHNIE... jest z miejsca
        nastawiony na NIE i tyle. Zawziął się. To urodzony UPARTY OSIOŁ. Już ja go znam
        na tyle, że WIEM, że trzeba go po prostu postawić przed faktem DOKONANYM i
        wtedy ZAAKCEPTUJE. Drążenie w stylu , że kropla drąży skałę to ja CZUJĘ, że NIE
        zda egzaminu... . Plus przyznaję, że ... NIE MAM SIŁY JUŻ GADAĆ... . Po tych
        rozmowach czuję tylko coraz większą beznadzieję... . Wiem jak to było przy
        pierwszym dziecku... przez całą ciążę "ględził" o swoich obawach, że MOŻE nie
        będzie dobrym ojcem... że bi się dziewczynki, bo jest taka DELIKATNA... . No i
        co? Jest WSPANIAŁYM OJCEM!!! Naprawdę! Życie rozwiązało jego obawy. I WIEM, że
        tak samo by było z drugim dzieckiem. Wątpliwości by zniknęły. Jego odejścia
        itp. się NIE BOJĘ... .
        No to jakby te cholerne plemniki połączyć ze mną???????
    • madzia8 Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 23.02.06, 15:12
      Witam,
      Ja mam 2,5 letnią córeczkę i do jakiegoś 1,8mcy też był koszmar. Szczególnie
      pierwszy rok. Ale mój mąż chciałby drugą dzidzięsmile
      Ja chyba w najgorszym przypadku zrobiłabym dziurę w prezerwatywiesmile
      Chyba szybciej plemniczki wtedy dotrą??
      • nowa_mama75 Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 23.02.06, 15:36
        Ja ma 5 letnią córkę i też skończyłam 30. Męża namawiałam na dziecko prawie dwa
        lata. Były to dla mnie bardzo trudne rozmowy, które kończyły się kłótnią. Nie
        raz w takich sytuacjach myslałam o rozwodzie. Zawsze mówiłam, że to jest moje
        marzenie, ze pragnę mieć jeszcze dziecko. Prosiłam, żeby wziął mnie pod uwage
        jak będzie sie nad tym zastanawiał. W końcu się udało. Widział, że powoli
        wpadam w depresję, że to jest dla mnie bardzo ważne i w koncu zrozumiał.
        Trzymaj się.
    • niesiek6 Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 23.02.06, 15:38
      Nie chce bronic olamki1 ale kobieta chcaca miec dziecko zrobi wszystko aby tak
      sie stalo to fakt mosi porozmawiac z M ja mowilam swojemu mowilam i tak wkolko
      a wiecie on wszedl na his poloczen intern sprawdzal co czytam wieczorami i tak
      sobie mysle ze to podzialalo jak przeczytal odp na moj post poprostu zrozumial
      ze dluzej juz nie moge
      • alusia_7 Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 23.02.06, 16:01
        Hej,

        Moja córcia ma kilka lat. Od ok. dwóch lat jestem gotowa aby mieć drugie
        dziecko. Wcześniej też nie chciałam bo Mała była absorbująca jako niemowlak i
        nieźle dała nam w kość. No ale jak poczułam że chcę mieć drugie Dziecko to
        jeszcze musiałam przekonać męża. Z podobnych powodów nie chciał co Twój mąż
        Olamko. Bo od początku pieluchy, płacz w nocy, "uwiązanie" itp. Przekonanie Go
        zajęło mi ok. roku. No ale chciałam mieć pewność że jak się okaże że jestem w
        ciąży to będzie to dla niego miła i oczekiwana wiadomość. Teraz czekamy na
        efekty starań już ok roku i nic sad(( No i teraz Mąż się niecierpliwi kiedy się
        uda. Także można przekonać męża tylko Oni czasami potrzebują sporo czasu. Uda
        się...napewno. Przecież to Twój mąż sama wiesz najlepiej jak na niego
        wpłynąć... smile
        Pozdr.
        • fairycharlotte Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 23.02.06, 18:15
          Abstrahujac od ocen moralnych... Nie możesz udawać, że bierzesz tabletki
          antykoncepcyjne? Wiadomo, że one w 99% działają, ale zawsze pozostaje ten 1
          procent... Mąż niech myśli, że je zażywasz, tabletek niech sobie ubywa... Może
          trochę kosztowne przedsięwzięcie, ale może lepiej by zadziałało niż te sztuczki
          ze strzykawka? A jak zajdziesz w ciążę, to powiesz, że byłaś w tym 1 %
          osób "wpadajacych" mimo tabletek...
          • olamka1 Taaaaaaaaaaak..... 23.02.06, 20:07
            To jest jakiś sposób...
            Myślę.... nooooooooooo.... FAKT!
            Tylko trochę trudne do przeprowadzenia, bo... zawsze głosiłam wrogość w
            stosunku do tabletek... plus on wie, ze mi przecież zależy na ciązy, więc moze
            być podejrzanym, że ja tak nagle zaczęłam troszczyć się o antykoncepcję....
            Hm...
      • olamka1 :) 23.02.06, 20:05
        No... ja mam nadzieję, że mój tu NIE wejdzie... i nie WYCZAI co ja tu PLANUJĘ sad

        ŁOMATKOBOSKA!!!
        • niesiek6 Re: :) 23.02.06, 22:43
          Witam miejmy nadzieje ze nie wyczai a i informoj na bierzaco co postanowilas a
          z tym gotowaniem prezerwatyw nie zartowalam "one " nie lubia goraca cos sie
          dzieje z czasteczkami i staje sie mniej wytrzymala w tym artykule bylo ze w
          opakowaniu wkladala kobita w wrzatek i tak kilka minut potem stawala sie tak
          wytrzymala jak ta co sie ja latami w portwelu nosi .Jak cie tym denerwuje to
          mnie opie.mi tez czsami odbija a na punkcie dziecka tez schizuje
          • niesiek6 Re: :) 23.02.06, 22:46
            To bardziej wiarygodne jak peknie prez. niz zaczynanie tabletek i zaraz ciaza?
            • olamka1 Tak! 24.02.06, 08:22
              Masz rację, że to bardziej wiarygodne... . Tym bardziej, że z tymi tabletkami
              to faktycznie byłoby bardzo podejrzane. Że ledwo zaczęłam brać a już ciąża sad
              Spróbuję więc przegotować... smile Tylko muszę poczekac aż MÓJ nas w nowe
              zaopatrzy, bo widzę, że puściutko... a on się tym zajmuje... . Nie wyskoczę
              teraz ja z nowym zaopatrzeniem, bo nigdy tego nie robiłam.... .
    • monisia81 Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 24.02.06, 01:16
      a ja znalazlam rozwiazanie
      powiedz mu,ze masz zapalenie pchwy .udaj sie do lekarza(na niby)i powiedz,ze
      gin powiedzal,ze jestes uczulona na lateks.prezerwatywy sa z lateksu wiec
      bedziecie musieli zrezaygnowac z gumek i przejsc na tabletki ,ktorych
      oczywisnie nie bedziesz bralasmilepozdrawiam
      • olamka1 Dziękuję za te wszystkie pomysły :) 24.02.06, 08:28
        To też niezła myśl smile
        Tyle tylko, że my w sumie nawet rzadko używamy prezerwatyw. Raczej norma to
        stosunek przerywany, ale żaden tam TUŻ PRZED a na dłuuuuuuuuuuuuuugo...
        dłuuuuuugo PRZED sad więc "wpadka" nierealna sad Mój mąż to MISTRZ SAMOKONTROLI
        co jeśli chodzi o fajny sex jest EXTRA smile ale pod kątem wmanewrowania w
        dzidziusia to HORROR sad
        Dlatego myślę, że jak powiem mu o uczuleniu na latex to po prostu skończy się
        na NIE używaniu gumek. Przeszkodą w przejściu na tabletki jest też moje
        głoszone przez lata do nich wrogie stanowisko... zawsze ględziłam niestety, ze
        tabletkami to ja się truć dla wygody NIE CHCĘ sad No i co? Tak nagle zmieniłam
        zdanie... .
        O rany... sad
        • nowa_mama75 Re: Dziękuję za te wszystkie pomysły :) 24.02.06, 09:52
          Wydaje mi się, że zostaje Ci tylko rozmowa z mężem. Ja wiem, że masz już dość.
          Rozumiem to, bo sama przez to przechodziłam. Jak długo go namawiasz? Ja swojego
          namawiałam 2 lata i w końcu się udało.
          • olamka1 Tutaj to opisałam... 24.02.06, 09:56
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=37359347&a=37389177
            Czuję po prostu, że to namawianie już NIE działa. On ma totalny BLOK sad
            • nowa_mama75 Re: Tutaj to opisałam... 24.02.06, 10:11
              Ci faceci.
              To już nie wiem co Ci doradzic.
              Na mojego podziało to, że miałam straszną chandrę z tego powodu.
              Może powiedz mu, ze sama bedziesz sobie radziła z niemowlakiem a on niech się
              zajmuje starszą.
              • rybka_79_79 Re: Tutaj to opisałam... 25.02.06, 11:35
                Olamka kochana moze tak to uczulenie na lateks polaczyc z urzywanaiem na niby
                plasterka anty.Bo przeciez zawsze moze to byc naklejony plasterek anty
                nikotynowy a maz o tym nie musi wiedziec!plasterek jest no jest a dzidzia tez !
                • niesiek6 Re: Tutaj to opisałam... 25.02.06, 13:04
                  Witam nie plasterek antynikotynowy przeciwwskazania ciaza to czysta nikotyna
                  zaszkodzi przyszlej dzidzi wiem jestem starajaca sie rzucic te glupie fajki
                  probowalam tez plasterkow beeee!!!
                  • yskyerka Re: Tutaj to opisałam... 25.02.06, 17:38
                    To przyklej sobie plasterek odchudzający, na szybszą przemianę materii. One są
                    jednodniowe, potem już nie działają, więc szkoda dla zdrowia żadna. wink
                    Ale i tak uważam, że najlepiej drążyć temat i dalej próbować go przekonać,
                    mając nadzieję, że w końcu zmięknie.
        • sylvia_b Re: Dziękuję za te wszystkie pomysły :) 27.02.06, 13:30
          Moja Droga!
          Każdy stosunek przerywany, nawet ten przerwany długo przed, niesie za soba
          ryzyko zajścia w ciążę. Nigdy nie wiadomo w którym momencie Twój mąż upuści tę
          znikomą ilość płynu, w którym przeciez już znajduja się plemniczki. Tak wiec
          głowa do góry! Bo a nóż widelec ... wink
    • iziula1 Re: Uszkodzone plemniki!!! 26.02.06, 20:27
      Czy nie obawiasz się uszkodzenia plemników?
      Myślałas o tym?
      W prezerwatywach, nawet tych bez środka plemnikobójczego jest chemia, która
      uszkadza plemniki.
      Był kiedyś artykuł na ten temat na stronie MEDIWEB.

      I tak poza tematem.
      Może mój wiek tłumaczy to zdziwienie, ale nie spodziewałam się aż
      tylu "chetnych" pań z propozycjami jak wrobic męża w niechcianą ciąże!

      I jeszcze raz odsyłam do szczerej rozmowy z mężem.
      Zle jest kiedy przez ciąze przechodzi się bez akceptacji partnera.
      A tak może byc w twoim przypadku Olamko.
      Pozdrawiam.
      Iza
      • malenka_b Re: Uszkodzone plemniki!!! 26.02.06, 20:49
        Jeśli chodzi o uszkodzenie plemników, to chyba nie ma co przesadzać. Znam sporo
        osób, które po prostu wpadły podczas używania prezerwatyw i urodziły zdrowe
        dzieci. Może niektóre plemniki mogą ulec uszkodzeniu, jeśli jednak do
        zapłodnienia by doszło, a nie doszłoby do samoistnego poronienia, to znaczy, że
        wszystko jest w porządku. Natura w wielu przypadkach wie co robi, uszkodzony
        plemnik prawdopodobnie nie byłby tak czy inaczej dotrzeć do celu smile
        • kaja5 Re: Uszkodzone plemniki!!! 26.02.06, 21:00
          Uszkodzony plemnik to raczej tak daleko (do jajeczka) by nie dotarł. Jak
          wiadomo tam docieraja tylko najsilniejsze z najsilniejszych smile))weic uszkodzony
          nie miałby szans.
      • krztyna Re: Uszkodzone plemniki!!! 27.02.06, 09:01
        Zgadzam się z iziulą1.
        Nie chciałam, ale dołączam się jednak do rozważa etyczno-moralnych. Nie mnie to
        oceniać, ale olamko - zastanów się jakiej próby jest Wasza miłość i Wasz
        związek, jeśli takie knowania tu snujesz z kilkoma obcymi paniami?
        Czy do takiej rodziny chcesz powołać nowe dziecko?


        --------
        A Dzieciątko przyszło jesienią...
        • olamka1 Do jakiej RODZINY??? 27.02.06, 15:30
          > Czy do takiej rodziny chcesz powołać nowe dziecko?
          Tzn. JAKIEJ??? Nie rozumiem... smile

          Nie chciałam tutaj prowadzic dywagacji o moralnej stronie zagadnienia, bo
          wybacz, w sieci nikt nie jest w stanie tak przedstawić problemu, żeby wszelkie
          moralne dywagacje były adekwatne do istniejącej sytuacji. Z miejsca tylko sypią
          się wielkie słowa o UCZCIWOŚCI czy miłości - tak jak w Twoim przypadku smile ....
          dużych słów BARDZO łatwo używać smile szczególnie w stosunku do kogoś
          innego...Moim zdaniem dywagacje moralne tego typu zagadnienia prowadzi się z
          samym sobą lub z kimś z reala kto cię zna i siedzi w temacie... . Wybacz, ale
          dyskusja z OBCĄ osobą o tym, czy MOJA RODZINA jest dobra czy zła... gdy ta
          druga osoba mnie NIE zna... to jałowe gadki...
          • niesiek6 Re: Do jakiej RODZINY??? 27.02.06, 16:00
            No wlasnie nie oceniajmy
            • krztyna Re: Do jakiej RODZINY??? 27.02.06, 16:14
              Nie było moją intencją ocenianie. Chciałam tylko skłonić do zastanowienia się
              nad sobą. Zajdziesz w ciążę - będziesz miała satysfakcję. Być może mąż
              zaakceptuje sytuację a być może nie.
              A jeśli nie zaakceptuje to jak będzie się czuł?
              Wiesz - wydaje mi się, że trzonem rodziny jest mąż i żona. Dzieci rodzinę
              ubogacają. Jeśli realcje między małżonkami są niezdrowe, to i rodzina nie jest
              zdrowa.
              I tylko tyle miałam na myśli - jeśli mąż nie zaakceptuje ciąży to Wasze
              stosunki nie będą zdrowe/dobre - kwestia wyboru odpowiedniego słowa.

              No i moja konkluzja - czy do takiej rodziny chciałabyś powołać dziecko?

              Nie twierdzę, że teraz jest nie OK, bo nie wiem. A poza tym masz rację - nie
              mnie to oceniac.

              Pozdrawiam serdecznie i życzę rozwiązania Waszego konfliktu innymi drogami niż
              podstęp.

              --------
              A Dzieciątko przyszło jesienią...
    • buzios Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 27.02.06, 18:02
      Olamka, nie mialam zamiaru sie wtracac, ale dyskusja sie zrobila interesujaca i
      dodam tylko maly grosik od siebie ze uwazam, ze my baby musimy sobie radzic
      wszelkimi sposobami, trudno, tak bylo jest i bedzie. Czasami trzeba losowi
      troszke pomoc, niestety, rozne sa sytuacje zyciowe. Jakikolwiek sposob
      znajdziesz zycze Ci powodzenia!
      • olamka1 Bardzo dziękuję :) 28.02.06, 09:05
        ... za te ciepłe słowa życzenia powodzenia... smile

        Zawsze należałam do ludzi, którzy uważają, że wszystko należy rozwiązywać na
        drodze rozmowy, dyskusji... . Tylko z biegiem czasu coraz częściej widzę, że
        często można mielić i mielić dany temat a efektów nie widać... . A jedna strona
        zrobi zdecydowany ruch i problem staje się POKONANY. Przykłady z mojego
        życia... smile
        - Moja Mama za chiny nie chciała jechac do sanatorium. Gadek były setki... w
        końcu wykupiliśmy wczasy i normalnie postawiliśmy ją przed faktem dokonanym, że
        zapłacone i musi jechać. Pojechała. Wróciła ZACHWYCONA smile
        - Mąż 10 lat temu NIE chciał kamery video. Nie i już, że drogie, że on NIE lubi
        byc filmowany... powodów tysiąc - już nawet nie wiem jakich... . W końcu kupiła
        mi ją rodzinka - poskładali się na moje urodziny. I co? Mąż tak się zapalił, że
        do dzisiaj jest naszym rodzinnym fotografem, to już druga kamera, robi świetne
        filmiki rodzinne na komputerze itp. smile A gdyby nie ja ... nie byłoby w ogóle
        tego jego hobby...
        Wiem, że dziecko to sprawa niewspółmiernie większego kalibru...
        Ale ja WIEM, że tak jak napisałaś ... muszę pomóc losowi a będzie DOBRZE!
        • beti76 Re: Bardzo dziękuję :) 28.02.06, 09:18
          Pomagaj losowi dziewczyno - jeśli twój mąż jest taki jak opisujesz, to znaczy
          po fakcie sie przekonuje a nawet zapala, to do dzieła. Ja cie popieram. Bedzie
          zadowolony z dzidzi, zobaczysz.

          Aha, twoja rodzina najwyraźniej jest NORMALNA a nie TAKA!
          To mówiłam ja - beti76
          • olamka1 No wiem wiem... 28.02.06, 09:28
            Cholewcia, wiem, ze będzie zadowolony, ale... tyle pomysłów się tu przewinęło i
            sama widze jakie to trudne... ukraść mu te plemniczki... smile
            Jak się kochamy i widzę potem ile "dzieciaczków" mi tu na rękach, na
            łóżku "ginie" to czuje się taka zdesperowana sad
            Miałyście dziewczyny takie uczucia...??? Że ma się tę jego spermę na dłoniach i
            patrzy się na nią - i wręcz widzi te pleminiczki a z każdego mogłoby powstać
            takie cudowne, całkiem wyjątkowe, niepowtarzalne dziecko... Eeeeeeeeeeech....
            • niesiek6 Re: No wiem wiem... 28.02.06, 09:50
              Witam czesto mam takie odczucia ze moj ma ich tyle a nie chce sie jednym
              podzielic.Cały czas trzymam kciuki zebys zaszła mimo takiej perfekcyjnej
              samokontroli meza pisalas ze nie zawsze prezer mysle ze tylko w dni plodne
              prezerw.a moze pokabinujesz z cyklem powiesz ze teraz sa nie plodne i do dziela
              zawsze wtedy szansa wieksza no i zycze z calego serca dzidziusia niewazna
              metoda liczy sie Efekt trzymam kciuki!
              • alne Re: No wiem wiem... 28.02.06, 14:18
                Pewnie że rodzina Olamki jest normalna. Nienormalne chyba jednak jest
                porównywanie kamery czy pobytu w sanatorium z dzieckiem i chęcią jego
                posiadania.

                > niewazna metoda liczy sie Efekt

                Taaaaaa. Świetne motto życiowe.
                • olamka1 Nie porównuję... 28.02.06, 15:10
                  Przecież napisałam:
                  "Wiem, że dziecko to sprawa niewspółmiernie większego kalibru... "
                  Chodziło mi tylko i wyłącznie o przedstawienie CECHY CHARAKTERU męża.

    • magdad1000 Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 28.02.06, 16:34
      nie, nic ci to nie da. wiem, chcesz wstrzyknac sobie sperme do macicy tak jak
      przy inseminacji. roznica tutaj jest taka, ze podczas inseminacji domacicznej
      nasienie jest myte i wstrzekiwane strzykawka z cewnikiem juz bez zwiazkow,
      ktore jesli wstrzykniete do macicy spowoduje bole brzucha. jesli chcesz
      wstrzyknac tylko zwykla strzykawka, lepiej poprostu sie kochajcie z wytryskiem
      w srodku, nie bedziecie sie musieli przejmowac tym, ze prezerwatywa moze
      uszkodzic plemniki!!!!
      • olamka1 ŁOMATKOBOSKA!!! 28.02.06, 19:13
        Cytuję: poprostu sie kochajcie z wytryskiem
        > w srodku, nie bedziecie sie musieli przejmowac tym, ze prezerwatywa moze
        > uszkodzic plemniki!!!!

        Jak namówisz mojego męża na ten wytrysk w środku to Cię całą ozłocę!!!
        smile
        • marzenia777 Re: ŁOMATKOBOSKA!!! 02.03.06, 12:25
          cześć Olamko, a może spróbowałabyś z zastrzykiem antykoncepcyjnym ? możesz
          pójść do gina poprosić go o receptę na taki zastrzyk ( zabezpiecza na trzy
          miesiąe ) potem daj receptę mężowi do wykupienia, niech poczyta ulotkę, nawet
          niech idzie z Tobą na zastrzyk..... Możesz zawsze poprosić o zastrzyk z jakąś
          witaminą itp. albo weś=jść do gabinetu zabiegowego i poprosić o zmierzenie
          ciśnienia, a Twój mąż będzie myślał że jesteście zabezpieczeni :-} zastrzyki
          jak i pigułki nie są 100 % więć........
          • olamka1 Dzięki... 02.03.06, 14:29
            Bardzo dobry pomysł smile
            Spróbuję za jakieś 3 cykle, gdy nie powiedzie mi się z tym wstrzykiwaniem sobie
            plemniczków smile
            Wczoraj to zrobiłam...
            • bach28 Re: Dzięki... 02.03.06, 17:06
              daj znac jak sie sytuacja rozwinęła bom ciekawa smile))
              • iziula1 Re: Dzięki... 02.03.06, 18:21
                bach28 napisała:

                > daj znac jak sie sytuacja rozwinęła bom ciekawa smile))

                Tak, tak.
                Napisz koniecznie czy mąz jest szczęśliwy i czy ty jesteś dumna z faktu
                oszustwa.
                Musisz smiesznie wyglądać ze strzykawka, zużytą prezerwatywa zapuszczająca
                sobie plemniczki.
                Współczuje.
                • olciablue Re: Dzięki... 02.03.06, 18:44
                  Daj dziewczynie spokoj
                  Nic nie rozumiesz
                  Jesli dla Ciebie to faktycznie jest smieszne, to gratuluje poczucia humoru.
                  No i empatii, bo tak jej 'wspolczujesz'....
                  Szkoda slow....

                  A jej maz bedzie szczesliwy...zreszta szkoda tlumaczyc, ty i tak postrzegasz to
                  tylko w kategoriach oszustwa
                  Olamka, trzymaj sie, ja wiem jak to jest z tym uporem u facetow, zapieraja sie
                  jak osly i to nawet w banalncyh sprawach, a potem - zachwyt. Niestety...
                  Trzymam za Ciebie kciuki, i ten pomysl z zastrzykiem - bardzo dobry.
                  Ola
                  • iziula1 Re: Dzięki... 02.03.06, 19:17
                    Wspólczuje jej szczerze. Nie dlatego,że musi uciekac się do oszustw.
                    Wspólczuje jej ewentualnych konsekwencji jakie moga z tego oszustwa wyniknąc.
                    Współczuje jej braku zrozumienia ze strony partnera, współczuje,że nie umie
                    tego załatwić uczciwie.
                    Współczuje,że tak waznej kwestii co do ilości planowanego potomstwa nie
                    uzgodnili przed ślubem.
                    I tak, to oszustwo jest śmieszne.
                    Zwazywszy,że wiele kobiet tutaj planuje ciąze razem ze swoim partnerem i maja
                    większe szanse na cudowne wspólne przezywanie ciązy, na wspólna radość z
                    narodzin oczekiwanego dziecka.
                    I ja właśnie z całego serca tym kobietom dopinguje, i z każdym postem o II
                    kreseczkach ciesze się razem z nimi.
                    Pozdrawiam.
                    Iza
                    • niesiek6 Re: Dzięki... 02.03.06, 21:50
                      och iziula 1 Ona twojego współczucia nie potrzebuje ma dziewczyna plan i chce
                      go zrealizowac faceci cytuje "sa jak osły" i nic do nich nie dociera a jak juz
                      dzidzia bedzie to oszaleje ze szcześcia on po prostu sie boi .A tak poza tym ma
                      sobie dziewczyna żyły podciac bo według Ciebie on nie chce bo nie uzgodnili
                      itp.dobrze ze sobie radzi a nie wtuli uszy i będzie plakac ze maz jej nie
                      rozumie ma racje z calego serca życze ciązy jak najszybciej i popieram w zyciu
                      trzeba sobie radzic .Tez czekam na wiadomosci co i jak !
                      • krztyna Re: Dzięki... 03.03.06, 09:19
                        Ja też współczuję.
                        Tym razem wszystkim paniom, których mężowie są jak osły...
                      • olamka1 Jeszcze raz dzięki... 07.03.06, 22:19
                        smile
                        Dzięki za taką fajną "obronę".

                        Jakby coś.... ciiiiiiiiiiiii.... jakby coś to DAM ZNAĆ!
                        Ściskam gorąco!!!
                • olamka1 Współczujesz??? 07.03.06, 22:16
                  Cytuję:
                  Musisz smiesznie wyglądać ze strzykawka, zużytą prezerwatywa zapuszczająca
                  sobie plemniczki. Współczuje.

                  Przeczytaj ZE ZROZUMIENIEM znaczenie słowa WSPÓŁCZUCIE.
                  Mylisz je z wyśmiewaniem się!

                  • iziula1 Re: Współczujesz??? 08.03.06, 19:48
                    Ale ja nie Tobie współczuje, Olamko.
                    I tak wysmiewam się, nie z Ciebie ale z Twoich metod rozwiązywanie problemów i
                    braku dojrzałości.
    • renius5 Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 02.03.06, 18:40
      Myślę, że najgorzej jest naciskać. Ja mam jedno dziecko, ma 5,5 roku. Jak moja
      córcia skończyła 3 latka zaczęłam myśleć o drugiej dzidzi. Mój mąż przeciwnie,
      nie chciał o tym słuchać. Teraz już chcemy oboje ale nie wychodzi. Wierzę,że
      się uda. Chcę powiedzieć, że facet jak go się naciska to musi się upierać dla
      zasady. U mojej znajomej było tak samo, już jest w ciąży. Trzeba mówić tym
      naszym chłopom, że nie chcemy mieć dziecka bo to tak ciężko, chcemy podróżować
      itd..... Uśpić ich czujność!!!!!! To podstawa. życzę powodzenia!!!!!!!!!!!!
      • bach28 Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 03.03.06, 14:11
        ja tam uwazam że to problem nie lada i że niestety nie wszystko da się wczesniej
        ustalić i wg tego ustalenia życ...(sytuacja materialna moze się zmienić, ludzie
        tez wraz z upływem czasu się zmieniają ) wiec to czy przed ślubem ktos ustalił
        ile chce mieć dzieci moim zdaniem nie zawsze ma sens...a tak w ogóle to bardzo
        jestem ciekawa czy tą strzykawką się uda czy nie??
    • magdak1977 Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 07.03.06, 12:27
      Dopisuje metode, bez oceny i komentarza:

      Ja bralam srodki anty jako leczenie, przez dwa cykle. Mozesz zaczac zalic sie
      mezowi, ze cos sie z Toba dzieje ( tak z miesiac), potem, ze lekarz przepisla
      Ci anty ( po licznych badaniach oczywiscie) i jeszcze na niego ponarzekac, a
      potem juz tylko tabletki wywalac. To dzialanie dlugofalowe, ale mysle, ze moze
      byc skuteczne, bo trudno facetowi sprawdzic, co Ci tam dolega.

      powodzenia, rozumiem chec dziecka, bez roznicy ktorego, trzymam kciuki

      magda
    • sabi35 Boris Becker 08.03.06, 16:29
      Zastosuj sposób na uwiedzenie Borisa Beckera przez znaną modelkę. Prosty i
      sprawdzony.
      • caroleck do olamka1 15.03.06, 18:56
        co u Ciebie? jak starania?
    • lopez32 Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 21.03.06, 16:23
      droga Olamko, mam ten sam problem i świetnie Cię rozumiem. Ja wiem ze mój mąż
      uciweszyłby sie z dziecka, ale świadomie nigdy tego nie zrobi.
      Zastanawiałam się już nad różnymi sposobami, ale tak jak Ty trochę się boję,
      dziwnie tak oszukiwać, jednak jak będę czekać na jego świadomą decyzję , to sie
      tylko zestarzeję. mam 32 lata. Pragnę dziecka z mężczyzną którego kocham, czy
      to dziwne? nie sądzę..
    • nikaewa Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 21.03.06, 17:44
      witam!! mam podobny problem ja chcę bardzo 2 dziecka ma mąż sam nie wie celowo
      nie zgadza się o starania dlatego prubuję "wpaść" czyli sama się zapłodnić
      dlatego interesuje mnie ten temat... mój mąz powiedział że jak się przytrafi to
      będzie ok dlatego mam nadzieję ze się przytrafi poprzez moje celowe
      działania... a jego niewiedze pozdrawiam papaski jestem ciekawa jak ci się
      powiedzie ...dominika
      • feromonka Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 21.03.06, 18:48
        Witam
        Dziewczyny nie sądziłam ze jest tak dużo facetów, którzy nie chcą świadomie
        zdecydowac się na dziecko!

        sama bylam w podobnej sytuacji jeszcze kilka tygodni temu: mąż szedł w
        zaparte: "nie teraz i koniec", ale kobieta która pragnie dziecka jest w stanie
        posunąć się bardzo daleko.

        zaczęłam bardzo prosto, od mierzenia tempki i mowilam mu, że tyle czasu
        straciliśmy na niepotrzebne zabezpieczenia skoro tak naprawde tylko 3-4 dni są
        faktycznie płodne w m-cu, i utwierdzałam go w tym przekonaniu że jak bedzie
        trzeba zastosować jakieś srodki to mu powiem, on mi wierzył, ale czasem
        dopytywał czy napewno nie już, bo to tak długo jakoś itd., ale byłam twardasmile z
        miesiaca na m-c wydłużałam czas do owulacji i nawet udało mi się przytulać bez
        zabezpieczenia 3 dni po ovu, co prawda w ciążę nie zaszłam (bo okazało sie to
        dużo trudniejsze niż mi sie wydawało) ale przy pomocy masy argumentów udalo mi
        się go namówićsmile!! tym oto sposobem od następnego cyklu zaczynamy poważne
        staraniasmile a w tym cyklu czekam na efekty-dzisiaj 25dc więc za ok 10 dni
        powinnam już coś wiedziećsmile

        polecam moją metodę mimo że jest dosyć czasochłonna, dobra metoda jest też
        fikcyjne branie pigułek anty (przeczytałam gdzies ta forum może nawet na tym
        wątkusmile)

        pozdr i trzymam kciuki żeby się udało
        M.
    • mikams75 Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 25.03.06, 09:43
      to ja jeszcze odpowiem jeden pomysl - uspienie czujnosci meza poprzez zmiane
      cyklu. Musisz tak wykombinowac, zeby w plodne dni myslal, ze sa nieplodne i nie
      zalozyl prezerwatywy. Bierz wiesiolek na poprawe sluzu, to moze ta minimalna
      ilosc przed wytryskiem cos da. A moze uda sie gow trakcie uniesienia troche
      dluzej w sobie zatrzymac, troche pokobminowac (w koncu go znasz) i facet nie
      zadarzy wyjsc z Ciebie? A ze bedzie pewnei ze to nieplodne dni, to sie troche
      bardziej zrelaksuje.
      Mozesz po miesiaczce spac z podpaska, a w trakcie miesiaczki z tamponem (choc
      to podobno niezdrowe) - zawsze mozesz sie wykrecic, ze ostatnie
      przeziebienie/podroz/stres/cokolwiek przesunelo cykl - jakby zaczal za
      dokladnie liczyc.
    • lolaboa Re: Czy da się w ten sposób zajść w ciążę??? 25.03.06, 15:40
      Czytam tylko to forum, nie wypowiadałam się nigdy, ale ten temat mnie zadziwił.

      Zgodnie z prosbą autorki nie wypowiadam się na temat moralnej oceny.

      Olamko. Może łatwiej niż ze zużytej prezki użyć spermy ze stosunku oralnego
      (albo "ręcznego"). Przynajmniej nie ma środka anty.

      Drugi pomysł, który mi przychodzi do głowy, to może męża po prostu spić. Nie da się?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka