Dodaj do ulubionych

Uccellino gdzie się podziewasz?

17.07.08, 15:44
Pytam tak nieśmiało bo cały dzień cichutko siedzisz... a my tu z
ciekawości usychamy smile
Obserwuj wątek
    • izryn Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 17.07.08, 16:24
      No właśnie też miałam taki wątek zakładać. Uccellino czekamy na
      wieści...
      • biedronka.online Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 17.07.08, 16:28
        Ja tu nowa Ale tez pytam PS. Ponowne dzieki za poprzednie
        informacje smile))
        • 1.madera Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 17.07.08, 17:47
          Uccellino gdzie się podziewasz?
          No gdzieeeee??????????????
          Czekamy!!!
    • uccellino Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 18:15
      Przepraszam, ale dziś jestem ostatni dzień w pracy i miałam mnóstwo
      rzeczy do załatwienia przed zniknięciem. Napisałam zresztą Gosi, że
      odezwę się dopiero wieczorem, miałam nadzieję, że Wam przekaże, ale
      Gosia pewnie leży...

      Po pierwsze primo bardzo dziękuję za całe wsparcie, za kciuki, za
      SMSy big_grinDDDD
      Czułam Waszą troskę cały czas.

      Po drugie primo muszę Wam wszystko opisać, a to chyba strasznie
      długie będzie... Może znów w odcinkach...?

      No bo to było tak. Wczoraj w pracy byłam tez bardzo zajęta, dzięki
      czemu w ogole się nie denerwowałam. Ale jak już dojechałam do
      kliniki, to byłam w totalnej panice. Właściwie od progu porwała mnie
      położna, która zaprowadziła mnie do przebieralni, poprosiła o
      założenie seksownej zielonej "sukienki" i o poczekanie. Przebrałam
      się i zasiadłam na krzesełku, gdzie ogarnęła mnie kolejna fala
      paniki. Musiałam być chyba równie zielona jak sukienka, bo
      dziewczyna, która wyszła z sali zabiegowej popatrzyła na mnie,
      szeroko otworzyła oczy i powiedziała "ale nie ma się czego bać!" ;-
      )))

      Za chwilę położna poprosiła mnie, położyłam się na stole, ona
      potwierdziła moje dane. Przyszła Karwacka, przez okienko poprosiła z
      laboratorium o nasienie, wstrzyknęła, nic nie poczułam, nawet nie
      zorientowałm się, że to już. Potem zrobiła usg. Pęcherzyk
      był "zapadający się". Ja to sobie wcześniej wyobrażałam, że taki
      pęcherzyk, to pęka jak balonik - zostaje sama "skórka". A jak sie
      okazuje, zachowuje się raczej jak balonik przekłuty, z którego
      stopniowo uchodzi powietrze. I mój był własnie taki lekko sflaczały,
      mierzył 23x14.

      Musiałam poleżeć jeszcze 10 minut i poszłam się przebrać. W
      przebieralni zastałam dziewczynę tak przerażoną, że miałam ochotę
      się nią zaopiekować. Chwilkę pogadałam i ubrałam się.

      Potem Karwacka poprosiła nas do gabinetu i dała nam taki papier, ze
      iui była wykonana w tym dniu i o tej godzinie + parametry nasienia.
      I tu ciekawostka: mąż potroił (!!!) koncentrację (jedyny parametr,
      który był poprzednio poniżej normy; teraz 46 mln / ml), ale za to
      pogorszył ruchliwość A i B... No i bądź tu mądry...!

      Karwacka zaleciała nam także "poprawić we własnym zakresie" ;-PPP
      Od soboty przez 12 dni mam brać duphaston.
      I tu od razu pytanie (zamierzam napisać do niej maila, ale zapytam
      też Was): przy ciąży rozpoczętej na progesteronie trzeba go brać do
      końca 12 tygodnia, nie? Tzn. rozumiem, że najpóźniej 30.07 muszę
      zrobić test lub betę, żeby w razie czego kontynuować???

      Dobra, cdn., bo chcę za dnia z biura wyjść.
      Mam nadzieję, że Was uspokoiłam smile)

      Oli, o której jutro usg?
      • 1.madera Re: Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 18:26
        No już mi lepiej.
        Czekamy do 30.07 ...chyba że wcześniej? na betęwink
        I powodzenia życzęwink))
      • bushko Re: Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 18:56
        Uccellino, ale po pregnylu jak zrobisz test za wcześnie to Ci
        falszywie mogą pokazać 2 krechy... chyba 12 dni to najwcześniej...
        trzeba by na nieplodności popytać.... nie wiem jak to betą
        jest...ale Ty chyba nadal w uk będziesz...

        Trzymam kciuki nadal...

        Bushko...
        • uccellino Re: Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 22:03
          > po pregnylu jak zrobisz test za wcześnie to Ci
          > falszywie mogą pokazać 2 krechy... chyba 12 dni to najwcześniej...

          Pregnyl był 15.07, czyli 30.07 to tak spokojnie?


          > ale Ty chyba nadal w uk będziesz...

          Wracam 28.07.
          W Medicover pewnie zrobię, choć dowiedziałam się, że wymagaja
          skierowania uncertain//
          Ale może odpłatnie mogę zrobić bez skierowania...?
          • mamaruda Re: Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 22:15
            no a co to za problem po skierowanie do ogólnego zajść? w 2 minuty bez pytań
            wpisał mi skierowanie do komputera. Tyle że w Medicoverze długo się czeka na
            wyniki. Najlepiej znajdź jakieś CM które ma własne lab wtedy idziesz rano a
            mniej wiecej po 14 mogły by być wyniki.
            • uccellino Re: Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 22:20
              > no a co to za problem po skierowanie do ogólnego zajść? w 2 minuty
              bez pytań
              > wpisał mi skierowanie do komputera.

              Może faktycznie - jakoś się nastawiłam na ginekologa i nie znalazłam
              dobrego terminu. A przecież na progesteron mi ostatnio wypisywła
              internistka.


              > Tyle że w Medicoverze długo się czeka na
              > wyniki.

              Mam skrajnie różne doświadczenie smile)) Ostatnio dzwonią do mnie tego
              samego dnia po południu (przynajmniej w wypadku hormonów).
              • mamaruda Re: Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 22:29
                może maja lab i nie muszą nigdzie tego wysyłać, u mnie to zawsze na następny
                dzień albo jeszcze dłużej, z hormonami też tak było
                • uccellino Re: Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 22:30
                  > może maja lab i nie muszą nigdzie tego wysyłać,

                  Wysyłają, ale szybko dostają.
                  Może to tylko w Wawie tak dobrze działa...?
              • zosienta Re: Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 23:55
                Ja też w Medicover jestem, oni wysyłają do labu na Pasteura i
                wyniki "next day". Toteż ja w razie potrzeby - ostatnio po IVF - tam
                bezpośrednio się udawałam, robisz sobie kartę i masz o 13-14:00
                wynik na internecie siedząc w domku. Po IVF, więc może po IUI też
                trzeba było 3 razy robic betę, aby zobaczyc przyrosty, a gdyby po
                zastrzyku jeszcze coś we krwi było.

                Zwolnienie masz? Jak długo?



                ----
                Moje starania z wykresem ff
                • uccellino Re: Już, już, spokojnie :-)) 18.07.08, 07:56
                  > Ja też w Medicover jestem, oni wysyłają do labu na Pasteura i
                  > wyniki "next day". Toteż ja w razie potrzeby - ostatnio po IVF -
                  tam
                  > bezpośrednio się udawałam, robisz sobie kartę i masz o 13-14:00
                  > wynik na internecie siedząc w domku.

                  Ale to płatne dodatkowo czy w ramach Medicover?

                  > Zwolnienie masz? Jak długo?

                  Nie. Po co? Wczoraj byłam w robocie, a od dziś mam urlop.
                • zosienta Re: Już, już, spokojnie :-)) 18.07.08, 13:50
                  zosienta napisała:

                  Ja miałam po IVF z zwolnienie "z urzędu", ale urlopik lepszy, bo
                  wspólny. Miłego życzę.

                  Sorry Ptaszynko, Trochę pokręciłam, chyba ze względu na późną porę w
                  stosunku do dnia cyklu. W ramach Medicover mozesz miec on-line,
                  musisz tylko osobiście w centrum pin odebrac. Ja wynik mam miec "po
                  południu", a krew przelałam koło 10:00 (zgroza, czekałam ponad
                  godzinę, aby się na 3 min po skierowanie do dr. gin-endo dostac -
                  ale Ty możesz załatwic wcześniej, myślę, że nawet od internisty
                  dostaniesz.

                  Zwolnienie po IVF z urzędu miałam, ale urlop oczywiście lepszy, bo
                  wspólny. Miłego życzę i udanej implantacji.

                  ----
                  Moje starania z wykresem ff
                  • mjulka Zośka! 18.07.08, 14:10
                    Znaczy się betę dziś zrobiłaś?!
                    Czy ja coś plączę, bo mi już oczy cieniami zachodząsmile
                    • zosienta Re: Zośka! 18.07.08, 14:32
                      Poleciałam do Medicover na tzw."wizytę dodatkową" po skierowanie na
                      betę, dostałam jeszcze na t4 i progesteron. Czekam na wyniki.

                      Ale dupka nie przepisała, a od jutra na urlopie, więc się muszę z
                      tymi wynikami, jeśli coś się ukaże, do innej gin-endo biegac we
                      wtorek.

                      Mój mąż mnie zapytał po wizycie czy do psychiatry też mam
                      skierowanie. NIe mam, ale może jutro dostanę.

                      ----
                      Moje starania z wykresem ff
                      • mjulka Re: Zośka! 18.07.08, 14:44
                        Jakby co, to mam zapas dupka w chaciesmile, zawsze podratować mogiesmile
                        Tym bardziej, że ja w gabinecie gina to teraz prawie mieszkam, tyle tych wizyt
                        przed in vitrosmile.

                        O rany, to z ile wyniki?
                        • zosienta Re: Zośka! 18.07.08, 14:58
                          mjulka napisała:

                          > Jakby co, to mam zapas dupka w chaciesmile, zawsze podratować mogiesmile
                          > Tym bardziej, że ja w gabinecie gina to teraz prawie mieszkam,
                          tyle tych wizyt
                          > przed in vitrosmile.
                          >
                          > O rany, to z ile wyniki?


                          Dzięki, Ci za chęci. Ja też tam jakiś mam, ale problem w tym, że
                          liczyłam na błogosławieństwo gin i pewnośc, że dostanę następną
                          receptę.

                          A wyniki? Jeszcze nie ma jest za to To: "W Medicover On-line
                          prezentowane są wyniki badań zamieszczone w elektronicznej
                          dokumentacji Pacjenta dopiero po obowiązkowym sprawdzeniu i opisaniu
                          ich przez lekarza, również w przypadku, jeśli są to wyniki
                          prawidłowe. Medicover nie określa czasu, w jakim wynik badania
                          zostanie udostępniony Pacjentowi i umieszczony na stronie
                          internetowej."

                          ----
                          Moje starania z wykresem ff
                          • mjulka Re: Zośka! 18.07.08, 15:02
                            Buuuusadsadsadsadcryingsad
                            Rozumiem, że fatygować po odbiór osobisty sie nie budziesz?
                        • martucha90 Mjulka! 18.07.08, 15:05
                          > tyle tych wizyt przed in vitrosmile.

                          A propos in vitro, kłujek mojego M mówi, że właśnie kobiety przed in
                          vitro do niego przychodza na aku i że warto. Może Ci się przyda ta
                          informacja, o ile masz jeszcze m-ce w grafiku wizyt tu i tam wink
                          Mój M chciał mnie zapisać na aku, ale kłujek powiedział, że tak
                          sobie, bez konkretnego schorzenia, to nie ma sensu.
                          • mjulka Re: Mjulka! 18.07.08, 15:18
                            Zastanawiałam się nad akusmile
                            W sumie to i u mnie żadnego schorzenia nie stwierdzonosmile, to mówisz, ze nie wartosmile
                            Ale z drugiej mańki, to ludzie chodzą, ot tak dla lepszego samopoczucia - umył
                            oczyścić, czy cóśsmile

                            a miejsce pewno znajdę, bo jeśli z bakterią się nie uporam, to nici z
                            sierpniowej stymulacji i miesiąc będę miała na akusmile
                            • martucha90 Re: Mjulka! 18.07.08, 15:33
                              In vitro już jest konkretnym wskazaniem do aku, lepiej się człowiek
                              stymuluje czy cóś.

                              > Ale z drugiej mańki, to ludzie chodzą, ot tak dla lepszego
                              > samopoczucia - umył oczyścić, czy cóśsmile

                              Ale to chyba wtedy w co inne kłują?

                              No, ja nie pójdę w każdym razie. Nawet to na mnie dobre wrażenie
                              zrobiło, że ten kłujek odradził, znaczy się - na kasę nie naciąga.
                              Mój M mu bardzo ufa i duże nadzieje w nim pokłada...
                              • mjulka Re: Mjulka! 18.07.08, 15:38
                                martucha90 napisała:

                                > > Ale z drugiej mańki, to ludzie chodzą, ot tak dla lepszego
                                > > samopoczucia - umył oczyścić, czy cóśsmile
                                >
                                > Ale to chyba wtedy w co inne kłują?
                                >

                                > Mój M mu bardzo ufa i duże nadzieje w nim pokłada...


                                Marta, przepraszam, bo to może nie na miejscu, ale nie mogłam sie powstrzymaćsmile
                                A Twojego M to w co kłują, bo chyba wiem, na jakim tle to jego aku? ;P;P;P ;-D
                                • martucha90 Re: Mjulka! 18.07.08, 15:47
                                  big_grinDD ...a fe! Mjulka, a fe!... takie brzydkie myśli?
                                  oj, nieładnie ;-DDD
                                  W ucho, w dłonie, w nogi i w podbrzusze wink
                                  • mjulka Re: Mjulka! 18.07.08, 15:53
                                    martucha90 napisała:

                                    > big_grinDD ...a fe! Mjulka, a fe!... takie brzydkie myśli?
                                    > oj, nieładnie ;-DDD
                                    > W ucho, w dłonie, w nogi i w podbrzusze wink

                                    big_grinDDDDD...tak właśnie podejrzewałamsmilesmilesmile
      • oli.2 Re: Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 19:21
        Kochana Uccellino
        Masz tyle na głowie, tyle się wokół ciebie i w tobie dzieje a ty
        pamietasz ze mam jutro USG??????? wow!
        Wieczorem, o 20.00!
        Nie wiem czy dam rade napisać jeszcze wieczorem, bo dojade do domku
        ok23.00, ale jak coś to w sobote, no chyba ze nie wytrzymam hihihi
        Ten odcinek opowieści o iui brzmi optymistycznie.
        Z całego serca zyczę ci groszka! Wam wszystkim !
      • e-dziunia Re: Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 19:44
        no i z głowy smile
        teraz będziemy czekać na owoce smile)))))
        • groszkowa74 Re: Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 20:22
          Gratuluje Ci! Podjelas to trudne wyzwanie, przelamujac bariere
          strachu. Trzymam kciuki, w 1dc, mojego cyklu.

          ---
          Czekając na Groszka
          • asica.p Re: Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 21:36
            nooo w koncu....!!!ja to myslalam ze teraz padne...mam popieprzony internet z
            ery i mi 13 minut otwieral ten watek a ja juz sie nie moglam doczekac co Ty nam
            tu popisalas!!!przez ostatnie pare dni mieszkalam u siostry i mialam pelny
            dostep do neta(normalnego ze tak powiem )a teraz znowu meczarnie,ale
            najwazniejsze ze juz wiem ,co i jak.rozumiem ,ze teraz to pewnie nastepuje
            POPRAWAsmile))trzymam kciuki nadal,nadal!!!!!!
          • uccellino Re: Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 22:26
            > w 1dc, mojego cyklu.

            sad
      • mjulka Re: Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 22:30
        Uccellino, cieszę się, żeś cała i zdrowa i na dodatek w humorze
        doskonałymsmile

        Z tym progesteronem tak właśnie jest, że trzeba do 3 -go pełnego
        miesiąca się nim podpierać i odstawiać też stopniowosmile
        Ja po pregnylu robiłam test już w 12 dniu po podaniu (czuły) i
        wychodził negatywny. Ale bezpieczniej betę zrobić, bo dodtakowy
        stres nie będzie Ci potrzebnysmile

        Jak mówiłam, kciuki trzymam, to i pisać do Was nie mogę, bo stópki u
        mnie mało chwytnesmile

        U mnie w posiewie jakieś dziadoskie bakterie wyszły (M zdrowy i
        podejrzewa mnie o bezeceństwa na bokusmile), także czeka mnie tydzień z
        globulkąsadsadsadsadsad

        Całuskismile
        • mjulka Re: Już, już, spokojnie :-)) 17.07.08, 22:31
          Podobno w szpitalu na Solcu robią betę w mig za jakieś 30 PLNsmile
      • uccellino Wreszcie drugi odcinek 19.07.08, 07:51
        Chciałam już tylko dodać, co było potem.

        Byłam koszmarnie zmęczona tymi nerwami. Jakbym tonę węgla
        przerzuciła. Nie poszliśmy do kina, nie miałam siły. No,
        ale "poprawiliśmy we własnym zakresie" - lekarz kazał! wink)

        Troszkę się zdziwiłam, że we czwartek nie skoczyła temperatura.
        Skoczyła dopiero wczoraj, bardzo wyraźnie, dziś też wysoka, a od
        jutra nie mierzę. W tej sytuacji już się nie martwię, że iui była za
        późno. Może raczej za wcześnie...? wink)

        Pisałam już na wątku Magdy, że wyjaśniłam z Karwacką kwestię
        duphastonu.

        A wczoraj małż zapytał, czy jak się iui uda, to o drugiego robaczka
        będziemy w ogóle starać się "the old fashioned way" czy od razu
        iui big_grinDD
        • zosienta Re: Wreszcie drugi odcinek 19.07.08, 18:58
          uccellino napisała:

          > Nie poszliśmy do kina, nie miałam siły.
          No to chociaż jakieś komedie na dvd, mi dobrze jak widac robią
          ulubione filmy mojego dziecka czyli takie rodzinne: "Dawno temu w
          trawie", "Gdzie jest nemo", "O pszczołach", czakają też nowe trzy
          Shreki.

          > ale "poprawiliśmy we własnym zakresie" - lekarz kazał! wink)
          Fajnie, endorfiny we krwi powinny dobrze robic "well come" dla
          groszka na implantację. Świetny back-up, na wypadek gdyby jednak
          było za wcześnie i możesz zawsze wierzyc, że udało się
          jednak "natral way", bo wiem to byłoby preferowane smile


          > Troszkę się zdziwiłam, że we czwartek nie skoczyła temperatura.
          Mierz, mierz będzie widac jak rosnie.

          > Skoczyła dopiero wczoraj, bardzo wyraźnie, dziś też wysoka, a od
          > jutra nie mierzę. W tej sytuacji już się nie martwię, że iui była
          za
          > późno. Może raczej za wcześnie...? wink)

          j.w.

          >
          > Pisałam już na wątku Magdy, że wyjaśniłam z Karwacką kwestię
          > duphastonu.
          To znaczy? Nie kumam, ale może zaraz doczytam, bo mi wycieczka do W-
          wy zajęła dziś trochę czasu.

          > A wczoraj małż zapytał, czy jak się iui uda, to o drugiego
          robaczka
          > będziemy w ogóle starać się "the old fashioned way" czy od razu
          > iui big_grinDD

          Słodkie myślenie, i takie perspektywiczne wink

          ----
          Moje starania z wykresem ff
    • martucha90 Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 17.07.08, 22:42
      Gratuluję, Uccellino cud dziewczyno, szybkiej decyzji, organizacji
      oraz dzielnego przejścia przez procedury i jeszcze tego, że nie
      fiksujesz "musi się udać, bo jak nie, to oszaleję". Tak trzymaj!
      Pozdrawiam ciepło wink
      • uccellino Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 17.07.08, 22:54
        > nie
        > fiksujesz "musi się udać, bo jak nie, to oszaleję".

        Na razie nie fiksuję...
        Muszę Wam ten drugi odcinek napisdać, tylko na razie siły nie mam.
        Zaległości czytam...

        Co się właściwie wydarzyło u Kalahory? Jakieś kłopoty związkowe?
        I jak Rafi?
        • justmaga Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 17.07.08, 23:01
          Uccellino. To juz za Toba teraz najgorsze jeszcze pzred Toba-
          czekanie.. Ale osobiscie Ci je choc troche umile wink)
          Trzymam kciuki
          • uccellino Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 17.07.08, 23:03
            > Ale osobiscie Ci je choc troche umile wink)

            A czy my jesteśmy domówione? Bo nie mam takiej pewności. Poza tym
            poprosze na maila komórki - Twoją i Chealsyki smile))
            • justmaga Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 17.07.08, 23:05
              a juz prosze bardzo,sparwdz za chwilke..
      • uccellino Marta - specjalistko od nasienia! ;-P 18.07.08, 07:57
        A co Ty myślisz o tak radykalnej zmianie parametrów?
        Pamiętasz, różnice miały sięgać co najwyżej kilku mln... A tu 41 mln
        różnicy...
        • martucha90 Re: Marta - specjalistko od nasienia! ;-P 18.07.08, 08:46
          > A co Ty myślisz o tak radykalnej zmianie parametrów?
          > Pamiętasz, różnice miały sięgać co najwyżej kilku mln...
          > A tu 41 mln różnicy...

          Chyba 31?
          Myślę, że to super wink I pocieszające, że się zdarza. Może wtedy,
          gdy było 15, to Twój M był po jakimś leku albo niedyspozycji?
          A teraz jest w lepszej kondycji, bo ta pora roku bardziej mu
          odpowiada? - No, nie powiedziałam nic mądrego.
          • uccellino Re: Marta - specjalistko od nasienia! ;-P 19.07.08, 07:40
            > Chyba 31?

            Tak, oczywiście, że 31 smile)


            > No, nie powiedziałam nic mądrego.

            Zgadzam się wink)
    • keegan Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 18.07.08, 07:13
      No kurcze, sama załozyłam ten wątek a potem potoczyło mi się tak, że
      nie udało mi się do Was zajrzeć i usychałam tak do rana z
      ciekawości... ale teraz już się tu w końcu dostałam i przeczytałam smile

      Uccellino ja od wczoraj chodzę w przeświadczeniu, że jesteś w ciąży,
      nie wiem czemu tak mam ale tak czuję i chyba nie wytrzymam do końca
      lipca żeby się dowiedzieć czy mam rację smile
      • uccellino Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 18.07.08, 07:54
        > chyba nie wytrzymam do końca
        > lipca żeby się dowiedzieć czy mam rację smile

        Uważam, że w tej sytuacji ja już nie muszę się denerwować wink)
        Normalnie Wy to jesteście dostarczycielkami wszelakich usług, nawet
        denerwowanie się mogę Wam powierzyć. A odkurzyć u mnie żadna by nie
        chciała? wink)
        • keegan Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 18.07.08, 08:30
          "A odkurzyć u mnie żadna by nie chciała? wink)"

          spoko, jestem chorobliwą pedantką, sprzątanie mam we krwi smile

          "nawet denerwowanie się mogę Wam powierzyć"

          jak się swoim cyklem denerwować nie mogę to chociaż cudzym się
          zajmę, a u Ciebie w dodatku jest o co się denerwować wink
          • uccellino Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 19.07.08, 07:43
            > "nawet denerwowanie się mogę Wam powierzyć"
            >
            > jak się swoim cyklem denerwować nie mogę to chociaż cudzym się
            > zajmę, a u Ciebie w dodatku jest o co się denerwować wink

            Jakby któraś sobie życzyła sie ponakręcać, to wczoraj o 20. ogarneła
            mnie senność i ogólne kiepskie samopoczucie, położyłam się i spałam
            jak zabita do rana.
            Proszę bardzo - rzucam tę informację na żer wink))
    • kalahora Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 18.07.08, 08:12
      Uccellino, myślałam to Tobie. nie zaglądałam tu wczoraj, ale widzę że wszystko
      potoczyło się jak powinno. byle rezultat też był właściwy, za to mocno trzymam
      kciuki smile

      w środę dowiedzieliśmy się że Rafi nie dostał się na drugą uczelnię (z jego
      wynikami był 170-ty na 60 miejsc!), nasze rozżalenie było kosmiczne.
      pozbieraliśmy papierki i dostarczyliśmy je wczoraj tam gdzie przyjęli go z
      pocałowaniem w rękę, trzeba będzie pogodzić się z faktem, że szkoła nie ma
      wielkiego prestiżu smile dziś już nie upatruję w tym tragedii, byłaby kraksa gdyby
      nie przyjęli go nigdzie (studia niestacjonarne nie bardzo wchodzą w grę)
      • uccellino Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 19.07.08, 07:45
        > w środę dowiedzieliśmy się że Rafi nie dostał się na drugą
        uczelnię (z jego
        > wynikami był 170-ty na 60 miejsc!), nasze rozżalenie było
        kosmiczne.

        sad((

        Napiszę o Jacko, na wątku o studiach, OK?
    • kasia.kul Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 18.07.08, 08:51
      Uccelino, zobaczysz pod koniec lipca zobaczysz dwie krechy, duża
      bużka smile
      • dabrowianka21 Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 18.07.08, 14:28
        ja też trzymam kciuki żeby cienie sie zmieniły w dwie krechy smile

        Moja siosrta jak drugi raz była w ciaży to miała taki delikatny cien
        na teście że jej M tego nie widział. Ona się upierala że jest smile
        Ale sie udało i jest fajny groszek.
        • viktoria1980 Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 18.07.08, 18:12
          ale to czekanie się dłuży... ja już bym chciała się cieszyć z Twojego Groszka, a
          tu ciągle to czekanie... bleeeeeeee
          • groszkowa74 Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 18.07.08, 19:12
            Uccellino,
            czy juz kopie Mrowka?smile

            ---
            Czekając na Groszka
            • uccellino Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 19.07.08, 07:46
              > Uccellino,
              > czy juz kopie Mrowka?smile

              <rotfl>
              Nie, ale wczoraj przez pół minuty było mi niedobrze wink)
              • 1.madera Re: Uccellino gdzie się podziewasz? 19.07.08, 16:56
                uccellino napisała:

                > > Uccellino,
                > > czy juz kopie Mrowka?smile
                >
                > <rotfl>
                > Nie, ale wczoraj przez pół minuty było mi niedobrze wink)
                >

                No to się zaczyna!!!wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka