truski1
31.08.07, 11:22
Szukając w Internecie sprzętu do sprzątania, wpisałam "zamiatacz" i
znalazłam to:
Zamiatacz
Pewien bezrobotny starał się o stanowisko sprzątacza w Microsofcie.
Dyrektor personelu przyjmuje go i każe zaliczyć test (zamiatanie
podłogi), po czym stwierdza: "Jesteś przyjęty, daj mi twój e-mail,
wyślę Ci formularz do wypełnienia, oraz datę i godzinę, na która
masz się stawić w pracy". Zrozpaczony człowiek odpowiada: "Nie mam
komputera, ani tym bardziej e-mail'a". Wtedy personalny mówi mu, że
jest mu przykro, ale ponieważ nie ma e-mail'a, wiec wirtualnie nie
istnieje, a ponieważ nie istnieje, wiec nie może dostać tej pracy.
Człowiek wychodzi przybity; w kieszeni ma tylko 10$ i nie wie, co ma
zrobić. Przechodzi koło supermarketu. Postanawia kupić
dzisięciokilową skrzynkę pomidorów. Potem chodząc od drzwi do drzwi
sprzedaje cały towar po kilogramie i w ciągu dwóch godzin podwaja
swój kapitał. Powtarza te transakcje jeszcze trzy razy i wraca do
domu z 60 $ w kieszeni. Uświadamia sobie, że w ten sposób może z
powodzeniem przeżyć. Wychodzi z domu coraz wcześniej, wraca coraz
później i tak każdego dnie pomnaża swój kapitał. Wkrótce kupuje wóz,
później ciężarówkę, a po jakimś czasie posiada cala kolumnę
samochodów dostawczych. Po pięciu latach mężczyzna jest właścicielem
jednej z największej sieci dystrybucyjnej w Stanach. Postanawia
zabezpieczyć przyszłość swojej rodziny i wykupuje polisę
ubezpieczeniowa. Wzywa agenta ubezpieczeniowego, wybiera polisę i
wtedy agent prosi go o adres e-mail, aby mógł wysłać mu propozycje
kontraktu. Mężczyzna mu wtedy, że nie ma e-mail'a. "Ciekawe - mówi
agent - nie ma pan e-mail'a, a zbudował pan to imperium? Niech pan
sobie wyobrazi, czego dokonałby gdyby go pan miał!!"•Mężczyzna
zamyślił się i odpowiada: "Byłbym zamiataczem w Microsofcie!!"
Morał nr 1 tej historii: - internet nie jest rozwiązaniem dla
problemów twojego życia.
Morał nr 2 tej historii: - nawet, jeśli nie masz e-mail'a, a
pracujesz wytrwale, możesz zostać milionerem.
Morał nr 3 tej historii: - jeśli dostałeś te historie przez e-
mail'a, to znaczy, że jesteś bliżej sprzątacza, niż milionera....
Miłego dnia
P.S. Nie odpowiadaj na tego mail'a. Poszedłem sprzedawać pomidory...