Dodaj do ulubionych

Novum a poronienia

19.12.06, 18:12
Jestem pacjentka Novum, ktora po roku leczenia zaszla naturalnie w ciaze.
Ciaza byla prowadzona w Novum od momentu jest potwierdzenia w 4 tygodniu do
momentu stwierdzenia obumarcia w 9 tygodniu. Wizyty regularnie co tydzien,
USG, badania wszelkie mozliwe, przebieg do 9 tygodnia prawidlowy. Z
prowadzenia jestem bardzo zadowolona. Jednak teraz po stwierdzeniu obumarcia
i lyzeczkowaniu zastanawiam sie jak Novum radzi sobie z diagnostyka poronien
i przygotowaniem do ciazy po poronieniu oraz prowadzeniem ciazy po poronieniu.
Czy macie jakies doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • edytta70 Re: Novum a poronienia 27.12.06, 19:35
      U mnie pierwsze poronienie uznali za wypadek losowy. Po drugim zostałam
      odesłana na badania do Łodzi do prof.Malinowskiego, który specjalizuje się w
      diagnozowaniu przyczyn poronień.
      • anula273 Re: Novum a poronienia 28.12.06, 13:42
        Edytta70
        Dzieki wielkie za odzew. Jestem juz po wizycie w Novum i na szczescie
        pierwszego poronienia nie potraktowali jako przypadku losowego (chociaz takie
        traktowanie pierwszego poronienia jest jak najbardziej zgodne ze sztuka
        lekarska). Poniewaz mam 34 lata lekarz prowadzaca stwierdzila ze nie bedziemy
        czekac na ewentualne drugie poronienie i zlecila mi wykonanie badan w kierunku
        przeciwcial antykardiolipinowych, oraz chlamydii i bakteriologii mi i mezowi.
        Jednakze od razu zasugerowano mi wizyte u dr Jerzak z CM LIM, ktora ponoc
        specjalizuje sie w diagnostyce poronien. Na forum czytalam duzo o prof.
        Malinowskim, u ktorego sie leczysz - jakie sa Twoje opinie na Jego temat, bo
        zastanawiam sie czy leczyc sie u dr Jerzak czy jechac do Lodzi do prof.
        Malinowskiego.
        • edytta70 Re: Novum a poronienia 28.12.06, 16:55
          Wiesz, ja mam bardzo mieszane uczucia jeśli chodzi o prof. Malinowskiego, ale
          po drugim poronieniu 4 lata temu chyba nie było jeszcze w Warszawie p.Jerzak.
          Zdaje się,że czytałam na Bocianie ,że ona przyjmowała wtedy w Lublinie.Zresztą
          mniejsza o to.Mnie bardzo męczyło to jeżdzenie do Łodzi co pół roku na
          szczepienie limfocytami męża. Dodatkowo jak konieczna była wizyta u prof, to
          średnio czekało się w ciasnej poczekalni ok. 2 godz, bo panie na recepcji
          umawiają po 5 pacjentek na tę samą godzinę i dodatkowo prof bardzo często się
          spóźniał bo jechał prosto ze szpitala. Za wizytę i badania przyjmują tylko
          gotówkę (w przypadku badań to było prawie 2 tys i trzeba szukać bankomatu w
          obcym mieście). Średnio co kwartał prof podnosi cenę za wizytę.Ostatnio byliśmy
          w maju i za minutę rozmowy zapłaciłam 250 zł. Zresztą nie wiem po co chciał
          żebyśmy przyjechali w maju (byłam w 5 mies ciąży, wszystkie wyniki ok) , zernął
          tylko na morfologię i powiedział ,że wszystko ok i żeby trzynmać się leków
          zaleconych w Novum.
          Patrząc z drugiej strony - trzecia ciąża przebiegła bez najmniejszych problemów
          i w sierpniu urodziłam zdrowego synka.
          Gdybym teraz miała wybierać spróbowałabym u dr.Jerzak. Ona ma dobre opinie na
          forum , no i łatwiej leczyć się na miejscu.
          • anula273 Re: opinie. Dr Czerkwiński- novum 28.12.06, 18:40
            A moglabys podac namiary na ta endokrynolog.
          • anula273 Re: Novum a poronienia 28.12.06, 18:45
            edytta70,
            Dzieki za szybki odzew. Gratuluje urodzenia synka, takie info napawaja
            optymizmem.
            Napisz jeszcze prosze czy udalo Ci sie zajsc w ciaze naturalnie, czy robilas
            inseminacje lub in vitro i u kogo prowadzilas w Novum ciaze i czy do konca
            prowadzilas w Novum - mi powiedziano, ze generalnie u nich ciaze mozna
            prowadzic do 4 miesiaca a potem trzeba sie gdzies przenosic.
            • Gość: Edytta70 Re: Novum a poronienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 19:51
              Dwie pierwsze ciąże były naturalne.Robiłam potem chyba dwie inseminacje, ale
              bez przekonania i efektów.Trzecia - z in vitro z mikromanipulacją. Tak wiec w
              moim przypadku trudno stwierdzić co bardziej przyczyniło się do sukcesu : wybór
              najładniejszych plemniczków, szczepionki prof? A może jedno i drugie. Ciążę
              prowadziłam do 36 tyg w Novum u dok.Sowińskiej (bardzo Polecam!!!), bo przecież
              po kilku latach leczenia tylko Ona znała dokładnie moją przeszłość i wiedziała
              na co zwracać uwagę.Poza tym jest niezwykle ciepłą i dobrą osobą a to w
              trudnych dla mnie momentach miało duże znaczenie. Poźniej jak się przeniosłam
              do gina ze szpitala w którym rodziłam to byłam w ciężkim szoku,że nie zleca mi
              żadnych badań, nie robi USG, tylko KTG i zupełny luz...A kto Ci w Novum
              powiedział,że nie chce prowadzić ciąży ? To trochę dziwne?
              • anula273 Re: Novum a poronienia 29.12.06, 08:02
                Takie sa podobno najnowsze zalecenia wlasciciela kliniki Pana Doktota L., ktory
                uwaza ze prowadzenie ciaz zajmuje bardzo duzo czasu lekarzom, czasu ktory
                powinny poswiecic na leczenie nieplodnosci. Generalnie w tej chwili przyjmuje w
                Novum ordynator z Woloskiej (cena wizyty PLN 200,00) i jeszcze Pani dr Sotowska
                ma po powrocie do pracy prowadzic ciaze, pozostali lekarze max do 4 miesiaca.
                • edytta70 Re: Novum a poronienia 29.12.06, 19:06
                  No to niefajne zarządzenie.
                  Byłam na kilku wizytach u p.Sotowskiej.Polecam - odniosłam jak najlepsze
                  wrażenie. Ona pracuje na Karowej, więc dla chcących tam rodzić....
                  • maja744 Re: Novum a poronienia 30.12.06, 21:04
                    www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=1104319#1104319
                    Anula, podsylam forum pacjentek dr Jerzak.
                    Ja jestem po 2 poronieniach. W druga ciaze zaszlam w Invimedzie.
                    Z tego co sie juz zorientowalam, to ani Novum ani Invimed nie radza sobie z poronieniami.
                    Do tej pory odsylali nagminie pacjentki do dr Dubrawskiego, ale on jest bardzo drogi, zleca parom liste
                    kosztownych badan, jest tez specyficzny w komunikacji - robi mini wyklady na wizycie, operuje
                    specjalistycznym slownictwem i takie tam.

                    Odkad pojawila sie w Warszawie dr Jerzak zaczynaja podsylac pacjentki do niej.
                    Ja jestem po 3 wizytach u niej, z tym, ze poszalm ju do niej z dosyc pokazna teczka badan -
                    zrobionych glownie dzieki forum na bocianie i gazecie.

                    Przeczytaj watek poswiecony tej lekarce, osobiscie polecam ja z calego serca, choc sama nie wiem, co
                    mnie jeszcze czeka.
                    Pozdrawiam

                    • anula273 Re: Novum a poronienia 02.01.07, 18:09
                      Dzieki Maja za info.
                      Watek przeczytalam, faktycznie jest skarbnica wiedzy i wynika z niego, ze dr
                      Jerzak jest specjalistka. Ide na wizyte w piatek, wiec podziele sie wrazeniami,
                      martwi mnie tylko ze poki co nie mam zbyt wielu badan (morfologia sprzed 1,5
                      miesiaca jak jeszcze bylam w ciazy, badanie nasienia meza, posiew
                      bakteryjny,toxomplazmoza, przeciwciala antykardiolipinowe, ATPO i ATG - te
                      ostatnie powyzej normy) wiec czuje ze pierwsza wizyta skonczy sie wypisaniem
                      listy badan do wykonania.
                      Odezwe sie po wizycie
    • Gość: aga7411 dr.Jerzak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 19:50
      gdzie przyjmuje jakis nr.tel
      • anula273 Re: dr.Jerzak 05.01.07, 08:03
        dr Jerzak przyjmuje w Warszawie w CM LIM:
        - czwartki w godz. 8.20 - 15.00
        - piatki w godz 8.20 - 15.00
        tel do rejestracji 458-70-00
        cena wizyty 120,00 PLN.
        • anula273 Re: dr.Jerzak 05.01.07, 16:07
          Wlasnie wrocilam z wizyty i oto info:
          - na poczatek sprostowanie - koszt wizyty 125,00 pln
          - wizyta jestem niestety rozczarowana, bo trwala ona slownie 10 minut, wiec jak
          na pierwsza wizyte, na ktorej lekarz przeprowadza wywiad to tempo iscie
          ekspresowe
          - praktycznie zadnych konkretnych zalecen oprocz ogolnikow typu prosze teraz
          odpoczywac, regenerowac organizm, po 3 miesiaczne mam wykonac parametry
          tarczycy, ATA, ACA, oraz USG z przeplywami i przyjsc z tymi wynikami na wizyte
          - jezeli po roku od zakonczenia 3 miesiaczki po poronieniu nie bedzie ciazy to
          beda podjete decyzje o kolejnych badaniach (w tym terminie bede miala juz 35,5
          roku, ale to w/g pani dr nie jest problem).
          • edytta70 Re: dr.Jerzak 05.01.07, 20:04
            Kurcze, to rzeczywiście trochę długi "odpoczynek" od starań. Ale patrząc z
            drugiej strony, po drugim poronieniu mniej więcej przez rok miałam całkowicie
            rozregulowany organizm i nie miałam owulacji mimo lekarstw które wcześniej
            działały. U nas pierwszym i najważniejszym badaniem był kariotyp i dopiero po
            wynikach pozytywnych zlecono resztę badań. To trwało ok 3 mies i potem
            wróciliśmy do Novum z równoległym leczeniem u prof Malinowskiego (szczepionki).
            Teraz to nie wiem co Ci radzić. Mi też czas uciekał. Mam 36 lat. Przy
            przygotowaniu do in-vitro miałam 34 i lek stwierdził, "że wiek jeszcze ok".
            • anula273 Re: dr.Jerzak 08.01.07, 08:58
              Co do owulacji po poronieniu to tez troche sie boje zeby nie bylo jakichs
              komplikacji - do tej pory mialam regularne i naturalne owulacje. W sobote
              dostalam cos ala miesiaczke (tak pisze bo to raczej jakies symboliczne
              krwawienie) a w srode ide na wizyte do Novum i zobaczymy co tam uslysze. Ja za
              pare dni koncze 34 lata wiec na in vitro mam rok. A co immunologii to chyba
              sama zrobie sobie te najbardziej podstawowe badania i zobaczymy.
              Zas wracajac do wizyty to mysle, ze dla Pani Dr nie bylam zbyt interesujacym
              przypadkiem (przynajmniej takie odnioslam wrazenie), bo to przeciez bylo
              pierwsze poronienie. Mysle ze jakbym poronila po raz drugi to byloby wieksze
              zainteresowanie. Tylko mi chodzi o to zeby zrobic wszystko dla unikniecia 2
              poronienia. Odezwe sie po wizycie w Novum.
              • maja744 Re: dr.Jerzak 18.01.07, 19:57
                Anula, przykro mi, ze sie zawiodlas. Fakt, ze ostatnio dziewczyny pisza, ze dr J jest malo agresywana w
                dzialaniu, a dawanie czasu na odpoczynek w naszym wypadku, jest jak zalozenie kolczastej obrozy.
                Jesli masz podwyzszone TPO i TG (hashimoto), to nastepna ciaze powinnas miec prowadzona na
                sterydzie (encorton) i nalepiej wlaczyc clexane. Mialbys duze szanse.
                Ja mialm prowadzona druga ciaze na tym zestawie, ale sie nie udala - choc u wiekszosci dziewczyn z
                hashimoto koczy sie sukcesem.

                Musisz znalezc gina ktory choc troche zna sie na immunologii i nie boi sie zlecac sterydow.
                Daj znac jak po wizycie w Novum (skrobnij na priva prosze) - sama jestem ciekawa.
                Ja za tydzien umowilam sie do dr Dubrawskiego, musze skonsultowac moj przypadek jeszcze u niego.

                Robilas p/c kardiolipinowe i jadrowe?
                • anula273 Re: dr.Jerzak 22.01.07, 08:26
                  Czesc Maja744,
                  No wlasnie dr J. praktycznie zbagatelizowala sprawe, sugerujac tylko
                  ewentualnie suplementowanie tarczycy mala iloscia hormonow tarczycy, ale i to
                  zaznaczyla lezy w gestii endokrynologa (w czwartek ide na wizyte wiec
                  zobaczymy, a co do hashimoto to ja tez mam podejrzenia ze niestety jestem malo
                  szczesliwa posiadaczka tej choroby - choc do tej pory zaden lekarz nic na ten
                  temat nie mowil).
                  Przeciwciala kardiolipinowe robilam i sa OK, a jadrowych nie robilam.
                  Co do wizyty w Novum, to dr Staroslawskiej przekazalam relacje z wizyty u dr J.
                  i decyzja jest taka, ze czekamy co powie endokrynolog.
                  Jednoczesnie kompletnie nie zastosowalam sie do zalecen odnosnie min 3
                  miesiecznej przerwy w staraniach - przerwa trwala od lyzeczkowania do konca 1
                  miesiaczki i tyle. Teraz staram sie naturalnie, jednoczesnie sprawdzajac cykl
                  pod wzgledem hormonalnym (no niestety tu niespodzianka bo mam podwyzszona
                  prolaktyne, choc zawsze byla w normie), owulacja ok potwierdzona na USG - jak
                  nie bedzie wynikow do wrzesnia to chyba zdecyduje sie na in vitro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka