kowali
13.11.06, 11:01
od kilku cykli obserwuję baaardzo mało a wręcz bark śluzu, jakiegokolwiek...
teksty o pieknym ciągnącym śluziku mnie tylko dobijają, ja takiego nie mam i
nie pamiętam czy miałam przy poprzednich staraniach. zaczełam brac w tym
cyklu wiesiołek i narazie nie dało to pożądanych efektów. czy to oznacza, że
mam cykle bezowulacyjne??? a ginowie - jeden każe zapomnieć o sluzie a drugi
o wiesiołku i weż tu się dogadaj....a ja sie martwie
nie będzie to pytanie delikatne ale zadam: jak u Was jest w trakcie dni
płodnych? naprawdę tak "mokro"? czy moze być to nieodczuwalne, ze są TE dni?
wiem, że może mieć kobieta tylko śluz w szyjce i prawie wcale go nie czuć ale
ja sie martwię...jak sprawdzic czy jest ze mną wszystko ok?
wiem, że mogą sięzdarzyc cykle bezowulacyjne no ale chyba nie co cykl,
prawda? pomożcie. hormony miałam robione w lipcu i progesteron, TSH oraz
estradiol był ok. nie wiem już co mam robić...