Dodaj do ulubionych

Zdecydowanie z kimś

02.08.07, 11:03
Zajrzałem na forum zwabiony reklamą z innego. Odpowiedź na pytanie w tytule forum jest prosta - z kimś. Dziecko potrzebuje obojga rodziców, matki i ojca, oboje są różni i zapewniają realizację różnego typu potrzeb. Wiem to, bo sam wychowywałem się bez ojca, który miał mnie gdzieś (widywałem go po parę godzin rocznie i nie mam żadnych wspomnień), przypomniał sobie o synku jak ten dorósł i dostał się na (niezłe) studia.

Wychowanie bez ojca często oznacza dla chłopaka stres, obniżone poczucie własnej wartości, brak możliwości zaznania wielu przygód i nauczenia się wielu rzeczy, których powinien się on nauczyć od ojca. Jednym słowem, jest spora szansa, że wyrośnie z niego zakompleksiona pierdoła życiowa.

W dalszej rodzinie mam dwóch facetów, już teraz dorosłych, i muszę powiedzieć, że są w jakimś stopniu upośledzeni i mają (i mieć najprawdopodobnie będą) kłopoty w życiu. Brak ojca wpłynął też niewątpliwie na moje życie, na pewne cechy charakteru, które teraz staram się prostować.

Czy tak musi być, nie wiem. Sporo zależy od matki, ale będzie trudno, to jest fakt. Dziewczynce wychowywanej samotnie przez matkę też będzie ojca brakowało, i to również odbije się na jej dorosłym życiu, ale tutaj znam jedynie opinię psychologa, nie mam własnych doświadczeń.

Co do dawcy genów... parę lat temu oglądałem w TV film (rzecz się działa w USA albo WB) - małżeństwo nie mające szans na dzieci zdecydowało się na (kolejno) trójkę dzieci "z próbówki". Nasienie pochodziło z renomowanego banku spermy, dawcami byli w każdym wypadku anomimowi, ale "topowi" dawcy, biali mężczyźni o dobrym zdrowiu i wysokim IQ (doktoraty, sukcesy itp.). Pierwsze dziecko - dziewczynka - było wybitnie zdolne. Kolejne - syn - nie objawiało już takich zdolności, ale nadal mieściło się w kategorii "bardzo udane dziecko". Trzecie dziecko urodziło się z zespołem Downa - nie pamiętam, czy robili badania i o tym wiedzieli, na pewno postąpili po ludzku i zdecydowali się pokochać i wychować i to ostatnie. Jak widać, sprawy dziedziczenia nie są proste.

Czyli - może spróbuj jeszcze trochę poczekać? Pamiętaj, że facet, który kobietę pokocha, na pewno będzie chciał mieć z nią dzieci.
Obserwuj wątek
    • olamazur Re: Zdecydowanie z kimś 02.08.07, 11:15
      Popieram.
      Dziecko zdecydowanie powinno mieć obydwoje rodziców. Wiadomo, w życiu różnie
      bywa, związki się rozpadają. Ale dziecko niech chociaż ma _szansę_ na normalną
      rodzinę. Zresztą jestem przekonana, że jak Ty (założycielko forum) wejdziesz w
      związek, to już będzie on poważny i rokujący. Twoje doświadczenie i wiek o tym
      świadczą, że nie postąpisz niedojrzale i także niedojrzałego nie wybierzesz smile
      • cassadirisparmio Re: Zdecydowanie z kimś 02.08.07, 22:08
        Zrobię ile będę tylko mogła smile.
    • yosus Re: Zdecydowanie z kimś 02.08.07, 13:38
      Za facetow i psychologow odpowiadac nie moge. Samotne matki znam z wlasnego
      doswiadczenia. Maja niestety sklonnosc traktowac synow jak partnerow zyciowych,
      a za corki 'przezywaja' zycie wpajajac im swoje wszystkie leki i urazy do
      mezczyn. Taka corka ma potem klopoty z budowa normalnych relacji w rodzinie.
      Mam 38 lat, jestem bezdzietna, bede musiala rozpoczac przykra procedure
      rozwodowa. Zawsze chcialam miec dzieci, ale nawet teraz, kiedy perspektywy
      posiadanie normalnej rodziny sa dla mnie kompletnie nierealne, NIGDY nikomu nie
      doradzalabym: zrob sobie dziecko z kimkolwiek, bo na ten problem ciagle patrze z
      perspektywy dziecka wlasnie.
      • cassadirisparmio Re: Zdecydowanie z kimś 02.08.07, 22:07
        Ja z własnego doświadczenia znam pełną rodzinę ale kaleką - bez miłości. Też
        nie polecam. Dlatego przypuszczam jestem tu teraz sama zamiast dzieci z
        wakacyjnego obozu z męzem odbierac...
    • cassadirisparmio Re: Zdecydowanie z kimś 02.08.07, 21:55
      Dziękuję za wypowiedź. Zastanowię się nad tym...
      Powiem tylko, że pełna rodzina nie gwarantuje tego o czym wspomninasz... Wiem
      to na swoim przykladzie. Poczucie braku... Uczucia kieruje się w to miejsce
      gdzie jest "namacalny" brak. Zdaję sobie sprawę, że wiele cech-zachowań
      dziecka można potem tłumaczyć "bo nie miało ojca"... Bo tego powinien nauczyc
      ojciec a ja mu go odebrałam i jestem "ba"... Że "powinien"...to jeszcze nie
      znaczy, że obecny ciałem w związku z matka dziecka faktycznie wychowa, że mając
      dwoje rodziców dostanie się miłość, radość, prawidłowe poczucie własnej
      wartości itd... Wiele osób, tak jak Ty teraz - prostuje swoje charaktery, Ty -
      bo nie miałes ojca, inni - bo mieli rodziców takich a nie innych...
      • yagiennka Re: Zdecydowanie z kimś 03.08.07, 00:08
        Ja też zwabiona z innego forum smile Ale się wypowiem o ojcach. Czytałam kilka
        mądrych artykułów w magazynie Psychologia o tym jak niezwykle wazną rolę pełni
        ojciec, jak jego obecnośc jest istotna dla prawidlowego rozwoju dziecka. Owszem
        to prawda. Ale pod tym warunkiem że ten ojciec JEST w pełnym tego słowa
        znaczeniu. To że jest pełna rodzina niczego nie gwarantuje a nawet czasami
        lepiej by było aby tego ojca nie było wcale. Ja np miałam pełną rodzinę, co z
        tego kiedy ojciec był "duchem", był a go nie było. Nie miał z dziecmi żadnego
        kontaktu, nie rozmawiał z nami, nie bawił się, nie uczestniczył. Jego jedyną
        rolą była "każąca ręka sparwiedliwości", surowe kary i wychowanie, ganienie.
        Prawie nigdy nas nie chwalił, nei przytulał, nie rozmawiał, nie śmiał się z
        nami. Ja nie wiem czy miałam ojca.
        Myślę że gdyby mama wychowyaał nas sama to albo by to nic nie zmieniło albo być
        może byłoby lepiej..
        • dagg Re: Zdecydowanie z kimś 03.08.07, 01:38
          Ale dlaczego zakładacie, że traficie na "złego" ojca?

          Oczywiście nie da się wszystkiego przewidzieć, ale chociażby z rozmów o rodzinie
          partnera można nieco wywnioskować: jaki był jego ojciec, czego on oczekuje...
          • yagiennka Re: Zdecydowanie z kimś 03.08.07, 12:31
            Owszem mozna. Ale dziecko sobie ojca nie wybiera smile Mnie nikt nie pytał czy chce
            miec takiego ojca. A ludzie się zakochuja i popełniają błedy.
            • cassadirisparmio Re: Zdecydowanie z kimś 03.08.07, 23:23
              Mnie też nikt nie pytał czy chcę się wychowywać w rodzinie w której rodzice
              patrzeć na siebie nie mogą smile. Nie doświadczałam wielu -dla niektórych osób
              oczywistych -przyjemności, z posiadania kochajacych rodziców..., to znaczy
              kochali nas, ale zbyt skupieni byli na problemach i na tym, ze nie kochali
              siebie nawzajem i nie umieli się wzajemnie szanować. Dlatego nie miałam nigdy
              parcia na ślub, bo z niczym wspaniałym mi się to nie kojarzyło. I zawsze
              twierdze, że jesli rodzice mają się nienawidzić, to dla dobra dzieci nie
              powinni być razem, bo takim obrazkiem rodziny fundują dzieciom traume i
              problemy na wiele lat..
              • martucha90 Re: Zdecydowanie z kimś 06.08.07, 08:58
                > Mnie też nikt nie pytał czy chcę się wychowywać w rodzinie w której rodzice
                > patrzeć na siebie nie mogą smile. Nie doświadczałam wielu -dla niektórych osób
                > oczywistych -przyjemności, z posiadania kochajacych rodziców..., to znaczy
                > kochali nas, ale zbyt skupieni byli na problemach i na tym, ze nie kochali
                > siebie nawzajem i nie umieli się wzajemnie szanować.

                U mnie było identycznie.

                > Dlatego nie miałam nigdy
                > parcia na ślub, bo z niczym wspaniałym mi się to nie kojarzyło.

                Ja miałam takie marzenia. Moja siostra nie, zarzekała się, że nigdy, że
                nienawidzi ojca i facetów w ogóle. Ja przeszłam terapię i założyłam szczęśliwą
                rodzinę, ojca i jego nową rodzinę odwiedzam. Moja siostra kisi się w nienawiści
                do ojca, nie chce go znać, związki z mężczyznami jej nie wychodzą, legitymizuje
                się feminizmem i zaczytuje w wyskich obcasach, zapewne skończy jako stara
                bezdzietna panna. Ja jestem naprawdę szczęśliwa smile

                > I zawsze
                > twierdze, że jesli rodzice mają się nienawidzić, to dla dobra dzieci nie
                > powinni być razem, bo takim obrazkiem rodziny fundują dzieciom traume i
                > problemy na wiele lat..

                Z traumą się idzie na terapię. Wiem, że jestem monotematyczna, ale jeśli
                chociaż jedna duszyczka skorzysta z porady, to warto...
    • berek_76 Re: Zdecydowanie z kimś 06.08.07, 23:02
      Tylko z kimś.

      Dlaczego? Bo dziecko ma prawo mieć ojca. Wszystkie te teksty o rodzinie,
      niepełnej, czy pełnej, są fałszywe, dopóki dziecko ma stanowić tylko fragment
      wyobrażonej sobie przez nas układanki.

      A dziecko to człowiek. Człowiek, który będzie sobie tworzył swoją tożsamość na
      tym, co mu damy. I nie mamy prawa na wstępie mu odmawiać tego, co jest jednym z
      wazniejszych elementów składających się na podstawę osobowości.

      Błagam, nie wstawiajcie głodnych kawałków o tym, że nawet jak się ojca starannie
      wybierze, to nie ma gwarancji że będize dobry. Różnica jest taka jak pomiędzy
      ostrożną jazdą samochodem, a jazda nieostrożną, bo i tak wypadek się może
      zdarzyć. Tak, nawet starannie szukając, można trafić na bydlaka i sukinsyna, ale
      wtedy mamy przynajmniej świadomość, że zrobiliśmy, co się dało.

      Ale z góry skazać dziecko na brak ojca w życiu tylko po to, żeby zaspokoić swoją
      potrzebę POSIADANIA dziecka... Nie rodzi się dziecka sobie. Dziecko rodzi się
      dla niego samego i powinno się dołożyć wszelkich starań, żeby dać mu to, co
      najlepsze i najważniejsze. Dziecko to nie zabawka, którą sobie fundujemy, nie
      obowiązek, nie powinność. Dziecko - to nowy człowiek. Niezwykłe dzieło,
      cholernie trudne do wykonania nawet kiedy mamy pod ręką wszystkie niezbędne
      narzędzia. Kiedy jedno z nich na wstępie, z założenia odrzucimy - cóż, to z
      reguły tylko dlatego, że nie mamy pojęcia, na co się porywamy...

      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
      • yagiennka Re: Zdecydowanie z kimś 08.08.07, 19:13
        Ja bardzo przepraszam ale jakie praktyczne znaczenie ma świadomośc że jakiś
        facet teoretycznie w tej chwili chce to dziecko z nami mieć i my sobie wierzymy
        że bedzie wszystko jak w bajce? Bo wg mnie żadne. Istotne jest to co się dzieje
        za chwile, za miesiące, za kilka lat. A tego nie przewidzimy.
        Nieprawda. Dziecko rodzi się i dla siebie i dla niego, a żeby górnolotnie
        powiedziec moze i dla świata czy dla kraju smile Posiadanie dziecka to nie ejst
        jakiś durny altruizm, my chcemy coś z tego mieć, pewnie zaspokojoną potrzebę
        czysto biologiczną bo natura nas pcha, pewnie i potrzebę życia też dla kogoś,
        pewnie i spełnienie się w roli społecznej jaką nam kultura narzuca i może i
        myslimy aby na starość czymś sobie ją wypełnić, np dziećmi i własnymi wnukami. I
        tak się ten świat toczy, normalna sprawa. Nikt nie zdaje przed urodzeniem
        dziecka egzaminu, nie dostaje na dziecko patentu, każdy popełnia błedy, nikt nie
        miał łatwego dzieciństwa. Każda kobieta ma prawo zostać matką jeśli tego chce.
        Małżeńtwa wymyśliła cywilizacja a nie natura smile
    • lilyrush Re: Zdecydowanie z kimś 07.08.07, 14:40
      Przyszłam za markeim...
      niezależnie od tego, ze majac roczne dziecko wąłsnei sie rozwodze-
      tylko z kimś. Mi sie z ojcem Małego nie poukładało, ale to nie
      znaczy, że dziecko nie będize miało Taty. Poza tym gdyby mi sie cos
      stało to Tata będzie.
      Reszta pokrywa sie z wypowiedziami przedmówców, tórzy sa na nie
      wobec dziecka "dla siebie".
      • cassadirisparmio Re: Zdecydowanie z kimś 08.08.07, 13:16
        Wychodzi na to, że lepiej zawrócić w głowie pierwszemu z brzegu mężczyźnie a gdy
        będzie już dziecko na świecie to się rozstać z partnerem z powodu "niezgodności
        charakterów" uncertain
    • wikati Re: Zdecydowanie z kimś 04.09.07, 19:28
      naprawdę zrobił się z tego problemsad chyba sami tak sobie go
      nakręciliśmysad,
      mam podobny problem, a dodatkowo mój ginekolog z uwagi na rozwój
      mięśniaka w mojej macicy nakazał mi urodzenie dzieckasad
      i jak tu urodzić skoro właśnie jestem samotnasad,
      Ja też nie chcę samotnego macierzyństwa, a juz na pewno nie chcę by
      powodem do macierzyństwa stał się mieśniak w pochwiesad
      mam w sobie ogrom miłości i bardzo chciałabym stworzyć pełną
      rodzinę!!! ku mojemu nieszczęściu trafiam na mężczyzn, którzy albo
      dzieci miec nie moga lub mają już i nie chcą więcej lub po prostu
      postanowili nie zakładać rodziny.
      i jak tu uczciwie załozyc rodzinę??? nie chcę nikogo łapac na brzuch:
      (

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka