Dodaj do ulubionych

Pytanie wielkiej wagi...

03.08.08, 20:37
przynajmniej dla mnie...wink))

Otoz M wciska mi, ze kobiety w ciazy i nie tylko powinny pic GUINESS'a, bo
ponoc zawiera duzo zelaza i jakies tam jeszcze cuda... Slyszalyscie o tym?
Podobno lekarze w UK zalecaja kobietom w ciazy... Czy nasze wyspowe forumki
moglyby zapytac przy okazji swojego GP...? Pliiis. No i oczywiscie ciekawa
jestem Waszych osobistych opinii i doswiadczen na ten temat... Ja nie wiem,
podchodze do tego sceptycznie, to niby nie piwo tylko jakis stout chyba i
alkohol zawiera... zaczynam swirowac jak co miesiac i tyle... ale jeszcze nie
nakrecam sie... choc piersi znowu mi stwardnialy po ok 2 dniowej przerwie...
nie mam czasu sie nakrecac, ...PMS siega nieba i kloce sie z M...wink))

Dobra koniec tego belkotuwink))

Pozdrawiam, trzymajcie sie kochani,

Bushko...
Obserwuj wątek
    • keegan Re: Pytanie wielkiej wagi... 03.08.08, 21:07
      Ja nic o tym Guiness'ie nie słyszłam ale to ciekawa teoria wink
      Nie kłoć się z M to przecież Wasze ostatnie dni na urlopie, niech ten PMS się od
      Ciebie odczepi smile
      • e-dziunia Re: Pytanie wielkiej wagi... 03.08.08, 21:19
        No cóż, kobiety w ciąży faktycznie mają często problemy z anemią więc zaleca się
        im wszystko, co zawiera żelazo smile
        Moja ginka coś mówiła ostatnio o czerwonym winie wink)))
        Oczywiście do wszystkiego należy podchodzić ze zdrowym rozsądkiem, więc ja wolę
        buraki, szpinak i czekoladę, ale jeśli komuś lampka wina czy szklaneczka piwa
        nie przeszkadza, to rzeczywiście można uznać, że dostarczy żelaza do organizmu....
        Ja jednak wolę zdrowsze dla dziecka metody big_grin
        • uccellino Re: Pytanie wielkiej wagi... 03.08.08, 21:26
          > Moja ginka coś mówiła ostatnio o czerwonym winie wink)))
          > Oczywiście do wszystkiego należy podchodzić ze zdrowym rozsądkiem,
          więc ja wolę
          > buraki, szpinak i czekoladę, ale jeśli komuś lampka wina czy
          szklaneczka piwa
          > nie przeszkadza, to rzeczywiście można uznać, że dostarczy żelaza
          do organizmu.

          Nie, nie i jeszcze raz nie!

          Dziewczyny, nie stwierdzono żadnej zależności pomiędzy ilością
          wypitego przez matkę alkoholu ani momentem ciąży a głębokością
          ewentualnego FASu. Tzn. będą takie przypadki, kiedy matka będzie
          balangować, a nie przyniesie to widocznych szkód dla dziecka, a będą
          takie, gdzie jedna lampka, jedno piwo spowoduje bardzo głeboki FAS.
          Po prostu odporność dzieci może byc bardzo różna. I dletego, błagam,
          nigdy nie sprawdzajcie empirycznie, jaką mają Wasze...
          • groszkowa74 Re: Pytanie wielkiej wagi... 04.08.08, 11:05
            Ja jestem za lampka wina ale w trakcie staran, na endosmile Potem
            kategorycznie odstawie alkohol, kazdy!!
            • dabrowianka21 Re: Pytanie wielkiej wagi... 04.08.08, 11:38
              hej hej!

              ja ogladałam straszne programy o tym co sie dzieje jak mamusie pija
              w ciązy. Ale wszystko jest dla ludzi. Nie mozna codziennie.

              Tak sporadycznie, co kilka dni jest ok.

              Mojej siotrze gin powiedziedział że jak bedzie miała stresa to
              lepiej niech lampkę wina wypije. Bo duży stres bardziej może
              zaszkodzić maleństwu niz ta lampka wina smile

              Ale na Ginnesie sie nie znam sad
              • uccellino Re: Pytanie wielkiej wagi... 04.08.08, 11:41
                > Tak sporadycznie, co kilka dni jest ok.

                Co kilka dni, to nie jest sporadycznie. Alkohol pity systematycznie
                co kilka dni szkodzi i bez ciąży...


                > Mojej siotrze gin powiedziedział że jak bedzie miała stresa to
                > lepiej niech lampkę wina wypije. Bo duży stres bardziej może
                > zaszkodzić maleństwu niz ta lampka wina smile

                No własnie takiego zaścianka nienawidzę. Pobiłabym gołymi rękoma
                tego ginekologa, a potem pokazała mu wszystkie dzieci z FASem, do
                których stanu się przyczynił.

                Swoją drogą, co za kraj, w którym wino jest traktowane jako
                podstawowe remedium na stres. Ja chcę stąd wyemigroooowaaać!
                • moni.qa1 Uccellino 04.08.08, 11:59
                  ja widzę, że Ty idealistka jesteś..
                  (to dobrze,moim zdaniem, żeby nie było wątpliwości.)

                  niestety, podejście do alkoholu jest tu jakie jest
                  od razu uprzedzę, że sama piję alkohol, ale do połowy cyklu, żeby
                  potem nie mieć do siebie pretensji

                  a podejście jest zazwyczaj takie, że to co złe, to przecież spotyka
                  innych ludzi..
    • moni.qa1 Uccellino 04.08.08, 12:03
      a wracając do ginekologów - magików, to mojej przyjaciólce taki hmm,
      powiedzmy lekarz, kazał palić, bo odstawienie miało być szokiem dla
      organizmu
      • dabrowianka21 Re: Uccellino 04.08.08, 12:10
        ale myslicie że lampa czerwonego wina
        raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie może zaszkodzic?
        • moni.qa1 Re: Uccellino 04.08.08, 12:15
          www.pijodpowiedzialnie.pl/jestes-w-ciazy-nie-pij/wprowadzanie-w-problematyke

          Polskie Towarzystwo Ginekologiczne informuje:
          KAŻDA ilość alkoholu spożywanego w czasie ciąży może doprowadzić do
          uszkodzenia płodu

          Owszem, jedna lampka może zaszkodzić
        • uccellino Re: Uccellino 04.08.08, 12:18
          > ale myslicie że lampa czerwonego wina
          > raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie może zaszkodzic?


          OCZYWIŚCIE, ŻE TAK!!!

          Napisałam wyżej - nie ma żadnego związku między ilością alkoholu a
          głębokością FASu. Czyli może być jedna lampka -> bardzo poważne
          uszkodzenia mózgu. Loteria!!! Ja nie gram...
          • dabrowianka21 Re: Uccellino 04.08.08, 12:21
            hej hej!

            dzieki dziewczyny. Nie zdawalam sobie sprawy z tego sad
            • martucha90 Re: Uccellino 04.08.08, 12:26
              Ja też stoję na stanowisku, że alkoholu ani kropelki wink
              • dabrowianka21 Re: Uccellino 04.08.08, 12:30
                ja myslalam że to zależy od ilości i częstości sad

                Ale jak obejżałam sobie program o wadach mózgu i rozwojowych to
                troche się zdziwiłam.

                Jedna kobieta piła lampkę wina do obiadu na wakacjach.
                Ale nie wiedziałam że jest w ciązy. Maluszek miał po tem wady
                rozwojowe sad
                • uccellino Re: Uccellino 04.08.08, 12:37
                  > Jedna kobieta piła lampkę wina do obiadu na wakacjach.
                  > Ale nie wiedziałam że jest w ciązy. Maluszek miał po tem wady
                  > rozwojowe sad

                  Własnie tak to działa, niestety. W tej sprawie ostrożności nigdy za
                  wiele. Dlatego ja nigdy nie piłam po owu. Ale mnie za to wyśmiały na
                  Niepłodności sad(( Akurat tam - gdzie cena zdrowia dziecka powinna
                  być najwyższa... uncertain
                • martucha90 Re: Uccellino 04.08.08, 12:53
                  > Jedna kobieta piła lampkę wina do obiadu na wakacjach.
                  > Ale nie wiedziałam że jest w ciązy. Maluszek miał po tem wady
                  > rozwojowe sad

                  O matko sad(((((( A ja piłam w piątek, sobotę i niedzielę, a w
                  poniedziałek test pokazał 2 kreski... No ale byłam _p e w n a_, że
                  nic z tego, w końcu 21 nieudanych cykli może uśpić czujność, nie? Na
                  pociechę (sobie) dodam, że podobno przez pierwsze 2 tygodnie zarodek
                  jest chroniony i nic do niego nie dociera, no i nie piłam dużo.
                  • uccellino Re: Uccellino 04.08.08, 13:12
                    Marta, no jak nie wiedziałaś, to nie wiedziałaś. Było, minęło. Przy
                    Twoim czasie starań też bym w ciążę nie wierzyła.

                    Najważniejsza jest przyszłość. Bądź już grzeczna i już.

                    Też słyszłam, że póki nie ma łożyska, to można wszystko, ale jakoś
                    nie będę tego sprawdzać, więc musisz zapytać kogo innego.
                    • martucha90 Re: Uccellino 04.08.08, 13:33
                      Mnie nietrudno być grzeczną wink) I tak mnie od wszystkiego odrzuca.
                      Kawę miałam mocne postanowienie pić, i co? Kilka dni po teście piłam
                      po 2-3 dzienie, a teraz nie mooogęęę, na sam pomysł mój żołądek puka
                      się w swoje żołądczane czoło. Herbatę przestałam słodzić, bo na
                      jakąkolwiek propozycję czegoś słodkiego też się puka. I tym to
                      sposobem nie ja rządzę sobą, tylko Groszek rządzi mną. Jak tak dalej
                      pójdzie, dam mu na imię Apodykt.
                      • uccellino Re: Uccellino 04.08.08, 13:54
                        > na sam pomysł mój żołądek puka
                        > się w swoje żołądczane czoło.

                        <rotfl>
        • skomroch1 Re: Uccellino 04.08.08, 12:31
          Ja na początku odstawiłam wszystko, co potencjalnie mogło by zaszkodzić
          Groszkowi. Jedynym grzechem była słaba kawa z dużą ilością mleka.I tak żyjemy w
          czasach, kiedy wszystko jest chemicznie zanieczyszczone i chcąc niechcąc
          dostarczamy dziecku mnóstwo szkodliwych substancji.Trzeba uważać szczególnie na
          początku, kiedy wszystko się kształtuje.Takie zachowanie pozwoliło mi też na
          zapewnienie sobie psychicznego komfortu-co by sie nie stało ja robiłam wszystko
          aby było najlepiej.
          Guinnes? Pyszny, ale mocny...
          • uccellino Re: Uccellino 04.08.08, 12:41
            > Ja na początku odstawiłam wszystko, co potencjalnie mogło by
            zaszkodzić
            > Groszkowi.
            > I tak żyjemy w
            > czasach, kiedy wszystko jest chemicznie zanieczyszczone i chcąc
            niechcąc
            > dostarczamy dziecku mnóstwo szkodliwych substancji.Trzeba uważać
            szczególnie na
            > początku, kiedy wszystko się kształtuje.


            Święta racja. Ja w piątek nabyłam ekologiczne środki czystości i w
            sobotę sprzątałam w maseczce chirurgicznej wink))
          • dabrowianka21 Re: Uccellino 04.08.08, 12:45
            Ja sie nie boje ostawienia alkocholu, ale sie balam odstawienia
            leków. Podobno nie mozna brać aspiryn ani nic podobnego.

            Jakos sobie tego nie wyobrazałam.

            Ale na prawie rok odstawiłam wszystkie leki - tylko homeopatia i
            witaminy sporadycznie. Na gardło tylko preparaty ziołowe które mozna
            brac w ciąży.

            Alkohol tez ostawiłam na prawie rok. Bez problemów.

            Ale skoro mam takie problemy, to troche wyluzowałam.
            Jak poczuję że mam szansę i bede jajeczkować to znowu wszystko
            odstawie. Tak jak piszecie żeby miec luz psychiczny że sie nie
            szkodzi maleństwu smile
            • kajaxsx Re: Uccellino 04.08.08, 13:17
              Ja odstawiłam alkohol, kawę i mocna herbatę definitywnie, sprawę
              ułatwia mi fakt, że absolutnie nie mam ochoty na w.w. napoje. (tzn.
              teraz, w ciąży, bo jeszcze 2 miesiące temu uwielbiałam)
              Uccelino, a który u Ciebie tydzień?, pytam bo nie czytałam forum
              przez jakiś czas.
              • uccellino Re: Uccellino 04.08.08, 13:30
                Piąty smile))))))
              • uccellino Re: Uccellino 04.08.08, 14:11
                Udała mi się pierwsza inseminacja - wyobrażasz sobie?? smile))

                Dziewczyny mi tu bardzo pomagały i na etapie wysiadywania jaja i
                przed zabiegiem, a potem się za mnie denerwowały i nakręcały - no ja
                miałam luz i komfort smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka