a glany..?

IP: *.76.classcom.pl 29.01.04, 12:06
co sadzicie o glanach w gory?
    • Gość: Adek Re: a glany..? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 16:06
      > co sadzicie o glanach w gory?
      chyba w góry głupoty:)))
      • Gość: ree che Re: a glany..? IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.04, 14:00
        ja chodzę w glanach, jest mi dobrze w nich:)) Jeśli są już rozchodzone to czemu
        nie?
    • fuga94 Re: a glany..? 07.02.04, 13:43
      Witaj
      Moim zdaniem nie!Porównaj choćby wagę buta.Po 10h naszlaku raczej
      współczuję.W Tatry zdecydowanie odradzam.Podeszwa niwprzewidywalna gdy jest
      mokro,o przemakalności nie wspomnę.Zostaw w domu.Buty górskie owszem
      kosztują,ale na dłuższą metę to się opłaca. Dla orientacji proponuję
      www.ehoryzont.pl W miarę gotówki, podeszwa "wibram" i membrana "goretex".
      Pozdrowienia Maciej




























      • Gość: OLO I Re: a glany..? IP: *.if.uj.edu.pl / *.if.uj.edu.pl 07.02.04, 16:08
        Czy twoi starzy mieli buty z goretexu?? Dawniej wszyscy w glano podobnych
        trepach z "Podhala" i nikt nie narzekał. Więc tereaz tez się da.
        • fuga94 Re: a glany..? 15.02.04, 16:18
          Witaj
          Widzisz,moi Rodzice chodzili po górach od? do 1938r.Ja osobiście "przerobiłem"
          klika par butów od czeskich "pionierek"zlat 60.do kolejnych butów
          z "Podhala".Ale zawsze były to buty turystyczne.Glany wykombinowali angielscy
          dokerzy,o ile się nie mylę,jako buty robocze.Sam do tej pory chodzę w
          kolejnym "Nowym Targu" i ok.Natomiast buty trekkingowe AKU posiada moja Pani i
          to naprawdę inna bajka.Sprawdziły się w długim deszczu na śliskim podejściu na
          Bystry Przechód (Tatry Słowackie)i w paru innych trasach 10-12 godzinnych.
          Pozdrowienia Maciej
          • Gość: greyrat Re: a glany..? IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 17.02.04, 07:03
            pięć lat łażę po górach w desantowcach i są doskonałe. lekkie, dobrze
            opinające, jedyny problem to wentylacja, ale stopy mi przywykły (łażę w nich
            przez cały rok od tychże 5 lat).
            oczywiście ciężkie glany, a zwłaszcza martensowate (sztywne w dodatku) w górach
            to z lekka przyciężkawy pomysł...
    • Gość: Anie Re: a glany..? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.04, 00:50
      Małe pytanie: czy wy tu rozwazacie wyjscie zima w Tatry w glanach??
      • Gość: kasia Re: a glany..? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.02.04, 16:00
        oj chyba ktoś czytać nie umie. Autorka tylko sie zapytała o glanach w góry. i
        owszem Tatry równa się góry, ale czy GÓRY = Tatry? niekoniecznie. i nikt nie
        powiedział, ze zimą...
    • Gość: b00g13 Re: a glany..? IP: *.net / *.pl 19.02.04, 10:09
      dwa razy miałem glany ze soba w górach - pierwszy i ostatni, mimo że to była
      wycieczka szkolna i zrobiliśmy ledwo chochołoską. warto uzbierać 300-400 zeta i
      kupić sobie porządne buty trekkingowe.
      co do desantówek, kiedyś sam w tym zaiwaniałem, ale naprawdę jak się porówna to
      nie warto - niewarto.
      • kiwit74 Re: a glany..? 22.02.04, 15:47
        Byłem latem w Tatrach w "skokach". Przełaziłem w nich 2 tygodnie non stop.Po
        wedrówce 10 godzinnej czułem przez podeszwę każdy kamień.Dwa lata temu kupiłem
        buty trekkingowe.Gore-tex wibram ,nieprzemakalne. Nie ma co porównywać. Warto
        wydać 400-500 zł.Polecam markę Chiruca. Do zobaczenia na szlaku.
        • Gość: iza Re: a glany..? IP: 80.51.113.* 23.02.04, 07:39
          Jeśli Ci miłe Twe stopy i chcesz cieszyć się ich ładnym widokiem, pożegnaj się
          z glanami na czas wyjazdu w góry :):)
          Zgadzam się z moimi przedmówcami, że jedynym dobrym rozwiązaniem są
          profesjonalne ( no może w miarę, bo za profesjonalizm w pełnym słowa znaczeniu
          trezba sporo zapłacić) utki. Sztywne, zabudowane, na dobrej podeszwie,
          niekoniecznie z wkładką z gore, ale dobrze, jak mają jakąs tam..Sama od wielu
          lat używam różnych "wariacji obuciowych" Boreala i szczerze sobie chwalę.
          Jeśli chodzisz dużo, to sama powinnaś zauważyć różnicę, jeśli tylko wskoczysz w
          takiego butka, to nóżki same Cię poniosą niczym koooooozicę.........;);)
          • Gość: marian Re: a glany..? IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 22:20
            chodzę w glanach po górach w lato i w zimę i jest mi dobrze:)Jeedyny minus to
            poślizgi na lodzie,ale w butach typowo turystycznych jest to samo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja