Dodaj do ulubionych

Eh, mam dosc...

11.09.08, 15:13
Dziewczyny, wybaczcie ton mojego lisciku...
Bardzo jestem juz zmeczona naszymi staraniami...Juz mi sie nie chce.
Chce, aby rownowaga i spontanicznosc wrocily... To juz okolo 21 moze
22 cykl staran. Jestem pewna, ze tym razem znow nic, bo nic nie
czuje. Tyle kobiet wokol raduje sie z macierzynstwa, a mnie nie jest
dane. Chce przywyknac do tej mysli i wiecej nie plakac. Jestem
zmeczona.

Obserwuj wątek
    • gosiaczek557 Re: Eh, mam dosc... 11.09.08, 15:46
      To przez co przechodzimy w wielomiesięcznych staraniach o dziecko
      jest naprawdę trudne. Ciężko jest to wszystko znieść, te co
      miesieczne rozczarowania... ale nie wolno nam tracić nadziei!

      U mnie to też 20 cykl starań. Są takie miesiące kiedy też jestem juz
      staraniami zmęczona. Wtedy... odpuszczam sobie, nie robię tesów owu,
      nie śledzę cyklu, kochamy się wtedy kiedy mamy ochotę a nie wtedy
      gdy "powinniśmy". Nie oczekuję pozytywnego wyniku. Łapię oddech.
      Cieszę się z innych rzeczy, które przynosi mi życie.

      I wierzę bardzo mocno, że i ja będę wkrótce mamą. Nie w tym
      miesiącu, to w następnym, albo za pół roku, albo za rok ale będę.
      Nauczyłam się nie zazdrościć innym kobietom ciąży czy dziecka. Jak
      widzę kobietę w ciąży, to myślę sobie "ooo... ja też tak niedługo
      będę wyglądać" i uśmiecham się sama do siebie, bo to taka piękna
      myśl.

      Wiem, że to nie jest takie proste, kiedy przychodzi zwątpienie czy
      wogóle się uda po kolejnych nieudanych próbach. Ale spróbuj. Stań
      przed lustrem i powiedz sobie "moje dziecko już gdzieś na mnie
      czeka, będę mamą, i to jaką piękną będę mamąsmile)) może nie w tym
      miesiącu, może nie w tym roku, ale na 100% będę".

      Życzę Ci lepszego nastroju i samopoczuciasmile
      Gosiaczek
    • keegan Re: Eh, mam dosc... 11.09.08, 19:12
      Nadave, ja też mam za sobą ponad 20 cykli starań i wiem co to znaczy "zmęczenie
      materiału" ...
      Też bym chciała to wszystko olać i zacząć żyć tak jak kiedyś... ja już nawet nie
      pamiętam jak to jest jak nie liczy się każdego dnia cyklu...
      Tyle, że ja przy każdym kolejnym cyklu wmawiam sobie, że to ten ostatni i tak
      koło się toczy smile
      • nadave Re: Eh, mam dosc... 11.09.08, 21:21
        Dzieki dziewczyny...Nie wiem czy to chwilowe czy nie...Ale w kosc
        daje ostro. Wiem, ze takie dolki to nic nie daja, wrecz przeciwnie -
        dzialaja destrukcyjnie.I to nie tylko na mnie, ale i na relacje z
        mezem, z najblizszymi. I wtedy jest niemilo. Dziewczyny, tak mi
        smutno, ze nie moge sie miec dziecka. Mam przeciez w sobie tyle
        milosci... Jak juz napisalam, musze nauczyc sie z tym zyc.
        Dziekuje za slowa otuchy...
        • asica.p Re: Eh, mam dosc... 11.09.08, 22:17
          ja w Ciebie wierzesmilezreszta w Was wszystkie...odkad sie tu z Wami znalazlam,tyle
          dziewczyn juz zagroszkowalo,ze hej!bedzie dobrze!!!
          buziaczki
    • maja.the.bee Re: Eh, mam dosc... 11.09.08, 22:55
      nadave, kazda z nas przez to przechodzi...w dobrym miesiacu tylko pare dni, ale
      zdaza sie ze i wiecej...
      i wiekszosc z nas ma "staz", poronienia i lata na karku, taka to juz uroda tego
      forum
      i to ciagle rozdarcie - dalej? rzucic to? przec? poddac sie? miec nadzieje? nie
      miec nadzieji? myslec? nie myslec?
      przeciez buddyjski mnich by sobie z tym nie poradzil!
      ale najwazniejsze, ze jestsmy w kupie
      bo kupy nikt nie ruszy! smile
      glowa do gory smile
      sciskam cie mocno
      m
      • nadave Re: Eh, mam dosc... 12.09.08, 00:00
        Dziekuje...
    • chealsyka27 Re: Eh, mam dosc... 13.09.08, 10:30
      Nadave, jak ja Cie rozumie... dopadla mnie dzis @, wiec humor na
      weekend cudowny....pozdrowka...


      Czekając na cud...
      • po_trzydziestce1 Re: Eh, mam dosc... 13.09.08, 14:18
        Nadave, ja Ciebie też doskonale rozumiem. Żyć z tym balastem
        staraniowym ciężko, ale myśl, że miałabym zrezygnować i nie urodzić
        dziecka jest dla mnie czymś niewyobrażalnym. Zatem wybieram
        mniejsze "zło" czyli starań cdsmile I dopóki starczy mi sił, zdrowia i
        pieniędzy nie odpuszczęsmile Kurczę, ja rozumiem, że ciężko wygrać w
        totka, że ciężko jest mieć wille z basenem i w cholerę kasy, ale
        kurczę zajść w ciążę i urodzić dziecko?! Przecież to powinna być
        naturalna kolej rzeczy, to powinno być proste, realne i możliwe do
        osiągnięcia!!! Też jestem mega wkurzona na te pieprzone starania, na
        to, że nie wychodzi. Jeszcze jakbyśmy z mężem mieli słabe wyniki to
        byłabym w stanie sobie to wszystko jakoś tłumaczyć. Ale nie jestem.
        Nie wiem czemu nam nie wychodzi. Ciągle zakładam, że potrzebujemy
        więcej czasu. U mnie jeszcze nie minął ten "magiczny" okres roku
        starań, abym miała wpadać w dołka. Ale jak tu kurczę w dołka nie
        wpadać, jak mija miesiąc za miesiącem, a u nas nic się nie zmienia.
        No może poza tym, że jesteśmy starsismile A to kolejny powód do
        smutkówsmile I tak się to kręci wszsytko w mojej głowie wokół jednego
        tematu. Ale damy radę Nadave, razem będzie nam raźniej przez to
        wszystko przejść.
        • maja.the.bee Re: Eh, mam dosc... 13.09.08, 14:23

          > staraniowym ciężko, ale myśl, że miałabym zrezygnować i nie urodzić
          > dziecka jest dla mnie czymś niewyobrażalnym. Zatem wybieram
          > mniejsze "zło" czyli starań cdsmile I dopóki starczy mi sił, zdrowia i
          > pieniędzy nie odpuszczęsmile
          Ale jak tu kurczę w dołka nie
          > wpadać, jak mija miesiąc za miesiącem, a u nas nic się nie zmienia.
          > No może poza tym, że jesteśmy starsismile A to kolejny powód do
          > smutkówsmile

          no to przybij piatke, sama bym tego lepiej nie wyrazila! smile
          • po_trzydziestce1 Re: Eh, mam dosc... 13.09.08, 19:23
            Maju, przybijam piątkęsmile))
      • chealsyka27 Re: Eh, mam dosc... 13.09.08, 16:10
        mialo byc rozumiem, oczywiscie....smile
        • nadave Re: Eh, mam dosc... 13.09.08, 16:33
          Dziejue za mile slowa i za wsparcie. Ja naprawde staram sie byc
          silna i jakos sobie radzilam do momentu jak moja kolezanak (jedna z
          wielu) urodzila blizniaki. Wiem, ze to nie powod, aby tak panikowac
          i naprawde ciesze sie, ze urodzila dziewczynki. Ale kurcze ile moge
          sie usmiechac????? To niby nic takiego, kochac sie i zajsc w ciaze,
          ale tylko dla tych, ktore wpadly lub nieplanowaly dzidzi. Mam w
          sobie tyle milosci dla mojego dziecka.... ale nadziei juz coraz
          mniej. Przepraszam, ale dla mnie to juz za dlugo...Psycha mi chyba
          siada...
    • nadave i jeszcze jedno 13.09.08, 16:35
      Mam dzis mala impreske w domu i mama zamiar sie upic smile
      • po_trzydziestce1 Re: i jeszcze jedno 13.09.08, 19:28
        nadave napisała:

        > Mam dzis mala impreske w domu i mama zamiar sie upic smile

        I bardzo dobrze, masz moje błogosławieństwosmile Napij się, wyluzuj,
        zapomnij choć na chwilę, baw się, życie toczy się dalej. Życie to
        też zabawa, imprezy i różne in. przyjemności, z których na razie
        możesz się cieszyć. Gdy już będziesz miała małego Ktosia w brzuszku
        Twoje życie się troszkę przewartościuje. Póki co cieszmy się z tego
        co mamy, żeby do końca nie zwariowaćsmile
        • justmaga Re: i jeszcze jedno 14.09.08, 09:29
          pewnie teraz masz kaca wink Mowia,ze zwatpienie jest bardzo wazne bo
          odbicie potem daje wiecej sily... Wiec sobie watp ile chcesz a
          potem.. no sama wiesz..
          • nadave Re: i jeszcze jedno 14.09.08, 12:46
            Hej dziewczyny. jestescie fantastyczne smile Kaca nie mam...no moze
            maly bol glowy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka