Gość: Agnieszka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.08.06, 07:59
Wybieramy się w góry:) O dokładnej marszrucie zdecydujemy w trakcie, ale
zaczynać chcieliśmy z Wisły lub Ustronia. Wczoraj sprawdziliśmy połączenia i
ceny. Jeśli nie zdecydujemy się na podróż 'rzeźnią' jak za dawnych studenckich
czasów to czeka nas (z internetowego sprawdzania tak wynikło - jeszcze sobie
podzwonimy)albo - oczekiwanie na przesiadkę w środku nocy, albo opłata za
przejazd w okolicach 90 PLN od osoby w jedną stronę. Taniej by nas wyniosła
podróż samochodem niż transportem zbiorowym. Wcale się nie dziwię, że ludzie
przestają jeździć pkp i pks i wybierają transport własny - taniej, wygodniej,
bezpieczniej (szczególnie jeśli posiada się na pokładzie trzech kierowców).
Tylko co zrobić z samochodem jeśli zejdziemy z gór po dwóch tygodniach???
Macie jakieś pomysły na sposób podrózowania w tamte okolice, bo na 'rzeźnię'
mój mąż nos krzywi - chyba się zestarzeliśmy:)