Zastanawiam się dlaczego lekarze w Novum robią sobie w niedzielę wolne. W
końcu owulacja nie wybiera dnia. Dwa razy miałąm inseminację w sobotę i nie
miałam możliwości kontroli pęknięcia pęcherzyka w niedzielę. Pani Doktor
powiedziała mi, że moge sobie zrobić usg w niedzielę, ale na własną rękę. Raz
zauważyałam, że mimo iż pęcherzyk chyba jeszcze nie osiągnął właściwej
wielkości przyspieszono mi inseminację na sobotę mówiąc, że idealnym dniem
byłabny niedziela, ale niestety w niedzielę nie pracują. A w końcu zostawiłam
tam ok. 1000PLN (inseminacja + koszty wizyty przed i po). Okazuje się, że to
my mamy z cyklem dostosować się do NOvum, a nie Novum do naszego cyklu.
Odpowiedzcie proszę, bo zamierzam te maile wydrukować i wysłać do
kierownictwa Novum. Domyślam się, że nie jestem jedyną osobą mającą "owulację
jak na złość w niedzielę"

Poza tym uważam, że inseminacja powinna być
liczona jako całkowity koszt, a nie dwukrotne kontrole dojrzewania pęcherzyka
dwukrotne kontrole(w moim przypadku) pęknięcia pęcherzyka kosztowały mnie
dodatkowo 280 PLN. Bardzo proszę o odpowiedzi, może dzięki nim Novum coś
zmieni, tak abyśmy nie czuły się "naciągane" na dodatkowe koszty.